RSS
Wpisy
Komentarze

ZŁE NAWYKI

Stojąc pod śliwką, zagapiony w sina dal i nie myśląc o czymkolwiek , postrzegłem w warstwie astralnej, odrywający się sam listek od krzewu.
Wyraźnie spadający listek rozbudził moja czujność , zciągając mnie w warstwę fizyczną. Czy to było iluzją czy spadł on w realu , pytałem. Eeeee, zmyśliłem go sobie. Ruch był przecież trochę przyspieszony i zbyt bezszelestny, by mógł się odbyć fizycznie. Uwagę miałem skoncentrowana pól metra od tego miejsca, postrzegając ruszenie się cienio- liścia.
W przerwie na papieroska spoglądałem nieobecny na wprost siebie. Spadający tym razem listek, rozbudził moje zdziwienie.Teraz pewien bylem, ze upadek odbył się fizycznie. Dostrzegalna różnica w postrzeganiu.
Spadając poruszył okoliczne listki. Odzyskując w pleni świadomość zdarzyłem postrzec drgające od uderzenia pozostałe liście.
Rozmyślając nad tym i porównując oba te przypadki, dałem nura ponownie w stan głębokiego zastanowienia , graniczącego z zamarciem w całkowitym bezruchu. Na wprost mnie poruszyły się krzaki i cala gałąź zachybotała jak podcinana pila. Cos się w nich szamotało, wprawiając je w ruch. Zamierający czas, umożliwił mi postrzeganie tego kłębiącego się ruszenia jak na spowolnionym filmie. Jakaś chmura szarości oderwała się od krzewu , szybując wprost na pobliskie drzew,oddalone o 5 metrów.Chcąc bliżej się jej przypatrzyć otworzyłem fizyczne oczy na oścież i postrzegłem malutkiego ptaszka siadającego na jabłoni. Dlaczego zwiałeś z krzewu właśnie wtedy gdy się na niego zagapiłem?
Bo obrywasz gałęzie zaszumiało wiatrem!!! Przypomniałem sobie ,ze przy byle okazji obrywam listki w lesie ,w czasie spacerów, rozkoszując się ich dotykiem .Czyż bym nieświadomie śpiącym ciałem robił to również?

Wczoraj przyleciał do mnie Noble. Dal się wspaniale odczuć.Trwało to krotko ale było super rozpoznawalne. Sekunda zdziwienia i nawiązaliśmy kontakt nadzmysłowy. Trafiłem wieczorem na jego komentarz na forum Darka. Wypowiadał się o gumociescie- ciałku energetycznym-eterycznym, w temacie w którym bylem mocno zaangażowany i rozpętałem dyskusje, prosząc go o wypowiedz. Pisząc posta, dodał oooo a teraz mi coś mi się zrobiło i mogę się ruszać, mając na myśli prawdopodobnie jakieś dostrzegalne zmiany w ciałach niefizycznych. Angażując się w pisanie postu nie zwrócił uwagi ze szybuje śpiącym ciałem za granice do Norymbergi, wydzierając się mi do ucha jeeeestem.
Eh co to była za konsultacja i błyskawiczna wymiana myśli.

3 komentarzy do “ZŁE NAWYKI”

  1. 25 cze 2008 @ 08:53Krzysztof

    Uuuuu! Niedobry Zbyszek! Niedobry! Nie rozumiesz, że zadajesz drzewkom ból? Słusznie ptaszek się na Ciebie pogniewał ;)
    Swoją droga nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek zdołał tak skomunikowac się z nieczłowieczą formą życia, a wychowałem się praktycznie w lesie…
    Jednakże do dziś pamiętam, jak zawsze lubiłem wspinać się na wysokie sosny, na brzegu lasu, wsłuchiwałem się wtedy cały w ich szum…
    Pomijając okres opętania miałem z przyrodą bardzo dobre stosunki – zawsze byłem na nią wrażliwy, zawsze mnie pociągała, aż do dziś.
    Zbyszku, poeksperymentuj z tym rozmawianiem ze zwierzętami a potem mnie nauczysz, co?

  2. 28 cze 2008 @ 19:34Zbyszek

    Czytając teksty na twoim blogu nabrałem przekonania ,ze często tkwisz świadomie w ciele eterycznym . Za tymi opętaniami kryje się moim zdaniem twój świadomy wybór. Tak jak byś rezygnował z udziału wyższych ciałek w twoim życiu na korzyść silnych emocji, charakterystycznych dla osób mających częste wyjścia w ciele eterycznym. Dzieje się wtedy dużo ale traci się kontrole nad zapiskami w pamięci. Duch rozdziela się na wiele płaszczyzn wytwarzając poczucie wielu osobowych obecnosci. Przypominane mysli czy skłonności mogą przybrać dla nas osobowy charakter. Będzie to o wiele częstszą przyczyną zaburzeń niż astralne elementale.

  3. 30 cze 2008 @ 08:32Krzysztof

    Musze przyznać, że od pewnego czasu pracuję nad panowaniem nad emocjami – po prostu miewały nade mną zbyt wielką kontrolę.
    W ustawiniach wyszło, że ten elemental to ktoś z moich przodków. Dla mnie jest to coś/ktoś, kto mam mnie nauczyć panowania nad emocjami. Z pamięcią rzeczywiście mam problemy.
    Po co te skłonności miałyby być przypominane?

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby komentować.