Zjawiska paranormalne

13) WIELICZKA, WSPÓLNE ŚNIENIE -WSPÓLNE SPOTKANIA, EKSPERYMENTY, DYSKUSJE.- INTEGRACJA FORÓW

barek-450.jpg
grota-600-46.jpgnasza-klasa.jpgogien.jpg
www.blaue-sau.at/
*

13) WIELICZKA, WSPÓLNE ŚNIENIE -WSPÓLNE SPOTKANIA, EKSPERYMENTY, DYSKUSJE.- INTE

NTEGRACJA FORÓW
Biorąc udział w pomyśle Korny,eksploracji niefizycznej do Wieliczki, nie bylem tym zbyt zachwycony. Od dawna już nie chciało mi się brać w czymś takim udziału.
Ślęczenie z zamkniętymi oczyma i oczekiwanie na delikatności, wydawało mi się trochę nudną czynnością. Kolejne potwierdzenie, ze to jest możliwe, ze istnieją dymensje, rożne niefizyczne plany,- to coś chyba jest już nie dla mnie, gdy tyle innych zaniedbanych spraw czeka na rozwiązanie i wywołuje we mnie niepokój..
Później się okazało, ze tak nieprzychylne nastawienie, miało duży wpływ na przebieg tego eksperymentu. Rozmawiając z Conchita, dowiedziałem się, ze coś ja zniechęcało do aktywnego uczestniczenia w tej podroży. Jakiś wewnętrzny głos mówił jej, nie rób tego i tak nic z tego nie wyjdzie.

Calosc wpisu przenosze na bloga   kunstarena.com 31.08.2016 wpis po zmianie wkrotce sie pojawi.

3 myśli nt. „Zjawiska paranormalne

  1. Anna

    Hej!
    Dziś zobaczyłam ta wspaniałą salę podziemnego królestwa zobaczymy czy i
    mi uda się tam dziś w nocy wylądować, jeśli moje wrażenie było dość
    silne to myślę ze tak, jak nie dziś to innej nocy na pewno tam się
    znajdę, jako dziecko byłam w Wieliczce, pamiętam krasnale z zlizanymi
    brodami i nosami w związku z jakimś przesądem, ze to przynosi szczęście
    czy dobre zamążpójście, oraz wielkie słone jezioro w którym ponoć nie
    można sie utopić, oraz niestety prześladował mnie jeden obraz z
    encyklopedii dla dzieci- fotografia sanatorium dla chorych na płuca
    ,sala wykuta w podziemiach Wieliczki i masę białych łóżek z chorymi,
    budziło to we mnie bardzo przykre skojarzenia, tak ze chyba jednak jedno
    z moich ciał utknęło tam bo raz śniło mi się ze tam zmarłam…
    Czy to ma byc tam jakis bal? sala wygląda na balową. Jest dość wielka
    myślę, ze fajnie było by tam wewnątrz latać:) Opowieści oob przypominają
    mi natychmiast bajkę o Piotrusiu Panu!
    Ogólnie zaintrygował mnie temat wstrząsów ,chciałam sie bardziej
    szczegółowo o to wypytać, mój mąż
    często mówi ze mam w nocy drgawki, ja sama czasem je czuję, co to
    dokładnie jest? Kiedyś podróżując rano autobusem do szkoły ponad 2,5 h do
    internatu w poniedziałki, zasypiałam i potem łapał mnie paraliż nie
    mogłam się ruszyć i myślałam ze naprawdę jak jakoś tego nie zrobię to
    umrę i już po mnie,dlatego wielki wysiłkiem woli bo nie było to łatwe
    usiłowałam ruszyć głowa,i jakoś wracałam do siebie, drgając było to
    okropnie niemiłe uczucie!!! Tym bardziej takie ubezwłasnowolnienie w
    autobusie…bałam się ze nagle będzie moja stacja a ja nie będę mogła
    się ruszyć… Ten stan związany z całkowitą bezbronnością zawsze
    strasznie mnie przerażał, raz ze trudno się otrząsnąć, dwa ze często coś
    się pojawiało…np ptak wleciał do pokoju i ciągnął mnie za
    włosy…niefizyczny ale całkiem autentyczny. Czy nie daj Boże jakaś
    postać o niewiadomych zamiarach. Rozumiem ze te drgawki to są wtedy jak
    się wychodzi albo wraca ze snu czy oob,a ten straszny paraliż? Szczerze
    mówiąc boje się go. Dopiero czytając trochę na forum oobmaniaka-Darka,
    wyluzowałam trochę i udało mi się zachowując świadomość wylądować w
    oob,tylko pod wpływem lektury jego książki,bez paraliżu…
    Uczucie całkowitej świadomości w tym stanie zachwyciło mnie! Byłam dalej
    w swoim pokoju tylko lekko unosiłam się ponad ciałem patrzyłam w okno a
    obraz zaczął się przesuwać jak w pędzącym pociągu, najfajniejsza była ta
    świadomość i niezwykłość ,oraz zupełna cisza i autentyczność tego
    wydarzenia i taki lekki wiatr, jak w bajce:) uczucie wolności, super!
    Pozdrawiam!
    Anna

  2. Zbyszek Autor wpisu

    Wczoraj, malując czerwone kwiatki na płótnie, zrobiłem paskudny obraz. Gdy oceniałem go rozczarowany, to wyskoczyłem górna częścią ciałka astralnego do przodu. Przypominało to trochę zatrucie żołądka, drganie na całym ciele, występujące na parę sekund przed zwracaniem. Trwało chwilkę, ale wyraźnie dostrzegłem towarzyszące mi przeszywające mnie uczucie.
    Cochita tego dnia miała wizje czerwonych kwiatów, odczuwając wielkie niezadowolenie ze swojej pracy artystycznej. Co za niezwykle sprzężenie. Nie przypominam sobie bym w tym czasie informował kogokolwiek o mojej artystycznej rozterce. Leżałem co prawda, godzinę jak obtłuczony, ale wyraźnie sobie przypominam, ze nie molestowałem znajomych tym nieszczęściem.
    Zaczynam się bać coraz bardziej moich niepowodzeń.
    Siedząc przed monitorem, postrzegłem, ze w czasie czytania tekstów wnikam w niego cielskiem mentalnym lub astralnym, co jest przyczyna zmęczenia a nawet wzrostu mojego ciśnienia krwi. W czasie rozwiązywania logicznych łamigłówek, wychylam głowę astralna na zewnatrz ciała fizycznego, schylając ja w stronę klatki piersiowej. Myślę wtedy sprawniej, z wielka łatwością zapamiętując okoliczności logicznej łamigłówki.
    Takie filozofowanie kończy się szybkim siwieniem włosów.
    Gdy uderzymy się w coś twardego, zdarza się nam czasami uśmierzyć na chwilkę rozrywający nas w tym miejscu ból. Towarzyszy temu wysuniecie z tego miejsca ciała astralnego. Po takich doświadczeniach, funkcja układu nerwowego wydaje mi się trochę przereklamowana:))
    Czym jest wiec sztuka koncentracji? Coraz częściej stawiam sobie takie niesforne pytanie.

  3. Pingback: Eksperymentmentalny;Wieliczka.Trzy fora ,czyli jak to sie robi oraz wspólne wnioski. « Kraina Snów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *