<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Zjawiska paranormalne</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 09:38:53 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html/comment-page-1#comment-1405</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 07:37:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2950#comment-1405</guid>
		<description>Czesto robilismy ze znajomymi halucynacje, obrazy niczym nie rozniace sie od tych rzeczywistych. Dobrze je widac. Najlatwiej postrzegaja je osoby wprawione w odpowiedni nastroj.
Dzieki mysloksztaltom hula cala intuicja i komunikacja miedzy zwierzakami. Poza obrazem sla sobie ludzie cale pakiety informacji roznej masci i odcieni, ktore moga byc odczytywane na rozny sposob, w zaleznosci od stanu, w jakim sie znajduje obserwujaca je istota. Co moga zrobic takie mysloksztalty? Aaaaa duuuuuzo moga zrobic, byc nosnikiem swiadomosci:)) ha, ha , a nawet mozna nimi kogos pocalowac w szyje.
Myslksztalty najczesciej robimy w sroku nas, calym torsem. Sa one tej samej natury co nasze cialo astralne. Natury, znaczy, ze cialo astralne robimy odczuciem swiadomoscia swojego istnienia i to wystarcza. Reszta wytwarzanych form i ksztaltow leci jak w snie, cale pejzarze modeluja sie psim swedem,- moderowanie nieuswiadamianymi pragnieniami , czy aktualna mysla na pulpicie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czesto robilismy ze znajomymi halucynacje, obrazy niczym nie rozniace sie od tych rzeczywistych. Dobrze je widac. Najlatwiej postrzegaja je osoby wprawione w odpowiedni nastroj.<br />
Dzieki mysloksztaltom hula cala intuicja i komunikacja miedzy zwierzakami. Poza obrazem sla sobie ludzie cale pakiety informacji roznej masci i odcieni, ktore moga byc odczytywane na rozny sposob, w zaleznosci od stanu, w jakim sie znajduje obserwujaca je istota. Co moga zrobic takie mysloksztalty? Aaaaa duuuuuzo moga zrobic, byc nosnikiem swiadomosci:)) ha, ha , a nawet mozna nimi kogos pocalowac w szyje.<br />
Myslksztalty najczesciej robimy w sroku nas, calym torsem. Sa one tej samej natury co nasze cialo astralne. Natury, znaczy, ze cialo astralne robimy odczuciem swiadomoscia swojego istnienia i to wystarcza. Reszta wytwarzanych form i ksztaltow leci jak w snie, cale pejzarze modeluja sie psim swedem,- moderowanie nieuswiadamianymi pragnieniami , czy aktualna mysla na pulpicie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html/comment-page-1#comment-1042</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 13 Aug 2010 07:23:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2950#comment-1042</guid>
		<description>Ludzie potrafią przewartościować w partnerze opinie, bez werbalizowania własnych wniosków, jedynie o czymś myśląc i to na odległość.
Mialem tak często z przyjaciółmi. Oglądałem jakiś fascynujący film wieczorem a oni śnili jego treść tej samej nocy.
Któregoś wieczoru, szykowałem przeciery z papierówek. Bylo ich strasznie dużo , obierałem, obierałem, az cierpliwość straciłem. Uf, pomyślałem sobie wtedy, może je rozdać. Tej samej nocy , do znajomej, w śnie podjechał jakiś facet z ciężarówką i wysypał cala przyczepę jabłek przed domem. Następnego dnia znajoma, opowiadała ze strachem o jabłkach.
Takie sytuacje zdarzały mi się również bez śnienia, na codzie, bez artykułowania myśli,- gdy utrzymywałem jakaś idee w umyśle i kierowałem ja do odbiorcy.
Znajomi , tez są niezłe gagatki i słyszą, odczuwają takie momenty, gdy zachodzi miedzy nami taki kontakt.
Dzieje sie to na okrągło miedzy nami wszystkim. Obdarzeni różną wrażliwością, nie reagujemy jednak na treść takich przekazów, gubiąc się najczęściej w natłoku naszych własnych myśli.

Tak, tak powiedział rozbawiony Joachim Bauer do mojego kolegi. Lustrzane neurony iskrzą gdy obserwujemy również malpy. Gdy wykonują jakiś ruch, to korzystamy z naszej mapy, umożliwiającej nam zrozumienie jej zachowania. Gdy obserwujemy robota, neurony zamierają leniwie, zjawisko nie wystepuje.
Ha, mowie do przyjaciela, to spytaj go o coś. Jeżeli ktos mnie nie widzi, gdyż stoję za jego plecami i pomimo tego, klarownie odczuwa to co mu wkleję w umysł i jakaś czynność czy myśl, to co się mu w głowie iskrzy,- no wiesz, tak jak to robiliśmy miedzy sobą, wtedy na zlocie oobe, z ta kiełbasą wetknięta w gębę.
Na to nie ma chyba jeszcze odpowiedzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie potrafią przewartościować w partnerze opinie, bez werbalizowania własnych wniosków, jedynie o czymś myśląc i to na odległość.<br />
Mialem tak często z przyjaciółmi. Oglądałem jakiś fascynujący film wieczorem a oni śnili jego treść tej samej nocy.<br />
Któregoś wieczoru, szykowałem przeciery z papierówek. Bylo ich strasznie dużo , obierałem, obierałem, az cierpliwość straciłem. Uf, pomyślałem sobie wtedy, może je rozdać. Tej samej nocy , do znajomej, w śnie podjechał jakiś facet z ciężarówką i wysypał cala przyczepę jabłek przed domem. Następnego dnia znajoma, opowiadała ze strachem o jabłkach.<br />
Takie sytuacje zdarzały mi się również bez śnienia, na codzie, bez artykułowania myśli,- gdy utrzymywałem jakaś idee w umyśle i kierowałem ja do odbiorcy.<br />
Znajomi , tez są niezłe gagatki i słyszą, odczuwają takie momenty, gdy zachodzi miedzy nami taki kontakt.<br />
Dzieje sie to na okrągło miedzy nami wszystkim. Obdarzeni różną wrażliwością, nie reagujemy jednak na treść takich przekazów, gubiąc się najczęściej w natłoku naszych własnych myśli.</p>
<p>Tak, tak powiedział rozbawiony Joachim Bauer do mojego kolegi. Lustrzane neurony iskrzą gdy obserwujemy również malpy. Gdy wykonują jakiś ruch, to korzystamy z naszej mapy, umożliwiającej nam zrozumienie jej zachowania. Gdy obserwujemy robota, neurony zamierają leniwie, zjawisko nie wystepuje.<br />
Ha, mowie do przyjaciela, to spytaj go o coś. Jeżeli ktos mnie nie widzi, gdyż stoję za jego plecami i pomimo tego, klarownie odczuwa to co mu wkleję w umysł i jakaś czynność czy myśl, to co się mu w głowie iskrzy,- no wiesz, tak jak to robiliśmy miedzy sobą, wtedy na zlocie oobe, z ta kiełbasą wetknięta w gębę.<br />
Na to nie ma chyba jeszcze odpowiedzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html/comment-page-1#comment-851</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 19:24:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2950#comment-851</guid>
		<description>http://www.youtube.com/watch?v=KJEEYEPNQSg&amp;feature=related</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=KJEEYEPNQSg&#038;feature=related" rel="nofollow">http://www.youtube.com/watch?v=KJEEYEPNQSg&#038;feature=related</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html/comment-page-1#comment-843</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 May 2010 08:09:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2950#comment-843</guid>
		<description>Ciałka maja rożne oblicza, zależy to od fantazji autorów:) .W religiach tez pojawiają się odmienne opisy, inaczej dzielone a  nawet przypisuje się im odmienne  funkcje. Byli nawet w historii tacy co uśmiercali Boga odbierając człowiekowi podmiot.
W Egipcie mieli 6, z szósta jaźnią a w Rzymie dwie, ducha i dusze, coś tam skrobie o tym Marek Aureliusz. Gdy łączono je ze sobą , malała ich liczba. Sumowano ich funkcje ułatwiając filozofowanie, wygodne ale fatalne w skutkach
Ciekawe pozycja to prace
A. Powell, 
F. Bardon  
Osho. 
rozpuszczani  po necie.
Kabala również się nimi zajmuje, no może nie bezpośrednio a całymi warstwami  w których istnieją  rożne  ciałka, tz nasza jaźń sobie je robi wnikając w wieloświat:).
Jest tyle ciałek ile światów. Kto je znajdzie, wie ile może w nich zastać swoich części.Oczywiście jeśli jest żywy, bo jak już się zwiesił w fizyku to na pewno jedno ma mniej:)
Jak ta różnorodność wyobrażeń ciałkowych, daje człowiekowi w kość, odczułem w czasie odwiedzin mojej mamy. Siedziała zastraszona, bo ksiądz powiedział jej ze jestem szarlatanem, ona tez , gdyż widzi duchy. Biedulka ledwo się rusza już po 80-tce i zwierzyła się nieopatrznie księdzu z odwiedzin duchów w czasie modlitwy. Co rusz ktoś ze zmarłej rodzinki ja odwiedza.
Nie ma duchów w takiej postaci!!! To szatan się za nimi skrywa, powiedział w porywie księżulek
Trochę trwało zanim przekonałem ja ze ksiądz był ciapciak a  my to nie szarlatany.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciałka maja rożne oblicza, zależy to od fantazji autorów:) .W religiach tez pojawiają się odmienne opisy, inaczej dzielone a  nawet przypisuje się im odmienne  funkcje. Byli nawet w historii tacy co uśmiercali Boga odbierając człowiekowi podmiot.<br />
W Egipcie mieli 6, z szósta jaźnią a w Rzymie dwie, ducha i dusze, coś tam skrobie o tym Marek Aureliusz. Gdy łączono je ze sobą , malała ich liczba. Sumowano ich funkcje ułatwiając filozofowanie, wygodne ale fatalne w skutkach<br />
Ciekawe pozycja to prace<br />
A. Powell,<br />
F. Bardon<br />
Osho.<br />
rozpuszczani  po necie.<br />
Kabala również się nimi zajmuje, no może nie bezpośrednio a całymi warstwami  w których istnieją  rożne  ciałka, tz nasza jaźń sobie je robi wnikając w wieloświat:).<br />
Jest tyle ciałek ile światów. Kto je znajdzie, wie ile może w nich zastać swoich części.Oczywiście jeśli jest żywy, bo jak już się zwiesił w fizyku to na pewno jedno ma mniej:)<br />
Jak ta różnorodność wyobrażeń ciałkowych, daje człowiekowi w kość, odczułem w czasie odwiedzin mojej mamy. Siedziała zastraszona, bo ksiądz powiedział jej ze jestem szarlatanem, ona tez , gdyż widzi duchy. Biedulka ledwo się rusza już po 80-tce i zwierzyła się nieopatrznie księdzu z odwiedzin duchów w czasie modlitwy. Co rusz ktoś ze zmarłej rodzinki ja odwiedza.<br />
Nie ma duchów w takiej postaci!!! To szatan się za nimi skrywa, powiedział w porywie księżulek<br />
Trochę trwało zanim przekonałem ja ze ksiądz był ciapciak a  my to nie szarlatany.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html/comment-page-1#comment-842</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 May 2010 08:17:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2950#comment-842</guid>
		<description>Po zlocie ciągnęło mnie strasznie myślowo do uczestników. A ten powiedział to a tamten tamto. Ups, już wpadałem w śnienie, kończąc rozmowy otępiały. Dość tego, pomyślałem . Zwiąże się sznurkiem. Okręciłem paskiem, aż coś strzyknęło, w wyobraźni oczywiście. A teraz się możesz wyginać jak chcesz. Ups , zaczęło się we mnie wić żmijsko i w głowie kręciło. ha, ha, taki jesteś !
Wzrok utracił ostrość, jak na wielkiej karuzeli. Stop a teraz ręce , związałem sznurami, potem nogi.
Ok, siedzi spokojnie, ani rusz. Po chwili, odzyskałem wspaniale samopoczucie i ciągoty na zlot się urwały.
To coś co się w nas wije w transie, to nasze ciało astralne, napędzane pragnieniem wyjścia  poza ciało.
To nasz cień, albo szatan, jak kto woli. W psychologi mówi się o integracji cienia, procesie, ......
Wspaniała zabawa w czyściec na ziemi, jeszcze za życia. Jak zintegrować własny cień, własne obawy, wyparte leki, i napięcie, ha, to jest właśnie w sam raz temat na oobe. Rozwijając to zagadnienie, znajdziemy przyczyny dlaczego mamy takie jatki w medytacji i tak ciężko cielsko opuścić.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po zlocie ciągnęło mnie strasznie myślowo do uczestników. A ten powiedział to a tamten tamto. Ups, już wpadałem w śnienie, kończąc rozmowy otępiały. Dość tego, pomyślałem . Zwiąże się sznurkiem. Okręciłem paskiem, aż coś strzyknęło, w wyobraźni oczywiście. A teraz się możesz wyginać jak chcesz. Ups , zaczęło się we mnie wić żmijsko i w głowie kręciło. ha, ha, taki jesteś !<br />
Wzrok utracił ostrość, jak na wielkiej karuzeli. Stop a teraz ręce , związałem sznurami, potem nogi.<br />
Ok, siedzi spokojnie, ani rusz. Po chwili, odzyskałem wspaniale samopoczucie i ciągoty na zlot się urwały.<br />
To coś co się w nas wije w transie, to nasze ciało astralne, napędzane pragnieniem wyjścia  poza ciało.<br />
To nasz cień, albo szatan, jak kto woli. W psychologi mówi się o integracji cienia, procesie, &#8230;&#8230;<br />
Wspaniała zabawa w czyściec na ziemi, jeszcze za życia. Jak zintegrować własny cień, własne obawy, wyparte leki, i napięcie, ha, to jest właśnie w sam raz temat na oobe. Rozwijając to zagadnienie, znajdziemy przyczyny dlaczego mamy takie jatki w medytacji i tak ciężko cielsko opuścić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/zjawiska-paranormalne-2_2950.html/comment-page-1#comment-841</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 May 2010 09:07:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2950#comment-841</guid>
		<description>Zastanawiałem się z Wolfgangiem, -jak doszło do tego podebrania mojej głowy. Wolfgang spieszę wkrótce relacje, jak to został &quot;reptylianem&quot;:)
Szykujemy graficzne tabele wieloświata, do końca tygodnia pojawia się prawdopodobnie w części niemieckiej bloga, wsparte tekstem UP.
Warminy również szykuje niespodziankę.

Trochę o niebezpieczeństwie ingerowania w czyjeś biopole, Fragment tekstu bioenergoterapeuty, nadesłany  przez  Herbine:)
&lt;em&gt;
&quot;Niektóre informacje zawarte w tej książce wielu czytelnikom mogą się kojarzyć z pograniczem fantastyki naukowej. Ze względów bezpieczeństwa dla osób, które nie są przygotowane do pracy bioenergoterapeutycznej, nie podaję dokładnych instrukcji dotyczących ingerencji w biopole człowieka. Dlaczego to robię, wyjaśniam dokładnie w niniejszej książce. Nie radzę nikomu wchodzić w biopole na swój sposób - lekkomyślnie i naiwnie w przekonaniu, że nic złego nie może się zdarzyć. Tego typu poczynania mogą być niebezpieczne nie tylko dla osoby prowadzącej, ale także dla jej dzieci, ponieważ to na nie częściowo transformuje się to, co za pomocą samoregulacji biopola do nas wraca. Wchodzenie w biopole drugiego człowieka jest dozwolone i bezpieczne tylko dla osób posiadających wysoki poziom energii, rozwinięte zdolności bioenergoterapeutyczne, charakteryzujących się wysokim poziomem etyki zawodowej i rzetelnym przygotowaniem do tej pracy.&quot;
&lt;/em&gt;
http://www.marjanogorevc.si/index2.php?page_id=86

http://artelis.pl/artykuly/16564/droga-do-lepszego-zycia-diagnostyka-karmy-wg-siergieja-nikolajewicza-lazariewa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zastanawiałem się z Wolfgangiem, -jak doszło do tego podebrania mojej głowy. Wolfgang spieszę wkrótce relacje, jak to został &#8222;reptylianem&#8221;:)<br />
Szykujemy graficzne tabele wieloświata, do końca tygodnia pojawia się prawdopodobnie w części niemieckiej bloga, wsparte tekstem UP.<br />
Warminy również szykuje niespodziankę.</p>
<p>Trochę o niebezpieczeństwie ingerowania w czyjeś biopole, Fragment tekstu bioenergoterapeuty, nadesłany  przez  Herbine:)<br />
<em><br />
&#8222;Niektóre informacje zawarte w tej książce wielu czytelnikom mogą się kojarzyć z pograniczem fantastyki naukowej. Ze względów bezpieczeństwa dla osób, które nie są przygotowane do pracy bioenergoterapeutycznej, nie podaję dokładnych instrukcji dotyczących ingerencji w biopole człowieka. Dlaczego to robię, wyjaśniam dokładnie w niniejszej książce. Nie radzę nikomu wchodzić w biopole na swój sposób &#8211; lekkomyślnie i naiwnie w przekonaniu, że nic złego nie może się zdarzyć. Tego typu poczynania mogą być niebezpieczne nie tylko dla osoby prowadzącej, ale także dla jej dzieci, ponieważ to na nie częściowo transformuje się to, co za pomocą samoregulacji biopola do nas wraca. Wchodzenie w biopole drugiego człowieka jest dozwolone i bezpieczne tylko dla osób posiadających wysoki poziom energii, rozwinięte zdolności bioenergoterapeutyczne, charakteryzujących się wysokim poziomem etyki zawodowej i rzetelnym przygotowaniem do tej pracy.&#8221;<br />
</em><br />
<a href="http://www.marjanogorevc.si/index2.php?page_id=86" rel="nofollow">http://www.marjanogorevc.si/index2.php?page_id=86</a></p>
<p><a href="http://artelis.pl/artykuly/16564/droga-do-lepszego-zycia-diagnostyka-karmy-wg-siergieja-nikolajewicza-lazariewa" rel="nofollow">http://artelis.pl/artykuly/16564/droga-do-lepszego-zycia-diagnostyka-karmy-wg-siergieja-nikolajewicza-lazariewa</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

