ZAGINIĘCIA LUDZI

TELEPORTACJA

Był 14 lutego 1900 roku. Grupa uczennic z australijskiej pensji wyruszyła na walentynkowy piknik pod Wiszącą Skałę. Piknik odbywał się u podnóża Mount Macedon w stanie Wiktoria. Cztery uczennice: Miranda, Marion, Irma i Edith odłączyły się od grupy. Za zgoda nauczycieli poszły mierzyć skały. Zmęczone – zasnęły.
Jakiś czas potem Edith wróciła. Była w szoku. Zdołała tylko wyjaśnić, że po przebudzeniu koleżanki nie reagowały na jej pytania i krzyki. Wpadły w trans, w końcu zniknęły za skalnym załomem. Jak by tego było mało, nauczycielka matematyki Greta Mc Craw oddaliła się od piknikowiczów i także zniknęła!
Wezwano pomoc. Wszczęto poszukiwania. Brały w nich udział także psy tropiące. W tydzień po pikniku odnalazła się jedna z dziewcząt, Irma. Była w stanie skrajnego wyczerpania. Nie pamiętała niczego, co zdarzyło się od momentu, gdy wpadła w trans. Nie miała butów ani pończoch, ale jej stopy nie były nawet otarte! Za to na czole Irmy pojawiło się dziwne, regularne nacięcie.
Zdarzenia z lutego 1900 roku próbował wyjaśnić posterunkowy Bumpher z komisariatu policji w Woodend. Przesłuchiwana przez niego Edith zeznała, że podczas panicznej ucieczki ze skały widziała… czerwoną chmurę. Po przesłuchaniu pozostałych uczestniczek wycieczki okazało się, że dwa zegarki, jakimi dysponowała grupa, zatrzymały się w tej samej chwili, około południa! Bumpherowi nie udało się jednak wyjaśnić, co się wydarzyło pod Wiszącą Skałą. Aborygeni twierdzą że Wisząca Skała jest przeklęta i omijają ją wielkim łukiem. Przez wiele lat bezskutecznie szukano zaginionych uczennic i ich nauczycielki. Po dziś dzień ich zniknięcie pozostaje tajemnicą. Na podstawie tego wydarzenia powstała książka i film o nazwie „Piknik pod Wiszącą Skałą”

Filmik do tej historiihttp://www.kinomaniak.tv/film/Piknik-pod-Wiszaca-Skala/37956
ZA znikanie tajemnicze ludzi winna jest ich zdolnosc do wchodzenia w oobe eteryczne. NA cialo eteryczne mowi sie gumociasto, silna sila ktora uniemozliwia odejscie zbyt daleko od ciala fizycznego. Gdy ktos odejdzie nim od ciala fiyzcznego, pare metro , to cos jak guma go sciaga do ciala. Dla niektorych cialo eteryczne to odczuwany wielki ciezar.Czasami ludzie radza sobie i zdejmuje je jak skafander, czy rozcinaja jak nozem fieranke. Wtedy wychodza jakby z ciala eterycznego kolejnym cialem, dotyczy to tych co wiedza co robia. Znikanie wyglada mi na pewien dziw, w ktorym ludzie nabieraja rozpedu i przedzieraja sie za ta parometrowa granice przyciagania do ciala fizycznego i wtedy albo im cialo fizyczne samo leci do miejsca w ktorym sie jazn zatrzymala z pozostalymi cialami i przyklejajac pojawia sie w innym miejscu znienacka, albo rozpada i powstaje od nowa w nowym miejscu. Odleglosc zdaje sie nie miec znaczenia.
Istnieje opcja znikniecia i zawieszenia sie we mgle. Sam sie kiedys zwiesilem na 5 minut,. ze zniknieciem ciala fizycznego.
W innych przypadkach wracalem natychmiast wolany myslami kolegi, slyszalem go wrecz jak w zwyklych obe, gdy ktos o mnie intensywnie mysli.. Znikajacy ludzie wisza prawdopodobnie we mgle, z zamrozona swiadomoscia , lub odnalezli inny dom , tracac przy tym mozliwosc powrotu do swiata fizycznego.
Dobrze sie modlic do znikajacych, myslec o nich proszac o powrot by wrocili, stara metoda ale skuteczna. Moj znajomy mnie sciagnal szantazem z nad wielkiego jezora, myslac , iz jak nie przyjde to jedzie samochodem do domu i mnie zostawi. Wlasnie wtedy gdy juz prawie odchodzil , zdecydowalem sie do niego wrocic, wskakujac w swiat fizyczny naprzeciwko niego.( jakies 10 metro odleglosci nas dzielilo.) Doskonale pamietam ten moment. Uciekinierzy jezeli uslysza, to sie moze ockna z czegos jak letarg ( stan swiadka) i dadza dyla z niczego, ladujac w swiecie fizycznym. Samo znikanei ma pewne fazy, ktore moga byc zakryte przed oczyma znikajacego, moze byc najnormalniej nic nie widac z tego dziwa, tylko obudzenie w innym miejscu z przesunieciem do przodu w czasie(przeczekanie). Mozna powiedziec bajki jakich malo, obstaje jednak zdecydowanie przy mojej wersji, gdyz samemu mi sie pare razy takie dziwy przytrafily i to w ostatnich miesiacach. pozdro waleczni badacze swiadomosciWczoraj sluchalem Ryska na radiach o dzieciach teczowych, mogacych  znikac i byc niewidzalnymi, Calkiem rozsadny wniosek, choc brzmi jak bajka. Jedno ale. Oni nie przyjda po tych krysztaklowych a wyksztalca w sobie ta umiejetnosc. Zrobic to moze raczej kazdy, tyle ze wymaga ta umiejetnosc, sporo poswiecenia, rodzaju wyrzeczenia, moze i pol zycia. Nie ma sie wiec ich co bac , ze beda broic, gdyz ten co potrafi swiadomie znikac, bedzie od rzeczy, rozumiejac o wiele bardziej harmonie niz ten gamon co nie znika. Moim zdaniem kiedys wszyscy na ziemi beda teczowi, jeje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *