Zaburzenia czasu i przestrzeni


Najwiecej zamieszania w glowach robi ta przyszlosci. Juz pal licho, czy sa duchy z dymensjami swiadomosci kosmicznej, czy fizyczne rzeczywistosci, ale ta przyszlosc, ktora mozna zobaczyc. Nastepstwa uzania czegos takiego rozwala na lopatki. Sam sie bronie przed tym, nie mogac polatac rozerwanej w strzepy wyobrazni. PAre razy mialem spotkanie z duchami, ktore mowily co sie stanie, ale to bylo w granicach domyslnosci, lub ich wielowymiarowej aktywnoscii. To znaczy iz, tam widac zdarzenia zanim sie rozegraja w fizyku, bo rozgrywaja sie na innej predkosci, jakby w wymiarach planowania samego zdarzenia. Sa, cos jak inne predkosci knucia i wolniejsza juz predkosc wykonywania zdarzenia fizycznego. Ale leci jakby tylko do przodu, co umozliwia przeczekanie czasu w przypadku teleportacji, cos jak wyrwanie sie z naszej fizycznej lini czasu, odczekanie i wskoczenie ponownie. Gy wszyscy sie juz zestarzeli, my z pupa niemowlaka mozemy paradowac, przed lusterkiem. Ze tak sie dzieje to wiem, to sie miesci w moich doswiadczeniach, z tej przyczyny iz wymiary duchowe sa jakby z innej gestosci i w coraz wyzyszym poziomie wieloswiata dzieje sie szybciej i sie nawet zator nie zrobi. :Surprised:

:))) Jkby mozna bylo nalatac sie w kolko Macieja a ten w ciele fizycznym nie zdazyl nawet kichnac. Subiektywne dczucie uplywu czasu rozpoznaje jazn sama z siebie. Tutaj jest ciekawostka, bo albo dymensje sa tak zrobione , albo jazn t tak reaguje na gestosci materii

10 myśli nt. „Zaburzenia czasu i przestrzeni

  1. Zbyszek Autor wpisu

    Dziwna rzecz znowu zbrolem. Ogladalem filmik o wyprawie do piekla. W ktoryms momecie bohaterka spotkala wiszacego na sznurze tate w piekle . Sznur byl fajny, w sam raz by glowe w niego wsadzic. Oczywiscie ja zaraz w wyobrazni w niego glowe wsadzilem , by cwiczyc odwage ,tak niby na rozkrecenie maniackich zdolnosci, by sie niczego nie bac. Sam ruch w wyorazni mi umknal, raczej tylko sobie bardzi sugestywnie wyobrazalem, co by bylo , gdybym sie sam powiesil, wyobrazajac samo umieranie, z duszeniem. NIby chwilka zainteresowania, migawka strachu i sledzilem bohaterow filmu dalej, walczacych o zycie z potepionymi. Fim zrobil na mnie wrazenie, bo dosyc dobrze odzwierciedlal przeklete astrale . Pare dni potem dostalem pierwsze objawy powracajacej alergi z dziwnym krzsztuszeniem sie w czasie jedzenia, tak jakby przy przelykaniu , co rusz jedzenie wpadalo mi do tchawicy. Zdziwilo mnie to troche, gdyz zbyt czesto mi sie to przytrafialo. ZAczalem kaszlec jakos alergicznie. Ne bylo tak zle, ale takie objawy mialem przed laty, gdy dokuczala mi wiosenna alergia.Wiec ciach, siadam i pytam sie siebie co za bajery mnie optetaly, widzac wyrazna zmiane w reagowniu mojego ciala. NAgle wyskakuje mi wspomnienie z filmu o piekle. Cisne dalej wyobraznie i widze sznurek na szyji, z zacisnieta petla. O , mala mentalna migawka, przypominajaca odczytywanie rot. Wiec sie uspakajam , by nie wymuszac obrazow a pojawily sie same. Daje sie podgladac wrazenie sznura , bez sciagania go. Wisi sobie . A wiec sprawdzam w tym dziwnym stanie czy daje sie sciagnac. A on nic, nie chce sie petla rozwiazac, rozszerzyc. I tutaj zaczalem prace z mysloksztaltami. Trzeba bardzo powoli sie brac za to .Nie przyspieszac, gdyz jedynie naszarpiemy sie mentalnie z nimi , a one pozostana takie jakie byly. KOncentrujac sie na petli, rozpoczalem wirowanie calego ciala, majac ja jaby nieruchoma, petelka sie rozluznila i ja wtedy rekoma chyc na ziemie i zmyslonym buciorm do ziemi az do rozuszczenia. Niby bzdura ale obudzilem sie nastepnego dnia, juz bez tego kalszlenia . Co ciekwe z tej lekcji. A to iz potrzebowalem pare dni by sie porobily problemy a jedna noc by nastapila poprawa. ZAstanawia mnie jak dzialaja takie sugestie. Zwlaszcza to jak wpakowalem sie w ta petle, ogladajac jedynie film.

  2. mirek

    Cześć

    Zabawna historia z tą petlą…lecz nie o tym.
    Interesującą rzecz kiedyś powiedziałeś w wywiadzie a chodzi o to że cały czas jesteśmy w oobe tylko ciało fizyczne skutecznie to zasłania.Czy mógłbyś więcej o tym napisać?
    A najbardziej ważną kwestią jest to wzbudzanie światła w sobie.Czy udaje się to zrobić?Masz jakieś wskazówki?

    Pozdrówka

  3. Zbyszek Autor wpisu

    Z tym swiatlem to ciezka sprawka. Ono sie pojawia w nas , gdy jestesmy szczesliwi. Przychodzi naturalnie i jest czesto nagroda zadowolenia za wykonana prace. W chwilach wzruszenia, wspolczucia, jednym slowem jest rdzeniem uczucia milosci i szczescia. A ze w ciele fizycznym, to nie odczuwamy tego w jej czystej postaci, intensywnosci.. KAzdy z nas wie , gdy to uczcucie sie pojawia i co je wywoluje. Wielkie uniesienia, oszalamiajace chwile szczescia, to tak to wyglada w fizyku. Postrzeglem pare przyczyn wzbudzania tego wewnetrznego swiatla. Pierwsza to nagroda za prace tworcza, druga to umiesienie duchowe a 3 to wzrastajaca tajemnicza energia, ktora fazuje nasze stany swiadomosci jakos w ciele fizycznym w gorne poziomy jazni. Jak wyowlac to swiatlo w sobie. Wyglda mi na to, iz trzeba sie zajac praca duchowa, pracowac nad jakims fascynujacy nas zagadnieniem az do sukcesu. Im wiekszy wysilek tym wieksza radocha z sukcesu. Ale to trwac bedzie az sie znowu zwalia nam cos na glowe, jakies zagadnienia, ktore wymagaja wysilku i swiatlo prysnie. A wiec na taka nagrode nie ma co za bardzo liczyc, gdzy przychodzi jak chce i jest kaprysna. Podstawa chyba bedzie rezygnacja z aktywnego zycia, rezygnacja z uczestniczenia w aktywnych zdarzeniach, czyli zycia pelna geba. Czeste zaglebianie sie w sobie , az wykruszy sie potrzeba aktywnego zycia.czyli wyprzedzajacego oczekiwania, ambitnego roszczenia i wiazacej nas pretensje. Calkowite pojednanie zyciem na wyrost z tym co mamy. I tutaj malo kto sie zgodzi z taka koncepcja zycia. Ona jest pozornie wbrem wszystkiemu i wszystkim, prowadzac do ruiny ekonomicznej. Zastapienie aktywnosci fizycznej umyslowa praca, wirualnym swiatem, tym co umyslowe oznacza szybka plajte. Jedne co mozemy zrobic na teraz, to zajac sie rzeczmi sprawiajacymi nam radosc, by jak najmniej przezywac goryczy i cierpkich chwil. Jakas robote sobie znalezc co nas bedzie cieszyc. Nawet jak zwiazana one bedzie z kiepskimi zarobkami. Sam sie wzialem za granie na skrzypkach,. Cos mi mieknie w srodku gdy slysze rzewne muzyczki. Choc kiepsko gram, to widze poparwe wrazliwosci a wiec robie krok do przodu. Wrogiem swiatla staje sie rutynowa praca, lenistow umyslowe i bezczynnosc.

    Odnosze wrazenie iz ta rezygnacja z zycia jest konieczna jedynie na poczatku rozniecania duchowego swiatla. Chodzi pewnie, by nauczyc sie odlaczac od mysloksztaltow wytwarzanych przez wszelakich znajomych i dostrajanie sie do wyzszych, beztroskich poziomow jazni. Sprawka niezwykle ciezka, gdyz wydaje sie to byc skrajnym egoizmem, siejacym rozgoryczenie w naszych rodzinach..
    A tak na 100%, by dzialalo, to nie wiem jak wzbudzic w sobie to swiatlo, gdyz przezywam je sporadycznie. Pare osob osiagnelo to intensywna modlitwa, okupiona wielkim wyrzeczeniem a wiec mozna troche wykumac co je wzbudza. Tak jakby trzeba by sie rozkochac w ideach, ktore nie zdradzaja i ktorych nie da nam sie odebrac. pozdro waleczni

  4. Zbyszek Autor wpisu

    Z audacjami jest ciezko, zrobilem przerwe na dlugo. Moze kiedys je wznowie, ale potrwac to moze latami.
    Conchita i Draqu, Hm, dobry wybor, mnie tez ciagnie do nich. Bez zbednej filozofi orientuja sie w sprawkach duchowych, tez ich za to cenie.
    Wykrylem cos ciekawego ostatnio, Glowilem sie nad grzechem pierworodnym, irytujac tak postawiona sprawka. Bo i za co!!! Z sie czlek urodzil, ze wygnali ? Trabilem zagadnienie az sie doczekalem odpowiedzi .
    Mam teraz obtluczona dlon i zdziebko strzyka w kosciach.
    Znajoma zalilaa sie iz jej maz 2 razy obtlukl sie w noge i mu sie rak zrobil w tym miejscu. 2 razy w to samo miejsce az sie zrobila rana. Dziw.- jak to mozliwe, pytala. I wysnilem sobie zywcem w eteryku odpowiedz na obtluczenie z tym pierworodnym. Przefazowalo mnie i ciach paluchami po marmurze przejechalem kosciami, nie majac szansy na reagowanie. Sam sie obtluklem za kare a raczej jakas czesc mnie dala mi w bardzo przedziwny sposob odpowiedz. No, nie zadne jaja, Cialo astralne nie trzyma sie kupy i co rusz nas zdardza jak niewierna kochanka. Gdy cos przeskrobiemy to sie wygina, jakby nie chcialo sie nas sluchac. Ciezkie zagadnienie, niezalezne od czucia sie sie niewinnym. TAk na chybcika spisane, czolem dzialacze

  5. Zbyszek Autor wpisu

    W pewnych obszarach gonia zywych dlatego, ze w wysokich poziomach wieloswiata nastepuje rozpad ego a nawet zanik calej osobowosci. Potem ma sie klopoty z poklejeniem do kupy a moze i sie juz dla wielu nie da tego w ogole zrobic. Cos jak bycie w wielu. Jak taki stan sie przeciaga zywemu, to on tego z ludzkim umyslem najnormlniej nie uciagnie, jakby uwagi zabraklo na usamodzielnione sie czesci. Wieloswiat jest zbudowany troche jak przenikajace sie luski cebuli o roznej dlugosci, ale tak skonstrowanych iz sie w glowie kreci od samego patrzenia tylko na jego narysowana grafike. MYsle , ze sie da poznac zrozumiec z pomoca kogos z zaswiatow, przynajmniej czesciowo. W koncu tkwimy we wszystkich dymensjach jednoczesnie, majac w sobie wszystkie ciala z kazdej z dymensji. W swiadomosci dziennej zawsze cos nam styknie z tego tam. :Cool: Najwazniejsze zeby sie skapowac z tego przenikania i tworzenia umyslu istot przez dymensje swiata, czyli emanacje Boga- swiadomosci, czy jak tam.

    Chyba BRuce Moen wspominal o rozstawionych znakach drogowych w poza. Nie posluchach to wpakujesz sie na autostadzie pod prad. JA tam sie nie sluchalem i na uwagi , ze umre lazlem dalej. troche sie balem,ze rodzine zostawie, ale pachalo mnie na zlamanie karku. Z ta smiercia to byla taka podpucha, gdyz chodzilo o smierc osobowosci aktualnej osoby a nie ciala fizycznego. Podpucha, czy nie ale biezace zycie mozna zmarnowac. Zawsze cos zostanie i jakos leci dalej do przodu tyle, ze w ogole juz nie potrzeba zyc.

  6. mirek

    Cześć

    Dzisiejszego ranka czyli 27.12 miałem obe/ld, w którym nastąpiła dezorientacja czy to real czy odmienny stan świadomości.Usiadłem obok łóżka na chodniku i mocno go pocierałem dłonią.Siedząc mniej więcej po turecku chciałem dotknąć ściany i wtedy ciało się znacznie wydłużyło – zabawne odczucie.Następnie przyszła myśl by gdzieś lecieć ale ciało było ciężkie.Pozostałem więc na podłodze i przypomniałem sobie co mówił Draq o świetle.Powiedziałem że ‚jestem światłem’ i nagle zobaczyłem je.Nie był to oślepiający blask tylko delikatny jego przejaw.Przy tym pojawił się dźwięk pewnej częstotliwości.Nie trwało to długo i po chwili obudziłem się w ciele fizycznym.

  7. mirek

    Jako że nie można edytować postów to dopiszę jeszcze coś co zapomniałem.W prawie wszystkich obe/ld w ciemności pod powiekami pojawia się jakby wir który mnie wciąga.Tak było też tego ranka.Leżąc w łóżku na prawym boku widziałem przy zamkniętych powiekach kuleczki coś jakby atomy a potem siedząc na podłodze już poza fizycznym ciałem był wir który jakby przeistoczył się w subtelne światło.

  8. Zbyszek Autor wpisu

    swiatlo ciekawa sprawka, hm, powodzenia w dzialaniach:)

  9. feel

    Osobowość człowieka rozpada się po jego śmierci, więc wątpliwe, ze jest jakieś życie między wcieleniami. Jak już, to dusza wciela się automatycznie – musi być jakiś mechanizm regulujący. Odzyskania to też pewnie tylko kontakt z informacjami nt. zmarłych z banków pamięci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *