ŚWIADOME ŚNIENIE

WSPÓLNE ŚNIENIE- wewnętrzny dialog
snienie.jpg

Relacja Contichi z ustawień hellingerowskich

http://nienazwane.pl/?p=78

WEWNĘTRZNY DIALOG

………… jakaś nieznana mi siła określiła moje ruchy, wychylając mnie w rożnych kierunkach. Czułem delikatny ruch ciała astralnego, które stało się niezależne. Ożywiając i nie podlegając w pełni mojej woli ,rozpoczęło niemy taniec, wyrażając swym ruchem stosunek do treści myśli jakie zaprzątały moja uwagę,, Huśtając się we mnie, stało się drogowskazem-kompasem. Znalazłem wtedy niezwykłego przyjaciela ukrytego w zakamarkach mojego wnętrza, Siedział on cichutko przycupnięty i oczekujący przyzwolenia, by nawiązać ze mną kontakt. Uczestnicząc w ustawieniach hellingerowskich , po raz pierwszy spotkałem się z samodzielna gestykulacja śpiącego ciała, stającego się partnerem w wewnętrznym dialogu.

Śledząc jego ruchy i sposób wyrażania się, znalazłem możliwość bezpośredniej komunikacji z ciałami niefizycznymi. Zsuwając się duchem w swoje dolne osobowe części, udało mi się tam rozgościć, odkrywając przy tym zasłonięte przed świadomością funkcje ciał subtelnych.
Duchem- nieśmiertelną iskra bożą, ożywiamy wszystkie ciała subtelne, których funkcje zlewają się nam w jedno.To jedno zdanie ,wywołujące tyle wrzasku wspaniale wyjaśnia zjawiska psychiczne, towarzyszące nam codziennie. Przy odrobinie cierpliwości możemy je selektywnie przeżywać, stajać się świadomym w każdym z ciał subtelnych z osobna. Rozpoznamy wtedy ich role, jaka one odgrywają dla nas w naszym życiu.
Jadać na rowerze 50 metrów od domu, zażyczyłem sobie, by śpiące ciało wskazało mi drogę do domu.
Na rogu ulicy wychyliły mi się astralne ramiona w stronę widocznych już od dawna drzwi, wskazując mi ich kierunek. Drzwi było oczywiście już z 200 metrów widać, wiec nie zrobiło to na mnie zbytniego wrażenia. Stojąc w ogrodzie zażyczyłem sobie,- wskaż mi północ. Delikatny ruch ciała, ustawił mnie na wprost domu sąsiadki. Tym razem bylem zdziwiony, gdyż spodziewałem się północy z innej strony. Chodząc z różdżka w ogródko szwagra, wyrzekłem,- gdzie jest woda. W pewnym momencie wyskoczyło ze mnie ciało astralne ,zakopując się pod ziemie. Dało się dostrzec wtedy wygięcie różdżki. Szwagier potwierdził wynik przeprowadzone przez innego różdżkarza.. W formułowaniu moich pytań skierowanych do ciała astralnego nie była ukryta żadna magiczna formułka, szczególna intencja ,czy niezwykła koncentracja myśli bo życzenia formułowałem na leniwo i bez szczególnego starania się o efekty.W czasie uciążliwej jazdy samochodem ,często pozwalam sobie na rozdwojenie uwagi .-na prowadzenie auta bezpośrednio ciałem astralnym i na rozmyślania. Dochodzi nawet do tego, ze przegapiam zjazdy na autostradzie. Wiele automatycznych czynności koordynowane są duchem bezpośrednio poprzez ciało astralne bez udziału części mentalnych. W malowaniu obrazów, gdy zasypiam w ciałach mentalnych to wspaniale postrzegam formę i mam bardzo odważne pociągnięcia pędzlem. Gdy zagubimy przedmioty to przy pomocy ciałek niefizycznych, możemy z łatwością określić ich miejsce. ( modlitwa do św.Antoniego). Postrzeżemy to w spontanicznym skierowaniu kroków w miejsce gdzie się zguba znajduje. Wszystkim nam znana jest błyskawiczna zmiana miejsca tuz przed samym wypadkiem czy wszelkie spontaniczne reakcje, ratujące nas przed klęska, wymagające astralnej wręcz prędkości. W tych wszystkich przypadkach sami podejmujemy decyzje w trybie natychmiastowym i to bez udziału części analitycznej. Zwierzęta są wspaniale wyposażone do tego rodzaju działań. Ich stan bycia jest przybliżony do wyżej opisanych. Ich iskra -samoświadomość choć pochodząca z tego samego źródła co my , to nie dysponuje jednak dorobkiem zgromadzonym w ciałach mentalnych. Brak reinkarnacyjnych doświadczeń ogranicza ich decyzje i możliwości poznawcze ale daje im do dyspozycji środki z których my zrezygnowaliśmy.
Koncentrując się na postrzeganiu ciała astralnego mamy wgląd w informacje zawarte w jego sferze jak i rozbudzamy umiejętności będące standardem niższych form życia. Od tego jest już tylko krok by znaleźć w nich równorzędny nam podmiot a nie postrzeganie w nich smacznego kotleta.
Zdobywając dodatkowe źródło informacji (percepcja niefizyczna) , możemy bez obaw nim się wesprzeć , odciążając tym samym analityczna cześć umysłu. Jest to bardzo wygodne i przydatne nie uwłaczając w niczym rozumowi. Poniżej adres postu nawiązującego do tematu, przedstawiający w zarysie ogrom oddziaływań nadzmysłowych miedzy żywymi istotami.

http://cialka.net/tabelka-wyparc-i-radiacji-cialek-niefizycznych-stanow-swiadomosci-i-polaczen-telepatycznych_95.html/pl/

Ten wpis został opublikowany w kategorii ŚWIADOMOŚĆ. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „ŚWIADOME ŚNIENIE

  1. Krzysztof pisze:

    Wynika z Twojego postu, że ustawienia to doskonały sposób na uświadomienie sobie i nawiązanie świadomej współpracy z ciałem astralnym.
    A gdzie w tym wszystkim jest tzw. podświadomość? Czy mieścisz w niej wszystkie ciałka, czy tylko astralne?
    Pozdro!

  2. kronopio pisze:

    przyłączam się do pytania. Kiedyś napomknąłeś coś że wiesz gdzie kryje się tzw podświadomość w rezultacie czego mieliśmy pospadać z krzeseł :)
    Zbyszku nie daj się prosić…

  3. Zbyszek pisze:

    Hej , miałem ciekawe przygody w czasie pracy z ciałem astralnym. Szukałem zgubionego pojemnika i bawiłem się z wielkim psem. Skupienie się na swiadomosci astralnej przypomina sen i podrożę mentalne Brusa. Zrozumienie czym jest świadomość astralna, (rozszerzenie się w ciele astr.) i jakie rządzą nią mechanizmy, sporo by nam wyjaśniło.Podobieństwa miedzy ustawieniami rodzinnymi , podróżami Brusa czy zwykłym śnieniem nie są zbyt wielkie. Ich dokładna analiza wskazuje nawet ,ze mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem zmieniającym jedynie swoje oblicze. Nie wiem jakie zjawiska nazywa się podświadomością. Musze trochę poczytać o nich , by sprostać waszym pytaniom. Pod -nad , czy nieświadomość pojawia się gdy znika świadome postrzeganie .Musi to byś jakiś pomocny skrót myślowy , jakaś próba wyjaśnienia zanikających ,świadomych procesów psychicznych, czy rozgrywających się akcji za naszymi plecami. Nadświadomości przypisałbym wpływy z zewnatrz a podświadomość czy nieświadomość umieściłbym w naszym standardowym asortymencie cialkowym, włącznie z fizycznym-niższe sondy. Podglądam teraz łączenie tych części w jednym, ich współdziałanie. W tym tygodniu udało mi się wreszcie rozgraniczyć wpływ niefizycznych przyjaciół- dysku od tego czym sam dysponuje. Delikatny ruch w subtelnych ciałkach- umyśle jest sygnałem rozpoznawczym skąd idzie pomoc.Temat jest ciężki i tysiące razy opisywany na przeróżne sposoby. O podświadomości mam opasłe podręczniki stojące na polkach do których jeszcze nie zaglądałem. Trzymam je na nudne , zimowe wieczory.
    Wolfgang spisuje swoje wnioski z ustawień w Hamburgu. Wspólnie za uznana grupa profesjonalistów robił super eksperymenty- ustawienia hellingerowskie. Tekst będzie w części niemieckojęzycznej bloga. Ciałka robią się powoli popularne a ilość badaczy ciągłe wzrasta.

Dodaj komentarz