Świadome śnienie

Wizyta.

Budząc się co rusz wspominałem swoje sny. Były pełne ruchu, wspomnieniami zapamiętanych i ponownie ożywionych obrazów . Gdy ich przejrzystość wzrosła, pozostawiając niezapomniany ślad w mojej pamięci , to odtwarzałem ich kolejność z łatwością, dziwiąc się przemyślnej konstrukcji wątku. Fabula nabierała w nich ukrytego misternie planu. Pojawiające się w nich obrazy mieszane z chwilami ciszy pełnych przemyśleń, rozwinęły się w rodzaj polemiki. Zawierały w sobie frapujące mnie problemy, przedstawione w odmienny sposób niż ten, w którym je sam poukładałem.. Wrzynające się przed oczyma strzępy wspomnień, postrzegałem w bezruchu. z obawy, by mi nie umknęły. Trudne do utrzymania przesuwały się we mnie umożliwiając mi ponowne prześledzenie snu, z niezwykła dokładnością. Cale zabarwienie emocjonalne, dawało się mi jeszcze raz odczuć, pojawiające się we śnie wydarzenio- wspomnienia po raz drugi przeżyć. Wspomnieniom tym jednak brakowało tej żywej przestrzeni w której się coś dzieje naprawdę i jest autentyczne. Brakowało im odczucia bieżącego obserwowania.. Było powieleniem, przeżycia, podlegającym woli odtwarzającego, możliwym do zatrzymania i ponownego wglądu. Na tym właśnie polega różnica między śnieniem a ich wspominaniem.. Gdy śnie to wiem, ze jestem w jakimś miejscu i zachowuje się w nim całkiem naturalnie. Śniona przestrzeń jest wtedy moim naturalnym środowiskiem. Zmieniające się szybko obrazy nie wywołują we mnie zdziwienia. Ich kształtująca się wręcz na oczach forma, wystarcza by stały się one fragmentem mojej myśli o czymś. Pozbawiony przekonania o fizycznych konsekwencjach zdarzeń nie troszczę się o pojawiające i znikające jednocześnie w otaczającej przestrzeni przedmioty i osoby.

W nierozpoznawalnym miejscu i niepostrzegalnym podmiocie , dzieje się coś co mógłbym nazwać śnionym postrzeganiem . Przypomina to chwile zamyślenia , stanu w którym rozmyślamy nad czymś, nie dbając o otaczającą nas przestrzeń.  Liczy się dla nas wtedy jedynie zajmująca nas myśl.

Skąd bierze się taki dziwny brak konsekwencji w śnionym postrzeganiu i czy możliwa jest zmiana takiej postawy?

Cdn.

3 myśli nt. „Świadome śnienie

  1. Zbyszek Autor wpisu

    Astralne cialo
    Najczęściej widoczne są odbite na ciele astralnym wrażenia z ostatnich dni. Ktoś coś tam przeżył niezwykłego w realu , zobaczył, coś co się utrwaliło niezwykłością w jego pamięci. We wspólnych wyprawach określają one wtedy wspólnie przeżywane watki snu, rozgrywającej się fabuły w astralu.
    Gdy się zmówiłem z Noble, to wyskoczyła mu wielka świnka morska z czerwonymi oczyma , wielkimi jak opony. Pędziła po ulicy jak szalona. Przypominała ona opisem zapamiętana prze ze mnie moja świnkę morska, pędzącą przy ścianie, ruda z czerwonymi oczami. Nie miałem jej oczywiście wtedy na uwadze, sama się mu pojawiła.
    Raz oglądałem przed zaśnięciem szalona jazdę z przewracającym się motorem i dostałem następnego dnia podobne opisy znajomych, ze niby tak właśnie do nich podjeżdżałem, na motocykli, wywalając się i wstając roześmiany.
    Teraz udaje mi sie wyłapywać te chwile w której zdumiony postrzegam coś i wiem ze przez następne dni będę nimi obarczał w śnie znajomych. Moment w którym się to zapisuje jest dosyć szczególnym doznaniem, zamieram trochę, jakoś się zawieszam i wtedy scenka zapisuje się na amen w podświadomości. Zwieszam się w swiadomosci śpiącego ciała, a zdarzenie staje się bardzo silnie działająca intencja.

    Mialem parę potwierdzeń z przytwierdzonymi przedmiotami do ciala astralnego. Raz jeździłem cały dzień na nartach w kombinezonie i cieplej czapce. Cieszyłem się, ze go zabrałem, bo bylo bardzo zimno. Wieczorem w pokoju odwiedziłem spontanicznie znajomych . Ciekaw bylem jak się praca posuwa z moja stronka inter.. Domownik ( dzieciak) postrzegł jakiegoś pana w czapce i w kombinezonie stojącego pod oknem. Innym razem malowałem w słonecznych okularach na ścianie obraz, w pełnym słońcu. Błogosławiłem okulary, gdyż nie wytrzymałbym palących promieni odbitych od białej ściany. Wieczorem , w wolnej chwilce, pomyślałem o znajomych. Tego samego wieczoru, gdy było już ciemno, jeden domownik wypatrzył pana pod ścianą w ciemnych okularach.
    Mialem więcej takich sytuacji, 100% weryfikacji.
    Pomimo, ze bylem już inaczej ubrany pojawiałem się gdzieś śpiącym ciałem, przy wyobrażaniu sobie jakichś miejsc, mając na sobie przedmioty, o których już nie pamiętałem, bo je dawno zdjąłem.
    Pewnego razu nosiłem spodnie podpięte drutem na budowie. Portki śmiesznie na mnie wisiały, wywoływały wesołość , ale były super w pracy. Pieczywo po wspólnych przygodach mi napisał. Miałeś jakoś spodnie dziwnie podciągnięte, bardzo zabawnie wyglądałeś.

    By ustroić się w jakieś rzeczy, dobrze by było je nosić jakiś czas by dobrze je zapamiętać. Chudzic pól dnia w kaloszach bez skarpet po sypialni, lub zmyślić coś innego, coś co utkwi nam na długo.. Gdy się nam to utrwali, to nie musimy się troszczyć o nie w mentalkach. One się same przy nas pojawia.
    Gdy akcja ruszy z wieloma uczestnikami to nie będzie czasu trzymać przedmiotu w rekach. Zniknie on nam natychmiast, gdy wciągniemy się w akcje ,- hm a kalosze zostają.

  2. nnka

    Piąty poziom Świetlanego Ciała
    Na tym poziomie ludzie zaczynają doświadczać nowych wizji siebie samego w formie nagłego olśnienia. Fazy snu zmieniają się. Teraz potrafisz przypomnieć sobie wiele swoich snów. Niektórzy ludzie zaczynają śnić świadomie.
    Coraz częściej doświadczają nielinearnych procesów myślowych, zaczynają też postrzegać Całość…. Uświadomisz sobie, że nosisz w sobie wiele takich „nie twoich” obrazów
    . „Co to jest Świetlane Ciało?” (obszerne fragmenty)
    wg Tashira Tachi-ren, What is Lightbody?
    szczegóły na http://www.wmilosciwszechswiata.com/przekazy/sc.htm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *