Stany swiadomosci- szczelina

Filmik z malowania lasu.

Czesto mowa jest o szczelinie w ktorej nic nie ma. Robert albo Brus ja opisywal. Gdy sie w nia weidzie to stan niczego trwa tak dlugo az nas z niej wypchnie albo sami jakos wyjdziemy. Jest to obszar miedzy wymiarami w kotrych traci sie wszystkie funkcje umyslu. Miejsce to osiaga sie lecac poza cialem tak dlugo az snie na niego trafi.

Jest tak iz wszedzie mozna dotrzec lecac w zdluz lub skaczac od razu do okreslonego miejsca. Wszystkie miejsca sa dla nas osiagalne na 2 sposoby, no w teorii.. W swiadomosci dziennej , w ciele fizycznym mamy wszystkie ciala subtelne w sobie, dzieki czemu mozemy sie dostrajac do kazdego z poziomow wieloswiata, co robimy na codziennie, normalnie przezywajac co popadnie. A wiec mozemy rozmyslac laczac- (eksplorujac ) sie ze swiatem mentalnym. Mozemy odczuwac niezwykle dynamiczne emocje, gdy wlasnie swiat astralny staje sie dla nas poziomem w ktorym goscimy na dana chwile.A ze jedniczesnie mozemy goscic we wszystkich planach to mozemy rozmyslajac przezywac rowniez emocje. Zycie to taki zlepek oddzialywania na nas wszystkich cial rownoczesnie, taka wypadkowa uczestniczenia we wszystkich warstwach wieloswiata. Wlasnie dzieki podrozowaniu poprzez wskok, blyskawicznego dostrajania sie mozemy rowniez w ciele fizycznym osiagac szczeline. Ona to szczegolne miejsce niczego, w ktorym sie chowamy,gdy nam doskwiera. Ona umozliwia nam sie chowac w niczym, gdy nerwice nas rwa ponad miare a bol staje sie nie do zniesienia, czy nawet straszna nuda… Ciezko w kilku slowach opisac jak sie ja osiaga w ciele fizycznym. Szczelina jest w nim osiagana po odcieciu sie od wszystkich cial i zaniku, usnieciu w samojazni, swiadku. To stan atmiczny w ktorym mozemy sie chowac , przeczekujac .Wiele osob po smierci rowniez moze z niego korzystac. Rowniez w snach tam wchodzimy, jak i w komie, czy stanach na pograniczu smierci. Ten kto tam wlezie , ten nic nie wynosi z takich przygod. Podstepne to to troche, bo miejsce to dajace nam chwile wytchnienia , moze swoja pustka nas nawet przerazic czy nabawic ateizmu. Ze stanu tego czesto korzystalem, powiem nawet latami. Moglem w niego wpasc na pol godziny, nawet nie mrugajac w miedzyczasie. Podobal mi sie ten stan swiadomosci, to miejsce w wieloswiecie , gdyz liczylem iz cos moze on mi wniesc nowego. Stalo sie dopiero to mozliwe , gdy uzbieralem na tyle swiadomosci iz wychodzilem z niego szybko. W miedzyczasie gromadzilem energie w bezruchu. Wlasnie ona dodawalmi mi potem skrzydel, umozliwiajac czestrze obe. Stan nieczego jest obszarem przejsciowym. Osoby o przygaszonej jazni nie uzyskuja w nim swiadomosci., ale te z rozbudzonym swiatlem ducha moga sie wzbic poza wieloswiat, wprost do samego swiatla.Mowie teraz o fazowaniu sie w ciele fizycznym, w swiadmosci dziennej, czy medytacji.. Sczelina , obszar niczego to jak pole startowe do najwyzszych lotow swiadomosci, to jalowy bieg w skrzyni pojazdu.

Coby uczynic troche czytelniejszym ten tekst to podam przyklad Franza Bardona ktory potrafilopuszczac ciala duchowe , wytracajac jej po koleji. A wiec najpierw tracila eteryczne, potem astralne, mnetalne i przyczynowe na koncu. Przy utracie przyczynowego tracil zdolnosc do odczuwania a nawet ruchu.Czyli nic. Trwal tak dlugo w tym stanie az go ponownie scalilo w jedna , czujaca i myslaca swiadomosc. Robil to by pozostawione czesci sie renenerowaly same, co uznal jako super spoosb by sie leczyc, czy ladowac energia. Po takim rozdzieleniu czul sie wysmienicie. Opisal to w szutce samoleczenia. On wlasnie opisal stan atmiczny, stan swiadomosci , ktora traci wlasna dusze- energie , trwajac w stanie zaniku umyslu, jedynie trwajac. Stad mozna wlasnie przypuszac iz trafil na szczeline, stan atmicznej swiadomosci, ktora wyzbyla sie wplywow na siebie energi wieloswiata, oddzialywaniu wszystkich cial na siebie. Nie odkryl niczego wiecej , piszac iz po rozdzieleniu sie z ostatnim cialem jest nic. No wlasnie , ale czy tak musi byc zawsze. Sa jednak osoby ktore maja cos wiecej rozwiniete, to swiatlo jazni, ktore rowniez potrafi utrzymywac jazn w wewnetrznym ruchu, umozliwiajac jazni zachowac w tym stanie obserwacje. Dopiero wlasnie dzieki temu wewnetrznemu swiatlu jazni zaczynaja sie podroze w wyzsze poziomy swiata. To jakby przewrocic podszewke kieszeni na druga strone i wylezc z z wieloswiata w najwyzsze poziomy ducha. Stad relacje osob siedzacych w ciemnosci, czy w bezdusznym niczym niczego nie swiadcza definitywnie , poza tym iz oni nie potrafia jej opuscic i wzbic sie wyzej.

To ze opisuje te stany nie oznacza ze ze mnie duchowa zarowka. Bylem zaproszony w te poziomy mogac co jedynie je podziwiac. Do tej pory nie wiem jak rozbudzic swiatlo jazni, bo mam niezle je zamacone. Moge siejedynie domyslac jak je osiagaja ludzie. Sluza temu wieoletnie modlitwy, medytacje. Czasami widac na obrazkach swietych , jak sie gapia rozjasnionym wzrokiem w sina dal, jakos w odlegle plany ducha. To sa chyba te osoby, ktore widza swiatlo ,ktore osiagaja je juz w ciele fizycznym, wyrzeczeniem, rezygnacja z czynnego udzialu w zajeciach ziemskich. Jak do tej pory to nie sadze, by mozna to swiatlo bylo osiagnac na zwyklych robotach. To jakies wzniesienie sie ducha samorozwojem:))) jedna osoba mowila mi nawet , iz to swiatlo jej przeszkadzalo w zyciu, gdyz kochala nawet bandziorow. Niezle sie napocila az je ugasila, wybierajac dynamiczne zycie.
Kolejny filmik z malowania lasu

3 myśli nt. „Stany swiadomosci- szczelina

  1. hyper85

    Witaj trafilem tu przez przypadek z forum oobe kiedys komentowales nawet moj przypadek wyjscia z ciala nie wazne.Powiedz mi prosze jezeli znasz odpowiedz pyt.1czy po smierci ciala fizycznego trafiamy w stan taki jaki jest po wyjsciu z ciala.2 Czy uwazasz ze Bog istnieje czy wierzysz w Boga? I3 Czy uwazasz ze nasze zycie tu na ziemi jest tym jedynym ile czasu trwaz ,,zyje” nasza swaidomosc.Pozdrawiam

  2. Zbyszek Autor wpisu

    Po smierci jest tak samo jak w przypadku oobe. 2 Razy umarlem, raz jak spadlem z drzewa , zatrzymalo mi sieserce i stalem obok ciala w szarosci, fanie bylo, spokojnie, nic nie bolalo. Wciagnalo mnie z lomotem spowrotem, chwycilem oddech i poszedlem dalej. Innym razem sam zatrzymalem serce przez przypadek, powstrzymujac oddech u dentysty. tez m,nie wywalilo z ciala, Wracajac pownoenie uruchomilo mi sie serce. Stad mysle ze jest tak sao po smierci. Co do Boga top mysle iz jest, ale nie wiem do konca, jak mam go rozumiec. Co do zycia , to raczej mysle iz mozna zyc wielokrotniew swiecie fizycznym, bo w tym drugim istenijemy ciagle , wiec nie ma potrzeby czegos powtarzac. Zycie fizyczne to jak zaciemnienie zdarzeniami swiadmosci duchowej.

  3. Hyper

    Długo czekałem ale dziekuje za odpowiedz.Co do oobe mam czesto w nocy ze tak powiem szanse na wyjscie ale czegos sie obawiam nie jestem gotowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *