Spotkanie z duchem

malarstwo fluoroscencyjne, farby UV
Komentarz do watku z forum Infry
http://paranormalne.eu/forum/topic/8584-laik-w-temacie-szuka-rady-spotkanie-z-duchem/

Sporo mozna wyciagnac z tekstu. Podalas dobrze opis dostrajania sie do swiata duchowego. Problem z zasnieciem, co oznacza utrzymywanie swiadomosci w bezruchu i oczekiwanie. Wlasnie tak sie zaczna wchodzenie w trans. Pojawiaja sie wtedy efekty dodatkowe, obrazy, chalasy. Tak mam zawsze , gdy utrzymuje swiadomosc. To poczatek swiadomego snienia. Mnie sie to bardzo podoba, zwlaszcza to swiatlo w glowie. Mowimy w obe na to, iz robi sie taka dziwna przestrzen pod powiekami. Im ktos sie w wyzsza warstwe wieloswiata dostroi tym jest jasniej, az do oslepiajacego, pieknego swiatla swiadomosci. to jest wlasnie to swiatlo o ktorym sie mowi iz przenika czlwieka gdy rozmawia z Bogiem, znaczy wchodzi w wyzsze poziomy swiadomosci.

Czy sie bac? haha. To jest fajne swiatlo, sama smietanka. Spanikowani swiadkowie Jehowi mowie, iz to sam Lucyfer ze swoimi swiecznikami:))) Dlaczego? Bo w pierwszej chwili pojawia sie strach jakby zabijali. Zrob sobie ekesperyment i pomysl, iz jakis straszny cien kradnie ci dziecko, by zaciagnac w odmenty czelusci piekielnej. Chocpewnie nie wierzysz w takie, to ci zaraz wlosy deba stana, puls wzrosnie jakby granaty walily o sciane. Tak wlasnie maja rodzice kochajacy wlasne dzieci. Boja sie o nie.

A wiec mamy do czynienia z dwoma zjawiskami: Dostrajanie sie i panikowanie na nieznane. Obie rzeczy zrobilas sobie sama, znaczy ustroilas snienie efektami, Negatywne emocje pojawiaja sie w chwilach zaskoczenia z nieznanym. A ze stuka, eeee to i tak malo. Dobrze pocwiczyc sobie , by nabrac wprawy w tym snieniu. Zrobic z tego stukania zabawe. Np. Zasypiasz , utrzymujesz swiadomosc i zyczysz sobie jakichs sczegolnych obrazow i dziwkow. Np chce zobaczyc fruwajacy rower, MA byc czerwony, z pedalami przy kierownicy. I czekasz az sie pojawi. W czekaniu wykryjesz jak to sie robi, iz pojawiaja sie obrazy z dzwiekami. Troche wprawy i diabel prysnie. Co rowniez wydaje mi sie ciekawe, to wypowiedz coreczki.

Dlaczego mnie mamo wyganiasz?

HA haha . Wiecie co jest dupiaste z tymi dymensjami, z czlowiekiem w dziennej swiadomosci? On sobie tylk mysli a w tamtych dymensjach to az sie sciany trzesa. Tutaj w ciele fizycznym niby niewinny a tam walczy w tym samym czasie jak tygrys, dusi i kopie jak wariat. Swietoszki w ciele a diably rogate w pozostalych dymensjach. Nie obwniniam nikogo,e nic z tych rzeczy, tylko zwracam uwage iz nasze mysli maja wielowymiarowe dzialanie. Znaczy zyjemy w wieloswiecie i mamy aktywna czesc ( ciala niefizyczne) w kazdej z dymensji. Co oznaczy iz przy silnych emocjach te czesci bronia lub atakuja innych bez naszego swiadomego udzialu. Sa slepe i wala piesciami na oslep. Gdy coreczka spala, to byla walsnie na pol swiadoma w jednej z tych dymensji i zapamietala prawdopodobnie jedna z twoich reakcji obronnych, ktorych nawet nie postrzeglas swiadomie. Chcac bronic corecke przed diablami, prawdopodobnie chwycilas ja w ramiona. Pewnie wyszarpalas ja gwaltownie , gdy ona sobie smacznie marzyla.

No cos w ten densen:))) I tak to leci na tym swiecie.

Kiedys zrobilem sobie wyprawe do wody zycia, po wysluchaniu opowiesci Brusa Moena o……. No wiec wlazlem w snienie i pojawilem sie w szarosci. Niby nic sie jeszcze nie wyksztalcilo a tu nagle wyskoczyla mloda dziewczyna, postukala adidasami smiesznie o nieistniejaca podloge i mnie chyc za reke by zaciagnac do groty z jeziorkiem. A ja w panike ze nieletnia mnie schwytala. Z zaskoczenia wyrwalem sie i w nogi…. sie obudzilem . I masz ci babo , miala byc woda zycia , wieczna mlodosc a ja takie numery:))

PAMIETAJCIE LUDZIE!!!!!

Czlowiek nowej ery to czlowiek o zwiekszonej swiadomosci , bedacy jednoczesnie akytwny we wszystkich warstwach swiadomosci.

PO smierci , czy w snieniu ludzie maja problemy z trzezwoscia wlasnej swiadomosci iwlasnymi reakcjami. Tak jakby skrocil sie okres reakcji o cialo fizyczne. W fizyku mozna wybuchac emocionalnie, planowac cos i zanim podejmiemy decyzje mamy troche czasu, by ruszyc ciezka materia. Np; ruszyc tylkiem w jakims kierunku, czy przywalic piescia. Tam, po tamtej stronie, brakuje ciekiego kupra. Tam sie czesto jakbyjuz samo dzieje w czasie planowania jakiejs czynnosci. Co znaczy, iz mysleniu o ruchu towarzyszy jedniczesnie wykonanie tego ruchu. Im wyzsza dymensja tym mniej jest jakby luzu. W najwyzszych warstwach ruch woli jest juz samym ruchem a nawet jedynym ruchem. Traci sie tam zdolnosc do odczuwania silnych emocji, co oszczedza ludziom bezmyslnej szarpaniny. Teraz wyobrazcie sobie jakiegos czlowieka, prosto z gruchy zerwanego, znaczy swiezo umarlego co sie z nim dzieje. Rzuca go z miejsce w miesce a ten bezradny stara sie jakos to ogarnac.

Ale spokojnie ludzie. Kazdy da rade, troche czyszczenia i bedzie pieknie:)))

kilkanascie lat temu , gdy po raz pierwszy otwarla mi sie przestrzen pod powiekami, zrobilem niezle w portki.Siedzalem sobie na kanapce i nagle bum, odrealnienie i czuje na 360 stopni dookola. Niby widze ale jakos niewyraznie. Zwrocilem wtedy uwage na zblizajace sie glosy na ulicy. Dzielil nas mor z piaskowca a wiec pare ton ciezkiego kamienia fasady budynku. A wiec nie da sieniby tego tak wyraznie uslyszec!!!

Smiali sie jakos cynicznie , ze w kosci az wchodzilo. A wiec skoncentrrowalem sie na tych osobach i widzac- czujac towarzyszylem im, jak zblizali sie do mojego auta. Dziwe to , gdyz pojawila sie we mnie pewnosc iz mi auto rozwala, tak po prostu ze zlosci. No ladnie jakies diably, czy demony, trudno bylo rozpoznac , gdyz ich durnowate chichranie brzmialo w tym stanie swiadomosci dosyc diabelsko. Poszli sobie a ja balem sie wtedy ruszac. Powiedzmy odczekalem godzine , czy aby sie te dziwo nie powtorzylo. Rano patrze a tu lusterko w aucie skopane, wisi na zylce. Dobrze ze mi to lusterko skopali..Nie wariuje:)))

A wiec to byly jakies zywe haluny, co rozwalaja auuta, haha. Widac wtedy wlaczylem interpretatora, ktory znacznie mi uprzkszyl to niefizyczna percepcje. Troche trwalo az sie wyrobilem i uwolnilem od strachu w tym stanie swiadomosci. Potem wykrylem, iz jest to „mentalna swiadomosc”, w mentalnym planie wieloswiata. Widoczne sa tam jedynie zywe istoty w swoich mentalnych cialach a przedmioty fizyczne znikaja, gdyz jako martwa materia nie zawieraja w sobie mentalnego ciala- odpowiednika. Drzewa tez znikaja. Stad jest tak upiornie, gdyz mentalna percepcja jest mieszanka widzenia i czucia, plus myslenia. O oczywiscie nic tam nie widac z otoczenia fizycznego. Mozna niezle w portki zrobic za pierwszym razem, zwlaszcza ta dziwna, zywa przestrzen i zdolnosc do dekorowania jej wlasnymi wyobrazeniami daje w kosc.

To jest normalna schizofrenia:))) taka jest natura tej choroby.

PAre razy trafilem na opisy osob medytujacych, w ktorych zanikly uczucia na jakis czas. Dobrze potrafily myslec ale za grosz emocji. Mnie raz na pare miesiecy tez tak wcielo, ale poradzilem sobie, bylo nawet latwe. Wzbudzilem ponownie ruch w ciele astralnym i jakos poszl do przodz. Za ten stan swiadomosci serwuje sie tabletki i tak to jest na tym swiecie. Duchowe miesza sie i pindzi co jakis czas.

5 myśli nt. „Spotkanie z duchem

  1. Zbyszek Autor wpisu

    Czy duchy moga do nas mowic?

    Sprawdzalismy to na forach obe, samemu bedac duchem, w stamie obe, znaczy rozmawiajac z tymi w ciele fizycznym. Z tamtej strony to dziwnie wyglada. NA bledne slyszenie przyczynia sie jak zwykle wiele. Zalezy w ktorej z dymensji jest sam duch i jak szybko moze wpadac w trans samo medium, jak dobrze slyszy, znaczy ile dokleja do przekazu. Dla ducha, my zywi jestesmy dosyc niekumaci, spowolnieni w reakcjach, szamotamy sie , wykonujemy nieskorydnowane ruchy, spontaniczni. Ciezko z zywym pogadac.

    Np opisze sytauacje. Porobilem sobie kiedys kolce w duchowym ciele, po jakims filmie. Tak by wyskakiwaly mi z ciala ostre gwozdzie, gdy pojawi sie jakis duch w moim poblizu, tak dla postraszenia a nawet zwyklej checy. Raz ide po schodach a mi kolce chyc , wyskoczyly w ciele astralnym, cos jak wysuwajace sie szybko gwozdzie. Oczywiscie bylem w pelni dostrojony do ciala fizycznego, schodzac po schodach, dmyslajac sie jedynie kto podlecial.. Sciemnialo mi zaraz w oczach, jakos poszamotalo o scianki w srodku i poszedlem dalej. Pare dni potem, wlasnie ta domniemana osoba,- powazany obemaniak, napisala o spotkaniu z kolesiem. Opisal dziada z kolcami, ktoremu nakopal nie mowiac po imieniu komu , Zinterpretowal je doslownie biorac za oznaki diabelstwa. A wiec po smierci mozna brac rowniez na serio to co sie widzi i interpretowac. Troche staje sie ta wolnosc straszna, bo kazdy z nas ma swoje zachowanie obronne, rodzaj postepowania w kontakcie z duchami. .Spiace cialo , to to cialo w ktorym nas widza duchy, Ono zachowuje sie u zywych dosyc nierozsadnie, wyraza nasze obawy, reaguje samoczynnie na dziana sie akcje, jak zaprogramowane.. A wiec komunikacja bedzie zalezec rowniez od naszych reakcji. Dobre medium charakteryzuje rozwazne siedzenie w bezruchu, . ten co sie kreci w myslach,- (spiacym cialem) komentujac wewnetrznie slyszane, to traci wiarygodnosc,

    Sam sobie miesza przekazy. A jesli oczekuje od ducha czegos , czy ma wyrobione z gory wyobrazenie o spotkaniu, to tak sobie wkreci swoje tresci w przekaz, iz slyszy to co chce uslyszec.

    Duchy roznie gadaja.

    Ci z planu mentalnego, zrownowazeni, rozsadni, maga stac przy nas i ich anwet nie postrzezemy. To co oni mowia brzmi dla nas jak nasze wlasne mysli. Ci w astralu komentuja z emocjami. Ich slyszymy calym pakietem doznan, rowniez slowa. Zarowno jedni i drudzy moga w nas wnikac , wtedy slyszy sie ich doslownie. Moga byc w medium nawet 2 duchy jednoczesnie ten astralny i ten mentalny. O dziwo ten astralny, gyd ma zle intencjei che napartolic, to nie musi postrzec, iz krok od niego znajduje sie duch z wyzszej dymensji, komentujacy,-korygujacy telepatycznie jego podpowiedzi. Mamy wtedy przyslowiowy dialog sumienia.- diabla z aniolem.

    No niby cos takiego,

  2. feel

    Łi tam duchy i inne reptyle, powiedz lepij jak piątkę w totka ugrać.

  3. Zbyszek Autor wpisu

    No mam rade, dostalem w tajemnicy od dobrego ducha . Gdy marzylem sobie trafionego miloona, on mowi a grasz w w ogole. By wygrac trzeba najpierw zagrac:))) To pierwszy , deycdujacy krok,a drugie sie zobaczy!!!!

    Kiedys scieralem sie z corka o pilota do telewizora, bo program byl nudny i w czasie szarpaniny wywalilo mnie z ciala a raczej wypieprzylo mi cialo eteryczne , ktore wsadzilo palca w swiatelka bezposrednio w telewizor. Wiedzialem, ze tez mozna tam zmieniac programy. Telewizor sie przepalil i tyle. CAla akcja byla tak delikatnym ruchem w moim umysle , iz polapalem sie dopiero jak sie przepalil telewizor.
    A wiec co?
    Gdy wywalaja sie nam ciala niefizyczne, to tego nie postrzegamy. One przelaczaja nam swiatlo, chwytaja za butelki, halasuja, jak niewinne baranki. Synek znajomej tez zmienial programy bez wciskania. A co jego mamunia , a smieje sie, bo nie musi wstawac.
    Raz jechalismy autem a ona ze ja mdli i zle jej sie robi. Postekala chwilke i przeszlo. Co sie dzialo? , haha. A rozmawialismy zafascynowani.
    Innym razem jestem na zlocie obe i dwoch kozakow stanelo przy mnie . Nagle zaczalem dygotac, nogi jak z gliny. zle sie robili, mdli ,jakbym sie przezarl lodami z boczkiem wedzonym i popil kawsnego mleka z wszawym wirusem. Ale ja kuty, odskakuje od sciany i patrze caly wylomotany na stojacych kolesi pod sciana. A ci w smiech az do podlogi ich schyla. Powiedzieli tak. A my ciebie mentalnie ze schodow zrzucali, haha z 2 pietro, tak prosto na banie w przepasc. No jasne!!. Odczulem kwantowe impulsy, synapsy magnetyczne i dostalem stracha. Podswiadomie odczulem zagrozenie i wywolalo trzepanie ze strachu o zycie, w swiadomosc dzienna, ze zaraz zabija , zmiotaja, wygnota. To ta wersja dla naukowcow. Dla mnie i moich kolesi ze zlotu obe, proste bylo, iz koncentrujac sie na wirtualnym ciele wzbudzili w nim tyle energ,i iz chwycili mnie nim za fraki i wypieprzyli ze schodow.

    A ja na to co?
    A wystraszylem sie i przy okazji wyrwalo mi cialo niefizyczne, ktore przy okazji utracilo energie, co owocuje wlasnie takim nieprzyjemnym trzepaniem. Gdy ono wraca spowrotem, lub zostaje wytworzone zastepcze cialo niefiyzczne( najczesciej astralne) to wlasnie tak trzepie. Zimno sie robi, nieprzyjemnie po calym karku i durnowato telepie i mdli i chlodzi
    A wiec wrazliwy czlowiku, urodziles sie tysiace lat za wczesnie, bo teraz jeszcze ciemnota na swiecie. Nie wiedza o duchowym. Ciesz sie bracie i delektuj dreszczami, bos wielowymiarowy.

  4. feel

    To tyle chamstwa się panoszy na innych planach? Jak się przed tym bronić? Dlaczego pędzlem im nie przymalowałeś w niefizyku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *