Rozwoj duchowy

UV MAlarstwo, muralCZYM JEST CZAROWANIE z kart?
http://krystal28.wordpress.com/2014/07/15/doswiadczenie-smierci-i-krolestwo-zycia-po-zyciu/
Jestesmy szefami w biurze a cala ekpia naszych czesci pracuje gorliwie dla nas. Gdy sobie popuscimy, tak na luzie, to nasi pracownicy widzacy karty na wskros, wspieraja nas przy wyborze karty i chwytamy ta ktora chemy. Ciekawa jest ta komunikacja. Rodzaj pewnosci ktora karte mymy wyciagnac. To nie jaja ani zaden diabelski trik. Gdy czlek sie rozswieci, jazn staje sie wymiarowa,- to ma wglad w te zjawiska i moze swiadomie wybierac. Tyle ze juz karty ja nie rajcuja i chwyta sie za wieksze zadania. Tak ze czarodzieju graj w te karty, poki ci wychodzi, bo gdy swiadomie zarejestrujesz wewnetrzna komnikacje w jazni, to stracisz ochote na takie pierdoly..

Czesto duchy staja za takimi trikami, wtedy to oni podpowiadaja a ze nastepuje integracja umyslow, to nie widac , kto czyta ani kto lapie jaka karte.
Dobrze pocwiczyc w dziennej swiadomosci takie triki. Mnie sie podoba dzielenie na czesci i wykorzystywanie cial niefizyczynch do wykonywania roznych zadan. Np , jestem w lesie i szukam drogi do domu. Wtedy wczuwam sie w cialo astralne , mowiac mu a teraz szukaj kierunkow i prowadz mnie do domu, albo jakiegos wybranego miejsca.
Ono jakby przejmuje prowadzenie, to takie delikatne pchanie , jak wiaterek podsuwajacy wybory. Cos jak ustawienia hellingerowskie. W sumie z kartami jest podobnie, ten sam ruch w umysle , ta sama obecnosc podsuwa wybory. Jedni mowia na to prowadzenie diabelska moc a inni nazywaja to intuicja. Ja twierdze, iz to wieloswiat z utknietymi w im naszymi czesciami, czyli wielopoziomowa jazn:)))
Jak cwiczyc? Jstem malarzem a wiec kilkadziesiat lat obserwowalem przedmioty w naturze, starajac sie je przeniesc na papier. Patrzylem na proporcje obiektow, mierzac odleglosci miedzy nimi, ustalajac odcienie kolorow. To wszystko nauczylo mnie ruszac sie w umsle, przesuwac punkt uwagi , odczuwac intensywniej rozymslanie, czyli dostrajac sie do dymensji, bez drogow, bedac w ciele fizycznym.

Dobrym cwiczeniem jest wazenie znaczenia slow. Np:, stalowy zolnierz porownany do labedzia.Oodczucie roznicy, takie cwiczenia ucza rozpoznawac wewnetrzne ruchy, towarzyszace rozmyslaniu. To podstawa, by nauczyc sie rozpoznawac co sie w nas dzieje. Krok po kroku nazywac te wewnetrzne ruchy, by sie zapamietaly, az zbierzemy cala encyklopedie dziania sie w nas. Tak sie cwiczy duchowe.
Ludzie ciesza sie na paranormalne gdys ie najaraja, nacpaja , bo cos sie robi, otwieraja poziomy jazni tak za frajer. Problem w tym iz najczesciej tylko te dolne poziomy wieloswiata i nic wiecej. A wiec drodzy sluchacze, nacpac sie to nic wam nie da a tylko utrudni zycie, zapetli w doolne poziomy astrala, czyniac emocje niezwykle intensywne. Powiem zdecydowanie . Precz z narkotykam, bo niby fajnie a w rzeczywistosci jazn sie wam zadymia!!!

Dlaczego zaciemnienie jest dupiaste?

A bo odciaga od rozswietlenia sie jazni wewnetrznym swiatlem:(

36 myśli nt. „Rozwoj duchowy

  1. feel

    Znam takich, ale do rozsądku, że trawienie grzybów pokazujacych rzekomo wcielenia nie ma.nic wspólnego z rozwojem, to im.nie przemowisz.

  2. Zbyszek Autor wpisu

    Zaburzenia koncentracji
    Gdy testowalem ze znajomymi zaburzenia koncentracji na odleglosc, to wykrylismy iscie szatanskie zjawisko. DAwalo sie wyciagnac, a raczej przywolywac do nas astralne ciala zyjacych ludzi, co powodowalo u nich w tym czasie zaburzenie uwagi i zwykla ciapowatosc . Pare razy sam zauwazylem, w czasie jazdy samochodem, iz na pewnych odciankach drogi, moje cialo astralne wprawialo sie samo w ruch, wywolujac uczucie kolysania, lub zamrozenia uwagi. Znaczy , gdy ono zaczyna sie kiwac jak wahadlo , to mamy problemy z utrzymaniem rownowagi, cos jak zaburzenie blednika. Sporo jest przyczyn takiego stanu rzeczy, gdyz te zaburzenie kordynacj ciala, pamieci ciala fizycznego wywoluja rowniez inne rzeczy, czy zjawiska fizyczne. Leon walczy z duchami magnesami neodymowymi:)))

    .Np, gdy oczekujemy jazdy winda, to samo wyobrazenie oczekiwanego ruchu juz pcha nasze cialo czuciowe w podloge, Ile razy na samo patrzenie w przepasc krecilo sie nam wglowie. Wlasnie temu odczuciu zawirowania towarzyszy ruszanie sie ciala astralnego, wprawionego w ruch sama obawa.

    Poleczenie z cialem fizycznym, tego co patrzy i ocenia wali sie w gruzy i bum mamy drzewo przed zderzakiem.

    Tak ludzie robia sobie wypadki samochodowe, gdy sie na siebie wsciekaja. Dobra metoda na przetrwanie to dzienna modlitwa do aniola stroza, by pilnowal albo siebie zwiazac w torsie wyobrazeniowym sznurem , tez pomaga. Najlepiej nie tracic swiadomosci i wykrywac na czas ruchy wewnetrzne zanim sie nam rozdydota.

    Duchy tez robia nam problemy, gdy sie przy nas pojawia. Ta nasza „duchowa strona” przykuca wtedy z wrazenia a my obserwujacy tracimy wtedy rowniez koncentracje. Gdy cos obok nas huknie, wybuchy bomb, tak wlasnie ludzie reaguja. Schylaja sie cialem fizycznym. W przypadku niewidzalnych wizyt, schyla sie tylko nasza niewidzailna czesc, co starczy by sie rozwalic w czasie jazdy samochodem.

  3. Zbyszek Autor wpisu

    haha, z kndalini to czlowiek robi sie troche na bakier do zycia. Kazdy z nas ma jakis charakter, ktory po ezoterycku zalezy od wzbudzenia czakr, ktore laduja mu ciala niefizyczne. W zaleznosci jakie cialo bardziej naladowane , to mu ono przewaza w dziennej swiadomosci. Kazde z cial niefizycznych robi czlowiekow jakas wlasciwosc w umysle. Myslienie, czucie ,wola, lub odczucie siebie . A wiec jak sie jakies cialo przeciera( laduje ponad miare) ponad inne, to takie wlasciwosci w czlowieku przewazaja, czy nagle zostaja wzbudzone. Sporo tego by precyzyjnie opisac. Groza kundlaini, to jak sie dostaje nadwyzke energii w jedno nieaktywne do tej pory cialo niefizyczne, czy we wszystkie ciala na raz!!!!
    jaja sie robia jak berety, bo czlek staje sie nie ten sam i fazuje na stojace w wymiary a ze sa rozne wymiary to i rozne jaja sie mu przytrafiaja. A ze nieobyty w materii, to i gubi sie na amen. Zwiesza sie jak cma bez ruchu, albo mu trzeszczy za uszami. Eee asortyment utrapien jest duzy, tyle ile jest chorob. Njgrozniejsze dla postronnych jest gubienie sie kundaliniarza w szczelinie jazni. To taki stan umyslu w ktorym adept stanow swiadomosci odcina sie od energii cial niefizycznych . czyli traci dusze napedzajaca jazn ruchem, wprawiajaca ja w znana nam dzienna swiaadomosc. Niby gubi, ale liczy na energie zewnetrzna, czyli energie duchowego swiatal. Cos jak odwrocenie podszewki w portakach.
    Utrapieniem sa uniezalezniajace sie ciala, przypsane jednej jazni. To tak jakby sie bylo w wielu cialach jednoczesnie i nie nie bylo pewnym ktore czym ruszyc. Znaczy zaburzenie kordynacj ruchu, tak jaby sie ruszalo pare naraz zamiast jednego. E roznie jest, w obe ludzie przezywaja takie rozdzielenia na czesci. 😛

    Mnie zastanawia umysl ufoli, ktorzy osiagneli juz pozim wielowymiarowy, ich swoboda i umiejtnosc dostrajani sie do wielu rzeczywistosci. Swiadomy wybor w ktorej chca byc aktywni, ech to musi byc fajne, teleportacje, czyli zwijanie, sciaganie zewnetrznych cial do jazni. ))) Hm. ale to juz wyzsza jazda:)

  4. Conchita

    Zbychu, jest nowy pomysł. Zwijamy, usuwamy czakramy i żyjemy na energii z duchowego serca – czakramu centralnego. Jest spora różnica na korzyść.

  5. Zbyszek Autor wpisu

    Nodobrz nam idzie, Herbina zakochana, to po teczach chodzi, Conchi jak zwykle ze swiatelkiem po reka a ja sie rozwijam. Ostatnio skrzypki mnie uwznioslaja, to za chorami anielskimi patrze.)

    Ale poki co to wklejam tekst z INfry na opetania:)))haha
    Gdy testowalem czarowanie, to osiagalem co rusz wrazliwosc glazu, nic nie szlo wykryc a innm razem bylem czuly jak muszka. Wtedy wykrylem przezroczystosc na duchowe , za diabla nie szlo nic odczuc a zdrowy rozsadek mnie rozsadzal, az tracilem wiare w dymensje. I tak sie wachlowalem az wykrylem iz te dwie postawy, to dwa odmienne stany swiadomosci, Moglem byc wrazliwy i nieczuly, raz tak a raz inaczej.
    Sorki, ze nie che mi sie tego wyjasniac, ale mozna roznie to samo. Tak samo ze swietlistymi duchami. Mozna czyjegos ducha zobaczyc jako swietlisty placek a innym razem moze miec gebe , ktora krzywi. Niby wnioski sa wrecz narzucajace sie samo, ze sa dwa rodzaje duchow , te krzywione i te swietliste. Tak narobiono duchy bagien, lesne, piwniczne, cmentarniane, od miejsca w ktorym je zobaczono.A jak jakis polecial z cmentarza na bagna i go widzieli w roznych miejcach, to robil juz za dwoch. KAzdy z nas ma gebe astralna i swietlistego placa. ma rowniez inne ciala w sobie i kazde inaczej wyglada. Od tego co patrzy zalezy opis a nie od ogladanego ducha. Zalezy w ktorym planie zobaczymy tego ducha, czy w jego astralnej, mentalnej, czy przyczynowej formie Niby ten sam szwedajacy sie duch,ale my widziec go mozemy przeroznie. Wazne do ktorej dymensji jest dostrojony taki duch. bo jezeli do swiatla to nie bdzie nam bruzdzil gdyz jest o smecenia uwolniony. Ale jak raz swiatlo a raz mu sie geba krzywi, to tkwi swiadomoscia najczesciej w astralnej formy, do niej sie dostroil. On w niej jest swiadomy. To wazne by wiedziec w ktorym z cial tkwi napotkany duch. Dlaczego? A bo w innych planach moze go w ogole nie byc, choc niby tez jest, Totak troche jak z nami. Nas nie ma za dnia w ciele astralnym, choc to cialo w nas siedzi. Co innego w nocy, gdy my przesuwamy swiadoosc do tego ciala, wtedy gdy w nim snimy. Wtedy mozan z nami pogadac, jak z czlowiekiem o kiepskim dostrojeniu do poziomu astralnego.

    . A wiecje jakie my miny robimy w ciele astralnym, w dziennej swiadomosci?. Tu niby powaga a geba astralna sie krzywi jak wygnieciony balon. A teraz wyobrazcie sobie ducha , ktory do was podlatuje a wy zaczynacie deformowac wlasne cialo astralne ze strachu, ups , widac oni tez dostaja kurwicy na takie widoki)))

    I tak wkradaja sie byki jak mamuty w nasze wnioski. Z czarami, urokami i dabelstwem tez tak jest, wnioskujemy wszystko na opak, choc niby pasuje, ale i tak na opak:)))

    Gupie to troche, ze ludzie zgrywaja niewiniatka, widza siebie w tak przejaskrawionym, pozytywnym swietle a w sniacym planie sa sami jak dzikusy. Niby madrzy a w „podswiadomym planie” ( pozostalych cialach) az zeby zaciskac na ich widok:))

    Znaczy trzeba trzymac nieuswiadamiane reakcje na smyczy. Jak to robic HM, np. Ide sobie w pieknej kiecce umyte wlosy a lu lezy pijak sfajdany w gacie, obrzygany. Zle mi sie robi i patrze na niego z obrzydzeniem. Ide do domy i co rusz wspominam sobie obrzydliwosc zapijaczonego faceta, no niby mam prawo,i korzystam z niego. Czy na pewno? I tu niespodzianka, bo przy obrzydzeniu astralna geba sie krzywi jak do wymiotow, to te drgania, przedwymiotne.N sam tylko wspomnienie, to bulgotanie z mdlosciami.

    . Cialo astralne na prawde wtedy wymiotuje w modelinie astralnej modelinowymi wymiocinami.. W ciele fizycznym wymiotowanie astralne wzmacnia doznanie obrzydzenia, ono sie daje wtedy odczuc jaby bylo wrecz na bierzaco a nie zacierajacym sie wspomnieniem. Dla kogos w astraku te wymiociny sa prawdziwe. Dla zywego gdy sie na niego poleje, to odczuje delikatny wiaterek, jezeli w ogole cokolwiek. A teraz pomyslcie sobie, ile klopotow sprawic nam moga takie wygibusy:))) A wiec zanim sie wszcznie batalie o niesprawiedliwosc diabelska , to najpierw u siebie wykryc, liczyc sie z nastepstwami.

    EE nie usparwiedliwiam duchow, ale juz nie moge na te okultyzmy:))

    To co bedziecie sie wreszcie uczyc rozpoznawac te cholerne ciala niefizyczne, ? Do wszystkich mowie!!!!

  6. Zbyszek Autor wpisu

    Tak zastanawiam sie co bylo tak naprawde, gdyby zamienic cala energie czakr na ta switlista. i co nas powstrzymuje by to zrobic. Na pewno czlowiek nie bylyb ten sam co wczesniej. Tak troche sie zalapalismy sie na te stany, no znamy to,- chyba najwiekszym hamulcem jet pragnienie osiagniecia czegos konkretnego na ziemi. NAsze cele, dom, rodziny, nauka gry ny skrzypkach, kolejne samochody, kolejne potwierdzenia ze cos potrafimy. Nie jestem w stanie z tego zrezygnowac, przyznam sie wam. Gdybym teraz wszystko odrzucil czulbym sie jak przegrany, co sie strasznie staral i nie dal rady . To bedzie chyba to. Pewnie u tych swietlistych wycisza sie potrzeba sukcesu i przebiega to naturalnie, Oni traca zainteresowanie przedmiotem , cisnac jedynie wewnetrzne doznania. Mi sie wydawalo, iz tez taki jestem, ale sie mylilem, hih
    Mamy jeszcze czas , zanim nas zmusza trumna:)))
    Tak sie przyzwyczajam to tej swietliscosci w wyobrazni i probuje zrezygnowac ze lumpow zgromadzonych za tego zycia. Gdy to robieto lapie mnie wielka bolesc za balagan w garazu. Gdybym teraz to wszystko tak zostwail , pewnie bym straszyl przy oponach,przepraszajac za graciarnie. Ale co zrobic, gdy Wolfgang ( kusiciel) znowu dzwonil, mowiac iz w drukarni sa kolejne role plotna za darmoche:))). I tak zbieram wszystko co mi w lapy wpadnie a swiatlo coraz dalej.

  7. feel

    łi tam, Engelowa i Jakubczak już grubo z rok temu wyjasnowidziły tę transformację na audycjach, a Zbyszek w komentarzu stwierdził, że to niemożliwe, bo coś tam z ciałkami. Z karmą to samo będzie, wcale potrzebna nie jest

  8. Zbyszek Autor wpisu

    Ha ha jasne ze takie gadanie z tymi transformacjami, ale pogadac fajnie co by bylo, gdyby sie wszyscy tak za jednym zamachem , tak w sekundzie, by szybciej, by nie czekac tysiace , albo miliony lat…..

  9. Conchita

    Zbysiu, to nie działa tak jak Ci się wydaje. Człowiek jest ten sam co wcześniej, cele się nie zmieniają, bo to operacja energetyczna. Jeszcze trochę za wcześnie na wnioski, na razie obserwuję, dlatego nie piszę o tym u siebie. Przede wszystkim jest ulga energetyczna i więcej energii przechodzi, bo czakramy to takie oporniki, regulatory dopływu tej energii. Ja na razie nie mogę właśnie tego okiełznać, energia mi hula i daję się temu ponieść. Może z czasem się ogarnę 🙂 .

  10. Zbyszek Autor wpisu

    A jak mi sie wydaje , ze nie tak?
    Bo czakry za diabla nie widzailem. Jakby sie mialo cos rozpuscic to raczej nie daj >Boze, NA samo serce tez bym nie stawial, bo to jedna z wielu czakr,osrodkow umyslu czlowieka, robiacy czlowieka niezwykle czulym i wznioslym. Jak dla mnie, to mozna sobie gdybac co by bylo jakby, gdyz to sie nie da jak czlowiek zyje w swiecie materialnym i ma dzienne zajecie. Nie dalby rady nawet reka ruszyc gdyby sie czakry rozpuscily. Utracil by cala dynamike zycia, gdyz aby ruszyc reka musza brac w tym udzial wszystkie cial fizyczne, wszystkie musza byc fit. W innym razie polecenie mentalne nie zostanie zrealizowane, nie zeskocza po drabince cial do tego fizycznego. Nie wprawia w ruch jedno drugie.
    Mysle iz energia swiatla jez spoza 5 dymensji i schodzi z gory a wiec nie o rozpuszczenie czakr chodzi a sciagniecie swiatla- dostrpojenie sie czy odkyrcie jego na wlasnej skorze, czyli rozswietlic jazn.. TAk sobie mysle, ze swiatlo jakos napelnia ciala , a wiec jest pewnie jakis przetwornik albo kazde z cial moze sie napchac swiatlem i tez dziala. Znaycz raczej jestem za dwoma zrodlami energi, z dolu i gory. TAk na zaboj to pewien tego nie jestem, gdyz jakos to wydumalem.
    Ale napisz cos wiecej co masz na mysli, bo moze zamiast rozpuszczania to sie jakos bardziej ogarniasz i wlasnie je rozbudowujesz. Czakry musze sie wolno rozbudowywac, tak wolno ile trzeba wlozyc roboty w zmiane swojego charakteru. Jezeli jest on stabilny, zanczy czakry sie uksztaltowaly , tworzac wlasnie okreslony charakzer. Co mam na mysli? A jak zbiera ktos w eteryku za duzo, to dynamiczny albo furiat. I tak dalej.
    Filozof pcha w mentalne wartwy energie, ale mowi sie ze nawet fizyczny reka gwozdzia nie wbije, bo go meczy. Brak mu dynamiki i by sobie lezal Znasz dowcip na filozofa. A wiec lezy sobie jeden pod gruszka i lezy, lezy. Robi sie ciemno a ontak. Po co mam wstawac skor i tak musze sie polozyc.

  11. feel

    Przeta nie wszystko jeszcze poznane i odkryte. Ciekawe czy ta zmiana czakralna, to aby przepadkiem nie po to, żeby nas do wyższej gęstości w końcu nie przekonwertowało.

  12. Zbyszek Autor wpisu

    te czakry mnie zastanawiaja. Gdzie one sie skyrwaja. W ciele eterycznym? Wszystkie ciala siedza w czlowieku, to moze byc tak iz kazde cialo ma swoja czakre i gdy sie wyleci z fizycznego to powinno sie je zabrac. Zmarli przeciez nie maja fizycznego ciala a zyja sobie pelni energi. A wiec nie w ciele fiyzcznym sie skrywa ani eterycznym przetwornica, tylko w kazdym z cial, jest jedyna, ta przypisana swojemu cialu. Jezeli ktos siedzi wiec w astralu to winien mies od czakry astralnej do tych w wyzsze ciala, a czakry eteryczne i fizczne winny zostac w zostawionych cialach. Tak by raczej pasowalo. Dziwna ta historia z opisami kundalini. Mowi sie iz energia idzie z dolu do gory, pnie sie po kregoslupie, az przebije korone a wtedy czlowiek sie budzi w wielu dymensjach. Co mialo by oznaczac iz jest jakas energia przy swiecie materialnym, w gestosci materi fizycznej, czy eterycznej, ktora mozemy przetwarzac na te o wyzszej gestosci. TAk sie zastanawiam a co z samymi gestosciami? Przeciez one maja juz w sobie energiw, Przeciez kazda z dymensji,- gestosci jest sama energia. NA co wiec przetwrzac cos z najnizszej gestosci jak winno byc osiagalne to latwiej technicznie gdzies indziej, w kazdej z gestosci z osobna.. Moze czakry sa wezlami laczycymi je z dymensjami . Swiatlo buduje swiat, tworzac rozne dymensje, tworzac jakby swiaty o roznej gestosci. Nie jest poznane jak to ono robi, jak wytwarza z siebie tyle planow. Czy dolne wynikaja z gornego, czy jednoczesnie wielka czakra swiata przetwarza ja z siebie jednoczesnie, rownolegle. RAczej winny one jakos najpierw zostac stworzone w gorze a potem sie zageszczac , tworzac te dolne dymensje. Mozliwe iz powstawaly one stopniowo. W duzych odstepach czasu. No moze nie czasu ale w ciagu zdarzen, znaczy w pewnej kolejnosci. Gdy sie na to odpwoie, to pewnie tajemnica czakr sie sama rozwiarze. Jedno pytanie warto sobie postawic. Co zrobic, by rozbudzic swiatlo jazni. Nad tym sie zawsze glowili ludzie i my tez. NArzedzia do pracy ze swiatlem mamy w sobie, tylko jak nimi pracowac? Sa ludzie co ze wszelakich sil szukaja swiatla, wrzekaja sie wsyzstkiego by je osiagnac sie im i tak nie udaje. Sa tez tacy co potrafia swiadomie trwac w wielu dymensjach rozkoszujac sie swiatlem od czasu do czasu. Ktora wersje wybrac, do czego dazyc? Ktora z wersji zycia jest optymalna? hihi

  13. feel

    wszyscy o czakrach słyszeli, a chyba nikt nie widział, ale ty zbyszku udowodnisz jak jest, bo może to faktycznie tylko jakaś ezoteryczna schizofrenia 😉

  14. Conchita

    No sorry, czakr nie mam :). Wczoraj spotkałam się z osobą, która zajmowała się m.in. bioenergoterapią i potrafi rękami badać ciało eteryczne – ku swemu zdziwieniu nie stwierdziła czakramów… 🙂 :D. Centrum energetyczne/ rdzeń duchowy – w odróżnieniu od zwykłych czakramów – znajduje się na jakimś wyższym poziomie niż eteryk, promieniuje sobie łagodnie na niższe dymensje.
    Czakramy były w eteryku…

  15. Conchita

    Nie wiem, dlaczego czakramy są akurat w eteryku – wydawałoby się, że poprzez nie ciała wyższe mogą wyrażać się na planie fizycznym. Ale skoro możliwe jest funkcjonowanie bez nich i wszystko działa normalnie to ja nie rozumiem już tych czakramów. Jest rdzeń duchowy, który również jednoczy energie z różnych ciał (kanał centralny, szuszumna). Nie wiadomo skąd się wzięły i po co powstały wtyczki zwane czakramami, a energia została wypchnięta z kanału centralnego. To, co było jednym i działało harmonijnie jako całość zostało podzielone, poregulowane czakramami, które trudno zharmonizować a łatwo zaburzyć. Warto to jeszcze pobadać, bo temat ciekawy jest…

  16. Zbyszek Autor wpisu

    Mowia , ze jest chyba 7 czakr glownych, a tych malych sa tysiace. Jedyne co mi sie udalo zobaczyc to kolorki u ludzi. Pamietam dobrze ten dzien, jak przefazowalo mnie jakos i zobaczylem je u rodziny. Takie swietliste, wyraznie rozpoznawalne otoczki o roznych kolorkach. Ciezko mi wykryc gdzie wtedy bylem, gdyz zmienilem stan swiadomosci, czyli mnie jakos wywalilo. Stalem czyba obok siebie fizycznego, obserwujac otoczenie. Pewien nie jestem , gdyz obserwowalem bardziej ludzi niz siebie samego. PO samch kolorkach zauwazylem iz jest zwiazek koloru z charakterem, czy stanem swiadomosci , jaki osiagaja ludzie. Musi to oznaczac, iz zeczywiscie kazdy ma jakies cialo bardziej aktywne, co albo daje mu wstrzemiezliwy , analityczny lub uczuciowy , czy histeryczny umysl , no sklonnosci. jakie przejawia.
    Czerwoni sa eteryczni, troche histerycy, z nadmiarem do gwatlownych klutni i zmyslowego dzialania. Kolorki musza sie skads brac. Wygladalo to mi jakby jakis kolor zagluszal pozostale. Nie dalo sie wykryc , czy pochodza one z jednej eterycznej dymensji, czy idace do fioletu koloru byly juz z tych wyzszach, gdyz oberwuje sie je na wscalonym jednym czlowieku na jednym monitorze. Sam potrafilem rozdzielic ciala na ich wlasciwosci, bedac pewnym, iz w zaleznosci jakie cialo jest bardziej aktywne, to taki jest czlowiek. Jeden bardziej radzi sobie z wyobraznia a inny bardziej trzyma sie realiow, scepytczny, rozsadny. To wszystko jest uzaleznione od rodzaju dostrojenia sie w fizyku do jakiejsc dymensji w nadmiarze. Gdy czlowiek pracuje wielowymiarowo, korzystajac z wszystkich cial, to mozliwe iz wytworzy tak duzo malych czakr, iz te wiekie sie zaweza i zamiast 7 jest cale cialo jedna wielka czakra. Wielostronny umysl korzysta prawdopodobnie z przyslowiowej manny z nieba, znaczy koncentratu lub z energi swiatla, znajdujacego sie na poziomie ducha. Sam pare razy zalapalem sie na ta enerie i powiedzialbym iz warte zachodu. Problem w tym iz ta swietlistosc ciagle kieruje sie w moim przypadku kaprysem i przychodzi kiedy chce. Nie dalo mi sie ustalic warunkow w jakich sie u mnie pojawia, czy przychodzi, taj jakby kierowala sie wlasna logiko, czy kaprysem. Nawet podejrzewam iz kieruje nia zewnetrzna swiadomosc, ktora od czasu do czasu patrzy na mnie przychylniej, dajac do zrozumienia iz jest jeszcze wiele do odkyrcia.
    Jedno wykrylem, iz sa miedzy nami ludzie, ktorzy rozswietlaja jazn jasnym swiatlem. Wtedy pewnie czakry sie jakos usuwaja w cien. Mowi sie ze serce, ale to raczej jakas zmylka slowna, bo serce to kawal pulsujacego miecha.
    Ten kanal energetyczny to bedzie pewnie kregoslup z rdzeniem kregowym, plynace w nim impulsy. Ciekawea sprawka , gdyz wszystkie istoty maja rdzen kregowy, rowniez wszelaka gadzina.
    Tak odczuwajacym bioterapeltom to nie dowierzam. Czujace rece to zaden precyzyjny przyrzad do mierzenia.
    Kiedys pracowalem dla jednego swiatowego, co naciaga prezydentow Europy. A wiec majster swiatowy. Zaczal mi szukac meridian na rekach, bo kaszlalem od fajek. Pogubily mi sie bo zadnej nie bylo , choc cisnal drutem az prawie paznokcia powyrwal. No niby od roboty sie mogly przesunac, bo wory nosze i mlotkami wale po scianach. Nie bylo, ale mnie wkurzylo, bo smecil iz bede chory i musze uwazac. Chwycilem mu eteryczna reka ta maszynke na prad, ten cud techiki, az sie prawie przepalila. Darla sie jakby straz pozarna jechala a nie mialem przeciez zadnych meridian!!

    Trzeba testowac, moze sie cos wykryje.

  17. feel

    Więc są czakry czy ich nie mo? Jeśli nie ma czakr, to czy człowiek ma jakieś centra energetyczne w ciele lub coś podobnego z czym można pracować na korzyść własnego rozwoju? Może czakry to tylko jakiś zbiorowy egregor, a ten centralny ośrodek był zawsze? Eh, bogu! Sami znawcy nie są zgodni:

    http://www.ashtangayoga.pl/artykuly/kontrowersje-wokol-czakr

    To ja już wolę wyjaśnienie kosmitów. Erranie np. potwierdzają istnienie kanałów energetycznych na przykładzie akupunktury, ale twierdzą, że ćakry to iluzja (w sensie, że to ludzki wymysł). Mówią, że akupunktura to oddziaływanie na punkty energetyczne (tzw. Sananty) kanałów przewodzących energię elektromagnetyczną (energię Kreacji) w ciele (w sumie ma być tych punktów 786, z czego znanych jest 672) przez które ta energia wpływa. Każda najmniejsza żywa istota taki system obiegowy energii posiada, w przeciwieństwie do tego, co nieożywione. Dlatego np. akupunktura sprawdza się też u zwierząt. Każda Sananta związana jest z określonym organem w ciele. Zaburzenie przepływu energii w kanałach = choroba fiz. lub niefizyczna ciała lub umysłu. Tutaj pełne wyjaśnienie (od wersetu 263):

    http://www.futureofmankind.co.uk/Billy_Meier/Contact_Report_216

  18. Zbyszek Autor wpisu

    Hej, jestem chyby jednym z nielicznych, ktorzy testuja diabelskie uklady. Im bardziej boli i picze tym mnie wiecej cieszy. Nie ze sado , ale wlasnie w takich cierpietniczych ukladach daje sie dobrze testowac polaczenie mentalne. NAszym najwiekszym problemem w trujacych ukaladach jest trwonienie energii. Nie oddajemy a ja trwonimy. Wybuchamy jak zarowka w jednej sekundzie i ja tracimy. BYc okradzionym a zgubic to roznica!!! ,-
    Psychoanaliza dobrze okreslila relacje miedzy ludzmi. Z fizycznej perspektywy dobrze widac , co sie dzieje, kto komu szkodzi, czy mu pomaga. kto ma problemy , temu polecam ksiazke Karen Hornej, NERWICA A ROZWOJ. Bez ezoteryki tez sie da wspaniale rozwiazywac problemy rodzinne. Gdy pojawi sie w nas zrozumienie relacji, to pojawia sie swiatlo zrozumienia i bez tajemniczych , energetycznych kokonow wyjdziemy z opresji. Jestem ezoteryk z grubej rury, jakich malo, ale ostatnio przestalem sie stresowac dymensyjnymi wyjasnieniami i wspieram wlasnie ta pania .- Psychoanalize, – czyli uwalnianie sie od trujacych relacji partnerskich zrozumieniem.
    Techniki duchowe sa jak natychmiastowa masc na ropiejace rany a znajomosc motywacji ludzkiej jest unikaniem konfliktowych sytuacji , tak iz do tych ran, od jutra w ogole nie dojdzie. Poza tym wazniejsze jest by geba sie bronic na czas. To jest najwazniejsze, gdyz agresor przestaje byc agresywny i w ten sposb konczy sie zadyma, bez potrzeby zaklejania ran. Jednym slowem z madrosci czlek staje sie przezroczysty i nie schweda sie spiacym cialem gdzie popadnie

  19. feel

    Jezus kazał policzka nadstawiać, więc bronić się to grzech 😉 A nie na każdego działa takie darcie mordy. Nie każdy jest taki sam. Są osoby, które się reflektują na brak takiej reakcji. Co się dzieje w ciałkach, kiedy człowiek gra w gry komputerowe, np. przygodowe? Dlaczego mój komentarz poszedł do moderacji? Cenzura jaka czy co?

  20. Zbyszek Autor wpisu

    wlaczyl sie antyspam. ludzie mi wklejaja czasami po 100 spamow reklamowych dziennie i gdy sa 2 linki, leci automatycznie do moderacji, bo by zadusili a nakrzyczec sie na nich nie da.
    A wiesz tez kiedys siedzialem cicho, ooo latami, ciezko bylo bo mnie w konia robili w pracy, Mialem do 30% nie placonych zlecen. JAkos mi to obmierzlo i nauczylem sie wrzeszczec, tego trzeba sie czasami uczyc. Raz na budowie czulem problemy i zaczalem krzyczec , ze niby nerwowy jestem a gosci sluchal spokojnie i powiedzial, Ja tez tak umie. I zaczal sie drzec jak opetany, haha no i nie zaplacil w ogole za robote,

  21. feel

    Myślałem, że z Twoimi ciałkowymi talentami to wystarczy jakaś perswazja na planie ciałkowym, żeby ludzie ulegli, a tu jednak trzeba tak prymitywnie w realu gębo kłapać o swoje 😛 Każ ludziom z góry płacić, to problem zniknie i strun głosowych nie trzeba będzie zużywać na buraków

  22. Zbyszek Autor wpisu

    Przeczytalem artykul o czakrach, cale watpliwosci z nimi zwiazane. Wyglada iz czakry przenikaja wszystkie ciala i sa jak windy w jednym domu , o otwierajacych sie drzwiach na jednym pietrze. Kazda czakra odpowiada za jedno pietro, czyli cialo niefizyczne. Wyglada iz rzeczwiscie czakry przepuszczaja jakos energie z ciala do ciala. Jest ich wiele i trudno sie polapac co tak naprawde one robia. Tym bardziej iz nie wiadomo ciagle czy wedruja one w obe z jaznia- swiadomoscia , w tych wedrujacych z nia cialach, czy czesc zostaje z porzuconymi cialami. Moga znikac i. sie pojawiac, rozrastac , swiecic i krecis jak lejek raz w prawo a raz w lewo a nawet laczyc, czy jakos zrastac. NAwet w glownych czakrych , czyli lejkach sa jakies mniejsze lejki,- podczakry. . Przez ludzi ogladane sa najczesciej jakos w swiadomosci dziennej( jakies chwilowe dostrojenia) a wiec z pozycji ciala fizycznego, co utrudnia rozpoznanie w ktorej dymensji jest jaka czakra. Hm, mowi sie iz czakry przenikaja wszystkie ciala, pewnie dlatego iz wszystkie ciala sa w jednym miejscu, czyli w ciele fizycznym. Wbijajac w brzuch kija tez przenikniemy wszystkie ciala niefizyczne, , tyle ze zrobimy to fizycznym przedmiotem robiac wyraznie w fizycznym brzuchu dziure. Co z pozostalymi brzuchami?
    BY rozgryzc czakry trzeba byloby sie rozdzielac w obe i je obserwowac czy wedruja one z nami. Porzucajac ciala mozemy je podgladac . Jedynie wtedy dalo by sie rozwiazac ta zagadke. Albo sprawdzac czy maja czakry ludzie w ciele fizycznym, wlassnie wtedy gdy robi sie im obe. Jezeliznikna to je zabrali ze soba. HM- a jezeli one sie rozdzielaja i moga byc w kazdym z cial w komplecie. Wtedy to juz ciezka sprawka.
    Czakrom przypisuje sie rozne wlasciwosci umyslotworcze, iz jedna robi takie albo inne wlasciowsi charakteru, co by oznaczalo iz maja one zwiazek z cialami niefiyzcznymi i jakos je wspieraja. W sumie czakry nie okreslaja charakteru a wplywaja na ciala neifizyzcne. Czakry je jedynie jakos stymluja, wzniecaja,pobudzaja do akytwnosci. Ciekawei sie przdstawia praca z czakrami, gdyz te mozna ksztaltowac u siebie jak i u innych ludzi i pewnie tez na odleglosc. Mozna je ludziom jakos wzmacniac i oslabiac. Musze potestowac z czakrami i rozbudzic na nie wrazliwosc. Zajety jestem teraz praca i malo czasu, ale moze cos wskoram. Jezeli ktos znajdzie jakies ciekawe linki, to prosze wklejac, ale po jednym w jedne komentarz, w innym razie tekst laduje w spamie.

  23. feel

    Myślę, że trzeba podejść do tematu obiektywnie i bez oczekiwań. Bo jeśli czakry to egregory ezoteryczne, w które uwierzysz, to je zobaczysz, tak jak chrześcijanin w Poza zobaczy boga czy Maryję (zawsze dziewicę). Jeśli egregory, to nie zaskakują te rozbieżności opisane w artykule. Jakiegoś systemu energetycznego spodziewać się można, ale czy kropla w kroplę takiego jak rozpropagowany przez ezoteryków?

  24. Zbyszek Autor wpisu

    o lala ten dopiero daje gazu, wszystko chce usuwac, cala ezoteryke , bo tak sie rozwiniemy wkrotce ze nie bedziemy miec czakr, tylko jedno centrum energetyczne. Tak sobie mysle, iz to dopiero przekret teoretyczny i odwrocenie uwagi od istotnego. Mocne w slwach ale w czynach mizernie, bla, bla ,bla

    By sie swiatlem zywic , to dopiero kawal roboty. A tu zaraz przemiany 2012 hihi. Juz dwa lata przeszlo i kij w szopie tylko przyrdzewial.

  25. feel

    Bo tak jest. Nie wiedzioł? Ezoteryka to przeżytek! A to info pochodzi od jasnowidzki Moniki Jakubaczak i jest zbieżne z tym, co twierdzi Renata Engel, mówio o tym w audycjach no, posłuchałbyś. Jak tam Twoje czakry?

  26. Zbyszek Autor wpisu

    A Mooooni z Renata:))
    Kiedys w czasie nagrywania na radio podleciala astralnym do mnie Renata, w bialawej pidzamce z romantycznym przecieciem, stanela w dzwiach i sie gapila.
    Ale tego swiadomie nie postrzegla. Potwierdzila,- kiecka sie zgadzala. A aaa wiec tak to podlatuje i szpieguje . Renata juz chyba mnie nie lubi, bo skrytykowalem jej reptylian , no i chyba za rozdzkami tez jakos jestem nie za bardzo.
    Ale babki maja zaciecie, fajnie mowia, ciagle sie rechocza,- wczesniej sluchalem:))
    Ostatnio nie chce mi sie juz sluchac tego cudowania, lepiej cos dla siebie porobic niz sledzic takie nowosci. To rozpuszczanie czakr przylazlo z Ameryki.
    Conchita mowi , ze po tym rozuszczaniu dalej nie widzi swiatla:(
    Ciezko cos powiedziec. Jezeli czakr jest kilkadziesiat tysiecy to nawet jak sie pare przywali, to wiekszosc i tak zostanie:)))
    trzeba sie zajmowac pieknymi rzeczami, dbac o nie ,wtedy robi sie serce samo. Hm, ale czlek wtedy placzliwy, wzruszajacy sie na widok wlasnego palca.
    Hm,- tez nie za dobrze:))))
    .

  27. feel

    A co było nie tak z tymi reptylami? W astralu to przede wszystkim trzeba wiedzieć jak się nie nabrać na czyjś wygląd. To dotyczy też Jessesusów i innych gadów 😛 A tyś taki mądry, a ponoć do diabłów latasz na zwiady i po piekłach się szlajasz. Poleć do prawdziwego diabła, Hitlera, i zapytaj go jak on tym swoim astralniakiem masy zmanipulował, że mu uwierzyły, może się czegoś nauczym 😛

  28. Zbyszek Autor wpisu

    Hitlera, a bylo przeciez cwiczenie na polu defiladowym w Norymberdze w samej siedzibie Hitlera. jak ta lala. Rzucalismy sie granatami , razu pewnego, , no ja trawa.

    Ekspo bylo udane, bo ludzie sie rozpoznali. Mieszkam jakie kilometr od tej jego siedziby. to zaciagnalem ludzi z forow prosto na defilade z przed 80 lat, widzaiana kiedys na zdjeciu. Na kursie Brusa, to od razu polecialem do Ewy Braun spytac o sprawki hitlerowskie. Nawet sie spotkalismy. Babka nie chciala wylezc z jakiejs ciemnicy w podlodze, ale dala mi flaszke szampana, mowiac by sie w zyciu nie stresowac,- no cos takiego.
    No wiesz moenowskie podroze troche takie szemrane, ale mi sie podobalo.

  29. feel

    Lol, szwendasz się do najgorszych, ale nic się do ciebie jeszcze nie przyczepiło, to ty jakoś uodporniony musisz być na negatywne wpływy. Jeśli to nie atrapa, to dziwne, że Hitlerówna jeszcze nie inkarnowała. Ale u repitlian jeszcze nie byłeś, a oni ponoć wg teorii spiskowych żywią się ludzkim strachem, i pietra będą ci próbowali napędzić, żebyś lepiej smakował.

  30. Conchita

    „Conchita mowi , ze po tym rozuszczaniu dalej nie widzi swiatla:(”

    Zbyszku, nic takiego nie mówiłam. Coś nadinterpretowałeś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *