POSZUKIWANIE WLASNEGO DUCHA -1

Wchodząc do nowego wnętrza, zaczynam sobie wyobrażać jak go upiększyć. Przesuwam w wyobraźni ściany, zmieniając ich kolory.Zamyślam się wtedy i przypominam sobie wykonane już wcześniej dekoracje przez 20 lat.Stojąc gdzieś pod ściana ,zamieram w bezruchu I daje się oczarować pojawiającym się obrazom przed moimi oczami.Obrazy napływają początkowo nieśmiało, jak by pytając o przyzwolenie. Nie napotykając na żaden opór, wciągają mnie w nierealne światy ,pulsując przepysznym bogactwem kształtów. Dopasowane do nowego wnętrza stare rozwiązania kolorystyczne ożywają zagospodarowując nowe konfiguracje przestrzenne.
Nie orientuje się ile czasu trwa przygotowanie farb I mechaniczne gruntowanie ścian. Wyciera mi się ten czas z pamięci. Jestem cały czas w pokręconej , wyśnionej przestrzeni, którą chce przenieść na ściany. Kierując się celem, biegam po drabinach nie czując bólu i nie mając żadnych pragnień. Kilkanaście lat takiego szaleństwa rozwinęło we mnie przedziwne zdolności i teraz w ciągu paru sekund potrafię zniknąć z rzeczywistości utykając w świecie snów. Miedzy przerwami tego szaleństwa zagapiam się , zamierając w bezruchu.W tym stanie regeneruje błyskawicznie siły i pędzę ponownie jak opętany szaleniec. Kilkanaście tak spędzonych lat odcisnęło piętno na moim życiu prywatnym. Siedząc przed telewizorem i się nudząc zapadam się także w ten stan. Przy odrobinie koncentracji wpadam również w ta odrealniona studnie. Jestem gdzieś w wyśnionej przestrzeni nieobecny jednocześnie w świecie fizycznym.W czasie monotonnej jazdy samochodem ta studnia wciąga mnie w swoje nieświadome mroki.Pochłonięty myślami , docieram nie wiedząc kiedy samochodem do celu , reagując przy tym na każde zagrożenie w ruchu drogowym, tak jak by ta studnia zabiegała o moje bezpieczeństwo i wykonywała za mnie konieczne kroki ,dając mi w tym czasie wypocząć.By określić ten stan ,wyciszenia wewnętrznego posłużę się przykładem. Jest to coś co przypomina zagapienie się i zdarza się nam gdy stoimy gdzieś w kolejce, Gdy początkowe rozdrażnienie mija a my trwamy cierpliwie i czekamy aż przyjdzie nasza kolej, to upływający czas wypełniamy zniknięciem z powierzchni postrzegania, nie pragnąc I nie czując czegokolwiek.
Ta zdolność bycia i jednocześnie nie bycia jest wielkim odkryciem każdego z nas. Gdy nie zgadzamy się z przeznaczeniem lub życie pozbawia nas radości to wykorzystujemy go jako schronienie. W wielu wypadkach ludzie pozbawieni nadzieje wpadają w ta studnie na wiele dni, miesięcy a nawet lata. Co się wtedy z nimi dzieje .Czy można im wtedy jakoś pomoc i jak to zrobić?
CDN
————————————————

Ciężko mi się rozpisać o ciałkach nie zglebiwszy dobrze zagadnienia dysku.Zebrałem sprzeczne informacje na temat celu i sensu życia człowieka .
Wyższa jaźń i MTJ, dysk ,reinkarnacja są tematem które nie postrzegałem przez 20 lat. Mówiłem ONI i mi to wystarczało.
Dopatrzenie się miejsca ,które my zajmujemy naszym duchem w strukturze świadomości ,zajmie mi jeszcze trochę czasu. CIALKOFRENIA odkryje wtedy swoja tajemnice, gdy poznam wszystkie części człowieka , włącznie z tymi boskimi.
Jedno jest pewne .Nie doceniamy naszego nieruchawego bez ciałek ducha , szukając w kosmosie Stwórcy,
Znalezienie i udowodnienie, że duch jest tak niemrawy było by już dużym sukcesem.Wyjaśnia to chwilowe zaćmy świadomości, komę i wszelkie ubytki ciągłości w byciu. Wyjaśnienie dlaczego tak się dzieje i dlaczego ten duch jest tak przedziwny, zakrawa już na rewolucje 2100- roku.Moim celem jest rozpoznanie wszystkich cząstek osobowych człowieka. Dlatego przeprowadziłem z grupą osób sporo eksperymentów. Określiliśmy już okoliczności w których te nasze cząsteczki współpracują z nami lub staja się niezależne od nas .Spisujemy teraz nasze eksperymenty, będące materiałem do naszej wspólnej analizy.
—————————————–
DLA POCZĄTKUJĄCYCH. 2 Teksty z oobe.pl
Udalo mi się w tygodniu parę razy wyjść na siedząco z ciała. Siedzieliśmy przy stole z rodzinka a ja znalazłem się nagle w kuchni.
Pojawiły się w kuchni natychmiast atrapy zony i córki .Sytuacja jaka się rozegrała miała coś wspólnego z obawami jakie przezywałem w dzieciństwie .Zdałem sobie z tego sprawę dopiero parę dni potem. Malusieńkie moje strachy z dzieciństwa, sprawiły ,ze żona i córka zachowywały się niezwykle przedziwnie..Malusieńki strach , tak malusieńki ,ze śmiał bym się do łez w realu, wiedząc co on może w spowodować w astralu. Dziwiłem się dniami , JAK TO ZE MNIE WYLAZŁO po tylu latach.
Nie myślałem o tym strachu przed samym wyjściem z ciała.Nie postrzegłem jak on się ze mnie wysączył i rozpętał teatralny spektakl.
To co musi się dziać w otoczeniu osób co boja się diabla.hm-
Hej Seth , rok czasu zastanawiałeś się na forum, czy oobe jest procesem śnienia ,rozgrywającym się tylko w mózgu a teraz straszysz powaga w oobe.
Wszystko może być dla człowieka niebezpieczne. Mozna się śmiać i udusić łykiem coli, Pomimo tego dzieciarnia żłopie ja litrami i nikt flaszek nie spala na stosie.
Jak dla mnie oobe powinno być obowiązkowe już w przeczkolu.

Przypomnijcie sobie wasze sny. Ileż to razy ktoś was gonił, czy zabijali po obejrzeniu filmu wojennego. Wstawaliście rano pod wrażeniem z bólem głowy, otrząsając się jak po złym śnie i poszliście swoja droga dalej przez życie . W oobe może się tez to przytrafić. Można spotkać wszelkie licho, z ta różnica ze stoi się temu na przeciwko z pełna świadomością. Nie oobe jest niebezpieczne z diabłami co stawienie im czoła w pełni będąc świadomym.
W realu również przyklejają się do nas twory astralne Nie wiedząc o nich często cierpimy i jakoś żyjemy dalej.

.Kto nie wyleci z ciała to się w niczym nie połapie.Nie zrozumie ze jest duchem z ciałami subtelnymi. Moze studiować latami filozofie i będzie głupi do śmierci. Warto choć raz wyjść, nawet gdy coś będzie w brzuchu przypalać i szczerzyc zęby czy obtłucze kolana.
pozdro badacze i życzę odwagi
—————————————————————
Zlo ciekawie wygląda z perspektywy ducha. Nie ma w nim czasu ani czegokolwiek a tym bardziej zła. Jest tylko trwanie hehe
Nic się go nie ima.Wyrywanie zębów go nie mrozi ani wybuchy piorunów,.
Kto się pietra zła, powinien zając się szukaniem środka ciszy w sobie,i penetrować swój rdzeń a potem na wyprawy w astral.
To co nazywamy robieniem komuś zła funkcjonuje tylko do pewnego momentu. Jest taki stan gdy nie da się rady już uczynić złego uczynku ani go odczuć od kogokolwiek. .Brak ku temu technicznych środków.Odczucie bólu tracimy odcinając się od ciała fizycznoeterycznego. W astralu nawet nie da się nas pociąć na kawałki, by dobrze bolało..Gdy odetniemy się od ciała astralnego nawet tego nam zabraknie. Gdzie jest wiec ten diabeł , chcący nas skrzywdzić. Jak ta krzywda ma wyglądać i czym ma on ja nam zrobić?
Szatan .- bebe
KOLEJNY FRAGMENT:
Duch może uczynić przemijające (zło) innej istocie.
Niebezpieczne w oobe jest wzrastająca umiejętność selektywnie przesuwanej uwagi ducha przez wymiary-dymensje.Brak zrozumienia napotkanych zjawisk wywołuje strach i spontaniczne projekcje. STRACH z kolei może zaburzyć harmonie energetyczna w człowieku. Pojawiają się wtedy w nas neurotyczne postawy i spontaniczne wyjścia ,jak u schizofreników. Utracenie ciała mentalnego choć na chwilkę wywołuje utratę pamięci- omdlenie czy wy klikniecie.. Wracając powrotem zastajemy w ciele fizycznym pamięć jaka pozostawiliśmy przed wyjściem. Gdy przelewamy ja z pobytu z poza do ciała fizycznego mamy w głowie chaos i brak ciągłości trwania.
Jest masa niespodzianek mrożących krew w żyłach początkującym .Uwolniona spontanicznie i nie kontrolowanie energia może bolec jak cholera. Hm ale tylko na początku.

Ten wpis został opublikowany w kategorii psychologia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>