Duchowa pomoc.

INFO,- NA BIEŻĄCO.
Pod koniec tygodnia przeprowadzamy ćwiczenie z energia, miałem trochę czasu i usprawniłem ćwiczenie, by było optymalne w tych warunkach.
Chętnych na to ćwiczenie, proszę o info na pr. Do udziału są zaproszone osoby, które się dobrze znają np. ze (zlotu), ułatwi to nam wszystkim ćwiczenie. Chętni z tamtego tygodnia, jeśli się coś zmieniło dajcie znać.
Sceptycy niemile widziani, zepsują cala zabawę.
Jest mianowicie taki trik.
Ktoś kto nie chce brać udziału, lub nie wierzy w jego sens, naśmiewając się, bez osobistego zaangażowania, odmawia niefizycznego kontaktu i nie reaguje na wytworzone przez kogoś jego atrapy.

10.05.2010
Jest jeszcze jedno ciekawe ćwiczenie, które moglibyśmy wspólnie przeprowadzić. Stworzyć grupę uzupełniającą się energia. Na zlocie lądowaliśmy się po kolei energetycznie. Nie mamy żadnej spisanej relacji z tego eksperymentu.
Przelew energii działa wyśmienicie. Jeśli znajda się chętni, to możemy to sprawdzić na odległość. Potrzebna jest do tego grupa osób, najlepiej takich co już przeprowadzali wspólne wypady, by nie odczuwali obaw i wywoływali zaburzeń swoją niepewnością. Możemy doładowywać się energia na przemian, ucząc ja przelewać grupowo.
Przy dziesięcioosobowej grupie, 9 razy dajemy by raz ja dostać. Raczej nie zaszkodzi nikomu, a rozbudzi zdolność jej odczuwania. Gdy się coś komuś przytrafi , jakiś pech w życiu , dostanie spontanicznie od reszty wsparcie, bez widocznego uszczerbku dla nich…
Parę razy ja dostać, zostawia ślad w pamięci i łatwo jest potem to wrażenie odtworzyć, doznanie jej nadmiaru. Powinno być później łatwo samemu osiągnąć ten stan.
Zajdzie przy okazji wymiana myśli i cala masa niefizycznych związków. Jeden warunek grupa powinna być zgrana , by nie było problemów. Osoby nieznane nikomu, nie biorące do tej pory udziału w naszych próbach, będą chwilowo wykluczone z tych ćwiczeń, do momentu aż określimy warunki współpracy na szersza skale.
O korzyściach i wadach, tego rodzaju ćwiczeń, napiszemy gdy pojawia się chętni. Pełne wnioski, opublikujemy dopiero, gdy przeprowadzimy szereg prób, zbierając wystarczająco doświadczenie..
*
ĆWICZENIE
Przez parę ostatnich lat, udawało się nam spotykać w rożnych planach wieloświata, zachowując przy tym rożne stopnie swiadomosci. Tym razem, zajmiemy się jedynie energia , jej przelewem. Nie będziemy wnikać w siebie, żadnym z ciał, żadnych sensacji , telepatii, podglądactwa stojących obok nas cieni. Jedynie energia nas interesuje, coś co rozbudza nasza świadomość, rozgrzewając naszego ducha radosnym płomieniem
By to osiągnąć, musimy uwięzić łączące nas pojazdy w medytacji , zdezaktywować je, by pozostały w naszym ciele, w czasie tego ćwiczenia. Odmawiamy sobie tego, co nas pociągało do tej pory, spotkania twarzą w twarz, w niefizycznym świecie.
Dzięki temu, będziemy jedynie skoncentrowani na energii. Postrzeżemy ja, bez dodatkowych szumów, zakłóceń, wczuwając się jedynie w jej wzbierający potok.
By to osiągnąć, wiążemy w wyobraźni ciało astralne zmyślonym sznurem do ciała fizycznego, nakazując mu, by pozostało w nim w czasie tego ćwiczenia. Wczuwając się w ciało fizyczne, sprawdzamy nasze dostrojenie do niego, by było pełne, pozbawione utajonych pragnień i nieświadomych podtekstów. Odmawiając sobie wyobrażania uczestników ćwiczenia, wspieramy dodatkowo ta intencje. Powstrzymujemy tym samym ciało mentalne od nieskoordynowanych lotów, trwoniących cenna energie. Towarzyszy nam całkowita cisza i brak odciągających nas wyobrażeń.
Ciała niefizyczne maja być przy nas. W jaki sposób przelejemy wiec ja do pozostałych osób?
Zbierzemy ja przy ciel fizycznym w formie kuli.
Przepyszna energia radości i śmiechu, zawierająca w sobie cały nasz dowcip i serdeczność. Tak rozdymana w wielgaśny balon , ukierunkowujemy ja do odbiorcy. Jedynie w tym momencie szukamy adresata, odczuwając siebie ciągle w ciele fizycznym. Trzymając wyobraźnie przy ciele rzucamy ja w stronę odbiorcy, by sam złapał świetliste kule. Nie lecimy za kula, by zobaczyć czy on ja łapie, nie zajmujemy się tym. Naszym zadaniem jest jedynie zaprogramować tor lotu świetlistego obiektu, by do niego dotarł. Lec słoneczko do tego lub tamtego. Realizując taka intencje, uspokajamy się po chwili, by świetlista kula nie zboczyła i dotarła do celu. W tym momencie jest bardzo ważne, by powstrzymać wszelkie myśli, jej najdelikatniejszy szum, naszego komentatora, plątającego często nam nieużyczonego figla.
Zgromadzona energia w kuli, najprostszej postaci, zachowuje się tak samo jak wyparte w czasie eksploracji nasze ciało astralne. Jest jednak wolne od naszej człekokształtnej formy i okrojone z wielu dodatkowych właściwości myślokształtów astralnych. Wykorzystując to różnice jesteśmy w stanie częściej i więcej przelać do kogoś energii, nie trwoniąc jej na odbudowanie naszego utraconego ciała astralnego, które często pozostaje przy odbiorcy energii.
Ta mała na pozór różnica zmienia skuteczność naszych zabiegów.
Możemy przelać jej więcej, samemu jej nie trwoniąc w czasie ciałkowych spotkań. Jeśli to się nam uda, pozbędziemy również odbiorcy wielu zakłócających doznań. odczuć astralnego przenikania czy mentalnego identa adresata przesyłki.
Potwierdzenie nie będzie widoczne dla nas, tak jak do tej pory, w postaci pojawiających się myśli o kimś , czy odczuwaniu jego w pobliżu a jedynie wzrost radosnego ciepła, drgającego w nas podniecenia, rozjaśniającego świadomość.
Nie podamy terminu ćwiczenia jak i imion uczestników na forum ., by uniknąć zakłóceń honorowych dawców
Po ukończeniu tego ćwiczenia, opracujemy wspólnie formę samoobrony przej atakiem psychicznym, wyjaśniając na naszym przykładzie, co się za tym zjawiskiem, naszym zdaniem skrywa. Postaramy się również przetestować wpływ radosnej energii na ludzi chorych, zbawcza role dobrego słowa w biedzie..☺
Z moich obserwacji wynika , ze nie wampiryzm energetyczny jest naszym społecznym problemem a źle ukierunkowana energia, trwoniona w chwilach szczególnego stresu, czy wyjątkowego zaangażowania w jakieś zdarzenia, spojone nieuświadomioną sprzecznością.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Prośba o pomoc. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Duchowa pomoc.

  1. drkidler pisze:

    witam zbychu gadałem wczoraj z draqiem trzeba przyznać że jak dzwoniłem do D.Sugiera i Nobla to mnie zignorowali a Draq, był łaskaw ze mną porozmawiać
    a co u mnie?
    bardzo wiele się zmieniło jestem bardziej pewny siebie niż kiedykolwiek pokonałem wiele własnych ograniczeń
    jestem Rasiak jakbyś nie wiedział

  2. Conchita pisze:

    Nasza prawdziwa wewnętrzna natura poza ograniczeniami to wewnętrzne światło.

    Buddyści piszą tak:

    Stan Przejrzystego Światła można również rozumieć jako naturę szczęścia, niewyczerpane źródło oświecenia i Bodhiczitty dla pożytku wszystkich czujących istot, nieuwarunkowaną błogość, niezależną od osiągania czy wysiłków, a wrodzoną każdemu bez względu na to ile emocjonalnych, konceptualnych lub nawykowych zaburzeń ją zakrywa. Jest wtedy jak „przejrzyste jesienne niebo”, którego nie mogą dotknąć zakrywające chmury, gdyż nie są one jego istotą.

  3. drkidler pisze:

    dla dobra siebie poniekąd też dla innych ale to skutek uboczny prawdziwy rozwój i służenie sobie polega na służeniu innym i w ten sposób sobie
    pozytywne myśli mają miliony razy większą moc oddziaływania niż negatywne podświadomość tylko takie realizuję i to jest ok
    bo każdy z nas dąży do całkowitej ekstazy
    dlaczego?pytanie się o to też jest iluzją rozwój polega na wykorzystywaniu okazji maksymalnie jak się da i w ten sposób zyskujemy coraz większą pewność siebie i swoistą nietykalność możemy wręcz wszystko i będziemy zwiększać swoje możliwości i wewnętrzną radość przez dziesiątki milionów lat
    nieprzyjemność mija spełnienie jest bezczasowe
    tak się rozpisałem ale to prawda
    jedyne co nam trzeba to uwierzyć w siebie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>