Polski papież

 

Gdy spotkałem papieża na placu w Watykanie, dotknąłem go w rękę. Oślepiło mnie wręcz z wrażenia. Następnego dnia, udało mi się to również zrobić. Tym razem całowałem pierścień piotrowy, nie trafiając z wrażenia w reke. Uf. Az zamieszanie się zrobiło. Ludzie cisneli się przejeci bliskoscia papieza. Jakiś zrozpaczony człowiek na wózku prosił, by go dopuścić do pierwszego rzedu, lecz mowy nie było, by ustapiono mu miejsca.. W tych dwóch chwilach przefazopwało mnie. Zmiana stanu swiadomosci nastąpiła spontanicznie, gubiąc się w natłoku zbieranych wrażeń. Gdy spojrzałem na Papierza poza ciałem, unosiłem się ponad metr ziemia. Niezwykle zamieszanie scisnietych cial i odchodzący papież. To robilo niezwykle wrazenie.
To ty jesteś Papierzem, pomyslalem szybujac nieznacznie nad ziemia w jego strone? Sklejając się po chwili z cialem fizycznym, zastanawiałem zmieszany, co to było, to dziwne spojrzenie z innej perspektywy. Skąd ta zmiana miejsca i ten dziwny ruch. Obserwując odchodzącego Papierza, ocknąłem się, ciesząc dalej z euforii ludzi na sali. Śpiewali pięknie, Niech żyje i Boże coś Polskę. Ha, ha mówiłem do kolegów wieczorem, ale mnie trafiło, aż jakoś oślepiło z wrażenia. Znajomy, gdy Papierz się zbliżył, to zamiast odpowiedzieć mu na pytanie“ chłopcy skąd jesteście“ chwycił w przejciu aparat i strzelił błyskiem mu prosto w oczy. Teraz po latach, gdy nabrałem wprawy w zmianach stanów swiadomosci, to jak myśliwski pies reaguje na zmiany w otoczeniu, wyłapując świadomie w nim zmiany. Ale wtedy chętnie bym poszedł za kimś, ofiarującym mi alternatywne rzeczywistości fizycznej. Siedząc potem samemu wiele lat w transie, testowałem odmienne stany, zwłaszcza te euforie i wzniosłe chwile. Był to ciężki okres walki o niezależność duchowa. By się uwolnić od zasłyszanego, lata spędziłem na obserwacji wewnętrznych stanów .
Najtrudniej było mi znieść świadomość istnienia niefizycznej rzeczywistości i moja nieudolność ich opisów. Siniałem wręcz, siląc się na kolejne opowieści i przykłady na ich istnienie. Bezowocne zabiegi. Ludzie się odwracali, zrażeni moim entuzjazmem, podirytowani moim zacięciem. Ha, właśnie wtedy postrzegłem coś istotnego, mianowicie, iz nie bez powodu ludzie zajęci są własnym życiem, nie mając wglądu w niefizyczne światy. Realizując cele, nabieramy dystansu do otaczających nas zdarzeń. Gdy się nasycimy, zaczynamy je analizować , rozmyślając nad ich sensem. Wtedy zaczyna się właściwa praca nad naszym wnętrzem. Kształtowanie własnych reakcji, odcinać od emocji.
Myśl szura w umyśle, trafiając na rozsypane kapiszony. Bum . bum eksploduje rozczarowaniem zasłyszane o mózgu i wyczytane o protonach, zamrażając w nas ostateczna decyzje.
To jak jest wreszcie, umrze człek na wieki, czy nieśmiertelny?

CDN

2 myśli nt. „Polski papież

  1. Robert Noble

    Adam motywacje czerp z tego co sprawia Ci radość. Znajdziesz to bez problemu. Jeżeli już to pochwycisz to nie puszczaj, choćby wszystko stało na przeszkodzie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *