

Nief. rozmowa to jak dolanie czystej wody, do osiadłej zawiesiny z fusami herbaty.
Pragnąc zrozumieć i zapamiętać treść przekazu, porównujemy go do nam znanego. Wtedy wsuwają się zapchajdziury, -nasze pojęcia.
Bezbłędnym zapisem przekazu staje się ten, co przechowany jest jako myśl- idea , bez próby wyrażenia słowem.
Po wniknięciu w dzienna świadomość, zdobytą myśl- idee zapominamy, tracąc jej klarowność.
Przekaz nief. rozmowy jest dla mnie klarowny, gdy dotyczy łączenia w nowe, tego co już wiem. Tutaj wychodzę zwycięsko. Gdy temat dotyczy nieznanego mi materiału, czuje wręcz jak się kreci mój rozmówca, szukając półśrodków.
W czasie tych rozmów, wykształciłem dyszące idee, które od lat ubieram bezskutecznie w słowa.
http://www.paranormalne.eu/forum/index.php?showtopic=1922&st=180#entry86496














