30 maj 2010 napisał Zbyszek
Eksperyment „NIRVANA”
został przeprowadzony 23 maja 2010 o godzinie 22:00. Oto kilka słów wstępu od Zbyszka, a potem relacje uczestników.
WSTĘP
Właściwie to nie mamy co się zajmować przelewaniem energii ,może spróbujmy coś niezwykłego. Najpiękniejszy ze wszystkich możliwych eksperyment to wskoczyć w grupie w nirwanę.
Zrobiłbym tak. Utrzymujemy się przez kilkanaście minut we współczuciu, wzruszając ile wlezie, ile się tylko da wyciągnąć z tych doznań.
Potem koncentrujemy się na jednym z nas , starać mu przelać najpiękniejsze na co nas stać. Ten co dostanie, siedzi cicho i nie opuszcza ciała, siedzi w bezruchu i jedynie potęguje doznanie . Jeżeli mu się zaświeci przed oczyma i ogarnie go radocha, to obserwuje co mu się robi, by zdać pozostałym relacje.. Czytaj dalej »
Posted in EKSPERYMENTY | 3 Komentarzy »
28 maj 2010 napisał Zbyszek
Wielu z nas , oglądając za dnia jakieś okropne scenki, zapamiętują je i śni sobie je w nocy, rozwijając je w przerażające horrory. Male dzieci, słuchają bajek o pożerającym ludzi smoku. Robią wtedy wielkie oczy a w nocy, otwierają się przed nimi płonące groty, przepełnione ziejącymi ogień smokami. Ważne jest, by w chwilach w których się to w nich rozgrywa i zapisuje, tz, wdziera się to przerażenie do środka, pojawił się ktoś uśmiechnięty i pacnął go ręka w ramie. Jednym słowem wytracić go z tego rozmarzonego stanu, gdyż tam zawiązuje a raczej planuje on swoje przyszłe horrory.
Znaleźć powody obaw dziecka, powstałe w realu i je rozładować.
To jest tylko jedna z możliwości pomocy naszemu dziecku, inne działania są trochę trudniejsze. Czytaj dalej »
Posted in psychologia | 1 Komentarz »
21 maj 2010 napisał Zbyszek

http://www.jantra.com.pl/artykuly.html
Conchita:
Nasza prawdziwa wewnętrzna natura poza ograniczeniami to wewnętrzne światło.
Buddyści piszą tak:
Stan Przejrzystego Światła można również rozumieć jako naturę szczęścia, niewyczerpane źródło oświecenia i Bodhiczitty dla pożytku wszystkich czujących istot, nieuwarunkowaną błogość, niezależną od osiągania czy wysiłków, a wrodzoną każdemu bez względu na to ile emocjonalnych, konceptualnych lub nawykowych zaburzeń ją zakrywa. Jest wtedy jak “przejrzyste jesienne niebo”, którego nie mogą dotknąć zakrywające chmury, gdyż nie są one jego istotą.
Zbyszek. :
Wikipedia;
Bodhiczitta (chiń. putixin 菩提心; kor. porisim; jap. bodaishin; wiet. Bồ-đê-tâm; tyb. byang chub kyi sems བྱང་ཆུབ་ཀྱི་སེམས་ , dosł. umysł oświecenia, przebudzone serce-umysł lub serce przebudzonego umysłu) — w buddyzmie aspiracja osiągnięcia oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot. Czytaj dalej »
Posted in STANY ŚWIADOMOŚCI | 5 Komentarzy »
10 maj 2010 napisał Zbyszek
INFO,- NA BIEŻĄCO.
Pod koniec tygodnia przeprowadzamy ćwiczenie z energia, miałem trochę czasu i usprawniłem ćwiczenie, by było optymalne w tych warunkach.
Chętnych na to ćwiczenie, proszę o info na pr. Do udziału są zaproszone osoby, które się dobrze znają np. ze (zlotu), ułatwi to nam wszystkim ćwiczenie. Chętni z tamtego tygodnia, jeśli się coś zmieniło dajcie znać.
Sceptycy niemile widziani, zepsują cala zabawę.
Jest mianowicie taki trik.
Ktoś kto nie chce brać udziału, lub nie wierzy w jego sens, naśmiewając się, bez osobistego zaangażowania, odmawia niefizycznego kontaktu i nie reaguje na wytworzone przez kogoś jego atrapy.
10.05.2010
Jest jeszcze jedno ciekawe ćwiczenie, które moglibyśmy wspólnie przeprowadzić. Czytaj dalej »
Posted in Prośba o pomoc | 3 Komentarzy »
5 maj 2010 napisał Zbyszek
Duchy, jaźń, oobe zlot 2010- relacje

Trzech świadków:)
1A,- Rugwa
1B.- Draq
2,- Warmine
3.- Zbyszek
4.- Rugwa
5,- Ajzis26
6,- Ashy
1,- Rugwa
Drugiego zlotowego poranka o świcie (czyli koło 9 rano) słyszałam jak Zbyszek i Kronopio wychodzą z naszej wspólnej chatki na zewnątrz, otworzyłam na chwilę oczy i zerknęłam naprzeciwko. Zobaczyłam łóżko Wolfganga i śpiącą na nim osobę, odwróconą do mnie tyłem – na razie wszystko się zgadza. Poszłam spać dalej, ale nie spałam tylko sobie drzemałam i co chwilę się budziłam. Kolejny raz otwieram oczy, spoglądam przed siebie i widzę śpiącego Zbyszka w łóżku Wolfganga. PEWNIE ZAMIENILI SIĘ ŁÓŻKAMI, A Z KRONOPIEM WYSZEDŁ KTOŚ INNY I TYLKO MI SIĘ ZDAWAŁO, ZE TO ZBYSZEK – pomyślałam i dalej drzemałam. Czytaj dalej »
Posted in Zjawiska paranormalne | 4 Komentarzy »
23 kwi 2010 napisał Zbyszek
Nadeslane:
Jestem maolo i jestem nałogowym Obeholikiem 
Tak naprawdę, to zostałem nim zupełnie przypadkowo…Jako jakaś anomalia energetyczna, tak mi się wtedy przynajmniej wydawało. Prawie 3 lata temu, pewnej nocy a właściwie nad ranem, około godziny 4, obudziły mnie budzące się ptaki. Na moje nieszczęście, od zawsze mam lekki sen, co powoduje moje obudzenie a potem mi już trudno usnąć. Nie, żebym miał problem z zasypianiem, ale jak już się budzę, to potem jedynie przysypiam – czuwam. W każdym razie i wtedy było tak samo.
Nagle w jednej sekundzie poczułem, że moje nogi robią się lekkie i wędrują pod sufit a mój tułów i głowa pozostają na łóżku. Wpadłem w panikę, Czytaj dalej »
Posted in Oobe | 18 Komentarzy »
22 kwi 2010 napisał Zbyszek
Posted in sztuka | Brak komentarzy »
21 kwi 2010 napisał Zbyszek
Straszy w domu

Gdy skrzypi w szafach i światło samo się włącza, to zaczynamy odczuwać obawę, wątpiąc w nasz zdrowy rozsadek.
Co jest przyczyna tych anomalii?
Czy je sami czynimy ze strachu, czy pojawia się w naszym domu jakiś duch?
Mogą chodzić miedzy nami jak ludzie, szwendając się tajemniczo przy ścianach jak złowrogie nam cienie, lub stać w miejscach na które spoglądamy zatrwożeni przelotnie wzrokiem. Pojawiają się w chwilach najmniej oczekiwanych, gdy zagapimy się, lub zamrozimy myśl w bezruchu, rozpamiętując jedynie intensywnie wrażenia.
Czy wizualizujemy przy intensywnych emocjach, nasze obawy, czy mamy rzeczywiście do czynienia z jakimś obcymi bytami? Czytaj dalej »
Posted in Duchy | 1 Komentarz »
20 kwi 2010 napisał Zbyszek

*
Parę lat temu, wybrałem się wyobraźnią w miejsce, w którym nabawiłem się alergii. Zapragnąłem zwizualizować przyczynę tej mojej dolegliwości. Ku mojemu zdumieniu, wyśniłem sobie malowniczo potok w Szklarskiej Porębie. Wchłoń ten mech z kamieni, usłyszałem gdzieś za plecami poradę. Wielkim chełstem powietrza, wciągnąłem znikającą mi w oczach zieloną substancje. Nie odczuwając obaw , analizowałem delikatne odczucie chłodu , pojawiające się w moich płucach. Samo wchłonięcie mchu, wydało mi się czymś absurdalnym. Gnijące przecież zielsko, pokrywające oślizgłe głazy, kojarzyło mi się bardziej z rozkładem niż leczeniem. Czy to pomoże, -spytałem stojący za plecami cień. Brak odpowiedzi zniechęcił mnie do kontynuowania tego niezwykłego snu. Czytaj dalej »
Posted in psychologia | Brak komentarzy »
16 kwi 2010 napisał Zbyszek

Dzisiejszej nocy wylądowałem na dziedzińcu, przepełnionym czekającymi na coś studentami. Stali w napięciu, w kolejce, oczekując czyjejś decyzji.
TO LEC POMAGAĆ,- powiedział opiekun. Stanąłem przed młodymi ludźmi, zastanawiając się, czy aby na pewno, potrafię komuś pomoc,. A jak zepsuje, tak jak wtedy, gdy jako dzieciak, uratowałem wróbla, wyciągając go z gniazda, w śmietniku. Wypuściłem go w ogródko, gdy on nie potrafił jeszcze fruwać.
Tym razem się powstrzymałem, obserwując jedynie rozterki przyszłych …….
Nie potrafiłem ocenić należycie problemu, nie dysponując wystarczająco wiedza, by zachować się roztropnie. Moje doświadczenia miały zbyt mało odniesienia, gdyż nie znana mi była natura tych studenckich rozterek. W stojących postaciach, dopatrzyłem się wielu obaw, zbliżające się egzaminy…., Czytaj dalej »
Posted in Bruce Moen | Brak komentarzy »