PRZYJACIEL

PRZYJACIELE

w 2ksiazce Powella .Ciało Astralne, trafiłem na Bractwo Białych Mistrzów w poza .Sa to osoby o niewyobrażalnych możliwościach dla nas żyjących.Mistrzowie Ci upatrują sobie jakiegoś żyjącego i przyjmują na ucznia.Usynowienie ucznia kończy się połączeniem jego ego z mistrzem. Taki przemieniec ,wpuszcza swojego przewodnika w siebie i wspólnie dokonują zmian w świecie fizycznym.Często mówią wspólnie i pomagają ludziom w biedzie.Wyższy uczeń zachowuje świadomość 24 godziny na dobę a real traktuje jako obowiązkowa prace. Wstaje z wyra po udanym, całonocnym oobe i uczestniczy w rzeczywistości fizycznej ,wspólnie z Mistrzem. W 3 książce Powella maja być opisane warunki przyjęć. Właśnie sie za nia zabieram.
Spotkałem parę osób ,które mi wyglądały mi na takich uczniów. Jedna z nich była tego w pełni świadoma a inna rozpoznawała już udział mistrza w swoim życiu , mówiąc ze Bóg w nią wstąpił.
awansowany uczeń z łatwością porusza się w mentalu i kiedy chce tworzy sobie zastępcze cialo astralne. Takie jednorazowo ,stworzone ciało astralne a nie jego własne , cechują inne właściwości.Zastanawiam sie czy MTJ lub AP to nie są przypadkiem takimi Mistrzami,przyjacielami.
jeśli jaźń człowieka zachowuje swoja indywidualność nawet gdy traci swoja pamięć .to gdy wejdzie w pamięć zbiorcza to również zachowa swoja odrębność .Contich opowiedziała mi jak raz wlazła w nią pamięć zmarłej kobiety. Czulak się wtedy jak ona i myślała jak ona. Byla cala ta zmarła kobieta,tracąc krótko swoja pamięć
Znaczyło by to ze zapamiętane fakty z bieżącego życia określają nas jako konkretna osobę. Gdy to stracimy w przypadku śmierci ,załapiemy się na większy zbiornik pamięci, niedostępny dla nas za życia.Istota nasza pozostanie ta sama a wymienione zostaną wspomnienia ,informacje przydatne w myśleniu.Jaki jest wtedy związek nasz z Wyższa Jaźnią, MTJ…..
Jak można połączyć sie z wielością ,zachowując siebie jako ziarnista jednostek.
Robimy to chyba poprzez wspólna pamięć..choć pojedynczo to jesteśmy tym samym .

Dobrze było by opisać na forum warunki, na jakich sa przyjmowani uczniowie przez Mistrzów.Oni mówią ,ze tylko czekają na śmiałków.Gdzie jesteście przyszli uczniowie, ćpaki ,zboki i szaleńcy. czas sie przemienić!! Mistrzowie czekają Wasz MTJ.

——————————————————————

trochę nowego w temacie JAŹŃ wnosi Darek. Pamiętam jego opowieść, jak to jako kuleczka rozszerzał się i wchłonął w siebie niezliczona masę podobnych mu kuleczek,będąc świadomych ich bycia w sobie.Wygląda, ze bedac świadomym w Jaźni ,był w stanie zmienić się i stać się olbrzymem. Do czego jest jeszcze jaźń zdolna?
jaźń(5 ciałko) jest mi znana z codzienności bardzo dobrze.Jest to ta sonda Brusa.Stanowi ona rdzeń osobowy człowieka. Znana jest wszystkim religiom i filozofom.
Jaki jest jej związek z innymi takimi samymi osobowymi cząstkami, jest mi jeszcze nieznany.
Czesio z Brusem ubolewaliśmy,ze jak się jest w dysku to po powrocie sie wszystko zapomina.
Mozna poruszać się miedzy ideami w dysku i rozumieć je i mieć wgląd w Akasze a po powrocie zostaje ogryzek,coś co jest tylko mglistym wspomnieniem.
Z Conticha wyjaśniliśmy to sobie w taki sposób. Jaźń zabierając ze sobą wyższe ciało mentalne szybuje bez ograniczeń w ideach Akaszy , doświadczeniach, zebranej wiedzy w dysku. Wracając w real,przyjmuje po kolei swoje ciałka.Jako pierwsze wchłania dolny płaszcz mentalny gromadzący nasze mysloksztalty. Stanowią one o naszej zamieci i są naszym indywidualnym dorobkiem intelektualnym.Uwaga jest zawsze skoncentrowana na najniższym ciele. A wiec tracimy wtedy bycie beztroska zbiorowa jaźnią na korzyść odczucia się jako indywidualna jednostka. Zgromadzona przez nas pamięć ,czyni nas indywidualistami.
Następnie wchłaniamy kolejne ciałka astralne.eteryczne i fizyczne wracając do ciała.
————————————————————————–
Boty wyglądają mi na dziury w płaszczu mentalnym.

Parę miesięcy obserwowałem jakie myśli się aktywują w drzemce i wytwarzają samoczynnie dekoracje w astralu.Mechanizm jest przedziwny.Po wielu latach wyskakują mi jeszcze spostrzeżenia i mieszają się z nowymi.Jakie zapisaliśmy wnioski takie będą nasze boty.To sa te nasze znaki drogowe w realu. Cale nasze straszne przeżycia .idee spisane w pamięci ,Umożliwiają one nam nawigacje w rzeczywistości i chronią przed powtórnym ,wsadzeniem reki w ogień.
W oobe astralnym mamy możliwość zobaczyć je na własne oczy. Sam na sam z utkanymi przez siebie ostrzeżeniami.

W realu są one wewnętrznym głosem ,nasi doradcy-zabarwiając wspomnienia intensywnymi emocjami ktore wytwarza warstwa eteryczna.

Starsi ludzie ,z biegiem lat,uszczelniają płaszcz mentalny i maja przyjemniej w oobe. Kto się meczy z botami to powinien pamięć przetrzepać trzepaczka.A to jest sztuka starzenia się.


Tutaj znajdziecie nagranie o cialkach niefizycznych

http://www.oobe.pl/oobe_podcasty.html

A tu film z 1 zlotu oobe,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *