<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Oobe z dziecinstwa.</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/oobe-z-dziecinstwa_87.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net/oobe-z-dziecinstwa_87.html</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 11:49:51 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>http://cialka.net/oobe-z-dziecinstwa_87.html/comment-page-1#comment-116</link>
		<dc:creator>Anna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Jan 2009 18:45:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/oobe-z-dziecinstwa_87.html#comment-116</guid>
		<description>Hej witam wszystkich! 
  Chciałabym napisac jedną ze swoich historii, która wydarzyła sie nie tak dawno temu i dłuzszy czas nie znajdowałam na nią żadnego logicznego wytłumaczenia, ale po zapoznaniu sie z opowiadaniami Zbyszka juz chyba wiem to musiało byc takie oob:) oceńcie sami...
       Mój mąż wstawał rano do pracy,zawsze dośc punktualnie a nawet przed czasm...a ja sobie spałam, ale o to słyszę chrobotanie w zamku, drzwi na klatke mamy oszklone, wiec wstaję, patrzę na dworze było jeszcze ciemno, zza oszklonych drzwi na oświetlonej klatce schodowej, widze sylwetke męża jak przekęca klucz po czym wpadł jak bąba do środka i czegos szuka...pytam Hej zapomniałes czegoś? Ale on był w takim pospiechu ze nic nie odpowiedział i jak szybko wszedł tak i opóścił mieszkanie...wskoczyłam do łózka na zegarku 7:13
 Ha myślę -taki przykładny a plecaka z karta(taka na której odbija sie godziny przyjscia do pracy ) zapomniał!
 Potem zadzwoniłam do przyjaciółki opowiadając jej o wpadce jaka sie przydażyła mojemu slubnemu i troche nasmiewając sie z jego paniki, nieładnie.
 ok 15 po przyjsci z pracy mąż mówi -wiesz co dziwnego mi się dziś przydarzyło? no mysle -pewnie zapomniałes czegoś...
   oto zadziwiajaca relacja mojego męża
Stałem sobie na parkingu bo miałem jeszcze 15 min czasu i słuchałem radia, jak miałem wysiadac sięgnąłem po plecak na siedzenie obok,,, a plecaka nie ma....  zamarłem ze strachu bo karta, kanapki, co teraz robic??? Jak wróce do domu to się na bank spóźnie...     i wiesz co, jak ochłonołem postanowiłem iść do biura zgłosić brak karty,  wysiadłem z auta , drzwi sie otworzyły światło w środku zapaliło, a plecak był na przednim siedzeniu ,wyobraź sobie!
     -Jak to nie byłeś w domu?????
    - Nie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej witam wszystkich!<br />
  Chciałabym napisac jedną ze swoich historii, która wydarzyła sie nie tak dawno temu i dłuzszy czas nie znajdowałam na nią żadnego logicznego wytłumaczenia, ale po zapoznaniu sie z opowiadaniami Zbyszka juz chyba wiem to musiało byc takie oob:) oceńcie sami&#8230;<br />
       Mój mąż wstawał rano do pracy,zawsze dośc punktualnie a nawet przed czasm&#8230;a ja sobie spałam, ale o to słyszę chrobotanie w zamku, drzwi na klatke mamy oszklone, wiec wstaję, patrzę na dworze było jeszcze ciemno, zza oszklonych drzwi na oświetlonej klatce schodowej, widze sylwetke męża jak przekęca klucz po czym wpadł jak bąba do środka i czegos szuka&#8230;pytam Hej zapomniałes czegoś? Ale on był w takim pospiechu ze nic nie odpowiedział i jak szybko wszedł tak i opóścił mieszkanie&#8230;wskoczyłam do łózka na zegarku 7:13<br />
 Ha myślę -taki przykładny a plecaka z karta(taka na której odbija sie godziny przyjscia do pracy ) zapomniał!<br />
 Potem zadzwoniłam do przyjaciółki opowiadając jej o wpadce jaka sie przydażyła mojemu slubnemu i troche nasmiewając sie z jego paniki, nieładnie.<br />
 ok 15 po przyjsci z pracy mąż mówi -wiesz co dziwnego mi się dziś przydarzyło? no mysle -pewnie zapomniałes czegoś&#8230;<br />
   oto zadziwiajaca relacja mojego męża<br />
Stałem sobie na parkingu bo miałem jeszcze 15 min czasu i słuchałem radia, jak miałem wysiadac sięgnąłem po plecak na siedzenie obok,,, a plecaka nie ma&#8230;.  zamarłem ze strachu bo karta, kanapki, co teraz robic??? Jak wróce do domu to się na bank spóźnie&#8230;     i wiesz co, jak ochłonołem postanowiłem iść do biura zgłosić brak karty,  wysiadłem z auta , drzwi sie otworzyły światło w środku zapaliło, a plecak był na przednim siedzeniu ,wyobraź sobie!<br />
     -Jak to nie byłeś w domu?????<br />
    &#8211; Nie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: KAMIL</title>
		<link>http://cialka.net/oobe-z-dziecinstwa_87.html/comment-page-1#comment-16</link>
		<dc:creator>KAMIL</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 May 2008 09:40:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/oobe-z-dziecinstwa_87.html#comment-16</guid>
		<description>WSPANIAŁE  HISTORIE ,DAWAJ ZBYCHU WIECEJ 

GORĄCO POZDRAWIAM</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>WSPANIAŁE  HISTORIE ,DAWAJ ZBYCHU WIECEJ </p>
<p>GORĄCO POZDRAWIAM</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

