OOBE

OOBE POD STARĄ ŚLIWKĄ
Pięknego wieczoru usiadłem w ogródku, na kamieniu pod stara śliwką. Kilkakrotnie informowała mnie ona już o obciążonych owocami gałęziach.Ignorując wewnętrzne ostrzeżenie ,następnego ranka ,sprzątałem w ogrodzie oderwane gałęzie od chorego ze starości pnia drzewa.
Tym razem było inaczej. Siadając przy niej ,pozdrowiłem ja delikatnym, astralnym dotknięciem.Prawie natychmiast zagłębiłem się w ulubiona czerń przed oczami. Nie zwracając uwagi na jej odcienie w astralu, szybowałem z zawrotną szybkością w wyższe dymensje. Znalazłem się w przestrzeni bez kształtów. Czułem ,ze nie oddaliłem się zbyt od ciała, szukałem konturów drzew w ogrodzie. Były ledwo czytelne ,przypominające delikatne odcienie szarości.Ich obecność odczuwałem jako coś bezkształtnego, jak pulsująca ich istotę, energie. Postrzegałem cale wnętrze w kolo mnie nie musząc się koncentrować na szczegółach.Bylem świadomy wszystkich przedmiotów w odległości kilkudziesięciu metrów .Nie rozpoznając ich przedmiotowości, odczuwałem raczej ich przestrzeń, która one zajmują.Cala przestrzeń dookoła mnie była moimi odczuwającymi oczami.Bylem jak woda, świadoma pływających w niej żywych stworzeń. Poszerzony bylem o kilkadziesiąt metrów, zajmując sobą o wiele większa powierzchnie i wchłaniając świadomie wszystko co napotkałem na swojej drodze……
Poszybowałem uwaga w kierunku zbiegającej córki po schodach w oddalonym o 20 metrów domu. Nie przejmując się ściana rozróżniałem wyraźnie jej postać przemieszczająca się na przezroczystym tle.Całe schody i pobliski mur nie stanowiły dla mnie żadnej bariery. Zdałem sobie sprawę ,ze w okolicy jest więcej żyjących ludzi a ja z łatwością mogę określić ich wewnętrzny ruchu , bez konieczności odwracania głowy. Głowa dla mnie nie istniała. Znajdowałem się w ciele mentalnym i ograniczenia astralnego ciała już mnie nie krępowały.To czym dysponowałem w postrzeganiu było wystarczające dla mnie i samoistnie zrozumiale .Chcąc to ocenić,- czy było to coś leprze ,cudowniejsze? , Chyba nie ,-było tylko inne. Widzieć wszystko znaczyło dla mnie odczuwać wszystkie osoby i przedmioty jednocześnie. Odzyskując ciekawość postanowiłem natychmiast powrócić do ciała i zweryfikować wydarzenie z córka. Corka zbiegała tylko parę sekund po schodach a dla mnie ten czas wydawał się o kilkakrotnie dłuższy.Zdążyłem wyciagnac masę wniosków i zając się tematami ubocznymi,-.fascynująca niefizyczna prędkość.
Otwierając oczy postrzegłem przez szklane drzwi w ogrodzie , rozpędzoną córkę , wbiegająca właśnie do pokoju.

Ten wpis został opublikowany w kategorii OOBE-relacje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>