RSS
Wpisy
Komentarze

WYŻSZA JAŹŃ

WYŻSZA JAŹŃ. Odpowiedzi na nasze pytanie.
jablka.jpg

             Co rusz papierówki wielkości pieści spadały z drzewa , druzgocząc kwiaty. Tego wieczoru, po deszczyku było istne bombardowanie. Cześć z nich spadając na werandę całkowicie się rozgniatała, robiąc raban na cala okolice. Z pośród wielu napływających mi myśli, pojawiła się jedna wyraźna. Powinienem je porozdawać,- znajomi mieliby pewnie uciechę…… Było jednak już zbyt późno, by dzwonić do kogokolwiek.
Następnego dnia Conticha opisała mi swój sen. Ktoś przywiózł je cala ciężarówkę jabłek do domu.
Rozbawiło mnie to szczególnie ,gdyż dzień wcześniej ,znajomy szukał kontaktu z firmami transportowymi. Potrzebował ciężarówek ,by przewieźć towar do Hiszpanii………………..Czy był to przypadek?

W czasie mojego powrotu z pracy kropił deszczyk . Kilka dni wcześniej ,wmontowałem do skody niepasujące wycieraczki, które przy malej ilości wody przekręcały się drapiąc szybę.. Zastanawiając się nad tym i oceniając ilość kropel na szybie, kącikiem oka postrzegłem telefon na poboczu autostrady. Stala przy nim jakaś przezroczysta, astralna postać. Br, br, zadzwoniło mi w głowie. Klik,- spójrz tam jeszcze raz , powiedział jakiś bezszelestny głos mi prosto do ucha. Wyostrzając uwagę, spojrzałem ponownie w to miejsce. Niczego tym razem nie postrzegłem. Po raz któryś, zdałem sobie sprawę z ciągłego połączenia z moja wyższa częścią. Siedząc wygodnie na fotel , przypominałem sobie cala ta historyjkę , wyciągając fragmenty wspomnień. A wiec gdy starałem się obliczyć prawdopodobieństwo szkody na szybie, wysłałem do niej ostrzegawcze sygnały ,informując ją o niebezpieczeństwie. Wyraźnie rozpoznałem towarzyszący mi stan Atmy. Właśnie w tym momencie postrzegłem cień postaci, dzwoniącej o pomoc ADAC na poboczu autostrady. Nie zapamiętałbym tego, gdyby moja wyższa cześć nie zaingerowała, udzielając mi wsparcia. Wyostrzyła mi moja świadomość z typowym dla tego stanu zamarciem w bezruchu, zmieniając przy tym naszego standardowe połączenia. Jej skoncentrowanie swojej uwagi na moim duchu wycofało mnie wkrótce ze stanu Atmy, co spowodowało zatrzymanie zdarzenia w pamięci. Ach,- wiec dlatego nie postrzegamy twojego udziału w naszym życiu. Jest to uwarunkowane nasza wieloczłonowa konstrukcja a nie złośliwością czy chęcią ukrycia się naszych super części przed nami. Ty jesteś również bezradna!!
Starając się dotrzeć do nas i dając nam instrukcje liczysz na nasze zrozumienie. A my nie zawsze słyszymy. Och, jak ciężko jest przesłać sobie samemu odrobinkę wiedzy ze swojej wyższej części do siebie na szczeblu świadomego ego……………………..

Zasypiając o 23 godzinie, przemyślałem parę rodzinnych zagadnień. Godzinę potem rozbudziłem się i odczułem wzrost klarowności mojej swiadomosci. Wzrost rozjaśniającej mnie energii napływał we mnie gwałtownie , wprawiając mnie odrobinkę w zdumienie.Nie rozpoznawałem miejsca w którym się znajdowałem ani jakiejkolwiek znanej mi przestrzeni z podroż po astralu. Z bezkształtnej szarości wykształciły się się przede mną 2 postacie, robiąc znaczące grymasy. W tym momencie , wystraszona i przebudzona , zona zawołała,- gdzie jesteś,- dlaczego wyszedłeś pod okno. Gdy natrafia na mnie ręka na łózko, uspokojona już powiedziała. Ach ,wydawało mi się ze ciebie tutaj nie ma i stoisz pod oknem,- przecież tak gorąco. Zanim się ocknąłem pacnięty jej ręka, to tkwiłem gdzieś w nieokreślonej przestrzeni. Przypominając sobie chwilkę potem zajście, usłyszałem samochód córki, wracającej po północy do domu. Ah tak , rozumie teraz. Dwie postacie były odpowiedzią na zadane pytanie dotyczące jutrzejszego dnia szukającej sezonowo pracy mojej córki.A wiec dlatego chwilkę wcześniej zawisłem niefizycznie przy oknie, oczekując jej przyjazdu .Eh,- dzięki . Dziwne gesty wyśnionych postaci stały się dla mnie teraz czytelne.

Pierwsza postać wykonywała chaotyczne ruchy jak mała rozkapryszona dziewczynka a druga o slepo-żółtych oczach, przyglądała mi się, starając się oczarować otoczenie swoja secesyjna forma twarzy. Układ oczu i ich forma były mocno przerysowana , tracąc naturalny człowiekowi układ lini. Kilkadziesiąt lat temu,taka sama upiększoną- manieryczna formę twarzy , stworzyłem rysując portret.
Praca córki miała polegać na prezentacji kosmetyków. Zastanawialiśmy się dzień wcześniej czy jest to rozsądna oferta dla niej i jakie kryją się w niej niebezpieczeństwa.
Coraz częściej udaje mi się rozpoznać znaki- odpowiedzi mojej wyższej części na zawierające prośbę pytania. Zatroskany wątpliwościami dostaje bezpośrednio rady. Dostajemy je wszyscy nie dostrzegając ich, umęczeni mnóstwem symbolów, przenikających nasz umysł……………..

trochę info o stanie ATMICZNYM http://cialka.net/zmienne-stany-swiadomosci_96.html/pl/

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby komentować.