Norymberga
6 lip 2009 napisał Zbyszek
Podglądałem mówce na ulicy. Stal na koszu od śmieci i filozofował na placu na ile sil mu starczyło w gardle. Moje zdziwienie było tak wielkie, ze wpadłem w silna zadumę. Przysnąłem chwilkę na stojąco . Rozluźniło mnie to wewnętrznie i po chwili wyszedłem z ciała. Wszyscy przechodni zniknęli mi z przed oczu a treść opowiadaną przez filozofa postrzegłem już astralnymi oczyma w szalonym tępię rozwijającej się akcji.
Niezwykłość jest ważnym elementem świadomego wyjścia, gdy aż furkocze a oczy same wyskakują z orbit ze zdziwienia.
Skomentuj
Musisz być zalogowany aby komentować.
