NDE i sztuka

muralMalarstwo ścienne
A tutaj znajdziecie Państwo filmik o malowaniu tego pomieszczenia. Sale pomalowałem w pospiechu, bez zawracania zbytniej uwagi na szczegóły. zapraszam serdecznie

http://youtu.be/OE8flk7My8Y

W czasie malowania na ścianach obrazów w greckiej restauracji, podszedł do mnie szef mówiąc, ze przecież ta sala obok jest wliczona w cenę. Okazało się, ze ta sala to… nooo właśnie musiałem pomalować ja również. Obrazy wykonałem przez 24 godziny dzięki natryskowi.

Filmik o strasznych NDE
http://youtu.be/Sauy8-70_LY

Sporo młodych ludzi, mających spontaniczne oobe mówi, ze czeka na nich ktoś złośliwy i gdy tylko opuszcza ciało zaczynają się jatki, zwykła bijatyka wręcz na śmierć i życie. Ci od świadomych snów i oobe mówią, ze zdarza się wtedy neuroprzesunieciwe, termin wprowadzony przez Szugiera. Gdy ktoś czegoś pragnie, ale się powstrzymuje, blokując jakąś potrzebę, występuje w nim zaparcie. Chciałby ale się waha. Chwycić dziewczynę za rękę… czy da w przerażeniu po buzi. W tym momencie, bardzo często przezywa w umyśle własne postępowanie. Planuje, szacując swoje szanse. Jednym słowem w jakiś sposób śni, powstrzymując w ciele fizycznym  ruch. Dla wprawionego oka widoczne są pewne symptomy. Cos się zmienia w twarzy i w sylwetce takiego człowieka. Powstają w nim napięcia.- chciałby ale się boi. Jakie to ma związek z negatywnymi historyjkami NDW. ha , bardzo duże. Właśnie ten plan wyobraźni, umożliwiający mu skryte konspirowanie, szczelnie ukrywane przez niego przed innymi jest jego duchowym  planem, który staje się czytelna rzeczywistością w momencie klinicznej śmierci. Za życia plan wyobraźni a w NDW twarda rzeczywistość, przypominająca świat fizyczny.

ZACZAROWANY LAS, zapraszam
http://youtu.be/2oSco0-eq6E

Komentarz wkrótce;))
Zacząłem pisać komentarz i zostawiłem napisany do polowy. Szkoda mi czasu teraz na pisanie w takich tematach. Idę rysować, gdyż przynajmniej coś z tego będzie. Właśnie rysuje 2-metrowy las.  faza przejściowa. Czeka mnie teraz wprowadzenie kształtów i określenie przestrzeni w gąszczu.

Pozdrawiam.

Rysunek Weglem

Rysunek weglem

Rysunek weglem

FILMIK ,- ZACZAROWANY LAS

http://youtu.be/2oSco0-eq6E

8 myśli nt. „NDE i sztuka

  1. Zbyszek Autor wpisu

    Brus uciekal na jakas ukryta planete, w swoje miejsce i nie mogli go znalezc, tez dobre, tyle ze w czasie rozmowy ciezko zwiac uwaga, gdy obserwuje sie rozmowce. Najlepsze jest wypchniecie, lub nawet czesciowe wychylenie astralnego( najlepiej glowy) i siedzenie na chwilke w fizy, bez astralniaka. Wtedy moga walic i nic sie nie czuje. Tak usmierz sie bol z chorej czesci ciala, rodzaj mentalnej narkozy. Gyd obrywam za mocno to wychylam najczesciej rece astralne na Jezusa, prawie zawsze puszcza. Nadaje ruch astralnemu, nieadekwatny do ukladu ciala fizycznego i dzialam na symbolike agresora, w podswiadomym planie jakos wymieka i sie uspokaja. Najgorsze jest to w tych zjawiskach, ze astralne daje sie manipulowac przez innych ludzi. Sam stluklem raz kolezanke w sekundzie, gdy ktos znajdujacy sie setki kilometrow dalej, mnie nieswiadomie podpuscil. Sekunda i bum, zanim sie polalalem wystartowala rakieta. Astralna gimnastyka jest chyba najlepszym ratunkiemw takich momentach. Fikolki lub krecenie sie w koleczko, jak w tybetanskich rytualach. Ostatnio testuje programowanie astralnego ciala, hi wciagnalem sie nawet na poligony, na ktorych sie czesto umiura z kretesem.. Uf przezylem, dobrze ze zona nic nie wie, bo zawal murowany:)) Przemysle wnioski, to spisze, ale to dopiero kiedys. pozdro

  2. Anula

    Ja też zaczynam ostrą prace nad astralniakiem. Mam ku temu teraz dobre warunki. Zauważyłam że najbardziej „dowartościowuje” go motyw panowania nad sytuacją. I tak faktycznie jest, trzymanie władzy, dominowanie, ciągła „kreacja” i tworzenie. Cały czas trzeba nadawać sygnał. Obawiam się, że to wymaga solidnego kręgosłupa moralnego ale nic to. Na tej samej zasadzie opiera sie tantryczna praktyka buddyjska przekształcania słowa, myśli i czynów w „uświęcone” czyli własciwe słowa, myśli i czyny. Tworzysz astralniaka uosabiającego buddę, a potem sam się nim stajesz. Takie trochę naokoło, ale to jedna ze ścieżek. Megadyscyplina.

    Cały dzień Zbyszek krąży koło mnie i zaczepia, łobuz 😛

  3. Anula

    Zbyszek, to jest to co pisałam wcześniej do Conchitki przy rozmowie o duchu. Jest różnica w „przeskakiwaniu” świadomości miedzy ciałkami, a wypełnianiem ich wszytkich swiadomością w jednym czasie. Inne doznania płyną gdy wyłacznie siedzisz w duchowym a inaczej gdy je łączysz w te jak je nazwałeś „pakiety” . Różne kombinacje ciałek dają inne wrażenia. Pewnie stąd to wrażenie dynamiki. Musiał to być astralniak z duchowym. Dla mnie nie jest łatwe je odseparować je od siebie.

    I ty piszesz że coś jest niemożliwe??? hehe. Pozdrawiam, spokojnej pracy!

    jeje

  4. Zbyszek Autor wpisu

    A co jest niemozliwe? Chyba sie pogubilem w watku:)) Niemozliwe jest, by nie widziec czym jest swiadek bez ruchu, jedynie uswiadomienie sobie tego sprawia trudnosci, hih
    Dobrze piszesz jestem za!!!

  5. Anula

    Z poziomu ducha jesteś. Nic ponad to. Nie zobaczysz, nie poczujesz, nie dotkniesz, nie pomyślisz, nie odczujesz wiele… ot co. Uwaga mała: Niemożliwe jest, by nie wiEdzieć , czym jest świadek bez ruchu. 😀 tak?

    Łap wątek.

  6. Zbyszek Autor wpisu

    Wklejka z innego forum.
    Sa pewne naturalne bariery, ktore uniemozliwiaja kontakt, to tymczasowa niespojnosc ludzkiej jazni. Jestesmy dosyc nieporadni w wyzszych wymiarach, co bardzo utrudnia kontakt. Dla nas wymowka o gryzacym tygrysie, uniewinniajaca nasze agresywne postepowanie a dla sprawniejszych organizmow, meczace dialogi z wygrazaniem im piesciami. Powiedzialbym, ze podswiadomosc w nas za gleboko ugrzezla, trzymajac z dala od centrum uniwersum. Nie, zebym namawial na rozwoj poprzez milosc i szlachetnosc, bo w bibli napisane, tylko, ze na wyzszych poziomach nie idzie inaczej. Taki jest system.
    Poza tym nie jestesmy sami, mamy swojego opiekuna, -przeciez Enka o nas dba, tra la la.))) Zycie na ziem, w izolacji ma tez swoje zalety.
    Uwzgledniajac mozliwosc reinkarnacji, istnienie odcietego od centrum obiektu, nabiera wiecej sesu. Mozna sobie u nas super ksztaltowac cechy charakteru, co nie jest zawsze u TAMTYCH juz takie proste.
    Jest taki poziom swiadomosci w ktorym wiedza jest powszechnie dostepna. W momecie zastanowiania sie uzyskuje sie w nia wglad. Na tym poziomie liczy sie wtedy CO Z NIA ZROBIE. Wlasnie na ziemi ksztaltujemy nasz stosunek do niej, liczac przed narodzinami na sukces.

  7. Zbyszek Autor wpisu

    WKLEJKA Z INNEGO FORUM.

    Tak zaraz do nieba to sie nie idzie i powiedziec cos, tez sie nie za bardzo da, bal, bla ,bla.
    Znajoma leczy nerwy, gdyz sie jej noga wykrzywia. Ha, ale co za noga. Choc trzyma stopy prosto, to wyraznie odczuwa, iz ma wychylona stope do srodka. Ma zaburzenie orientacji ciala i czeka ja specialistyczne badanie ukladu nerwowego. U niej duch sie zagniezdzil w nodze juz za zycia. Siedzi w niej i czeka, chyc, chyc , gnac sie na boki rozcapierzajac palce.. Nie umarla jeszcze a on juz gotowy, wije sie i kreci, gdyz ja zeby bola i niezadowolona powstrzymuje wstrzemiezliwie ruch w sobie. Cos chcialaby, ale sie boi.
    Ha, powiesz Adaksie, to szalenstwo co piszesz, najpierw umrzyj a potem zamien sie w ducha i w inne wymiary. Ty Zbychu, ty znowu o tym sniacym ciele i tej wirtualnej rzeczywistosci!!!!
    A nie mowili ludzie ,ze sie wymiary przenikaja i my w nich wszystkich zyjemy jednoczesnie.
    Duchy gadaja z nami tyle, ze do tej chorej nogo-stopy,otwartej ze zdziwienia geby, z zakrzywionymi palucho-zebami. A dlaczego ? A tak po sasiedzku, gdyz ich wymiary sa w naszej wspolnej matko- przestrzeni a nie w zasmolonych mglawicami dziurach.
    Wielowymiarowy swiat?
    One sa jak gabka z woda.
    Odmienne substancje ( zyciowe przestrzenie) w tym samym miejscu. W twardym sie dzieje, -uczaca nas rozumu podporzadkowujaca nas sobie konskwencja zdarzen a w wodzie zamacone wspomnienia zaleznosci. Wyzej zacier z niebka a potem cale niebosklony.
    Sa tez wyzsze plany ze swietlistymi gwiazdorami, oooo ci TAMCi wiedza, ale nie powiedza, bo sprawiedliwi, tak jak chciales ADAKSIE

  8. Zbyszek Autor wpisu

    Zdecydowanie poprawia sie kondycja po opuszczeniu ciala fizycznego. Duchowe to jak sama smietanka.)) Jest znacznie wiecej tych cial. Samo umieranie, juz po smierci, trwac moze nawet wieki, jesli czlowiek oporny. By sie dostac do nieba, trzeba az ze 3 razy umrzec, albo dac sprytnego dyla,
    jednym skokiem- droga dla zasluzonych. I tutaj pokorni, pokrzywdzeni i madrzy gora.
    Znam pewien trik, by dostac sie do nieba, nie na dlugo, ale tak, aby choc popatrzec i sie rozpoznac. heh
    W ezo-mezo mowi sie o strefie cieni- sterfie lucyferycznej i parku, zacieru z nieba -strefie swiatla. Zwal jak zwal, ale co by, swoje trzeba odsiedziec, albo jednym skokiem, no , dla tych zasluzonych.
    Tak sie czasami zastanawiam, jakie oczy zrobi nygus po smierci, gdy swojego garga zobaczy i zacznie go palic piekielnym ogniem a obok bedzie sobie hasals wesolo, obtluczona przez niego sierota.
    Ha, ha az sie wtedy wesele, nie bym byl zlosliwy, choc moze tak troszeczke i tylko jednym okiem.
    Waskie to ucho igielne.))
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *