Nauka rysunku

A tutaj poradnik dla artystycznych dusz.
http://kunstarena.com/pl/poradnik-dla-malarzy-2-4973

 

Tutaj cos o rysowaniu

http://kunstarena.com/pl/nauka-rysunku-4937


http://youtu.be/W0lhZWvjvxo
http://youtu.be/2oSco0-eq6E
Kolejny filmik o rysowaniu weglem 200 x130cm
http://youtu.be/jXwa2Li19vI

Rysunek węglem.

nauka rysunku

nauka rysunku

nauka rysunku.jpgnauka rysunku

NAUKA RYSOWANIA. Przyglądając się rysunkom córki, wspomniałem mimochodem wiele lat mojej nauki rysowania. Pierwszy mój szkic ołówkiem, wydaje mi się teraz strasznym bazgrołem. Pamiętam go dobrze. Starałem się skopiować narysowany przez przyjaciela portret. Zajrzał do mnie bez powodu, narysował twarz wojownika, zapamiętanej z książki Jana Matejki.Co się wtedy stało? Uruchomił się we mnie jakiś wewnętrzny program, którego nie bylem świadomy do piątek klasy szkoły podstawowej. Kopiując jego szkic, zapomniałem po raz pierwszy o bożym świecie. Kolejne dwa rysunki, zajęły mnie do tego stopnia, ze nie wybiegłem po raz pierwszy na podwórko.

Nauka rysunku

Gdy następnym razem przyszedł kolega, namawiając na rzucanie kijami, odmówiłem,- ech rysuje nie mam czasu. Gdy przyszedł ponownie, namawiając na piłkę, zrobiłem to również. Pamiętam jego twarz, był trochę zdziwiony a nawet podirytowany, pewnie żałował. Siedem lat później, spotkaliśmy się przypadkowo wciągając w serdeczna rozmowę. Bylem na drugim roku w Liceum Plastycznym a on w L ogólnokształcącym. Ej, wiesz jak u nas jest fajnie, rysujemy cały czas , nie cisną z nauka tak bardzo, przenieś się. Po jakimś czasie spotkałem go już na korytarzu w plastyku, coś tam taszczył na plecach, jakieś rulony, był uczniem nowej szkoły. Po wielu latach nauki został asystentem Akademii Artystycznej.

NAUKA RYSUNKU. Rysunki Juli po 2 latach rysowania

nauka rysunku.jpgnauka rysunkunauka rysunku weglemnauka rysunku.jpg nauka rysunkunauka rysowaniarysunek pastelamirysunek weglem

http://youtu.be/LRL5ftdjwMM

 

Uzupełnienie 15.02.2011 Po upływie roku, ponownie zajrzałem do notatniku córki. Wspaniale się rozwinęła. Jej rysunku uległy wielkim przemianom. Linia w nich wysubtelniała , nabierając syntetycznej formy. Wkrótce je wkleję do artykułu , przytaczając parę jej spostrzeżeń. Mogą posłużyć one, za dobra rade dla juniorów:).

Artykuł  związane z malowaniem

http://cialka.net/poradnik-malarski_226.html

700 zdjec o malarstwie sciennym  na blogu Kunstarena w zakladce „Galerie”

http://kunstarena.com/
W artykule „”Abstrakte Bilder” znajduje się kilkanaście zdjęć ukazujacych powstawanie obrazów abstrakcyjnych. Sa to zdjęcia 800×5000 pikseli i stanowią swoista kronikę pracy nad obrazem abstrakcyjnym. Zapraszam

http://kunstarena.com/abstrakte-bilder-1780

9 myśli nt. „Nauka rysunku

  1. Korna

    Przy okazji Wszystkiego Najlepszego 🙂 Sto Lat i czego sobie zażyczysz, żeby marzenia się spełniały 😉

  2. Conchita

    Interesujące, ładne prace…! Miło popatrzeć. Na pewno przy Twoim wsparciu rozwinie skrzydła, choć możesz ją też nieświadomie ukierunkowywać.

    Ciekawe jak ja będę rysować i malować za rok? Na razie kończą mi się zajęcia plastyczne pod koniec maja i będę zdana na siebie przez następne 4 miesiące… Na szczęście zauważyłam postęp w moim podejściu, więc może dam radę.

  3. Anna

    ach dołączam się do życzeń!100lat! Napisania książki i wiele inspiracji w życiu nie tylko twórczym:)
    Rysunki już są to świetnie:) miałam wczoraj wieczorem napisać o tych atakach astralnych ale przeszła mi ochota, sytuacja trochę nielubiana ale jakże czesto się zdarzająca…
    Chodzi o całkiem realne życie, tak więc robię często z mężem zakupy w sklepie z tak zwanymi rzeczami używanymi, najczęściej jest tak, ze ktoś umiera i sprzątają całe mieszkania do takiego sklepu…można znaleźć tam piękne rzeczy i odwiedziny tam były moją taką drobną przyjemność za niewielką cenę, do tego można było się jeszcze zawsze utargować…do czasu , aż ekspedientką stała się pewna starsza pani, która wywoływała dość nieprzyjemne wrażenie ,nie uśmiechała się i raczej coś tylko odburknęła jak już ktoś zechciał ją spytać, kiedy pytaliśmy o zniżkę mówiła poddenerwowana, ze i tak jest wiele taniej niż w sklepie! (przecież to jasne , jakby ceny były te same na pewno udałabym się do zwykłego sklepu), ogólnie jakoś tak niemiło się u niej kupowało, byliśmy tam właśnie w poniedziałek, mąż od razu przy wejściu powiedział ze znów jest ta kobieta, potem jakoś przy regale, nie wiem jak to się stało, spadła jakaś doniczka i się stłukła, zupełnie jakby bez dotykania, albo całkiem lekko zahaczona przez męża, ale nic takiego się nie stało, kupiłam kilka rzeczy i pomimo oporów spytałam przyjacielsko, czy dla stałych klientów są jakieś zniżki, pomyślałam ze może z tego wyniknie dyskusja i jakoś pozytywnie to się rozwiąże… coś mnie podkusiło…ale ta pani po prostu zignorowała moje pytanie i nic nie powiedziała , musiałam z tymi szklankami przejść do kartonu z papierem, po drodze myślałam czemu się ona wcale nie odzywa i wypadła i stłukła się z hukiem jedna filiżanka, naprawdę miałam wrażenie, ze stabilnie się trzymała a tu taka przykra niespodzianka! Jak wychodziliśmy to owa kobieta znienacka powiedziała nam,- dowidzenia…
    Zbyszek lepiej obserwuje ciałka to pewnie by coś ciekawego w tym zauważył…
    Kiedyś w szkole niosłam na jednym palcu maszynkę, zupełnie stabilnie się trzymała, choć trochę wahała się na boki, aż tu nagle moja wychowawczyni krzyknęła uważaj jak niesiesz i…jak na zawołanie maszynka runęła na ziemie! Bardzo mnie to zdziwiło.
    Myślę ze od podobnych sytuacji aż się w życiu roi:)

  4. Zbyszek Autor wpisu

    Rozmawiałem wczoraj z córka, oglądając jej nowe rysunki. Nie rysowałam 3 tygodnie i zaczęłam właśnie dzisiaj ponownie. Myślałam , ze nie potrafię po takiej przerwie. Okazało się wręcz coś odwrotnie, Potrafię lepiej niż wcześniej. Tak, tak, oglądałam na monitorze czyjeś prace, może dlatego ten postęp, odpowiedziała bardzo zdziwiona:)

  5. Conchita

    A mi dziś śniło się, że moja córcia młodsza nieoczekiwanie fantastycznie rysuje. Nie dość, że to pierwszy tego typu sen to i techniki nie moje – węgiel z sangwiną i malowanie brązowym tuszem trochę w stylu Rembrandta… No i było pięknie – super światłocień i głębia… A jakimi technikami rysuje Twoja córka? Może mi podrzuciłeś temat do snu?

  6. Zbyszek Autor wpisu

    Dzisiaj w nocy grałem w koszykówkę z wielkoludem. Szlo mi ślamazarnie, gdyż ożywiona piłka uciekała sam na boki , prężyła. krążyła, byle nie wpaść do kosza. Nie mogę trafić , coś mi ciągnie niezdarnie ręce, na boki. Skoncentrowałem się i wyprostowałem w tym śnie. Urosłem i trafiłem wreszcie do kosza, Uf, spojrzałem na partnera, tez tak potrafię.
    Moja rysuje ołówkiem, wtłacza człowieka w geometryczne kształty, wkrótce wkleję jej nowe rysunki:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *