MILCZENIE A WEWNETRZNY DIALOG.

Wczoraj dla przypomnienia poćwiczyłem parę stanów świadomości. Położyłem się i rozmyślałem. Wspaniale mi się myślało. Bylem wypoczęty i z łatwością odtwarzałem wydarzenia z przeszłości. Kontemplowałem trochę ,relaksując się wyśmienicie .Nagle wpadł NP i namówił mnie na ćwiczenie. Zatrzymaj myśli i tylko trwaj w ciemności przez 5 sekund a potem szybko zmień tryb bierny na czynny i rozmyślaj intensywnie. Wielokrotnie to powtarzaj, zmieniając wedle woli czas trwania. Raz dwa , raz dwa….. Kilkanaście razy ,aż coś postrzeżesz. Gdy zamierałem w bezruchu otwierała się jakaś kopula mi przed oczami. Czerń nabierała przestrzeni i ożywała delikatnie pulsując. Stajać się aktywnym myślowo zatykałem to dziwna przestrzeń i częściowo usypiałem czujność , rozmyślając. Ostrość uwagi miękła a ta dziwna czerń znikała niepostrzeżenie mi z pola widzenia. Im dłużej ćwiczyłem tym szybciej zmieniałem te dwa stany świadomości.Przełączając się, odczuwałem klikniecie i wyraźny spadek koncentracji lub jej wzrost.
Przypomniał mi się wtedy stan, gdy miałem otwarte 3 oko. To samo uczucie towarzyszyło mi w realu jak teraz, przy tych ćwiczeniach. Mialem otwarte wtedy oczy astralne na oścież bez konieczności opuszczania fizycznego ciała .Takie przyjemne łaskotanie pod powiekami i nad lukiem brwiowym. Ach zapomniałem ,pomyślałem na głos. Przecież to oczywiste. Koncentrując się na czerni pod powiekami i nic nie myśląc a tylko trwając ,przesuwamy nasza uwagę w świat astralny. Pryzmat energetyczny zmienia nasz wzorzec energetyczny i cala energia zaczyna się gromadzić w ciele astralnym. Nie marnujemy jej na procesy psychiczne, powstające w ciele mentalnym( asocjacje myślowe) a cala pompujemy w ciało astralne.
Duch reaguje na wzrastająca energie w ciele astralnym jak przysłowiowy byk na czerwony płachtę. Gdzie się coś dzieje tam on już przytwierdza swoje patrzałki. Będąc nieruchomą a postrzegającą samoświadomością , łasy jest na wszelki przejaw energie, by móc się poprzez nią zamanifestować.
Robi to samoczynnie by zachować ciaglasc trwania.Wzmocniony chęcią postrzegania a przysłonięty powiekami , szuka pojawiających się obrazów.Znajduje je najpierw odczytując zawarte w ciele mentalnym mysloksztalty a potem w deformującym się astralu..
Lądując stopniowo uwaga w ciele astralnym ,odczuwamy otwierająca się przed nami odmiennie wymiarowa przestrzeń. Jeśli wytrzymamy ten stan bezruchu , powinno nas powoli zacząć kołysać. To znak ze ciało astralne staje się powoli pojazdem niezależnym od ciała fizycznego. Moze się stać ciałkiem zastępczym w którym duch jest w stanie utrzymać już swoja świadomość, zapominając o ciele fizycznym.
Gdy uda nam się opuścić ciało fizyczne ,ćwiczenie wcześniej opisane staje się bardzo przydatne.By astral uległ deformacji i przyjął jakaś scenerie musimy stać się aktywni w ciele mentalnym. Nie wystarczy być już tylko obserwującym i biernym turystom. Musimy sobie coś wyobrazić by modelina astralna się udekorowała.Conti postrzegła- by stworzyć krajobraz rozluźniała stalowa uwagę z przyglądania się, kierując ją gdzieś w sina dal przed siebie i zaczynała marzyc, . Odczuwała delikatna zmianę w sobie. Rozmarzeniu w tym stanie, towarzyszyły natychmiast zmiany w astralu.
Będąc w poza ,zagapiam się często a moje ciało mentalne kieruje się w miejsce na którym skoncentrowałem swój wzrok astralny. Rozpoznaje w tym miejscu żółte światło. Mam odczucie ze jestem jednocześnie w 2 miejscach. W ciele astralnym i w tym żółtym placku. Postrzegam przestrzeń z 2 miejsc jednocześnie z wyraźna przewaga w ciele bazowym- astralnym.Wtedy mam wspaniale możliwości kreowania rzeczywistości astralna. Obrazy zmieniają się błyskawicznie,przybierając formę aktualnie utrzymywanych w umyśle myśli. Czasami wyskakuje ze mnie ciało astralne przybierając rożne kształty i stajać się kukiełka w rozgrywanym spektaklu.
Jeśli ktoś w świecie fizycznym potrafi dokonać rozpadu swojego ego na elementy to w astralu uczyni to również z łatwością.

Brucs Moen zdaje się być w tym mistrzem.W czasie swych warsztatów z kilkoma grupami potrafi się rozmnożyć na wiele duplikatów i koordynować ich ruchy.Dorabia sobie siebie brakującego w astralu, gdy jego-ich jest zbyt mało.
Dopisek
Dzisiaj w nocy wymuszałem obrazy pod powiekami. Efekt byl rewelacyjny, Pojawiłem sie w międzygwiezdnej materii która pulsowała jak obdzierany kot ze skóry.

Dla przypomnienia. Tutaj znajdziecie nasze nagranie o ciałkach subtelnych.

http://www.oobe.pl/oobe_podcasty.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ciałka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz