MEDYTACJA

MEDYTACJA- OKREŚLENIE CELÓW.
Gdy tracimy zainteresowanie naszymi dolnymi czesciami osobowymi i nie dajemy się łatwo wciągać w przygody w realu, to wzrasta w nas zainteresowanie duchowymi przeżyciami. Sympatycznie robi sie na na duszy, bo możemy sobie na coś więcej pozwolić, nie potykając się na ograniczeniach fizyczne. Na dole mało co jest dla nas osiągane, bo zawsze coś uwiera, albo jest w konflikcie z życzeniami innych osób. Bum ,- kto to teraz dostanie? Ja czy on.

Gdy ilość doświadczeń zebrana w nas jest wystarczająca, to coś w nas pęka. Zamiast doświadczać kolejne przygody to sięgamy do pamięci, oświadczając sobie samemu.- ja to już znam i więcej nie muszę tego odgrywać. Gdy dziecko siedzi godzinami na krześle, to jego pęd do doświadczeń rozrywa go na strzępy. Płacze , krzyczy i rozpacza. Ja chce poznawać, uuuuu. Rozlegają się wkrótce wrzaski.
Dojrzali już ludzie potrafią usiedzieć spokojnie i przypominać cale swoje życie. Sporo widzieli i na każda sytuacje maja już jakieś wyobrażenie.Nie czuja bolącej pustki, gdy coś się rozgrywa na scenie w rzeczywistym świecie bez ich udziału.
Znajdują wtedy swoje wnętrze ,, swoja duchowa postać.
Nieświadomie szukając w umyśle brakujących im informacji współpracują coraz częściej z dyskiem, ich wyższa częścią nich samych. .Wymiana informacji i nowe doznania, otwierają inne płaszczyzny działania. Przesuwanie się z łatwością tu i tam jest efektem wykonanej już pracy. Aby dostać się do górnych swoich płaszczyzn , konieczne jest uporanie się z masa zagadnień i nie kończących sie prób-problemów. Dopiero gdy one są rozwiązane to dostajemy się do naszych górnych aspektów ,- aspektów naszego duchowego trwania . Istnieje ścisły związek pomiędzy tą umiejętnością a strukturą naszych ciał subtelnych. Substancja z jakiej się one składają są jedynym naszym ograniczeniem .By dostać się prosto w objęcia nirwany musimy się trochę napracować ,by stały się one elastyczne i nas puściły do góry. Ciałka subtelne zawierają w sobie wszelkie nasze myśli , przywary i wzorce postępowania. Male bąbelki i zawirowania na ich powierzchni określają nasze nawyki i przyzwyczajenia. Ciężkie ciało astralne o czarnym odcieniu, trzyma nas na uboczu duchowej uczty. Tak jak by zaproszeniem na bal był bialutki bilecik a czarny stawał się spartańskim urwiskiem, zaproszeniem w odmęty zadyszanego świata.
Wszelkie intelektualne problemy i moralne rozterki odciskają się na ciele mentalnym. Rozwiązując je i zanurzając się w zrozumieniu , zmieniamy nasza niefizyczny strukturę.
By to osiągnąć borykać się będziemy z 3 planami. Emocje , myśli i idee. Stanowią one o zawartości naszych 4 niefizycznych płaszczyzn: eterycznej, astralnej , mentalnej i buddycznej-przyczynowej.
Każdy z tych planów, rozwijany z osobna jest nasza treścią życia, określającym jego jakość..
W trosce o nas, powinniśmy znaleźć odrobinkę czasu, by sprawdzić stan techniczny naszych osobowych pojazdów.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Medytacia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz