Libero Berozzi

Libero Berozzi, transformacja ziemi

Piękny filmik o przemianach,
Parę fragmentów, które nie potrafię zrozumieć, to te dotyczące przejścia ziemi w kolejny wymiar. Jeśli w planie eterycznym już tam ona jest , to po co miałaby jeszcze raz tam się wpychać. Musi być w tym jakiś podstęp, w samym objaśnieniu, którego nie mogę wyśledzić.
W fazowaniu wymiarowym (coś jak „energia”) przesuwa świadomość przez poziomy, zawsze jednak można powrócić do ciała fizycznego. W opisach przemian najczęściej mówi się o całkowitym przeskoku, włącznie z ciałem fizycznym.
Parę razy zwiałem już fizycznym ciałem , przesuwając się w przestrzeni, ale do niczego się to wlasciwie nie nadaje. Musiałem i tak iść na moich duchowych nogach, fruwać lub przeskakiwać, pokonując wirtualna przestrzeń. Ciężka sprawka nawet w samych rozważaniach.
Ciekaw dla mnie okazał się fragment o pozostawianiu części siebie na ziemi, przy bliskich, o łatwości takich zabiegów po śmierci. Często udawało się mi rozdzielać świadomość na parę miejsc, choć żyje. Niezwykle doznanie. Tak jakbym mógł obserwować zdarzenia z dwóch pozycji. Ileż to nieznanych zjawisk czeka jeszcze na odkrycie:) heh a ile ironi czeka na śmiałków  odkrywających kosmiczne zasady ? oooo

19 myśli nt. „Libero Berozzi

  1. Herbina

    Ten film pierwszy daje do myslenia- jest kilka aspektow do zastanowienia, ale w tym drugim filmiku o karmie to gosciu przynudza , ze szok, gada jakby czytal , jakby byl nauczycielem w szkole i do tego z taka pewnoscia jakby wiedzial a nie tylko byl przekonany .Ton w jakim mowi i charakterystyczna dla ludzi wiedzy( niezaleznie z jakich zrodel) logika wskazuja na to, ze to tylko poglady , szkoda czasu na jego filmiki, szkoda slow na dyskusje z jego pogladami.

  2. Zbyszek Autor wpisu

    sluchalem 10 czesci, . Widac wyraznie w nich cala jego koncepcje reinkarnacji. Poczatkowo tez myslalem, iz czyta. On chyba tak sam z siebie opowiada, bez zajakniecia potrafi opowiadac godzinami, majac ciagle cos do powiedzenia. To nagroda za wiele lat pracy i analizowania czyichs tekstow . Uporzadkowane rozsypuja sie wrecz w czasie wypowiedzi. Mnie sie podobala jego zacietosc i odwaga,- a wnioski? Kazdy ma tak, jak sobie uzbiera:))
    So rowniez inni gawedziarze, opowiadajac o reinkarnacji bardziej optymistycznie, proponijacy wziasc sie w garsc i pozbyc konsekwencji wlasnej przeszlosci. Ci mi bardziej leza na sercu i z tymi trzymam.:)))

  3. Zbyszek Autor wpisu

    Hej Herbina. Zrobiem spore postepy. Wykrylem wreszcie jak rozjasniac jazn, po dlugim okresie psocenia i zaciemniania niecnymi eksperymentami. W tych wszystkich opowiesciach, za parawanem gwaltownych zmian ludzie zalecaja spojrzenie w swiatlo. Wspaniala rada, tyle ze malo kto wie co wlasciwie zrobic. Jak wkrecic zarowke? Rozbudzic w sercu milosc i spojrzec na zycie wlasnym sumieniem, to juz cos, jakas konkretna rada. Za malo jednak by kogos zachecic do intensywnych poszukiwan, by odrzucil czesc swoich zajec i skoncentrowal uwage na sobie, bu poswiecil sobie wiecej wolnej chwile, tracac niezarobiona w tym czasie fure pieniedzy.. Te „armagedony” sluza chyba odwroceniu uwagi od zbierania forsy, napychaniu sie papierem po uszy, gdy wartosciowe i wieczne przemyka przez palce.
    W dziecinstwie zajmowalem sie praca tworcza wrecz jak szaleniec. Pelen zadowolenia pedzilem z rana do lasu, by rysowac pokrecone patyki. Mialem w tym tak wielka ucieche, iz zadne przeszkody nie byly w stanie mnie zatrzymac. Gdy wciagnalem sie w zycie jako podrostek, radosc ta umknela , zostawiajac dziwny niepokuj. Nie potrafilem rozniecic w sobie ponownie tego tworczego swiatla. Zawsze cos wlazilo mi w parade. A to ktos cos powiedzial , albo zrobil, psujac mi szyki. Kilkadziesiat lat zastanawialem sie czym byla ta moja pasja w dziecinstwie. To bylo swiatlo w umysle, dostrojenie sie do mentalnego planu, z przesunieciem uwagi w jego obszary i hen , hen do przodu.. Slavio nazywa to „wejesciem z obszaru lucyferycznego prosto w sfere swiatlo”.
    Bardzo trudno jest postrzec, bez pomocy z zewnatrz, co sie wlasciwie wtedy w nas dziej. W momecie oswiecenia zajeci jestesmy intensywnoscia samego doznania a nie podgladaniem cialkowych zdarzen.
    Wczoraj zaobserwowalem jak wyrywa mi sie energia z dolu przebijajac wrecz przez czupryne, rodzaj wyraznego ruchu w ciele, ktoremu towarzyszy wzmocnienie i rozswietlenie swiadomosci. Potestuje, to opisze szczegolowo zachodzace w mnie te wewnetrzne ruch. Dostrzeglem wyrazne wydluzenie sie cial niefizycznych w momentach oswiecenia, one wystaja wtedy poza fizyczna powierzchnie. Nasze glowy sa wtedy poza glowa:))
    W monetach chwilowego dostrojenia swiadomosci w te JODLY, zmieniamy punkt postrzegania, podgladajac znajomych z gory:)))
    W naszych najpiekniejszych chwilach, wyrywamy sie czesciowo z ciala fizycznego. Tak to jest z tym oswieceniem. Duchowe swiatlo jest zawsze obok nas, tylko my nie mozemy go odczuwac, zwiazani i skuci cialem fizycznym przez nieudolne dostrajanie.

  4. Herbina

    Swietne spostrzezenia; swiatlo nie przychodzi, ono zawsze jest tylko trzeba sie do niego dostroic.
    Na kursie z J. Maharajem dowiedzialam sie o medytacji z Atma ( Duchem , boska energia , ktora zawsze byla, jest, bedzie, jest we wszystkim, wszystko przenika). Medytuje sie tak, ze wyobraza sie sobie lub ma sie swiadomosc, ze cialo jes wypelnione swiatlem i to co na zewnatrz jest wypelnione swiatlem,jest to to samo niejako swiatlo, wszystko w swojej podstawowej formie nim jest, w myslach ma sie slowa: „Ja jestem” , kiedy nastapeuje moment zrozumienia , ze wszystko jest jednym, nastepuje cos w rodzaju wrazenia swiatla , zlania sie ze wszystkim. Kiedy raz sie tego doswiadczy to ma sie ochote tego doswiadczac i medytacja staje sie czyms w rodzaju wchodzenia do Domu.
    Nie badam cialek podczas medytacji, albo cos zauwazam albo nie ale bardziej mnie pociagaja same odczucia bez nazywania i dzielenia , chyba, ze cos jest wyrazne, ale zazwyczaj jest to juz jakby poza iluzja cialek ( tak, tak, cialka to tez iluzja drogi cialkofreniku! :))) Juz wiem ze sie rozdrazniles, znam Twoje reakcje na to, Wolfgang tez je zna :)) )

    T o cudowne, ze siegnales do swojej pasji z dziecinstwa. F.Hundertwasser tak uczyl swoich uczniow malowania: kazal im wrocic do dziecinstwa, do punktu gdy rysowali lub malowali nie zabrudzeni krytyka, tak zupelnie z serca, na luzie , nie wazne, czy niebo bedzie niebieskie czy zielone, tak , jak czuli wtedy, twierdzil , ze prawdziwie kreatywnie mozna malowac wtedy gdy sie sie wroci do opisanego punktu , po tym mozna sie rowzijac dalej nie zatracajac indywidualnosci malarskiej.

  5. Zbyszek Autor wpisu

    Iluzja, zaluzja,konkluzja lobuza:)
    E Wolfgang teraz szaleje w ciele samego Lucyfera, haha. Sporo czasu uplynelo, inne zainteresowania.
    Nie eintersuja Ciebie cialka a rwiesz sie do najwyzszego?
    Niewyrazne , a dlaczego niewyrazne i jak wyostrzyc? Nie byloby buta bez nogi i kobietki bez torebki. Njaszybciej sie oswiecic to…. Do tego potrzebne jest ….tra la la
    Pozdro niezlomna 🙂

  6. Herbina

    Pozdro!:) Znow Cie chetnie rozdraznie : wedlug mnie karma tez do iluzji nalezy, do jej ostatniego etapu, jak czlowiek przyjmie to do wiadomosci to juz jest tylko Jedno wiec co mnie tam but, nogi czy cialka ?! hi,hi !

  7. Zbyszek Autor wpisu

    Oooo dobrze, ze choc do psotnego pisania Cie ciagnie, ale to znak, iz jeszcze nie w pelnie jestes wyzwolona:) hm…

  8. Herbina

    jestesmy raczej oswietleni – swiatlem monitora kompowego, co nas zaslepia na swiatlo… Hm, szkoda , ale jak juz cos takiego odkryto i mozemy sobie poklikac to siedzim i piszem 🙂

  9. Herbina

    A poprzez to wychodzi na jaw, ze wciaz za malo wiemy, wiec do dziela niestrudzony!

  10. Zbyszek Autor wpisu

    Znowu wzialem sie za koncentracje, Maluje teraz skomplikowany obraz z duza iloscia szczegolow. Tudno jest mi utrzymac w pamieci ta ilosc kresek, uporzadkowanych w typowy naurze porzadek. Cisne koncentracje, chcac je zrozumiec, ciekawy juz teraz co z tego bedzie. Czy pofazuje w tak zwyczajny sposob? Poprzez intensywna prace? Sposob prosty i stary jak swiat, hm,- zanosi sie dobrze:)
    Stronka o TRANSFORMACJI 2012
    http://krystal28.wordpress.com/

  11. Robert Noble

    Widzę, że Libero Berozzi ma podobne doświadczenia do moich. Też jego świadomość jest rozdzielana między dwoma światami. Jedyna różnica, że ja jeszcze żyję fizycznie. Ale później kto wie może zdecyduję się na jakiś channleing.

  12. Zbyszek Autor wpisu

    Chyba to nie jest takie proste, gdyz byloby na swiecie wiecej podpowiadajacych niz spisujacych. Noble, jesli maszjakies ciekawe historyji, podziel sie z ludzmi, albo podaj linka do twoich opisow.))

  13. Krystian

    Od paru lat czytam Twojego bloga i fajnie jest obserwowac Twoja ewolucje, no przynajmniej w moim odczuciu takowa zachodzi 😉 Kiedys tez doswiadczylem bycia i widzenia z dwoch miejsc na raz.. swoiste odczucie. Nigdy nie pisalem, bo zawsze bylo to obok, ale ten post jakos lerzy mi po drodze. „Jak wkrecic zarowke? Rozbudzic w sercu milosc i spojrzec na zycie wlasnym sumieniem..” u mnie wlasnie sie od tego cala przygoda zaczela, zabawne, ze mialo to miejsce w okresie kiedy chodzilem po klubach i podrywalem 😉 Ale medytowac i odczuwiac milosc do wszystkich i wszystkeigo mozna wszedzie.. no i dawalo to ciekawe rezultaty 😉 dopiro jak mi to umknelo zaczolem szukac co i jak. Przez te lata wiele robilem, ale ta medytacja ktora wyplynelaq sama z siebie, okazala sie najlepsza dla mnie. Medytacja oparta na intencji dobra, piekna, milosci. np: gdy gdzies ide odserwuje ludzi i jestem z nimi – „wysylam” pozytywne intencje, jestem swiadomy ich odecnosci, ciesze sie, ze jestesmy razem, dostrzegam ich piekno, piekno tego, ze sa. Zamiast na ludzi czesto robie to wogole na to co widze, miejsce w ktorym jestem, co zwraca moja uwage i po chwili pobudza milosc-piekno-cisze. W kazdym razie dzieki za posta 😉

  14. Zbyszek Autor wpisu

    Przez wiele lat szukalem potwierdzenia ze zle nie oplaca. Mam paskudnych wspolpracownikow z racji wykonywanego zawodu. Wiedzie sie im dobrze, fura pieniedzy, zdrowie i uciechy. Nie pasowalo mi to ciagle do mojego wyobrazenia o duchowym swiecie. Szukalem dowodow iz jest z zewnatrz jakis ciag zdarzen, korygujacy niegodziwcow, jakas koniecznosc w systemie zycia, wplywajaca na zloczyncow. Ciezki temat do rozwazan w kwesti cialkowej. Gdyz system musi byc malo skuteczny, skoro tyle lobuzow i malo chetnch do poprawy. U welu z nas, straznikiem jest sumienie, ktore u nich jest jakos zgluszone albo trzyma wrecz z nimi. Nie majac argumetow, siedzialem cicho, nie potrafiac wyrazic protestu.
    Poszukiwaczy cialkowych oczekuje wiele niespodzianek. Na samym przykladzie CAstanedy widac jak latwo spanikowac odczuwajac stany swiadomosci, np.bezradna jazn. Mozna sie wypchac cieniami bagna, przypisujac im wszelkie zlo. Mozna podejrzewac je o dzielenie sie nawet z nami ich swiadomoscia. Mozna zmyslac sfery lucyferyczne, przypisujac im wszelkie zlo, uniewinniajac samego czlowieka. UF, moza zmyslec tyle zagrozenm, ile napotkanych problemow.Teraz wypracowalem sobie wreszcie przyklady, ktorymi moge wyjasnic dzialanie opatrznosci i dlaczego czlowiek notoryczny chuligan. To samo tyczy sie cialek. Bojac sie, iz dzieciarnia wykorzysta podane info do psocenia, siedzialem cicho, obawiajac sie konsekwencji wlasnych wypocin. Heh, mam juz wypracowane ciagi logiczne, dlaczego zlo nie oplaca i dlaczego milosc jest jedynym, koniecznym rozwiazaniem. Heh, odkrylem do czego sluza buty, zakladajac je cale zycie:))

  15. GALOON

    Witam.
    Widzę wielu doświadczonych „duchownych”
    Mam 34 lata i jakieś 3 miesiące temu trafiłem na film „Nasz Dom”.
    Od tej pory nic innego nie robię tylko zagłebiam się w tę wiedzę, ale trzeba przejrzeć miliony stron, audycji, blogów,komentów,żeby móc zacząć się rozwijać.
    uświadomiłem sobie,że moja natura podpowiadała mi już 15 lat temu kim jestem naprawde,były to czasy,gdy bardzo ciężko mi się żyło i zacząłem już wówczas interesować się czakrami, medytacją itp, ale w związku z tym,że mi to nie wychodziło do końca po prostu zaniechałem tego, a co za tym idzie nie wierzyłem do końca. Jeśli chodzi o wiarę wydaje mi się, że nan czystą duszę, nigdy do końca w nic nie wierzyłem,wierzyłem natomiast w coś,w Boga, ale nie do końca takiego jak opisuje religia, wydaje mi się, że miałem rację,coraz bardziej się do tego przekonuję.
    Będę wdzięczny za nawiązanie z kimś korespondencji i porozmawiania. Jeśli możecie to wyślijcie mi ciekawe linki,podzielcię się doświadczeniami, praktykami itp.
    Dzięki pozdrawiam

  16. Zbyszek Autor wpisu

    Na takich blogach jak moj, to nie znajdzie sie za duzo sie ludzi wierzacych w cokolwiek. Oni sprawdzaja sami, co jest mozliwe a co obite z nadgoriwosci. Trzeba samemu sprawdzic. Blogi jak ten , pokazuja wlasnie iz jest to mozliwe. Wymiana spostrzezeniami, doswiadczeniami, co ulatwia znacznie poszukiwanie zaciekawionym duchowoscia poczatkujacym. Samemu sprawdzic, odczuc na wlasnej skorze. Zobaczyc czy jest telepatia, czym jest jazn, czym sa stany swiadomosci. Choc tak troche, by docenic to co sie ma w sobie. Tu nie trzeba komus zaufac, wierzyc optymistycznym ksiazkom, iz niesmiertenie. Samemu zbadac zagadnienie. Poszarpac sie z duchowym. Jedno jest wazne, co nalezy wklepac sobie w glowe. DA sie samemu zbadac , powierdzic wiekszosc oczywistosci duchowych. Troche zaciecia i poleci do przodu. jedno warto wiedziec, by sie nie napalac na te duchowe badania jak wariat. Rozlozyc je na wiele lat, by do starosci straczylo zajecia. Najpierw poczytac by wiedzic co inni pisza, by nabrac jakiegos rozeznania. Nie martwic sie ze zastuj i zadne wielkie wyczyny. W tym co mamy w umysle zawarte jest wszystko czym jest wieloswiat. W naszych badaniach chodzi wylacznie o to by te oczywistosci postrzec. a o to najtrudniej. Czytaj w temacie eksperymenty na tym blogu od najstarszych wpisow. TAm sa setki wypowiedzi roznych nawiedzinych przyjacio, badajacych stany swiadomosci. Wiele opisow wspolnych eksperymentow. ZApoznaj sie ile w tym bajek a ile konkrertow. Nabierz rozeznania. Teraz nie ma rozsadnych forow , scalajacych duchowe do kupy. Kazdy z osobna szuka, Niektorzy maja blogi i spisuja wnioski. Zajrzyj do bloga Cochity i Noble Poczytaj tematy na forum Brusa Moena,. byla fajne forum obemania ale jakos padlo w tym miesiacu
    Pozdro,
    Na skaypie nazywam sie Zbyszek Mrugala.

  17. kosmtoma

    w kosmosie istnieje wiele poziomów duchowości czy świadomości ,
    lecz …prosto do domu nie tak łatwo…. dobre uczynki powodują jedynie dobrą karmę, sama jedynie dobra karma powoduje jedynie odradzanie się istot w rożnych wyższych światach niebiańskich , światach które tylko są wielopoziomowym stworzeniem materialnym , więc jedynie sama dobra karma nie wystarcza, żeby odrodzić się w świecie duchowym, zwanym oryginałem, źródłem , domem z którego pochodzimy my wszyscy wraz z czystymi istotami takimi jak np.Chrystus… ponieważ wszystkie istoty w świecie duchowym np. Chrystus, są wolne od karmy, a tym samym wolne od materii i przymusowego cyklowego odradzania się w światach materialnych (wyższych-niebiańskich lub niższych -piekielnych) ….Karma, …Co posiejesz to zbierzesz …Akcja -Reakcja … zwał, jak zawał.. jedyne ponadczasowe i ponad religijne , słuszne prawo kosmosu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *