<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: UZDRAWIANIE</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/koncert_201.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net/koncert_201.html</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 09:38:53 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/koncert_201.html/comment-page-1#comment-67</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Oct 2008 14:39:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/koncert_201.html/pl/#comment-67</guid>
		<description>Hej , pamietam ta reke. Wyskoczyly mi  jakies galezie z prawej strony. Ta graba musiala miec pare metrow:) Wypchnalem ja ,bo mi psula wiry..O, pomyslalem, -szubienica ciotki.
Przy Krisznie, tez mi sie rece zaplataly.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hej , pamietam ta reke. Wyskoczyly mi  jakies galezie z prawej strony. Ta graba musiala miec pare metrow:) Wypchnalem ja ,bo mi psula wiry..O, pomyslalem, -szubienica ciotki.<br />
Przy Krisznie, tez mi sie rece zaplataly.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Herbinka</title>
		<link>http://cialka.net/koncert_201.html/comment-page-1#comment-66</link>
		<dc:creator>Herbinka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Oct 2008 13:08:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/koncert_201.html/pl/#comment-66</guid>
		<description>Postanowilam zbadac wyobrazenie Kryszny, dochodze do wniosku, ze moglo mi byc narzucone, bo przyszlo nagle nie wiadomo skad choc myslalam, ze to moj pomysl, wydal mi sie fajny ale po chwili nie czulam sie w tej roli dobrze, bo mi sie pochrzanilo ile rak mial Kryszna, nie pamietalam czy to Kryszna mial wiele rak czy jakies inne bostwo, nie moglam sie zdecydowac ile mam rak a do tego nie chcialo mi koncentrowac na synchronizacji ich ruchow , nie mogac sobie skojarzyc ilosci rak nie mialam ochoty poswiecac temu uwagi wiec po prostu pomyslalam, ze lepiej byc soba i odrzucialm to wyobrazenie.
Reszty i tak na razie nie rozumiem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Postanowilam zbadac wyobrazenie Kryszny, dochodze do wniosku, ze moglo mi byc narzucone, bo przyszlo nagle nie wiadomo skad choc myslalam, ze to moj pomysl, wydal mi sie fajny ale po chwili nie czulam sie w tej roli dobrze, bo mi sie pochrzanilo ile rak mial Kryszna, nie pamietalam czy to Kryszna mial wiele rak czy jakies inne bostwo, nie moglam sie zdecydowac ile mam rak a do tego nie chcialo mi koncentrowac na synchronizacji ich ruchow , nie mogac sobie skojarzyc ilosci rak nie mialam ochoty poswiecac temu uwagi wiec po prostu pomyslalam, ze lepiej byc soba i odrzucialm to wyobrazenie.<br />
Reszty i tak na razie nie rozumiem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Herbinka</title>
		<link>http://cialka.net/koncert_201.html/comment-page-1#comment-65</link>
		<dc:creator>Herbinka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 14 Oct 2008 11:48:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/koncert_201.html/pl/#comment-65</guid>
		<description>No tak, napisze cos, co sie dzialo w trakcie tego koncertu w mojej wyobrazni.
Otoz Mantra tybetanska bardzo mnie wzruszyla a przy afrykanskich tanczylam sobie na srodku sali, wyglupiajac sie troche i poddajac afrykanskim rytmom.Pomyslalam o Zbyszku, myslac, ze ciekawe, czy to widzi, wyobrazilam sobie, ze z mojej glowy wystaje reka, ktora do niego macha, ale przyszlo mi do glowy, ze lepiej sie skupic na muzyce.Tanczylam dalej, wariowalam sobie cieszac sie, ze nikt nie widzi.
 Byla chwila kiedy pomyslalam sobie, ze zamienie sie Kriszne , zrobilam to ale jako mi to nie pasowalo, nie czulam sie w roli Kriszny za dobrze , wolalam byc soba , porzucilam to wyobrazenie.
Wyobrazilam sobie, ze mam w reku te pomaranczowa szarfe, ktora lezala z przodu i  krece nia jak lassem.
Wyobrazilam sobie, ze z mojej glowy wyplywaja dwie wstegi energii, ktore jak DNA splataja sie wedrujac w gore, zrobil sie wir energetyczny w gore, chcialam tez zrobi wir w dol, ale pomyslalam, ze gora mi sie lepiej kojarzy bo cholera wie, co jest w dole. Potem tanczylam dalej wypuszczajac energie z dloni , robiac z niej wzory w powietrzu.Potem znow nade mna tworzyl sie wir energii znikajacy gdzies daleko w gorze. To wszystko dalo mi tak wielka radosc, ze pomyslalam, ze wstapie do grupy zajmujacej sie tancem intuicyjnym, bo to moze byc fajna zabawa z energia.
Ja nie bardzo rozumiem kto co stworzyl a kto byl obserwatorem, bo czesc tego, co robilam , jak tu przeczytalam - robil Zbyszek, ale ja pamietam doskonale, ze to byly moje wyglupy,ktore mi daly tyle radosci; Nie mowilam o szczegolach  Zbyszkowi, bo pomyslalam, ze to byly moje harce i nikogo nie musza obchodzic, nadmienilam tylko, ze sobie troche potanczylam. hm, hm,hm....

Kiedy spiewal Murzyn widzialam murzynki tanczace przede mna , tanczylam z nimi.
Murzyn przekazal to, co dla niego najwazniejsze, dzielenie sie radoscia z innymi, u niego,w Nigerze jak jest wesele to przychodza ludzie, jak nie ma ludzi to nie ma wesela, bo wazne jest aby bawic sie razem, byc razem- powtarzal wielokrotnie, czulam jego tesknote za jego krajem, ludzmi, z ktorymi sie razem bawil, polaczyl sie z ta radoscia z przeszlosci a mnie bylo dane to poczuc i bawic sie z nimi, czulam, ze tego mu tu, w kraju, w ktorym zyje brakuje.
Wiedzial, ze nie spiewa perfekcyjnie ale wazne bylo dla niego aby nam przekazac to, co w jego kraju nawazniejsze, to mnie wzruszylo, bo jakze inne to jest od naszej lultury, u nas na weselu liczy sie wyglad, jedzenie, kobiety wstajac do tanca poprawiaja fryzury i obciagaja bluzeczki aby wszystko lezalo wlasciwie , tanczac staraja sie byc sexy, brakuje autentycznosci.

Nastepnego dnia zadzwonilam do przyjaciolki (tej spewajacej blondyny), jechala wlasnie ze swoim przyjacielem , tym Murzynem samochodem, opowiedzialam , co czulam kiedy on spiewal te piosenke, sluchali najpierw zadziwieni a potem sie smiali mowiac, ze dokladnie to czul on, wyrazil swoja tesknote do tego, czego mu tu brakuje i co dla niego wazne, zgadzalo sie kazde moje wrazenie z tym, co dzialo sie w nim...

Musze to wszystko przemyslec, a teraz skupic sie najpierw na pracy.
Jak przemysle to sie do Ciebie, Zbychu odezwe . :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No tak, napisze cos, co sie dzialo w trakcie tego koncertu w mojej wyobrazni.<br />
Otoz Mantra tybetanska bardzo mnie wzruszyla a przy afrykanskich tanczylam sobie na srodku sali, wyglupiajac sie troche i poddajac afrykanskim rytmom.Pomyslalam o Zbyszku, myslac, ze ciekawe, czy to widzi, wyobrazilam sobie, ze z mojej glowy wystaje reka, ktora do niego macha, ale przyszlo mi do glowy, ze lepiej sie skupic na muzyce.Tanczylam dalej, wariowalam sobie cieszac sie, ze nikt nie widzi.<br />
 Byla chwila kiedy pomyslalam sobie, ze zamienie sie Kriszne , zrobilam to ale jako mi to nie pasowalo, nie czulam sie w roli Kriszny za dobrze , wolalam byc soba , porzucilam to wyobrazenie.<br />
Wyobrazilam sobie, ze mam w reku te pomaranczowa szarfe, ktora lezala z przodu i  krece nia jak lassem.<br />
Wyobrazilam sobie, ze z mojej glowy wyplywaja dwie wstegi energii, ktore jak DNA splataja sie wedrujac w gore, zrobil sie wir energetyczny w gore, chcialam tez zrobi wir w dol, ale pomyslalam, ze gora mi sie lepiej kojarzy bo cholera wie, co jest w dole. Potem tanczylam dalej wypuszczajac energie z dloni , robiac z niej wzory w powietrzu.Potem znow nade mna tworzyl sie wir energii znikajacy gdzies daleko w gorze. To wszystko dalo mi tak wielka radosc, ze pomyslalam, ze wstapie do grupy zajmujacej sie tancem intuicyjnym, bo to moze byc fajna zabawa z energia.<br />
Ja nie bardzo rozumiem kto co stworzyl a kto byl obserwatorem, bo czesc tego, co robilam , jak tu przeczytalam &#8211; robil Zbyszek, ale ja pamietam doskonale, ze to byly moje wyglupy,ktore mi daly tyle radosci; Nie mowilam o szczegolach  Zbyszkowi, bo pomyslalam, ze to byly moje harce i nikogo nie musza obchodzic, nadmienilam tylko, ze sobie troche potanczylam. hm, hm,hm&#8230;.</p>
<p>Kiedy spiewal Murzyn widzialam murzynki tanczace przede mna , tanczylam z nimi.<br />
Murzyn przekazal to, co dla niego najwazniejsze, dzielenie sie radoscia z innymi, u niego,w Nigerze jak jest wesele to przychodza ludzie, jak nie ma ludzi to nie ma wesela, bo wazne jest aby bawic sie razem, byc razem- powtarzal wielokrotnie, czulam jego tesknote za jego krajem, ludzmi, z ktorymi sie razem bawil, polaczyl sie z ta radoscia z przeszlosci a mnie bylo dane to poczuc i bawic sie z nimi, czulam, ze tego mu tu, w kraju, w ktorym zyje brakuje.<br />
Wiedzial, ze nie spiewa perfekcyjnie ale wazne bylo dla niego aby nam przekazac to, co w jego kraju nawazniejsze, to mnie wzruszylo, bo jakze inne to jest od naszej lultury, u nas na weselu liczy sie wyglad, jedzenie, kobiety wstajac do tanca poprawiaja fryzury i obciagaja bluzeczki aby wszystko lezalo wlasciwie , tanczac staraja sie byc sexy, brakuje autentycznosci.</p>
<p>Nastepnego dnia zadzwonilam do przyjaciolki (tej spewajacej blondyny), jechala wlasnie ze swoim przyjacielem , tym Murzynem samochodem, opowiedzialam , co czulam kiedy on spiewal te piosenke, sluchali najpierw zadziwieni a potem sie smiali mowiac, ze dokladnie to czul on, wyrazil swoja tesknote do tego, czego mu tu brakuje i co dla niego wazne, zgadzalo sie kazde moje wrazenie z tym, co dzialo sie w nim&#8230;</p>
<p>Musze to wszystko przemyslec, a teraz skupic sie najpierw na pracy.<br />
Jak przemysle to sie do Ciebie, Zbychu odezwe . <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

