<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ciałka.net &#187; STANY ŚWIADOMOŚCI</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/kategoria/stany-swiadomosci/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 07:35:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przejście w 4 wymiar</title>
		<link>http://cialka.net/przejscie-w-4-wymiar_4285.html</link>
		<comments>http://cialka.net/przejscie-w-4-wymiar_4285.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Nov 2011 10:19:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=4285</guid>
		<description><![CDATA[Przejscie w czwarty wymiar. Wejscie do czwartego wymiaru. Dla zainteresowanych,   http://cialka.net/eksperymenty relacje ze wspólnych eksperymentów oobe, przeprowadzonych na rożnych forach przez ostatnie lata. Setki stron tekstów z  niefizycznych kontaktów( OOBE). Sceptykom paranormalnego nalezą się dodatkowe wyjaśnienia,-  korelacje mentalne miedzy ludźmi:)) &#8230; <a href="http://cialka.net/przejscie-w-4-wymiar_4285.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><iframe width="640" height="480" src="http://www.youtube.com/embed/18u8ORibuIs?fs=1&#038;feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p><strong>Przejscie w czwarty wymiar. Wejscie do czwartego wymiaru.</strong></p>
<p><em>Dla zainteresowanych,  </em></p>
<p><a href="http://cialka.net/eksperymenty">http://cialka.net/eksperymenty</a></p>
<p><em>relacje ze wspólnych eksperymentów oobe, przeprowadzonych na rożnych forach przez ostatnie lata. Setki stron tekstów z  niefizycznych kontaktów( OOBE). Sceptykom paranormalnego nalezą się dodatkowe wyjaśnienia,-  korelacje mentalne miedzy ludźmi:))</em></p>
<p><em>Mamy dwa watki , które ciężko ze sobą połączyć. W jednym mamy równolegle fizyczne światy, z których wysuwa sie kolejna rzeczywistość fizyczna i wsuwa jak książka na zapchaną już polkę. Podglądane na polkach </em><em>, zdają się jedna kolorowa masa, z ledwo dostrzegalnymi, dzielącymi ksiazki  szczelinami. Oglądający je człowiek, zajęty fabula życiowego filmu, nie dostrzega swojej biblioteczki, chyba ze nagle prąd trzaśnie, albo się z filmowego amoku z jakiegoś powodu ocknie. Cos zatrzeszczy , czy pyknie,<span id="more-4285"></span> odwróci wtedy oczęta i wielkie bum.</em></p>
<p><em>W  wersji drugiej, ezoterycznej, mowa o gęstościach, ktorym w akcie stworzenia, wpisano wszystko czym jesteśmy. &#8222;Ca<em>ł</em>e nasze&#8221; w nie wtłoczone, dzielone jest na plany:  uczcuciowe, myślowe, świadome. Klasyfikacja ta bierze się z relacji podroznikow z poza ciala fizycznego i podglądania losów zmarłych, którzy przemieszczając się przez poziomy, wypalaja zle uczynki w czyśćcu, by wylądować w niebie. Zmarli, pokutują za grzechy, by wylądować po tułaczce w świetle. To dzianie, czyszczenie, ma swoje miejsca, są to te same plany, w których my tkwimy jednocześnie, czując, myśląc i będąc świadomym. Sa to osobne światy, dymensje, poziomy, przenikającego się wielo-świata, tkwiące w tej samej przestrzeni kosmicznej, dzięki którym dysponujemy wlasnie tymi właściwościami umysłu.. Jak gąbka z woda,,&#8221;mokra gabka&#8221; odmienne substancje  w tym samym miejscu przestrzeni.Czujące, myślące i świadome. Podział wydaje się prosty, wręcz jak dla dzieci, gorzej się się sprawki maja z jego interpretacjia.  </em>W kazdym z tych planow maczamy palca &#8211; &#8222;cialem subtelnym&#8221;.<br />
I zaczyna sie jazda:)))</p>
<p>Uaktualnienie.  Artykuł  o zmianach 2012 na ziemi, z 04.01.2011.- zaczerpniete z:</p>
<p><strong><a href="http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:KH8JlOUXL9AJ:krystal28.wordpress.com/page/2/+melchezedek+4+wymiar+zmiana+wibracji+2012&amp;cd=2&amp;hl=pl&amp;ct=clnk&amp;gl=pl">http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:KH8JlOUXL9AJ:krystal28.wordpress.com/page/2/+melchezedek+4+wymiar+zmiana+wibracji+2012&amp;cd=2&amp;hl=pl&amp;ct=clnk&amp;gl=pl</a></strong></p>
<p><strong>Przejście w <strong>4</strong> <strong>wymiar</strong> opisuje Drunvalo Melchizedek w książce „Pradawna tajemnica Kwiatu Życia”tom 2. tu jest fragment o przejściu:</strong></p>
<p>„Przed przemianą.<br />
Okres poprzedzający przemianę obejmuje zazwyczaj od 3 miesięcy do 2 lat. Rozpoczyna go najczęściej <strong>zmiana</strong> w polu geomantycznym, która doprowadza ludzi do szaleństwa. Spowoduje ona upadek wszystkich systemów społecznych świata. Sprawi, ze giełda upadnie, a rządy okażą się bezsilne. Władzę przejmie na krótko wojsko, ale i w jego szeregach wystąpią te same problemy. W następstwie pojawią się problemy z żywnością oraz innymi artykułami pierwszej potrzeby. Większość ludzi popadnie w obłęd, będą się zabijali nawzajem. Na całej Ziemi nie będzie ani jednego bezpiecznego miejsca.</p>
<p>Jednak dzięki ogromnemu wsparciu, jakie otrzymamy od naszych kosmicznych współbraci, jak również dzięki radykalnej przemianie ludzkiej świadomości, zrodziła się wielka nadzieja na to, że unikniemy tych zagrożeń. Jeśli to prawda, wszystko wydarzy się bardzo szybko. Nie zdziwiłbym się nawet, gdyby zdarzyło się bez ostrzeżenia i dowiedzielibyśmy się o wszystkim na 5, 6 godzin przed faktem.</p>
<p>Przygotowania do tej fazy na poziomie fizycznym wymagają zgromadzenia pod ziemią pożywienia i innych artykułów, które pozwoliłyby nam przetrwać co najmniej 2 lata. Gdybyśmy jednak ukryli się pod ziemią w chwili rozpoczęcia zmian, nie moglibyśmy stamtąd wyjść. Dlaczego? W wyniku tej przemiany mamy się przenieść do innego wymiaru świadomości na Ziemi, do miejsca, w którym nasza trójwymiarowa rzeczywistość nie istnieje. Po rozpoczęciu przemian nasz trójwymiarowy świat przeminie, zatem nie ma sensu gromadzić pożywienia pod ziemią i spodziewać się, że będziemy mogli tam przeczekać, a po wszystkim powrócić do normalnego życia.</p>
<p>Ogromna część ludzkości przygotowała się w ten sposób do wydarzeń, jakich spodziewała się na przełomie tysiącleci. Nie ma w tym nic złego, ale musicie zrozumieć, że takie działanie nikogo nie ocali. Żadne fizyczne działanie nie pomoże w wyższych wymiarach. Sukces może wam zapewnić jedynie rozwój duchowy, a przede wszystkim wasza natura i charakter. Tak, wkrótce to wyjaśnię.</p>
<p>Pięć lub sześć godzin przed przemianą.<br />
Będzie to dziwny czas z ludzkiego punktu widzenia. Rdzenni amerykanie z plamienia, w którym narodziłem się na Ziemi po raz pierwszy, czyli Taos Pueblo, mają wówczas zamknąć się w namiotach, zaciągnąć zasłony, nie wystawiać nosa na zewnątrz i pogrążyć się w modlitwie. Wyglądanie na zewnątrz wzbudziłoby niepotrzebny lęk.</p>
<p>Na tym etapie rozpocznie się dziwne zjawisko. Dwa wymiary nałożą się na siebie. Możecie wówczas siedzieć w pokoju, a nagle pojawi się przed wami coś, czego tam nie było i czego nie sposób będzie wytłumaczyć. Być może będzie to przedmiot z czwartego wymiaru, nie pasujący do waszego sposobu rozumienia rzeczywistości. Ujrzycie kolory, jakich nigdy dotąd nie widzieliście. Nabiorą one nadzwyczajnej jaskrawości, jakby posiadały wewnątrz własne źródło światła. Będziecie mieli wrażenie, że barwy te są emitowane, a nie odbijane. Tymczasem będą one przybierały kształty, jakich wasz umysł nie mógłby sobie wyobrazić. Przedmioty te okażą się najdziwniejszymi rzeczami, jakie kiedykolwiek widzieliście. Wszystko to stanowić będzie naturalny efekt zachodzącej przemiany.</p>
<p>Radzę, byście powstrzymali się od dotykania tych rzeczy. W chwili, w której to uczynicie, zostaniecie wciągnięci do czwartego wymiaru w przyspieszonym tempie. Byłoby łatwiej i lepiej dla was, gdyby wszystko odbywało się z mniejszą prędkością. Skoro nie da się tego uniknąć, taka jest wola Boża.</p>
<p>Przedmioty syntetyczne i myślokształty rzeczywistości lucyferycznej.<br />
Inne zjawisko, które prawie na pewno będzie miało miejsce, wiąże się z naturą rzeczywistości stworzonej przez Lucyfera, czyli tej, w której żyjemy. Rzeczywistość pierwotna została stworzona w taki sposób, że wszystko co w jej obrębie istnieje, pozostaje ze sobą w boskiej harmonii. W rzeczywistości lucyferycznej technologia stworzyła materiał syntetyczny. Materiał ten nie występuje w naturze, toteż nie przedostanie się do rzeczywistości czwartego wymiaru. Ulegnie rozkładowi na elementy, z których został stworzony. Można wprawdzie przesłać materiał syntetyczny do innego wymiaru, ale jego przetrwanie w stanie nienaruszonym wymaga zastosowania szczególnej energii.</p>
<p>Co więcej, materiały syntetyczne posiadają pewien zakres trwałości. Niektóre z nich, na przykład szkło, nie odbiegają tak dalece od natury. Szkło jest po prostu stopionym piaskiem. Inne różnią się jednak dalece od rzeczy naturalnych i dlatego są bardzo nietrwałe, na przykład plastik. Oznacza to, że niektóre materiały syntetyczne w zależności od stopnia trwałości będą się topić lub ulegać rozkładowi szybciej niż inne w czasie owych 5, 6 godzin dzielących nas od przemiany. Samochody wykonane są z plastiku oraz innych nietrwałych materiałów, zatem z pewnością staną się bezużyteczne. Nawet nasze domy ulegną w większości rozpadowi. Większość nowoczesnych budowli nie zapewni nam bezpieczeństwa na tym etapie.</p>
<p>Wiedząc o tym, że nastąpi taki czas i o tym, co się wówczas wydarzy, Indianie z Taos Pueblo wprowadzili przed laty zakaz budowania współczesnych obiektów w granicach swej osady. Stawiają oni wprawdzie swoje letnie domki z materiałów syntetycznych, ale z daleka od wioski, do której i tak będą musieli powrócić, kiedy nadejdzie dzień Oczyszczenia. Zdarza się, że wstawiają okna do swoich starych domów w wiosce, ale skoro wcześniej nie miały one okien nie będzie większej szkody, jeśli je stracą. Poza tym cała wioska zbudowana jest z błota, trawy, piasku, kamieni i drewna. Nie będą mieli potem problemu.</p>
<p>Kiedy nastąpią zapowiadane wydarzenia, najlepiej schronić się na łonie natury, ale jeśli okaże się to niemożliwe, widać taka była wola Boga. Nie przejmowałbym się tym. Przekazuję wam podstawowe informacje, które powinniście poznać przed przemianą.</p>
<p>Wyjaśnię to bardziej szczegółowo. Przedmioty syntetyczne są zaledwie myślokształtami stworzonymi mocą eksperymentu Lucyfera. Nie istnieją w rzeczywistości pierwotnej. Być może trudno zrozumieć fakt, iż są one tylko myślami. Lepszym określeniem będą ‘myślokształty’. Powstają one na płaszczyźnie mentalnej, jak ją nazywają Hindusi, w wyższym wymiarze, z którego przenikają do naszego, trzeciego poziomu.</p>
<p>W rzeczywistości ludzkiej człowiek wymyśla coś, wyobraża to sobie, a następnie opracowuje plan wykonania takiej rzeczy. Ludzie potrafią tworzyć na różne sposoby, a ich dzieła manifestują się na Ziemi. Powstają dzięki jednej osobie lub grupie, ale to bez znaczenia. Twórca (lub twórcy) nie utrzymuje swoich dzieł na płaszczyźnie ziemskiej. Robi to nasza trójwymiarowa siatka opasająca planetę. Jest to siatka świadomości wszystkich ludzi funkcjonujących na tym poziomie. Jest to rzeczywistość uzgodniona, a podtrzymywana jest ona dzięki sieci, zatem kiedy umiera twórca, jego dzieło może pozostać. Gdyby jednak rozerwała się sieć utrzymująca owe przedmioty, natychmiast uległy by one rozpadowi na elementy, z których je wykonano, nie pozostawiając po sobie śladu. A nasza siatka zostanie rozerwana tuż przed lub w czasie przemiany.</p>
<p>Jest rzeczą oczywistą, że ludzie, już teraz tracą zmysły z powodu załamania się pola geomantycznego, poczują się znacznie gorzej, kiedy zobaczą rozkład rzeczywistości lucyferycznej. Dobra wiadomość to fakt, iż cały proces potrwa najwyżej 6 godzin.</p>
<p>Wg Edgara Cayce’a i innych jasnowidzących na Ziemi żyło już wiele wysokorozwiniętych cywilizacji, które nie pozostawiły po sobie śladu. Powodem tego były opisywane przeze mnie zdarzenia. Ich materiały syntetyczne nie przetrwały ostatniej zmiany wymiarów sprzed 13 000 lat lub którejś z wcześniejszych zmian. Bóg sprząta środowisko swojej pierwotnej Rzeczywistości za każdym razem, kiedy otwiera przejście do innego wymiaru.</p>
<p>Kiedy jakaś zaawansowana w rozwoju kultura kosmitów przybywa na Ziemię i postanawia postawić tu swoją budowlę (na przykład piramidę), która ma przetrwać dziesiątki tysięcy lat, nie używa do tego celu wyrafinowanych metali w rodzaju nierdzewnej stali. Za budulec służą naturalne materiały występujące na tej planecie, które odznaczają się dużą wytrzymałością oraz trwałością. W ten sposób piramida może przetrwać naturalną zmianę wymiarów. Starożytne budowle nie są przejawem ograniczeń epoki kamiennej, ale inteligentnego działania.</p>
<p>Co więcej, zaawansowane kultury kosmitów pieczołowicie zacierają wszelkie ślady swojej bytności na innych planetach. Zabierają ze sobą swoje ciała albo też rozpuszczają je w powietrzu, aby nie zlamać galaktycznego prawa nieingerencji.</p>
<p>Przemiany planetarne.<br />
Wszyscy, którzy do tej pory żyli na Ziemi doświadczyli podobnej przemiany. Musieli jej doświadczyć, skoro dostali się na tą planetę. To kosmiczny fakt. Jeżeli nie przybyliśmy tu z niewielkiej odległości, musieliśmy przekroczyć Wielką Próżnię, aby przedostać się na Ziemię, temu zaś towarzyszy nieodmiennie <strong>zmiana</strong> wymiaru. W waszych narodzinach na Ziemi doświadczyliście zmiany wymiaru. Przenieśliście się z jednego świata do drugiego. Nie pamiętacie tego z powodu ograniczeń waszej pamięci.</p>
<p>Zapominając o doświadczeniu narodzin i pobycie w innych wymiarach, nałożyliśmy na siebie poważne ograniczenia. Po pierwsze, nie możemy przekraczać w rzeczywistości większych odległości. Odległości w naszej rzeczywistości są tak wielkie, że nie potrafimy ich pokonać. Nie udało nam się wydostać nawet poza nasz układ słoneczny, bowiem na obecnym poziomie świadomości jesteśmy więźniami we własnym domu.</p>
<p>Czyż nie jest tak w istocie? Nie jesteśmy w stanie pokonać zbyt wielkich odległości w naszych statkach kosmicznych, dopóki zachowujemy konwencjonalną percepcję czasu i przestrzeni. Naukowcy już doszli do tego wniosku. Stwierdzenie, że nigdy nie zdołamy przekroczyć naszego układu słonecznego, odbiera nadzieję. Tymczasem podróż na najbliższą gwiazdę (Alfa Centauri znajdująca się w odległości około <strong>4</strong> lat świetlnych od Ziemi) zajęłaby nam 115 milionów lat przy pomocy najnowszej technologii kosmicznej. Ludzie nie żyją tak długo, a przecież chodzi o najbliższą gwiazdę. Dalsze podróże w przestrzeni pozostają zatem w sferze niemożliwości. Musielibyśmy zmienić swój sposób pojmowania czasu i przestrzeni. Jak już powiedzieliśmy, nasz problem polega na tym, że znamy tylko czas i przestrzeń. Poczucie istnienia wymiarów zostało przez nas niemal utracone. Ponieważ jednak wszystko jest doskonałe, przypominamy sobie o tym teraz, kiedy zaistniała taka potrzeba. Najpierw zaczęło się ono pojawiać w naszych snach, a potem zaczęliśmy kręcić o nim filmy. Obrazy takie jak Star Trek, Kontak, Kula i wiele innych ukazują różne koncepcje wymiarów. Przypominamy sobie o wszystkim, ponieważ Bóg jest z nami.</p>
<p>Zatem do dzieła. Opowiem wam szczegółowo, co się zwykle dzieje podczas zmiany wymiarów. Przekażę wam swoje osobiste doświadczenia, choć to, co naprawdę będzie miało miejsce, może się różnić od mojej opowieści. Wszechświat bezustannie przeprowadza swoje eksperymenty. Niektórzy woleliby zapewne, żebym przedstawił to w formie opowieści, sądzę jednak, że bardziej odpowiednia będzie najprostsza wersja wydarzeń.</p>
<p>Doświadczenie przemiany planetarnej.<br />
Pamiętajcie, że to co wam powiem, pokazałby w tej samej formie podręcznik galaktyczny. Jest to typowy scenariusz wydarzeń. Szczegóły mogą być nieco inne, bowiem życie jest zmienne, jednak znając scenariusz, możecie sobie wyobrazić różnicę.</p>
<p>Skoro rozpoczęliśmy nowe tysiąclecie, wniebowstąpieni mistrzowie uznali, że początek przemiany nie będzie aktem gwałtu na naszym życiu, bowiem przebyliśmy już dostatecznie długą drogę. Wykonaliśmy ogromną pracę wspomagając narodziny ludzkiej świadomości. Zatem mówię wam: możecie się rozluźnić i niczym nie martwić. Cieszcie się tym, co będzie. Będziecie mogli obserwować doskonałość życia, będziecie mogli na powrót stać się dziećmi, do czego zawsze tęskniliście. Wiedzcie, że znajdujecie się pod dobrą opieką, że poprowadzi was czysta miłość. Fala tej energii jest o wiele silniejsza od was, więc równie dobrze możecie się poddać życiu i po prostu być.</p>
<p>Nasze działania ograniczyły zapewnie czas panowania chaosu z 2 lat do 3 miesięcy. Obecnie uważa się, że okres poprzedzający przemianę będzie bardzo krótki i będzie przebiegał niemal bez zakłóceń. Nadejdzie ona bez uprzedzenia – dowiemy się o wszystkim 5 lub 6 godzin przedtem. Najprawdopodobniej obudzicie się któregoś ranka w znanym sobie świecie, a przed zachodem słońca poczujecie jak dzieci narodzone w nowej rzeczywistości.</p>
<p>Sześć godzin przed przemianą.<br />
Zaczynamy opowieść w chwili, w której do przemiany pozostało 6 godzin. Budzicie się jasnym, rześkim rankiem z doskonałym samopoczuciem. Wstając uświadamiacie sobie, że czujecie się lekko i trochę dziwnie. Postanawiacie wziąć kąpiel. Obserwujecie strumień wody i w pewnej chwili czujecie czyjąś obecność za plecami. Odwracacie się i widzicie przed sobą jaskrawy świetlisty przedmiot w nieznanych kolorach, który unosi się metr nad podłogą tuż przy ścianie. Próbujecie się zorientować, co to jest, a tymczasem pojawia się drugi mniejszy obiekt. Oba przedmioty krążą w powietrzu.</p>
<p>Ruszacie biegiem do sypialni, aby przekonać się, że pokój jest pełen dziwnych przedmiotów unoszących się w powietrzu. Być może przychodzi wam teraz do głowy, że wpadliście w chorobę psychiczną lub cierpicie na guz mózgu, który mąci wam obraz rzeczywistości. Nic takiego nie ma jednak miejsca. Nieoczekiwanie podłoga zaczyna się rozchodzić, a za nią rozpada się cały dom. Wybiegacie na zewnątrz, gdzie wszystko w przyrodzie pozostało bez zmian poza tym, że w powietrzu krąży mnóstwo najdziwniejszych obiektów.</p>
<p>Postanawiacie usiąść gdzieś w bezruchu. Przypominacie sobie o MerKaBa i zaczynacie świadomie oddychać. Rozluźniacie całe ciało, przez które płynie teraz strumień prany. Wielkie wirujące pole MerKaBa spowija was dając ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Czujecie się ugruntowani i spokojni, oczekujecie dalszych wydarzeń wiedząc, że wszystko to dzieje się z łaski Boga. Nie trzeba donikąd wyruszać. A przecież rozpoczęliście najwspanialszą przejażdżkę, jaką można sobie wyobrazić. To prastara, a jednocześnie zupełnie nowa i nieznana droga. Jest pięknie, a wy czujecie się fantastycznie. Czujecie w sobie więcej życia niz kiedykolwiek przedtem w ziemskiej rzeczywistości. Każdy oddech wydaje się ekscytujący.</p>
<p>Spoglądacie na łąkę spowitą czerwoną, jaśniejącą mgłą, która otacza całą przestrzeń wokół was. Wygląda na to, że mgła ma własne źródło światła. Nie przypomina przy tym mgły, jaką kiedykolwiek oglądaliście. Jest wszędzie. Oddychacie nią.</p>
<p>W waszym ciele pojawia się nieznane odczucie. Nie czujecie się źle, tylko dziwnie. Zauważacie, że czerwona mgła zaczyna przybierać barwę pomarańczową. Za chwilę pomarańczowy przechodzi w żółty, a następnie kolejno w zielony, niebieski, purpurowy, fioletowy i ultrafioletowy. Teraz w waszej świadomości eksploduje potężny blask białego światła. Białe światło nie tylko was spowija. Czujecie, że to wy jesteście białym światłem. Nie istnieje dla was nic poza nim.</p>
<p>To ostatnie uczucie utrzymuje się przez dłuższy czas. Powoli, bardzo powoli, białe światło staje się przezroczyste, odsłaniając ponownie miejsce, w którym usiedliście. Całe otoczenie nabiera metalicznego połysku. Wszystko wygląda tak, jakby było zrobione z czystego złota – drzewa, chmury, domy, zwierzęta, inni ludzie – wszystko z wyjątkiem waszego ciała, które nie musi wydawać się złote.</p>
<p>Niemal niedostrzegalnie ta złota metaliczna rzeczywistość staje się przezroczysta. Powoli wszystko wokół zaczyna przypominać złote szkło. Możecie dojrzeć co znajduje się za ścianami domów; widzicie ludzi przechodzących za murami.</p>
<p>Próżnia – 3 dni w ciemności.<br />
Złota rzeczywistość na koniec rozwiewa się, złoty blask ciemnieje, światło zaczyna gasnąć, aż cały wasz świat pogrąża się w całkowitej ciemności. Ciemność spowija was, a cały wasz stary świat odchodzi bezpowrotnie. Nie możecie niczego zobaczyć; nie widzicie nawet swojego ciała. Macie świadomość tego, że nadal siedzicie w jednym miejscu, a jednocześnie pojawia się wrażenie unoszenia się w powietrzu. Wszytko co znaliście do tej pory znikło bezpowrotnie. Ale nie poddawajcie się lękowi. Nie ma się czego bać. Wszystko dzieje się w sposób naturalny. Oto wkroczyliście w próżnię pomiędzy trzecim a czwartym wymiarem, próżnię, z której pochodzą wszystkie rzeczy i do której muszą powrócić. Otworzyliście drzwi między światami. Nie ma tu dźwięków ani światła. Wasze zmysły są bezużyteczne pod każdym względem. Nie możecie nic zrobić, tylko czekać pełni wdzięczności za takie połączenie z Bogiem. W tym momencie możecie zacząć śnić. To dobrze. Czas ten pozbawiony snu mógłby wydawać się wam wydłużony w nieskończoność. W rzeczywistości spędzicie tam zaledwie 3 dni.</p>
<p>Ściśle mówiąc, wasz pobyt w próżni może potrwać od 2 i 1/<strong>4</strong> dnia (najkrótszy możliwy okres) do <strong>4</strong> dni (najdłuższy jaki się dotąd wydarzył). Najczęściej zajmuje on od 3 do 3,5 dnia. Są to, rzecz jasna, ziemskie dni, a czas ten jest kwestią waszego doświadczenia. Nie jest on realny, bowiem czas, jakim go znamy nie istnieje. Oto więc dotarliście do ‘kresu czasu’, o którym mówią Majowie oraz przedstawiciele innych religii i dróg duchowych świata.</p>
<p>Nowe narodziny.<br />
Kolejne doświadczenie jest szokujące. Po upływie 3 dni spędzonych w nicości i w mroku może się wam wydawać, że minęło 1000 lat. Nagle zupełnie nieoczekiwanie cały wasz świat eksploduje w jednej chwili jaskrawym białym światłem. Będzie to oślepiające zjawisko. Ujrzycie najjaśniejsze światło, jakiekolwiek widzieliście i potrzeba będzie czasu, aby wasze oczy do niego przywykły, nauczyły się wytrzymywać taką intensywność.</p>
<p>Doświadczenie to z całą pewnością wyda się wam czymś zupełnie nowym, bowiem właśnie staliście się dziećmi narodzonymi w nowej rzeczywistości. Jesteście dziećmi. Podobnie jak byliście nimi wtedy, gdy narodziliście się na Ziemi, przybyliście z mroku do światła; czuliście się oślepieni i nie wiedzieliście co się wokół dzieje. Teraz jest podobnie pod wieloma względami. Gratuluję! Właśnie narodziliście się we wspaniałym nowym świecie!</p>
<p>Kiedy zaczniecie się przyzwyczajać do nowego intensywnego światła, co może chwilę potrwać, ujrzycie kolory, jakich nigdy dotąd nie widzieliście i nie zdawaliście sobie sprawy, że istnieją. Wszystko – cała konfiguracja i pełnia doświadczenia tej rzeczywistości – wyda wam się dziwne, nieznane i nie widziane przedtem z wyjątkiem tych paru chwil, kiedy ujrzeliście przedmioty unoszące się w powietrzu tuż przed przemianą.</p>
<p>W istocie jest to coś więcej niż nowe narodziny. Kiedy rodzimy się na Ziemi, jesteśmy dziećmi, które muszą dorosnąć. Zwykle też traktujemy dorosłość jako koniec swojego rozwoju. Może wyda wam się to dziwne, ale dorosłe ludzkie ciało w nowym świecie jest ciałem dziecka. Od tego momentu zaczniecie rosnąć i dojrzewać, aż osiągniecie dorosłość nowego świata. Dorośli ludzie w świecie czwartego wymiaru są od nas zaskakująco wyżsi. Dorosły mężczyzna ma około 5 m wzrostu, a kobieta około <strong>4</strong>.</p>
<p>Wasze ciała będą wyglądały równie solidnie jak w trzecim wymiarze, choć ulegną przemianie. Gdybyście powrócili teraz na Ziemię, bylibyście niewidzialni. Zachowacie waszą strukturę atomową, ale wasze atomy w większości zamienia się w energię. Staniecie się istotami zbudowanymi głównie z energii i niewielkiej ilości materii. Na Ziemi moglibyście przenikać przez ściany, ale w tym świecie macie solidną strukturę. Narodziny w tej rzeczywistości będą dla was ostatnimi w znanej wam strukturze. W piątym wymiarze, w który wkroczycie już niedługo, nie będzie już poszczególnych form życia. Stanowi on pozbawiony formy stan świadomości. Nie będziecie mieli ciała, za to będziecie wszystkim jednocześnie.</p>
<p>Czas w czwartym wymiarze jest pojęciem całkowicie odmiennym od tego, które było nam znane do tej pory. Kilka minut na Ziemi równa się kilku godzinom w nowej rzeczywistości, a dorosłość osiąga się tu w przeciągu 2 ziemskich lat. Istnieją tu również poziomy wiedzy i egzystencji, które trudno sobie wyobrazić z perspektywy nowo narodzonego w tym wymiarze, tak jak dziecko na Ziemi nie zdoła pojąć astrofizyki.</p>
<p>Wasze myśli a kwestia przetrwania.<br />
Jesteście zatem dziećmi narodzonymi w nowym świecie. Nie ma to jednak nic wspólnego z poczuciem bezradności. Staliście się potężnymi duchami, które kontrolują całą rzeczywistość za pośrednictwem swoich myśli. To, o czym pomyślicie, natychmiast staje się rzeczywistością! Z początku możecie tego nie zauważyć. Większość ludzi nie dostrzega tej zależności przez pierwszych kilka dni, a przecież one są tu najważniejsze. Jeśli tego w porę nie zrozumiecie, możecie nie przetrwać w nowym świecie.</p>
<p>Oto więc narodziliście się zaledwie przed kilkoma minutami, a już rozpoczyna się wasza pierwsza wielka próba życiowa. Po otwarciu okna do czwartego wymiaru każdy może przedostać się do środka, ale nie wszyscy mogą tu pozostać.</p>
<p>Przekonaliśmy się, że na tym etapie można podzielić ludzi na trzy grupy. Pierwsza grupa składa się z osób, które są w pełni gotowe do przemiany. Przygotowywały się do niej przez całe swoje życie. Drugą grupę stanowią ludzie, którym brak gotowości. Przepełnieni są lękiem do tego stopnia, że nie pozwolą sobie na opuszczenie trzeciego wymiaru i przejście przez próżnię, czego efektem będzie natychmiastowy powrót na Ziemię. Jest jeszcze trzecia grupa, której udaje się przejść, choć brak jej przygotowania do nowego doświadczenia.</p>
<p>Ludzie z tej grupy są gotowi do przejścia do czwartego wymiaru, ale brak im przygotowania żeby tam pozostać. Jezus mówił właśnie o nich, kiedy stwierdził, iż ‘wielu zostaje wezwanych, ale tylko nieliczni zostają wybrani’.</p>
<p>Jezus jest również autorem przypowieści o gospodarzu, którego słudzy pytali, co mają zrobić z chwastami zarastającymi pole pszenicy. Pan kazał im pozostawić chwasty, a kiedy nadejdzie pora żniw, ściąć je wraz z pszenicą, a następnie oddzielić ziarna od plew. Gospodarz normalnie kazałby wyplewić chwasty zanim się rozrosną, ale nie w tym przypadku. Jezus chciał przez to powiedzieć, ze są dwa rodzaje ludzi – ci, którzy są gotowi oraz ci, którym brak gotowości.</p>
<p>Brak gotowości oznacza, że człowiek niesie ze sobą cały swój lęk oraz nienawiść. Kiedy znajdzie się w nowej rzeczywistości, jego lęk i gniew potęgują się. Ponieważ nie zdaje sobie sprawy z tego, że cokolwiek pomyśli, natychmiast się spełnia, jego lęk przybiera realną formę. Nie wiedząc co się dzieje, większość ludzi z początku odtwarza znajome obrazy ze starego świata, a więc coś, co może rozpoznać. Czyni tak, aby nadać sens temu, co im się przydarzyło.Nie jest to działanie świadome, raczej często instynktowne. Ludzie odtwarzają wówczas znajome obrazy i wzorce emocjonalne. Ale nowa rzeczywistość jest zupełnie inna; tak dziwna, że cały ich lęk wypływa na powierzchnię.</p>
<p>„Co się tu na litość boską dzieje?” – pytają – „To czyste szaleństwo!” Nagle spotykają ludzi, którzy umarli wiele lat temu. Może się również zdarzyć, że na ich oczach ponownie rozgrywają się sceny z przeszłości, nawet z czasów ich dzieciństwa. Nic nie ma sensu. Umysł szuka więc sposobu, aby stworzyć jakiś porządek świata.</p>
<p>Ludzie ci sądzą, że ulegli halucynacjom, a to tylko potęguje ich lęk. Ponieważ zachowali ziemską perspektywę, sądzą, że ktoś chce im w ten sposób wyrządzić krzywdę, więc za wszelką cenę chcą się obronić. Ich ego myśli, że w tej sytuacji powinno posłużyć się bronią. Ponieważ wszystko o czym pomyślą, staje się prawdą, natychmiast znajdują karabin z celownikiem, dokładnie taki, jakiego pragnęli. Podnosząc broń, myślą, że potrzebna im amunicja i natychmiast odkrywają cale skrzynki naboi, Ładują więc broń i zaczynają się rozglądać za złymi facetami, którzy rzeczywiście pragną ich zgładzić. Kto się wtedy pojawia? Źli ludzie uzbrojeni po zęby.</p>
<p>Skoro ich najgorsze obawy zaczęły się potwierdzać, ludzie ci rozpoczynają atak. Gdziekolwiek się zwrócą, pojawiają się inni, którzy chcą ich zabić. Ostatecznie zwycięża najgorszy scenariusz i zostają zabici.</p>
<p>Taki lub podobny schemat zdarzeń sprawia, że powracają do świata, który opuścili. To właśnie miał na myśli Jezus, kiedy powiedział: „Kto mieczem wojuje, ten od miecza zginie”. Powiedział jednak również: „Błogosławieni cisi, bowiem oni odziedziczą ziemię”. Oznacza to, że jeśli pozostaniecie w świecie pełni prostoty, miłości, harmonii, pokoju i ufności pokładanej w Bogu oraz w sobie samych, to te właśnie cechy zamanifestują się w waszym świecie. Stworzycie sobie piękny świat pełen harmonii. Będąc ‘cichymi’, pozwalacie sobie pozostać w wyższym świecie dzięki myślom, uczuciom i działaniom. Przetrwacie.</p>
<p>To rzecz jasna dopiero początek. Narodziliście się w nowym świecie i udało wam się przetrwać. Od tego momentu stają przed wami różne możliwości. Jedna z nich, niezmienna dla wszystkich, polega na tym, że zaczniecie badać otaczającą rzeczywistość i przekonacie się, że wszystko dzieje się w niej zgodnie z tym co myślicie.</p>
<p>Na tym etapie ludzie zwykle przyglądają się własnemu ciału i mocą myśli sprawiają, że jest ono piękne i zdrowe, takie jakiego zawsze pragnęli. Wszelkie choroby zostają w ten sposób wyleczone, odrastają im nawet odcięte kończyny. Dlaczego nie? Nowe możliwości przypominają zabawki dla dzieci. Ponieważ na tym etapie często zachowujemy swoje ego, ludzie najczęściej dodają sobie urody, wzrostu i uroku. Szybko jednak im się to nudzi i zaczynają głębszą eksplorację nowej rzeczywistości.</p>
<p>Jedno jest pewne. Nieoczekiwanie ujrzycie wówczas wielkie światła krążące w miejscu, w którym się znajdujecie. Nazywają się one matką i ojcem. Tak, będziecie mieli rodziców w czwartym wymiarze. Zdarzy się to jednak po raz ostatni, bo już w następnym świecie będzie inaczej.</p>
<p>W chwili, w której przejdziecie do czwartego wymiaru, znikną wszelkie problemy rodzinne, z którymi borykaliście się na Ziemi. Tutejsi rodzice obdarzą was miłością, o jakiej tam mogliście tylko marzyć. Będą was absolutnie kochali i troszczyli się o was. Skoro udało wam się przetrwać, nie pozwolą, by przydarzyło wam się coś złego. Nie będziecie musieli o nic się martwić. Nastanie czas wielkiej radości. Wystarczy, ze poddacie się ich miłości i pozwolicie, by was prowadziła. Możecie sobie wówczas uświadomić, że właśnie wygraliście w wielkiej grze życia.</p>
<p>Cały ból i cierpienie, jakich doświadczaliście na Ziemi odejdą w zapomnienie, podczas gdy rozpoczniecie życie na pięknym i świętym poziomie egzystencji. Teraz też objawią się wam cel oraz sens życia. Doświadczycie innego, także prastarego, sposobu bycia. Zawsze mógł on być waszym udziałem, ale zrezygnowaliście z niego. Teraz za to powracacie do stanu świadomości, w którym Bóg jest wyraźnie obecny we wszelkim istnieniu. Jest w każdym oddechu, który przenika do waszego jaśniejącego świetlistego ciała. „</p>
<p>    <iframe src="http://player.vimeo.com/video/18239741" width="640" height="480" frameborder="0" webkitAllowFullScreen mozallowfullscreen allowFullScreen></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/przejscie-w-4-wymiar_4285.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Braco</title>
		<link>http://cialka.net/braco_6048.html</link>
		<comments>http://cialka.net/braco_6048.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Sep 2011 23:01:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6048</guid>
		<description><![CDATA[&#160;http://www.mu6.com/animated_tree.html Z opisów niefizycznych przygód, blog zamienił się w poradnik malarski. Spisałem w ostatnich artykułach własne spostrzeżenia dotyczące malarstwa i rysunku. Nie zaprzestałem jednak podglądania światów niefizycznych. Robię to nadal, ale zakrywam własne wnioski przed publicznością, nie chcąc się wciągać &#8230; <a href="http://cialka.net/braco_6048.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><div id="attachment_6070" class="wp-caption alignleft" style="width: 650px"><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/09/WIELOSWIAT.jpg"><img class="size-large wp-image-6070" title="odmienne stany swiadomosci" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/09/WIELOSWIAT-1024x608.jpg" alt="odmienne stany swiadomosci" width="640" height="380" /></a><p class="wp-caption-text">Odmienne stany swiadomosci</p></div>&nbsp;<a href="http://www.mu6.com/animated_tree.html">http://www.mu6.com/animated_tree.html</a><br />
Z opisów niefizycznych przygód, blog zamienił się w poradnik malarski. Spisałem w ostatnich artykułach własne spostrzeżenia dotyczące malarstwa i rysunku. Nie zaprzestałem jednak podglądania światów niefizycznych. Robię to nadal, ale zakrywam własne wnioski przed publicznością, nie chcąc się wciągać w mielenie jęzorem. Przeglądając fora ezoteryczne, zdałem sobie sprawę, ze nie znajdę w nich tego czego sam szukam.<div id="attachment_6060" class="wp-caption alignleft" style="width: 160px"><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/09/drzewo-poznania.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-6060  " title="Jabłko Adama z drzewa poznania" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/09/drzewo-poznania-150x150.jpg" alt="Jabłko Adama z drzewa poznanaia" width="150" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Jabłko Adama z drzewa poznania</p></div>Najczęściej są w nich anonimowo opisywane niezwykłości i sensacje, naszpikowane uszczypliwymi komentarzami. Psujące nastrój błahostki, staja się temat niekończących dyskusji.<br />
W codziennym życiu spotykam za to ludzi w działaniu, ceniących własne słowa i ponoszących za nie odpowiedzialność. Niektórzy z nich są całym sercem oddani temu co robią, przybierając czasami niezwykłe postawy jak Matka Meera czy Braco.<br />
W zeszłą sobotę bylem na spotkaniu z Braco,<span id="more-6048"></span> które odbyło się w Monachium z setka uczestników. Draco, niezwykła osoba wkroczył po 50 minutach czyjegoś ględzenia na sale, stojąc przez siedem minut na podeście. 50 minut słuchania o jego niezwykłościach i siedem minut patrzenia w tłumie mu w oczy. W milczeniu przyglądał się on zgromadzonym na hali ludziom. Info o Braco:<br />
<a href="http://www.braco-info.com/counter/">http://www.braco-info.com/counter/</a><br />
Ludzie przyjeżdżają do niego z całego świata, licząc na pomoc. Stoją oczarowani jego milcząca postawa, prosząc o skierowanie na nich jego wzroku.<br />
Samym przyglądaniem się wywołuje w ludziach gwałtowne emocje. Co jest tego przyczyna, pytają zapewne dociekliwi. Czy sposób w jaki on postępuje, może w człowieku coś sprawić, czego on w sobie sam nie dokona?<br />
Czy naiwnością jest zaufać mu i czekać stłoczonym w kolejce na spojrzenie z kilkunastu metrów, zagubionym w tłumie? A może lepiej poczytać gazetę, lub obejrzeć rozweselającą bajkę przed zaśnięciem? Opisywane duchowe zjawiska, przezywane w odmiennych stanach swiadomosci są przecież od lat tematem tego bloga. Właśnie to co się dzieje w czasie spotkania z Braco, warte jest zastanowienia. W czasie tego spotkania zagapiłem się odrobinkę i usnąłem, przyglądając się na mój sposób mu z Bliska. Krzycząc niefizycznym głosem pod sam sufit. HALO JEST TUTAJ KTOŚ; CHCIAŁBYM POROZMAWIAĆ, -przywołałem kogoś zainteresowanego moim pytanie.<br />
CDN</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/braco_6048.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Talent</title>
		<link>http://cialka.net/talent_5432.html</link>
		<comments>http://cialka.net/talent_5432.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jun 2011 10:52:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=5432</guid>
		<description><![CDATA[Czym jest talent, zdolnosci wyróżniające ludzi niezwykłymi umiejętnościami, czy konieczny jest nadludzki wysiłek, by osiągnąć wspaniale wyniki, czy wystarczy znaleźć przełącznik, zmieniający nas w jednej chwili w kreacyjnego giganta Kolejny interesujacy fragment: http://www.oobe.pl/Wskazowki_do_nawiazania_kontaktu_B.Moen.htm]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/06/Abstarkte-Malerei10.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-5435" title="Abstarkte Malerei" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/06/Abstarkte-Malerei10-300x225.jpg" alt="Abstrakte Malerei" width="300" height="225" /></a><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/06/Abstrakte-Malerei-11.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5436" title="Abstrakte Malerei" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/06/Abstrakte-Malerei-11-150x150.jpg" alt="Abstrakte Malerei" width="150" height="150" /></a><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/06/Abstrakte-Malerei3.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-5440" title="Abstrakte Malerei" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/06/Abstrakte-Malerei3-150x150.jpg" alt="Abstrakte Malerei" width="150" height="150" /></a>Czym jest talent, zdolnosci wyróżniające ludzi niezwykłymi umiejętnościami, czy konieczny jest nadludzki wysiłek, by osiągnąć wspaniale wyniki, czy wystarczy znaleźć przełącznik, zmieniający nas w jednej chwili w kreacyjnego giganta</p>
<p>Kolejny interesujacy fragment:</p>
<p><a href="http://www.oobe.pl/Wskazowki_do_nawiazania_kontaktu_B.Moen.htm">http://www.oobe.pl/Wskazowki_do_nawiazania_kontaktu_B.Moen.htm</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/talent_5432.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Adam Bytof</title>
		<link>http://cialka.net/adam-bytof_4890.html</link>
		<comments>http://cialka.net/adam-bytof_4890.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Mar 2011 08:15:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=4890</guid>
		<description><![CDATA[W sobotę 19.03 o 21 godz. spodziewamy się na czacie wizyty Adama Bytofa. http://spikeria.pl/room/oobe_i_sztuka/ Rozmawiać będziemy o świadomym śnieniu i głębokim transie.Spotkanie jak zwykle o 20 godzinie. http://www.adambytof.pl/ Archiwum nagrań z czata http://chomikuj.pl/hahahel/oobe+i+sztuka/03.2011/19+s KOLEJNA AUDYCJA, tym razem o telepatii odbedzie &#8230; <a href="http://cialka.net/adam-bytof_4890.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4><span style="color: #800000;"><strong><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/03/Luzide-Träume2.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-4941" title="Adam Bytof" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/03/Luzide-Träume2-1024x517.jpg" alt="Adam Bytof" width="640" height="323" /></a>W sobotę 19.03 o 21 godz.</strong></span> spodziewamy się na czacie  wizyty Adama Bytofa.  <a href="http://spikeria.pl/room/oobe_i_sztuka/">http://spikeria.pl/room/oobe_i_sztuka/</a> Rozmawiać będziemy o świadomym śnieniu i głębokim transie.<span style="color: #444444; line-height: 24px;">Spotkanie jak zwykle o 20 godzinie. </span><span style="color: #444444; line-height: 24px;"><a href="http://www.adambytof.pl/">http://www.adambytof.pl/</a></span></h4>
<p><span style="color: #444444; line-height: 24px;">Archiwum nagrań z czata </span><a href="http://chomikuj.pl/hahahel/oobe+i+sztuka/03.2011/19+s">http://chomikuj.pl/hahahel/oobe+i+sztuka/03.2011/19+s</a></p>
<p><span style="color: #000080;"><span style="line-height: 24px;"><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/03/Psi.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-4931" title="Psi" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/03/Psi-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><br />
<strong>KOLEJNA AUDYCJA, tym razem o telepatii odbedzie sie na czacie infry.</strong></span></span> 20.03 godzina 20:45 (niedziela): rozmawiamy o telepatii, ., Czy każdy może się tego nauczyć i jak to działa.</p>
<p><a href="http://spikeria.pl/room/infra_czat">http://spikeria.pl/room/infra_czat</a></p>
<p>Budząc się czujnie przez ostatnich parę nocy, skoncentrowałem się na własnych myślach.Zapomniałem już jak delikatnie smykają one w po głowie, gdy szukam ich odcisku w pamięci. Ha, zobaczyłem nagle moja zmarła mamę, idącą z jakimś starcem. Uśmiechnęła się,  przybierając<span id="more-4890"></span> ciało ze swojego najlepszego okresu życia. Starzec rozmył się w szarości tła a jej oczy zaświeciły iskrzącymi punktami. Dostrojenie trwało chwilkę , ale starczyło, by zadać jej pytanie. To ty jesteś?</p>
<p>Nie przejmowałem się utrata dostrojenie i rozmawiałem dalej. Pewien bylem , ze mnie słyszy. Wrażliwość moja zmalała znacznie, ale moglem swobodnie rozmawiać w myślach. Czy bylem w ciele fizycznym? Nie interesowało mnie to już , gdyż myśli stanowiły jedyna postrzegalna dla mnie powierzchnie. Były one wyraźne i klarowne. Bez slow, przetaczały się one we mnie jak twarde przedmioty, nie potrzebując strojenia w słowa.  Wyłapywałem odpowiedzi zdziwiony, Ach wiec tak! Ha, ha ,dlatego, haha.</p>
<p>Po chwili, uspokoiłem wartki ciąg myśli, delektując się wewnętrzną błogością. A wiec to jest plan duchowy, tak się gawędzi w niebie. Przetaczamy nasze uwagi, odczuwając je, koncentrując uwagę na nich a to jest słyszane przez naszego partnera.</p>
<p>Cos , co dzieje się jednocześnie w umyśle, gdy rozmawiamy, ale nie zwracamy na to uwagi, gdyż zagłuszone zostało to bezpośrednim kontaktem , rozgrywającym się, samym zdarzeniem w świecie fizycznym. Na nim się koncentrujemy, nie obserwując samych myśli. Brak czasu, czy mala podzielność uwagi? Hm, jasne , jedno i drugie. Mamy przecież wybór, możemy przezywać, albo obserwować, to co przezywamy, tyle ze podglądane przeżycie traci autentyczność, staje się matowe i nie cieszy. Wzmocnienie dystansu, to nasze odstawanie na zewnatrz od przezywanego, zabiera cala zabawę z przeżycia, ale daje możliwość zobaczenia w nim myślowych procesów, jakie w nas zachodzą. To jest przecież bardzo ważne, by je postrzec. Widziane z dystansu, dają nam możliwość pełniejszego kontaktu, gdyż widzimy i odczuwamy, to co zachodzi w nas po drugiej stronie, w naszym duchowym planie. Wymuszana introspekcja?</p>
<p>Ta która się zbłaźniła w laboratoriach i nie sprawdziła historycznie?</p>
<p>Wyciskając pluszowe myśli, postrzegałem tej nocy, pojawiające się mi przed nosem obrazy. Stanowiły one odpowiedzi na moje pytania. Tracąc co rusz wyrazistość, stawały się odczuwaniem jakiejś ideomyśli, zaspakajając moja ciekawość w zupełności.</p>
<p>Wyobrażając sobie treść pytania i słysząc lub widząc odpowiedzi, jakaś cześć mnie, szybowała w przeróżne miejsca, tak jakby samo wyobrażanie sobie zagadnień,  wpinało coś ze mnie w miejsca, w których się one rozgrywały.</p>
<p>Części te, swobodnie przemieszczały się z zawrotnym tempem, po rożnych planach wszechświata, dostarczając mi potrzebnych informacji. Gdzie znajdował się mój podmiot, moja jaźń?. W jakimś nie do określenia planie, bez przestrzeni i czasu. W miejscu w którym nic się nie dzieje, poza wyobrażonym, mającym swoje miejsce w żywej przestrzeni. Przestrzeń ta, to nasz  wszechświat, zapełniony wieloma wymiarami, które nas po części tworzą, takim jakiego się znamy.</p>
<p>Jak niezwykle ciężko jest postrzec, ze to co się w nas rozgrywa, cale nasze rozmyślanie, ma konkretna przestrzeń  i stanowi nasz wymiar po śmierci. To co teraz  lekceważymy, jest nasza przyszłością, to co teraz mamy za nic, staje się nasza rzeczywistością, trwającą o wiele dłużej niż nasze fizyczne życie.<br />
Jestem fantasta? Skądże znowu, każdy może to przeżyć i znaleźć potwierdzenie. Wymaga to jednak sporo czasu i cierpliwości, gdyż duchowe lubi się zakryć i zasłonić codziennym życiem. Miliony ludzi to robi, obserwują własne wnętrze, gdyż stało się to już ich sposobem na łagodzenie utrapień</p>
<p><span style="color: #666699;"><strong>NADESŁAŁA HERBINA</strong></span></p>
<p>Ostatnio na spotkaniu IAC  osoba, która była na kursie IAC w Brazylii powiedziała, ze niektóre osoby , które tam kursy prowadza, potrafią się już porozumiewać innym sposobem ; dotąd osoba, która stała przed taka prowadzącą kurs, mogla zadać jej pytanie osobiste, czy jakieś inne, na które potrzebuje odpowiedzi, odpowiedzi i pytania były wyrażane ustnie,  teraz pytanie zadaje się telepatycznie i odpowiedz tez dostaje się droga  telepatyczna. Przy czym odpowiedz nie jest pojedynczymi zdaniami ale  jakby pakietem , w którym jest zawartych wiele informacji, na rożnych  poziomach , jest to bardzo złożona „przesyłka”. Trochę mi to przypomina  ROTE o jakich mówił Monroe . Michael Pahl na kursie HoloSync mówił o  tym, ze musimy się nauczyć innego rodzaju komunikacji, który jest  konieczny jeżeli chcemy doświadczać podroży mentalnych i czegoś się z  nich nauczyć , bo inaczej jesteśmy jak dzieci, które dopiero zaczynają mówić, w innych dymensjach istoty duchowe porozumiewają się za pomocą  takich jakby zlepków: myśl, wyobrażenie, odczucie, am nie używa się  tylko slow, bo słowa to tylko nasz środek komunikacji, bardzo niedoskonały, jeżeli np. ´chcemy se nauczyć przekazywać info np. o  spacerze nad morzem, to musimy się nauczyć stworzyć taki zlepek, w którym  jest wygląd morza, zapach powietrza, dotyk fal, i koniecznie  indywidualny sposób odczuwania morza – towarzyszące temu emocje i wrażenia. Telepatia z przekazywaniem tylko slow, zdań to taka dość  prymitywna jeszcze forma telepatii, która jest dobra na początku, ale żeby telepatia była doskonalsza, lepiej odczytywana to konieczne jest  rozwijanie umiejętności tworzenia takich pakietów informacji , które określają rożne przedmioty, przeżycia itd.itp.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/adam-bytof_4890.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wewnętrzna harmonia.</title>
		<link>http://cialka.net/wewnetrzna-harmonia_3838.html</link>
		<comments>http://cialka.net/wewnetrzna-harmonia_3838.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2010 11:12:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=3838</guid>
		<description><![CDATA[Komentarz do&#8230;&#8230; Przeczytałem wnikliwiej twój tekst, z pytaniami, odnośnie naszego nieświadomego planu. Wyrządzane przez nas krzywdy są upiorne. W przeważającej mierze, to my sami winni jesteśmy naszym nieszczęściom. Byty doczepiające się, to zaledwie margines, wzmocnienie tego, co sami sobie wyrządzamy &#8230; <a href="http://cialka.net/wewnetrzna-harmonia_3838.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Komentarz do&#8230;&#8230;<br />
Przeczytałem wnikliwiej twój tekst, z pytaniami, odnośnie naszego nieświadomego planu.<br />
Wyrządzane przez nas krzywdy są upiorne. W przeważającej mierze, to my sami winni jesteśmy naszym nieszczęściom. Byty doczepiające się, to zaledwie margines, wzmocnienie tego, co sami sobie wyrządzamy nieświadomie. Byty negatywne , nazwane prze ze mnie pospolitymi nygusami, nie potrafią nas widzieć w naszym fizycznym planie, one jedynie rejestrują nas w tym poziomie, w którym się same poruszają. My tez przecież tam jesteśmy, pomimo przytroczenia uwagą gdzieś indziej, w świat fizyczny..<br />
Ktoś, kto szybuje pośród pięknych rzeczy, nie czując upodobania do brzydoty, staje się dla nich niewidoczny, przezroczysty, nie istnieje dla<br />
osób zajętych własnymi problemami.<span id="more-3838"></span> Te byty, których winniśmy się obawiać, są często przyćmione, jakby spały, lgnąc do nas jak ćma do latarni. Ozywają w nas, korzystając z naszych skarbów duchowych jak ze swoich, w myśl wszyscy za jednego.<br />
Męcząc się, mogą być bezwzględne, w staraniach poprawy własnego samopoczucia, będąc częściowo ślepe, szukają rozwiązania palących je problemów.<br />
Uniewinniam je jednym słowem, przypisując najczęściej nam samym, przyczyny wszelkich utrapień, gdyż ich ingerencja w nas, jest przyzwolono podobieństwem naszych upodobań.<br />
Jazn jest dziwnym tworem, rodzajem swiadomosci potrzebującej napędu. Znajduje go za życia w strukturze wielodymensyjnego świata. To on ja wzmacnia, wzbudzając w niej zjawiska umysłowe.<br />
Nie wnikam teraz w to, czym jest ten świat a jedynie potwierdzam trafność spostrzeżeń duchowych systemow, które sam poznałem penetrując niefizyczne światy.</p>
<p>W nieświadomym planie, mamy samodzielne części, wspomagające nas w dziennej swiadomosci. Potrafią one się porozumiewać miedzy sobą i wymieniać informacje. Przestrajać się samemu, doskonalić lub niszczyć w naszym imieniu.<br />
Strasznym się może wydać ta ich niezależność i podmienianie nam naszego wypełnienia, -ich upodobanie w spełnianiu naszych życzeń. Jak to one robią, to temat rzeka, bez końca.<br />
Ruch, zmiany w naszych ciałach niefizycznych, jak i ich środowisko są źródłem naszych procesów umysłowych.<br />
Posiadają one jedna właściwość, potrafią się samodzielnie i niepostrzeżenie dla nas przemieszczać w przestrzeni świata. Niektóre z nich, mogą zaistnieć w wielu, tworząc w ten sposób dla nas utrwalacze wspomnień i zewnętrzną pamięć.<br />
W tym momencie mowa o podobnym przyciągające podobne.<br />
Potrafią one kogoś wesprzeć jak i go umeczyc, trafiając nawet przypadkowo spotkanych ludzi.<br />
Utrzymywane przez ich twórce, pięknymi jak i paskudnymi wspomnieniami, są  w stanie wpłynąć na inne osoby. Przestrzeń dla nich nie jest żadnym ograniczeniem.<br />
Przyznaje, można trzaskać nimi swoich znajomych, po głowie, jak długimi gałęziami zakończonymi pazurami, nie wiedząc nawet o tym.<br />
Zdarza się to nam często, co staje się wypełnieniem, treścią naszej intuicji, odciskiem, jakichś niefizycznych zdarzeń. Pozornie nieznaczące odczucia są półświadomym rejestrowaniem, wielodymensyjnych zdarzeń. W ciele fizycznym odczuwamy, to najczęściej jak zwiewne i delikatne wrażenie a tam, gdzieś daleko, w innej przestrzeni, mogą się toczyć boje, wybuchy potężnych wulkanów.<br />
Wnikające w nas byty, czy obce ciała astralne, wytworzone w zawierusze życia, potrafią na nas wpłynąć na przeróżny sposób. Jednym z najczęściej spotykanych jet zaburzenie harmonii i koordynacji naszych ciał subtelnych. Doklejone do nas byty, jak i jedynie czyjeś ciała astralne, potrafią roztroić nasza strukturę, zaburzyć przebieg wydawanych  poleceń, naszemu ciału. By podjąć jakaś decyzje, czy wykonać działanie, korzystamy z naszych ciał, dzięki nim się to wszystko wydarza, wszytko co nas tak zajmuje i nadaje naszemu życiu konkretna treść.. Jeżeli pojawi się jakiś obcy element, to zostaje zakłócony przebieg tego procesu, coś jak zatory w korycie rzeki.<br />
Wpadają  nam w życie, często  stare pniaki, zmieniając  strumienia wody, która  rozlewa się na łąki, nie trafiając do celu, torując tym samym nasze zamierzone i świadome decyzje.<br />
Jazn gubi się wtedy, tracąc koordynacje. Zatraca się w niesfornym chaosie, całkowity dyskomfort, jednym słowem człowiek szaleje, nie potrafiąc się dobrze zorganizować. W wielu przypadkach, można samemu rozsypać części własnej jaźni,  rozstroić współdziałanie własnych osobowych elementów, Efekt jest taki sam.<br />
Co zrobić, by wyeliminować takie zdarzenia z naszego życia. Jak wzmocnić samodzielność naszego nieświadomego planu i zaszczepić się przed taka ingerencja? Sporo literatury krąży już o programowaniu nasze podświadomości.<br />
Dobrze byłoby zakreślić jakiś rodzaj zaradczych działań, wsparty świadomością zjawisk zachodzących miedzy subtelnymi ciałami, a na pewno, w żadnym wypadku, przekonywać kogoś, ze to się mu wszystko tylko wydaje.<br />
Odbieranie choremu jeszcze bardziej kontroli nad sobą, proponując tabletki czy terapie, nie uwzględniającą istnienia tych mechanicznych wręcz źródeł zaburzeń to&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.<br />
Jednym słowem,  winniśmy się intensywniej zając sama treścią doznań i ich odczuwaniem, ich  wizualizującym się wypełnieniem, by sprawniej sobie radzić w kłopotach.<br />
Ludzie mówią , Gdy Bóg w sercu , to nic się nam złego nie przytrafi.<br />
Tylko czy on jest już wystarczająco rozgoszczony w naszym sercu, by zaradzić przytrafiającemu się nam złu? Znam również przysłowie o dotykającym bożym palcu. Gdy ten nas dotknie, to się obraca wszystko w gruzy i plonie, by powstało w nas coś  jakościowo odmiennego.<br />
Co można rozumieć przez takie boże wsparcie i co należy zrobić, by uniknąć tak dotkliwej ingerencji a jednocześnie osiągnąć samemu ostateczny cel?</p>
<p><a href="http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/265">http://www.ezosfera.pl/leszek/artykul/265</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/wewnetrzna-harmonia_3838.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nadesłał Rafal Alexander Corvinus</title>
		<link>http://cialka.net/nadeslal-rafal-alexander-corvinus_3882.html</link>
		<comments>http://cialka.net/nadeslal-rafal-alexander-corvinus_3882.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2010 07:26:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=3882</guid>
		<description><![CDATA[O Substancjach Odurzajacych, Jak To Odbierasz. Narkotyki a uzaleznienia, sa dwie strony tego mieina. Daja jak kazdy stosunek wielkosci i sily sens obustronny rozwijania i uwsteczniania swiadomosci. Pomyslec ze sa ludzie istoty samej osoby jak Hofliks, reproduktorzy magicznych toksyn, na &#8230; <a href="http://cialka.net/nadeslal-rafal-alexander-corvinus_3882.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O Substancjach Odurzajacych, Jak To Odbierasz.</p>
<p>Narkotyki a uzaleznienia, sa dwie strony tego mieina.<br />
Daja jak kazdy stosunek wielkosci i sily sens obustronny rozwijania i uwsteczniania swiadomosci.<br />
Pomyslec ze sa ludzie istoty samej osoby jak Hofliks, reproduktorzy magicznych toksyn,<br />
na ktorych negatywny wplyw chemikaliow jest znikomy,<br />
a tylko swiadomy.<span id="more-3882"></span><br />
Sa takze osoby usychajace pod wplywem dluzszego dzialania narkotyzowania.<br />
Kwit esencji to znalesc sens, odniesc sie do srodka mowy stworzenia,<br />
i zjednoczyc jazn swiadoma z jaznia gotowa do nabycia, samym bogiem.<br />
Cudem jest doswiadczanie i bycie otwartym na rozwijanie umyslowe na poziomie nawet prostszym niz fizyczne, lecz na wszystko sklada sie dziura lenistwem poparta, ktora trzeba zastapic niewyobrazalna sila parcia.<br />
na doswiadczenie wyzszej istoty.</p>
<p>WZGLAD NARKOTYKOW NA POZYTYWNE UMYSLU OSWIECENIE.<br />
Ze wzgledu na checi i ciekawosc a takze ostroznosc i analnosc <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Sa ludzie ktorzy sens swoj odnajduja w nielicznym gronie rozwijajac sie w dobra strone,<br />
chodz jak dobra strona nazwac mozna sumienie jednostki, skoro kazdy czas tworzy wiare ktorej skutkiem jest prawda a wnioskiem sa ludzie.<br />
Dobro nabyte z substancji aktywnych jest uzysnaknie pelni sedna, wykorzystanie nawet nie z umiarem lecz z przesada, bo jak raz zarzyta kokaina jednak nie uzaleznia<br />
i mozna nie posiegnac do niej wiecej, wystarczy przekazac sile zla na wyzsza calosc.</p>
<p>Podzial ludzi jest kreowany wolnoscia myslenia, gruntem przysposobienia i technika adaptacji zewnetrznych bodzcow, ktore ingeruja w rozumu naszego sile przetwarzania informacji i zdobywania doswiadczen z interpretacji.</p>
<p>WSTEPNY POCZATEK-AKAPIT<br />
  Sila woli jest cecha sczegolna dla ludzi odbywajacych podroze z obca swiadomosci natura, bo chyba od tego zalezy caly senk uzaleznienia, zeby obrac ten punkt obnizenia,<br />
i przetrwac ochote zazycia bo pustka czasu do tego zmusza az nie da sie tego opisac.<br />
Skupmy sie na ludziach scalonych bardziej, lub mniej ale mocniej i lepiej lub gorzej,<br />
motylami sa po prostu w srod much z gowna wylazacych. Na czasy dzisiejsze ciezko jest rozwinac sie w mysl dobrego czlowieka szybko, bo okres gimnazjum to jest najgorszy demoralizator mlodosci<br />
gdzie dzieje sie wszystko i mozna juz zdobyc substancje wolnosci. JEBAC HIPISOW LSD!!!!!!! <3<br />
Obecnie tworzy sie strasznie szeroko grupa mlodych gnoji, ktorzy potrafia dzgnac cie nozem za kawalek &#8222;mineralnej soli&#8221;.<br />
Agresja w nich wzbudzona nie naszla sama, zdecydowali o tym na poczatku RODZICE, ktorych mozna wieszac za te dzieci bo nie potrafia docenic milosci i jej okazywac, to jest problem ludzkosci..<br />
Lecz proces wychowania przez rodzicow, dzieci jest tak krotki i niewielki, ze konczy sie u lat zerowki lub podstawowki, a nawet nigdy nie probowali zrobic z dziecka czlowieka lepszego, bo metoda swoich bledow nie dobrze je interpretowali i dawali strone zlego,<br />
Czas, praca, kasa ktorej nie ma, wina kazdego czlowieka z osobna bo dorobic sie mozna zlota albo wygrac na loterii, i to przypadkiem albo i przeznazeniem, albo wyznaczyc rachunek na totka kul bez pamieci, co jest ciezkim zadaniem. Nastepnie wchodzi otocznie, przykre jest to ze pokolenie JP budzi w sobie tyle nienawisci widzac zlo, potrafiac krzywdzic drugiego czlowieka za powod blachy, chocby taki ze nie ma zapalek, lub ognia ? .  To wszystko jest okresem GNOJA.  nastepnie przechodzi sie do okresu NIWELATORA czyli droga do liceum lub szkoly wyzszej ponad etnicznej, a nawet zawodowki, ktora szkola zla nie jest jezeli zna sie sekret, sam jezus tego przykladem a boga ma za pantofla asem. Metamorfoza na lepszego czlowieka lub utrwalenie sie glebiej w dupie, trwa wlasnie w liceum po trupie,  lub tych co ida po prostu w obamy krolestwa strone, dopiero gdy za doroslosci jak zaczynaja widziec bledy swoje i mowic<br />
CZEMU JA  MEJ GLUPOCIE WINIEN?!<br />
Na przykladzie osob ktore poznalem, fikcyjnie w mojej wyobrazni. Okres  15/6 to wiek na poczatki mysli w ktorych charakter mozna sobie wybrac dowolny.<br />
Wtedy, moja rada aby szukac ludzi ktorzy bija cieplem jak ich widzisz i potrafisz powiedziec czlowieku, KOCHAM CIE i nawet dam ci dupy, tak dobrym jestes czlowiekiem.<br />
Skarbem najwiekszym jest spotkac drugiego czlowieka z ktorym nawiaze sie kontakt i dzieli obcym hobbi pochodzeniem , doszukujac sie prawdy najglebszych korzenie. Wazne by trzymac sie w stadzie, chyba ze ktos silny idzie ze soba samym w parze, temu chwala  i zwala. Jak kto lubi, umysl piekny nie gubi blednych ludzi.<br />
Tyle jest drog ile jest sekretow mysli kanalow z brzucha szatana bebechu organa.<br />
Pierwszy jest alkohol , ktory daje poczatkowy stan upojenia fajny i przyjemny, dziki nieogarniety. Inny po prostu, inna percepcja i swiadomosc jest tworem na dzielo naszej osobowosci.W ten sposob powstaja pierwsze podzielenia naszej umyslowej swiadomosci. W gimnazjum nikt zbytnio uwagi do nauki nie przyklada, a nawet jesli jest ich mala ruda baba. I mozna znalesc czas na lodow przelamanie  i z woda imprezowanie. Pierwsze napalenia i skojarzenia wyobrazni chlopakow ktorzy pod wplywem upojenia czesto poluja na latwe dziewczyny ktore buzi dadza, bo kondoma i tak one nie maja , a nikogo do okola nie ma. Zadko do stosunokw dochodzi bo jest zazwyczaj ludzi wiekszych grono , chyba ze ktos gromada zwinie zgona i hopla, wtedy zuberki male sie rodza.<br />
Przezyte historie, alkoholowe wnioski, nieraz sprawy z sadem zakonczone fiaskiem ktore tylko na chwile obecna przed sedzia pokazuja skroche, a po wyjsciu z sadu jaki to juz jest super. Nastepnym krokiem siegania okazuje sie marihuana. Jest to narkotyk pierwszy lekki od ktorego moze zacpan sie dalej toczyc szarych wiesci.<br />
Marihuana z poczatkow zapalenia daje stan nie do pomyslenia , jest stanem pieknym, pelnym smiechu i rozkoszy, dlatego czlwiek zaczyna sie z nim jednoczyc i w palenie sie wdrazajac , bo co jest dobre nie szkodzi chyba zadnym ciala fizycznym prawom, w dodatku motto wszystkim palaczom znane, ze to co naturalne, to dobre i zdrowe w odpowiedniej dawce podane, czyli im wiecej tym lepiej tendencja wzrostowa. xD<br />
shody sie wlasnie zaczynaja w tym miejscu i klucze, poszukwania pierwszych dilerow zastapiane teraz w ogole szitem jakim sa dopalacze, az strach myslec ze ludzie w tej chwili w podstwowkach zamiast na pierwszego fajranta klasowego za 25gr sztuka leciala za szkoly kamery widziucha.<br />
Poczatkowo palimy dla przyjemnosci, od czasu do czasu z okazji na zaproszenie bo nie laska odmowic zaproszenia, polska goscinnosc w nas piekna drzemie <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Po roku czasu kontaktu, okazuje sie ze przepalilo sie ziola wiecej niz na prawko i prawie samochod. i zazcyna sie myslec ze nastepuje to dzien po dniu, pierwsze drwazenie do nalogu. Marihuana z poczatku daje na rozwiniecie i w wieku kszaltowania mlodego czlowieka mysle ze pomaga wiele, bo ogranicza agresje i pozytywne do ludzi daje nastawienie ,  ( nie wiem do konca jak jest w przypadku JP , co oni o tym mysla, ale ci raczej na fecie cisna) . Sa ludzie godni rozmowy i gwiazdy na niebie za mlodu, a potem okazuja sie zwykla plama rozlana w progu przez zlych starszych JPkowcow pierwowzorow, ktorzy daja poczucie sily i bezpiezcenstwa, ujawniajac w nas nawet niewidoczna garstke agresji ktora sie rozwija az zawladnie nami i ciezko bedzie juz uciec , zostajemy wiec wdrazani cali.<br />
 W NAJLEPSZYM wypadku, ludzie po sporej ilosci przepalonej stwierdzaja ze wiecej im to nie da i nie potrzebuja tego by uzyskac duszy ukojenie i rzucaja to po prostu ograniczajac do imprez raz na czas odstepu dla zwyklej juz przyjemnosci. Jest to jednak ciezkie do sprecyzowania bo tu wkracza kolejna partia czynnikow dzialajacych na to, ze mozna sobie i palic dalej z czystej checi zapalenia bez uwstecznienia.</p>
<p>Marihuana wprowadza w nas mase pytan roznorodnosci a nawet i odpowiedzi na istnienie nicosci, ale takze daje wzglad w innej stanu swiadomosci i chec penetratorska sprobowania czegos mocniejszego, dla czystego doswiadczenia.</p>
<p>Kolejnym etapem jest (ulozone sa bez kolejki)</p>
<p>Ecstazy- ktora dobra na dyskoteki jest bo zlapac lepsza mozna nute, lecz czestym az tak jezdzenie nie jest na dyskoteki chyba ze w weekendy, wiec az z tak duzym uzywaniem osobnikami tego srodka sie nie spotkalem, chyba ze dla nudy zabicia !. Dla zabicia nudy mozna zrobic wszystko..</p>
<p>Leki z apteki, z fabryki witamin. Legalne substancje odurzajace wprowadzajace stan wyzszej polki , i tu juz wchodzi interpretacja i dobrej fazy postawienie  i ogarniecie, jednostką ciezko jest to osiagnac, ale w kupie sila.</p>
<p>Kodeina- lek w wiekszej ilosci na szczescie na recepte wydawny, chyba ze ma sie chody w srod gajowych aptekarzy,  jako dodatek bardziej dla starych wyjadaczy niz do uzywki dla fazy, bo znieczula i blokujac receproty nie pozwalajac na bolu odczuwania i goi. No i po primoduo na recepte wiec nie taka prosta jazda osla.</p>
<p>Acodin(DXM)- Dzialanie w dawce poczatkowej wysokosci opakowania jednego wystarczajace, daje nam dlugi czas wchlaniania z inna percepcja ciala i umyslu dostrajania. Efekt na cala noc bez ludzi najlepiej by mozna bylo miec przestrzen i sie nie nudzic. Niesamowite doswiadczenie na dobrym planie odegrane, pierwsze czucie energi miedzy dlonmi przekazywane i uczucie na wyzszym stanie falowanie, stan niczym glebokiej medytacji ktora i tak ciezko osiagnac, bo ciezko sumiennie do medytacji przywiazac uwage. Odlatywanie pod sufit uczucie bezczucia ciala, sila umyslu i pracy na innej fali, wtedy mozna dostrzec oznakow z oddali i otworzyc umysl na przyplyw nowych fali. Lub negatywny efekt pozostawic gdy ktos zygami przez caly trip sie dlawi, ale jest to zadko spotykane , bo jak zyganie jest obecne to wtedy zeby ogarnac stan bo bysmy za daleko polecieli i przewaznie jest jedno, nie nalezy do najprzyjemniejszych uczucie niebytu cialem a zygi leca z ciebie jakims obcym golym jakby kanalem. Po zyganiu stan ucicha i harmoni nabiera wyklutej z chaosu imienia. Przeistoczenie i doswiadczenie stanu trawajacego w okresie od wchloniecia do dostrojenia (z chaosu lza narodzona umiera harmonia wzmozona)<br />
trwa ok 2-3h a zaczyna sie dziac nawet po 30min juz, zalezy czy triperz wior czy knor, lub czy na pusty zaladek kozie wali albo obzarty jak swinia po lozku sie gramoli. Stan szczytu czyli juz potem na tej gornej polce bytu, uczucie zaniku obowiazkow i ta sila wolnosci nie ograniczona ZADNYM SYSTEMEM , chyba ze samego naszego aniola, trwa nastepne 2-3. Potem bez zejscia zmeczenie stopniowo nachodzi i spac mozna isc do woli albo gniesc sie jeszcze na wyrze kosztujac zza zamknietych oczu wizualizacje z hemi-syncami.</p>
<p>DXM nie jest zbyt czesto powtarzane na okraglo dzien po dniu, poniewaz to wiekszej wymaga czasu przestrzeni, a trip wystarcza, bo minuta uplywa godzinami, uwierzcie mi, zapytajcie zagmatfanego xD- nic wam nie poradzi.<br />
Z kazdym razem nastepnym zarzytym coraz bardziej stan sie ogarnia i jest juz nam znany, wiec coraz mniej nam daje przyjemnosci, bo po co latac na znanej juz fali.</p>
<p>FETA,AMFA,KOKA- substancje do nosa by troche szczypania narobic i w calonocna gadke uzbroic. Czas pochlania nieograniczony, zwykle trwa cala noc az slonca ujrzy swit i dluzej, bo spac sie nie da tak latwo po tej gownianej chemii cali. Okres brania na zywy rozum powinien nie byc wiekszy niz do 50 zazytych razy, bo po takim ciosie juz sie nic wiecej do niego nie wprowadzi, ale dobrym jest na spotkania po latach jak ma sie duzo do obgadania z czarnym wojkiem z senegalu. <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dalej w kolejnosci stoi juz dozylna mahineria, o ktorej nie bede wspominal , zakresle tylko jedno zdanie, ze jak probowac juz, to chyba raz wystarczy.</p>
<p>EFEKTY POZYTYWNYCH NARKOTYKOWYCH W OGARNIETYM TEMACIE MOSKALI:</p>
<p>Rozsadny czlowiek wie, zarazony juz swiatem parapsychologicznym i ezoteryka i kawalkiem shizofrenii ze jak juz cos brac, to korzystac z tego jak najwiecej i porzucic to jak najpredzej. Bo nie duzo razy zarzyc trzeba narkotyki te nizej podane od trawy, by caly stan sobie zbadac i wnioski wystawic. W opini ludzi i doswiadczen zgromadzonych z ulicy gali, wnioskowac mozna ze jest grupa wsrod cpaczy, ktorzy innaczej podchodza do sedna sprawy i proboja wszystko jak najcenniej zebrac w pamiec i nie popelniac bledow bran bezsensownie kolejnych.<br />
Latwym jest jednak powiedziec ze skoro material jest fajny i stan daje fajny, to czemu by nie powtarzac tego ciagle i latac nacpanym? Otorz sek w tym, ze po kilku klapach z przesycenia pozostawionej pustki po tripie wytlumacza w koncu, ze nastal ten koniec na to , bo po co ? i tak sie konczy zabiegi na okres dluzszy tej narkotykowej malarii przerwy. Nie wierze ze poeci nie cpali:)&#8230; a Nostradamus</p>
<p>EFEKTY NEGATYWNE DLA CIEMNEJ MASY DWORCOWEJ:</p>
<p>Ludzie bez czasu zagospodarowania szukaja ucieczki w dragach, bo to problemy , bo to rodzina, bo to zla pozycja materialna, bo to powod zawsze sie znajdzie. Ludzie moga uzaleznic sie doszczetnie popasc w dlugi, trafic do wiezienia, umrzec z przecpania na odwyku polezec do nastepnego roku rana  lub z szyja na drzewie pentli z krwia wisza po kolana. Sa to przypadki niestety dosc czesto zdarzane, ale  toz dlatego, ze ludzie robia to bez gracji, i topia sie po prostu w tej lepszej fali, ktora w koncu im bananem strzeli i dostana w dupe od dupy. Bo nikt im nie pomogl glupi.</p>
<p>Efekt zejsciowy i glodu moze powodowac zmiany nastroju, ciagutka do klotni, odizolowanie i wyjednoczenia  ze strony ludzi niezzrozumienia  w czarnej ostatecznosci sprowadza czlowieka do trumny otchlani.</p>
<p>Podsumowujac na stosunek ludzi do narkotykow, ich sposob popadania w nalogi i senne trwogi, nie zalezy od samego cpania , ale ich wychowania i ludzi do okola przebywania.<br />
Na dna dobicie sklada sie wiele czynnikow ktorych niektorzy siegaja i podoba im sie to &#8211; subkultura hipisowska&#8230;.chuje</p>
<p>Wazne jest by zawsze zanalizowac czy warto zaczynac i drogi te odkrywac , bo mozna z nich nie wyjsc  i sie zgubic lub nigdy nie dojsc do piekna prawdy ukrytej w czystym przez cale zycie umysle</p>
<p>Ostatecznym rezultatem zakonczenia zabawy z uzywkami, jest Scalenie jazni, Gdy odnajdziemy ten puzel ostatni z ukladanki oddali i wkleimy go z nawigacja w mozgu stali, by moc odpalac jego zasoby energii by byc szczeslie czystym , co czesto daja nam gryzby i lsd.</p>
<p>Rafal Alexander Corvinus</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/nadeslal-rafal-alexander-corvinus_3882.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Złe licho!</title>
		<link>http://cialka.net/zle-licho_3773.html</link>
		<comments>http://cialka.net/zle-licho_3773.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Sep 2010 06:40:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=3773</guid>
		<description><![CDATA[haha Maria, Ta intuicja, to bujanie, to właśnie ciało astralne, wprawione fobią w ruch. Czytając te oszołomy, przeżyłaś coś niezwykłego, coś co Ciebie sięgnie , nawet gdy nie będziesz tego chciała,- również w innych sytuacjach. Strach za tym się skrywa, &#8230; <a href="http://cialka.net/zle-licho_3773.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>haha Maria, Ta intuicja, to bujanie, to właśnie ciało astralne, wprawione fobią w ruch. Czytając te oszołomy, przeżyłaś coś niezwykłego, coś co Ciebie sięgnie , nawet gdy nie będziesz tego chciała,- również w innych sytuacjach.<br />
Strach za tym się skrywa, siny strach z brakiem pełniejszego zrozumienia swojej duchowej natury:)<br />
Wystarczyło powstrzymać tą karuzele kiwnięciem palca a tekst okazałby się zabawny i bardzo wartościowy.<br />
Gdy zaczynają nam towarzyszyć takie <span id="more-3773"></span>doznania, trzeba bardzo uważać, by się nie zatkać w sobie, gdyż takie cuda łaskoczą w naszej łaskawej szlachetności i wyróżniają niezwykłością. Zdawać się by mogło ze sam Pan Bóg , leży pod stopami. Tymczasem jest to początek , co ludzie zwą szaleństwem, czymś co jest wyziewem ciupagry, syndromem strasznej cialkofreni, pustoszącej zastępy ziemskich śmiałków. Wyziewy , te dają nieźle w kość, trzeba się wiec liczyć , ze może bolec i spieprzyć pol życia, az człowiek nabierze wprawy i nie będzie sie rzucał w podświadomym planie, jak obdzierany kocur.<br />
*<br />
Znajomy  roztrzaskał swojego rumaka na autostradzie. Było dosyć niebezpiecznie, opowiadał z przejęciem,. Gdy pędził przerażony w stronę blachy, to wyrzuciło go z ciała. Szybował nad pojazdem, przyglądając się jakoś z zewnatrz zdarzeniu. Plątało mu się potem  i nie chciał mówić, o tych bolesnych chwilach,- myśląc , ze go sam Bóg uratował. Gdy go napierałem, by wykrztusił więcej z siebie, to się zapierał i wykręcał. Do tej pory, nie przerobił tego momentu w życiu.<br />
 Pisanina o tym zjawisku, właśnie dla takich osób, jak on jest przeznaczona, dla takich, którym się coś takiego nawet częściej zdarza.<br />
 Obeowskie teksty piszą ludzie, którym, to szybowanie dało w kość i się męczyli latami, by coś z tego zrozumieć. Nie chcąc brać zółtych tabletek i wierząc , ze nie bzikują, obserwowali boleśnie zafascynowani, przebieg tych dziwności.<br />
 Spisują swoje przygody, śmiejąc się często z tego po latach.<br />
 Czy zachęcają, by robić takie szalone oobe?<br />
 Ha,  ha, na pewno nie!<br />
 Czymś wręcz odmiennym  jest świadome, nocne śnienie.<br />
 Jest piękną umiejętnością, pamiętać co się śniło.<br />
 By żyć pełna gębą, warto spróbować, choćby po to, by pokonać nieświadomie powstające w nas leki i obawy.<br />
 Widoczne są one wtedy, jak na monitorze, łatwo w śnie o ich wgląd.<br />
 Miałem latami alergie z zaczątkiem astmy. Ha, kortyzon w skore i szlo jakoś do zimy.<br />
 Męczyło, aż kiedyś wyśniłem sobie chwile, w której się rozkraczyłem, pozornie nieistotny epizod w życiu, wręcz bzdura po latach, moment w którym coś zrobiłem ze współczucia, zatruwając siebie spurchlonym wyobrażeniem,<br />
 Ha, pomogło. Dwa kolejne lata, wolny bylem od tej histerii, teraz owszem, mam jeszcze słabiutką alergie, gdy kwiatki pięknie kwitną i świat się cieszy, jak oszalały.<br />
  Mogę się przyglądając kwitnącym jabłoniom, bez obawy, ze mnie zaduszą swoja uroda?<br />
Ha, ha, uśmiecham się do kwitnących drzew, bez ciskania w nie piorunami.</p>
<p>*<br />
Zzzłe licho!<br />
Pierwsze obe zrobiło mi się samo, jakoś ze strachu, może z wzrastającego we mnie napięcia, którego nie potrafiłem okiełznać. Wyskoczyłem pod sufit, myśląc , ze umarłem.<br />
Gdy miałem 34 lata, w wieku Jezusowym zaczęło mnie fazować samo, bezlitośnie, wyrzucając z ciała, jak bezmyślną ćmę tłuczącą w rozświetloną szybę. Prażyło mnie przedziwnie i bulgotało jakoś we mnie. Kundalini mówią ludzie, -chyba dobrze mówią.<br />
Po roku, jakoś przeszło, tyle ze zostawiło chyba odciski na czole. Ludzie się mnie trochę bali, bo jakieś zło lazło za mną. Śmiałem się ze głupole, choć miałem trochę stracha, bo bylem jakiś podmieniony.<br />
U, nie w tym wieku, myślę sobie, nie może zaczekać choć rok, by się lata nie zgadzały!!!</p>
<p>Zzzłe licho!</p>
<p>Szykując się do czata na Infrze, rozłożyliśmy leptopa w biurze, no pospiesz się mazgaju, mowie do zirytowanego ździebko Wolfganga, za 12 minut zaczynamy. Wolfi ciśnie guziki, widzę, ze się spieszy i stara, ale nie idzie jakoś połączenie z netem.<br />
Gdy pakował go do skrzynki, huśtałem się znowu, licząc minuty. Obserwując go towarzyszyłem jego ruchom wzrokiem. Gdy wsadził leptopa do skrzynki, pomyślałem sobie a teraz gumę z bąblami, no zakryj go szybko , bo będziesz jeczal, ze się podrapie w tym pakunku.<br />
Ech, nie wytrzymałem, chwytając tą gumkę i na leptopa, by było szybciej. Właściwie, to sobie, to jedynie wyobrażałem jakoś, gubiąc się w bezruchu , wyobrażałem co powinien Wolfi jeszcze zrobić, by było szybciej<br />
Następnego dnia zadzwonił z nutka żalu w glosie, powiedział, ze lepto mu siadł, coś mu zrobiliśmy wieczorem, bo się system zaciął a drogi był strasznie i niezawodny.<br />
Parę dni wcześniej, przegapiłem 17 godzinę. Za parę minut miała wejść zona do domu a gary w zmywarce. Uuuu, dostałem śmigła w rekach i zacząłem wyciągać je w zawrotnym tępię. Jeszcze te szklanki z górnej polki, smyk, smyk, skakałem jak wielgaśny kangur w wąskiej kuchni miedzy szafkami.<br />
Zdarzyłem.<br />
Po chwili, wola mnie zona zrozpaczona. Zmywarka się zepsuła, a przecież nowa ,świeżo kupiona.<br />
Następnego ranka pomyślałem o modłach. Nie działało walenie ręką , to jedynie ona mi pozostała, zanim wezwę majstra.<br />
Ale jak?<br />
Matkę Boską wzywać na pomoc, czy po swojemu, tak jak zepsułem to i może sam zreperuje.<br />
Staje przy niej i myślę sobie o niej. Obserwuje ja aż się zagapiam, gubiąc w bezmyślności. A teraz mowie do siebie, leć i ją reperuj. Nie wiem jak to zrobisz, ale reperuj jak zepsułeś.<br />
Wysuwam się z ciała astralnym, pozostając świadomością w ciele fizycznym i wsadzam w zmywarkę ręce w guziki. Reperuj, mowie i nie gadaj. No dobrze rób to sam , ale by działało, mnie nie obchodzi jak to zrobisz, byle było znowu dobrze.<br />
Odchodzę w stronę kompa poczytać duperele.<br />
Za godzinę przychodzę, a tu cud w kuchni. Zmywarka odzyskała rozum, przemówiłem jej i świeci po staremu. Ha, ha to się zona ucieszy pomyślałem sobie, trzymając łapy , te zmyślone za plecami, z ostrożności oczywiście. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/zle-licho_3773.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czat glosowy na Infrze</title>
		<link>http://cialka.net/czat-glosowy-na-infrze_3756.html</link>
		<comments>http://cialka.net/czat-glosowy-na-infrze_3756.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Sep 2010 08:17:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=3756</guid>
		<description><![CDATA[Hej, pozdrawiam słuchaczy czatu głosowego na Infrze,z 29.09. Nie miałem zbytnio czasu ani możliwości odpowiadać na pr. pytania, pojawiające się w okienku, Literki były zbyt małe, bym mógł je przeczytać, gubiąc w pospiechu, okulary gdzieś za uszami. Rozmowy wymagały sporej &#8230; <a href="http://cialka.net/czat-glosowy-na-infrze_3756.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hej, pozdrawiam słuchaczy czatu głosowego na Infrze,z 29.09.<br />
Nie miałem zbytnio czasu ani możliwości odpowiadać na pr. pytania, pojawiające się w okienku, Literki były zbyt małe, bym mógł je przeczytać, gubiąc w pospiechu, okulary gdzieś za uszami. Rozmowy wymagały sporej koncentracji, tym bardziej, ze przeciwnicy władali słowem od kołyski, strzelając celnie pociskami.<br />
Dyskusja wydaje mi się udana. Nie potrafiłem się skoncentrować wystarczająco, by utrzymać ja w temacie oobe, gdyż nie jestem wprawiony w takich rozrywkach.<span id="more-3756"></span><br />
By stawić czoła wymaganiom, należałoby się ostrzej przygotować, może i chlapnąć kielicha, by dotrzymać kroku roztańczonym oponentom.<br />
Treść ich wypowiedzi i forma z jaka to robiły dwie osoby, sporo mi uświadomiła. Zdałem sobie sprawę, czym jest syndrom ?orsonizm? opisywany przez Pantanala i w jakiej formie on występuje.<br />
Swat wydaje mi się piękny, gdyż daje nam swobodę wyboru. Możemy zając się czym chcemy i myśleć co chcemy. Każdy z nas jest niezależnym artystą, twórca odgrzewanych kosmicznych idei, którymi się może dzielić, jeśli tego zapragnie.<br />
Właśnie,- jeżeli tego zapragnie!<br />
Znaczy to, ze o rodzaju eksperymentu i okolicznościach w jakich będą one przeprowadzone, decyduje ich sam twórca, sam samiusieńki. Spisując je, liczy się z krytyka, za źle postawione przecinki, narażając na szorowanie głowy piachem. Czy winno to być, dla niego powodem stresu?<br />
Nie!<br />
Czy powinien on posługiwać się zdartymi czasem, narzędziami, prowadzać analizę badanych zjawisk?<br />
Jedynie , gdy tego chce.<br />
Właśnie ja jestem takim człowiekiem, nie przywiązującym zbytnio do tego wagi.<br />
Jestem artysta malarzem, ceniącym sobie bardzo intuicje. Introspekcja stalą się dla mnie źródłem wspaniałych przeżyć, dostarczając mnóstwo doświadczeń, które pod lupa okazują się bezwartościowe.<br />
Obbe, wchłonęło mnie w swoje głębiny podstępem. Pracując niezwykle intensywnie, malując kilometrami powierzchnie wielkich pomieszczeń, zagłębiałem się w stanach własnego umysłu. Kolejny wysiłek i kolejne obrazy na setkach metrów kwadratowych do pomalowania. Właśnie ten wysiłek mnie zmienił.<br />
To wyobrażanie sobie przestrzeni, w niekończących się korytarzach, nadało mi lekkości i wprawy w wychodzeniu z ciała.<br />
Oobe stało się moim narzędziem pracy Śniąc świadomie w czasie pracy, ułatwiałem ją sobie, korzystałem z pojawiających się mi przed nosem gotowych projektów, gotowych wręcz do na naniesienia na ścianę.<br />
Czy może każdy dotrzymać mi kroku, w takich działaniach?<br />
Raczej nie, gdyż dzielą nas nie kończące się chwile, prześlęczone w tym stanie.<br />
Czy śnie jedynie?<br />
Tak!<br />
Oczywiście, właśnie to robię. Robię to, zachowując przy tym świadomość.<br />
Przyjemny stan obecnosci poza ciałem, bez jego ograniczeń.<br />
Stawiane pytanie, odnośnie swiadomosci poza ciałem, są nieudolnie sformułowane, podparte uprzedzeniami i strzępami wyczytanych przypadkowo relacji.<br />
Udowodnij to, udowodnij mi, wtykają natarczywie pytania sceptycy. Ha, nie potrafisz, jak każdy postrzelony, nie chcesz amerykańskiego miliona wystawionego na licytacji.<br />
Ha , nie chce. Nie podnieca mnie ta ta afiszowana fura, śmieci, gdyż sam mam coś do rozdania.<br />
Zrobię to jednak na mój sposób i jedynie wtedy, gdy będę tego chciał.<br />
W oobe, nie musimy postrzegać przemieszczania się podmiotu, miedzy skokami w przestrzeni. Może być tego rodzaju wrażliwość uśpiona, nie rozwinięta. Wiele osób pojawia się w rożnych planach, skacząc w ułamku sekundy miedzy sceneria, nie dostrzegając żadnego ruchu w kosmicznej przestrzeni.<br />
A brak pamięci?.<br />
Niemożność zareagowania w dowolny sposób, dokonania wyboru, świadomej decyzji, zawierającej w sobie odcisk naszego charakteru?<br />
Tez się tak da i zdarza to bardzo często.<br />
Pamięć nie musi brać udziału w szalonych niefizycznych przygodach. Odstawiona na bok, w świetlistym baniaku, czeka jednak, by dostarczyć materiału do przemyśleń, gdy ja o to poprosimy.<br />
Najciekawsze jest zapewne, dla wszystkich, wyjaśnienie działania mózgu i wkreślenie w niego zawartości umysłu. Subtelne zjawiska milkną po uderzeniu w głowę patelnia i pojawiają się gdy zmiękną siniki.<br />
Co jest tego przyczyną i czy mam na to odpowiedz?</p>
<p>jeje</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/czat-glosowy-na-infrze_3756.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BODHICZITTA, DUCH ŚWIĘTY, CBM</title>
		<link>http://cialka.net/bodhiczitta_3083.html</link>
		<comments>http://cialka.net/bodhiczitta_3083.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 20:18:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=3083</guid>
		<description><![CDATA[http://www.jantra.com.pl/artykuly.html Conchita: Nasza prawdziwa wewnętrzna natura poza ograniczeniami to wewnętrzne światło. Buddyści piszą tak: Stan Przejrzystego Światła można również rozumieć jako naturę szczęścia, niewyczerpane źródło oświecenia i Bodhiczitty dla pożytku wszystkich czujących istot, nieuwarunkowaną błogość, niezależną od osiągania czy wysiłków, &#8230; <a href="http://cialka.net/bodhiczitta_3083.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/05/Bodhiczitta.jpg"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/05/Bodhiczitta-150x150.jpg" alt="" title="Bodhiczitta" width="150" height="150" class="alignleft size-thumbnail wp-image-3297" /></a><br />
<a href="http://www.jantra.com.pl/artykuly.html">http://www.jantra.com.pl/artykuly.html</a></p>
<p><strong>Conchita:</strong></p>
<p>Nasza prawdziwa wewnętrzna natura poza ograniczeniami to wewnętrzne światło.</p>
<p>Buddyści piszą tak:</p>
<p>Stan Przejrzystego Światła można również rozumieć jako naturę szczęścia, niewyczerpane źródło oświecenia i Bodhiczitty dla pożytku wszystkich czujących istot, nieuwarunkowaną błogość, niezależną od osiągania czy wysiłków, a wrodzoną każdemu bez względu na to ile emocjonalnych, konceptualnych lub nawykowych zaburzeń ją zakrywa. Jest wtedy jak “przejrzyste jesienne niebo”, którego nie mogą dotknąć zakrywające chmury, gdyż nie są one jego istotą.</p>
<p><strong>Zbyszek. :</strong></p>
<p>Wikipedia;<br />
<strong>Bodhiczitta </strong>(chiń. putixin 菩提心; kor. porisim; jap. bodaishin; wiet. Bồ-đê-tâm; tyb. byang chub kyi sems བྱང་ཆུབ་ཀྱི་སེམས་ , dosł. umysł oświecenia, przebudzone serce-umysł lub serce przebudzonego umysłu) — w buddyzmie aspiracja osiągnięcia oświecenia dla dobra wszystkich czujących istot.<span id="more-3083"></span></p>
<p>Bodhiczitta ma fundamentalne znaczenie dla skuteczności buddyjskich praktyk, ponieważ łączy nastawienie i pogląd ukierunkowane na zaufanie do wrodzonej wszystkim czującym istotom zdolności do tego, by rozpoznała się w nich pierwotna natura Umysłu. Bodhiczitta jest często porównywana do zarodka, swoistej “iskry oświecenia”, w której swój początek ma proces dążenia do wyzwolenia i osiągnięcia stanu Buddy. Podstawami bodhiczitty są miłująca dobroć i współczucie.<br />
*<br />
2. Czy nirwana jest “Bogiem”?<br />
<a href="http://web.diecezja.wloclawek.pl/Ateneum/fic_551.html">http://web.diecezja.wloclawek.pl/Ateneum/fic_551.html</a></p>
<p>zapożyczone z<br />
<a href="http://nienazwane.pl/byddyzm-a-chrzescijanstwo-dialog.html">http://nienazwane.pl/byddyzm-a-chrzescijanstwo-dialog.html</a></p>
<p>“Etymologicznie biorąc pojęcie nirwana oznacza tyle, co “zdmuchnięcie”, “zgaśnięcie”, “zgaszenie”. Według samego Buddy jej natura jest “niepojęta, nie do opisania, nie do zrozumienia, niewysłowiona”. Od strony negatywnej oznacza ona zgaszenie potrójnego ognia w człowieku: żądzy, nienawiści i urojenia. Są one źródłem ludzkiego cierpienia. Zgaszenie tego potrójnego ognia kładzie kres ludzkiemu cierpieniu. Człowiek zostaje uwolniony od dalszych wcieleń i wstępuje w nowy rodzaj istnienia. Ujęta zaś pozytywnie rzeczywistość nirwany oznacza życie bez ograniczeń. Nikt jednak nie jest w stanie określić jego natury. Świadczyłoby to tylko o ludzkiej niewiedzy.</p>
<p><strong>3,- Duch Święty</strong> ( WIKIPEDIA)</p>
<p>&#8222;Duch Święty pojawia się wedle części komentatorów w Starym Testamencie już w drugim wersecie Księgi Rodzaju: „(&#8230;) a Duch Boży unosił się nad wodami”, jednakże należy przyjąć, iż użyte pojęcie ruah należy rozumieć jako wiatr, powiew, powietrze lub tchnienie. &#8221;<br />
*<br />
&#8222;Jezus obiecuje go zesłać na apostołów jako pomoc po swoim Wniebowstąpieniu. Wydarzenie to miało miejsce pięćdziesiąt dni po Jego śmierci (zob. Zesłanie Ducha Świętego), kiedy Duch objawił się poprzez języki ognia nad głowami apostołów oraz przez podmuch silnego wiatru, który nawiedził pomieszczenie w którym przebywali. Odtąd apostołowie rozpoczęli głoszenie Ewangelii na całym świecie. Dodatkowo Jezus przyrzekł, że w chwili prześladowań Duch pomoże stawić czoła wrogom (por. Mt 10, 19-20).&#8221;<br />
*<br />
 Owoce Ducha Świętego </p>
<p>Tradycja wymienia owoce działania Ducha Świętego u chrześcijan:</p>
<p>    * miłość,<br />
    * radość,<br />
    * pokój,<br />
    * cierpliwość,<br />
    * uprzejmość,<br />
    * dobroć,<br />
    * wspaniałomyślność,<br />
    * łaskawość,<br />
    * wierność,<br />
    * skromność,<br />
    * wstrzemięźliwość,<br />
    * czystość,<br />
    * opanowanie,<br />
*</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/bodhiczitta_3083.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bruce Moen</title>
		<link>http://cialka.net/bruce-moen-2_2294.html</link>
		<comments>http://cialka.net/bruce-moen-2_2294.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 16 Feb 2010 09:31:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[STANY ŚWIADOMOŚCI]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2294</guid>
		<description><![CDATA[Eksploracje Partnerskie &#38; Podróż w głąb siebie samego Dzięki swoim badaniom udowodniłem sobie ponad wszelkie wątpliwości, że istniejemy długo przed naszymi narodzinami i po naszej fizycznej śmierci. Odkąd tylko moje życie zaczęło się zmieniać dzięki tej wiedzy, moim marzeniem stało &#8230; <a href="http://cialka.net/bruce-moen-2_2294.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/02/Bruce-Moen.jpg"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/02/Bruce-Moen-300x225.jpg" alt="" title="Bruce Moen" width="300" height="225" class="alignleft size-medium wp-image-2318" /></a></p>
<p><strong>Eksploracje Partnerskie &amp; Podróż w głąb siebie samego</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><em>Dzięki swoim badaniom udowodniłem sobie ponad wszelkie wątpliwości, że istniejemy długo przed naszymi narodzinami i po naszej fizycznej śmierci. Odkąd tylko moje życie zaczęło się zmieniać dzięki tej wiedzy, moim marzeniem stało się podzielić się nią z taką liczbą osób, jak to tylko możliwe. Nie musisz już przyjmować niczyjej prawdy na temat niefizycznych światów. Możesz teraz nauczyć się badać te obszary na własną rękę, poprzez własne, bezpośrednie doświadczenie. Wyobraź sobie jak bardzo zmieniłoby się Twoje życie, jeśli wiedziałbyś ponad wszelkie wątpliwości, że Obszary Niefizyczne naprawdę istnieją i że jesteś wieczną istotą, istotą, która nigdy nie umrze.&#8221;</em></p>
<p><em>Bruce Moen</em></p>
<p><em> </em></p>
<p><strong>Dom</strong></p>
<p>Ocknąłem się przy  stole. Siedzieliśmy w parę osób, zajęci planowaniem<span id="more-2294"></span> urlopu w lecie. A ty dokąd jedziesz na wakacje, spytała znajoma. Ach, pojadę chyba znowuż na wieś do rodziny. Gdzie, dlaczego tam jedziesz, przecież tam nie ma niczego ciekawego.Dziewczyna z przeciwka  odeszła oburzona od stołu. Zostawiłam je przecież, mieszkanie. muszę wracać i zniknęła w szarym otoczeniu.  Odstroiłem się od gości i spojrzałem na walące się domostwa. Obrywające się balki od sufitu, wyglądały dosyć przygnębiająco. Było wtedy dla mnie oczywiste, ze wszystkie rzeczy skrzętnie gromadzone w życiu fizycznym, utraciły dla mnie znaczenie. Oglądane  malownicze niegdyś gospodarstwa wiejskie, stały się teraz pustymi niszczejącymi budynkami z odrywającymi się dechami. Jasne, odparłem, powracając do stołu. W tym momencie, zdałem sobie sprawę, ze odwróciłem wszystko. To, o co tak dbałem w świecie fizycznym stało się nieistotne, ba nawet świadczyło o wielkim niechlujstwie. Liczył się teraz jedynie osobisty czar i zebrane piękne myśli. To one stanowiły ozdobę każdego z nas. To one, zastąpiły upragnione wczesnej skarby fizyczne, stajać się fundamentem pod przeszłe pałace.</p>
<p>Każdy z nas miał swój skarb, którym stroił własny dom,  do którego chętnie zapraszał innych. Domy te były wielkie, mogąc gościć wiele osób. To było w nich niezwykle.</p>
<p><strong>Każdy mógłby do nich wstąpic, gdyby tylko chciał sobie na to pozwolić.</strong></p>
<p>Tracąc świadomość w śnie, pomyślałem o znajomych, gnieżdżących się w ruinach, Gdzieś za placami rozległ się dźwięczny głos.</p>
<p><strong> To trzeba jeszcze zrobi, </strong></p>
<p>Obraz utracił ostrość i zapadłem w sen.</p>
<p>Gdy się obudziłem nad ranem, powróciłem do starych przyzwyczajeń. Odżyła niepewność i troski. Pojawiła się we mnie obawa, podszeptujący cień, nasączony  strachem.</p>
<p><em>Co mam zrobić,</em> spytałem zmieszany szeptem.</p>
<p><strong>Zrób właśnie to. </strong></p>
<p>Niewyraźna wcześniej obawa, rozlała się teraz we mnie z cala gwałtownością, odbierając dobre samopoczucie.</p>
<p><em>Ja się przecież boje!</em></p>
<p><em>Mam pozbyć się tego strachu? Nic mi się nie stanie?</em></p>
<p>Swojego czasu, gdy traciłem zainteresowanie rzeczywistością fizyczny i rozleniwiałem się zanadto, to pojawiła się we mnie tajemnicza osoba i zmieniała moje nastawienie. Czułem wzrost energii, zmuszającej mnie wręcz do działania. Zbyt długie rozmyślanie i medytacja, czyniła mnie bezwolnym i strasznie leniwym, nie mogącym podjąć  konkretnych działań. Łatwe na ogól czynności, stawały się niezwykle ciężkie do przeprowadzenia.</p>
<p>W takich właśnie chwilach, pojawił się przy mnie ktoś zmieniając mnie od wewnątrz. Dzwoniła  wkrótce do mnie jakaś osoba z  propozycja pracy. Wciągałem się w nowe zadanie, odzyskując zagubiony entuzjazm.</p>
<p>Zastanawiam się teraz w jaki sposób jest to regulowane. W jaki sposób, moje zaufanie i wiara w słoneczny przyszłość umożliwia mi wyjście z leniwego bezruchu i zmusza do działania, bez którego nie byłbym w stanie zapewnić bezpieczeństwa rodzinie i spełnić ich oczekiwań</p>
<p>Postrzegam teraz dwa rodzaje oddziaływań. Pierwszym jest mój niewidzialny towarzysz, mogący w każdej chwili zmienić moje przekonania. Może tak pokierować zdarzeniami, ze wkrótce zmieniam postępowanie i podejmuje się działań , których nie brałem wcześniej pod uwagę.</p>
<p>W drugim przepadku, ktoś ze znajomych, uwzględnia mnie w swoich celach. Dociera wtedy do mnie w niefizycznej formie, wymuszając zmianę nastroju. Wciągając mnie w swoje plany, dostarcza mi brakującej energii. Doładowuje mnie swoim zapałem.</p>
<p>Jest to łatwe do przeprowadzenia, Wystarcza, ze przypomni mnie sobie, wyobrażając  nas  w czasie wspólnej pracy. Ten niezwykły proces budzenia leniwych daje wspaniale rezultaty, gdy partnerzy się doskonale znają.</p>
<p>Również liczni znajomi troszczą się o nas , gdy utracimy dobry nastrój. Docierają oni do nas w chwilach zwątpienia , doładowując entuzjazmem. Dobrze jest wiec mieć szerokie zainteresowania i mnóstwo pozytywnie nastawionych przyjaciół, którzy wiążą z nami swoje plany.</p>
<p>Osoby z problemami, nie posiadające przyjaciół, nie maja zbyt wielkiego wsparcia. Nie działa ten mechanizm w ich przypadku. Gdy ocierają się o osoby z paskudnym charakterem, pielęgnując egoistyczne wartości, to dostają powiększone właśnie to , co sami rozsiewają z nimi na zewnatrz siebie.</p>
<p>W przypadku poszukiwań intelektualnych, docieramy również do siebie nawzajem, wspierając nowymi ideami. Nowe pomysły docierają do nas ze wszystkich stron, inspirując do jeszcze większego wysiłku. W tym przypadku otwierają się przed nami nowe drogi prowadzące ku  eksploracji.  Są to nasze małoświadome, mentalne penetracje niefizycznych światów, przepełnionych po brzegi nieznanymi nam jeszcze ideami</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/bruce-moen-2_2294.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

