<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ciałka.net &#187; Oobe</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/kategoria/oobe/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 07:35:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>NDE i sztuka</title>
		<link>http://cialka.net/nde_6503.html</link>
		<comments>http://cialka.net/nde_6503.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 12:49:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=6503</guid>
		<description><![CDATA[Malarstwo ścienne A tutaj znajdziecie Państwo filmik o malowaniu tego pomieszczenia. Sale pomalowałem w pospiechu, bez zawracania zbytniej uwagi na szczegóły. zapraszam serdecznie http://youtu.be/OE8flk7My8Y W czasie malowania na ścianach obrazów w greckiej restauracji, podszedł do mnie szef mówiąc, ze przecież &#8230; <a href="http://cialka.net/nde_6503.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2012/02/2182651.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-6520" title="malarstwo scienne" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2012/02/2182651-300x168.jpg" alt="mural" width="300" height="168" /></a>Malarstwo ścienne<br />
A tutaj znajdziecie Państwo filmik o malowaniu tego pomieszczenia. Sale pomalowałem w pospiechu, bez zawracania zbytniej uwagi na szczegóły. zapraszam serdecznie</p>
<p><a href="http://youtu.be/OE8flk7My8Y">http://youtu.be/OE8flk7My8Y</a></p>
<p>W czasie malowania na ścianach obrazów w greckiej restauracji, podszedł do mnie szef mówiąc,<span id="more-6503"></span> ze przecież ta sala obok jest wliczona w cenę. Okazało się, ze ta sala to&#8230; nooo właśnie musiałem pomalować ja również. Obrazy wykonałem przez 24 godziny dzięki natryskowi.</p>
<p>Filmik o strasznych NDE<br />
<a href="http://youtu.be/Sauy8-70_LY">http://youtu.be/Sauy8-70_LY</a></p>
<p>Sporo młodych ludzi, mających spontaniczne oobe mówi, ze czeka na nich ktoś złośliwy i gdy tylko opuszcza ciało zaczynają się jatki, zwykła bijatyka wręcz na śmierć i życie. Ci od świadomych snów i oobe mówią, ze zdarza się wtedy neuroprzesunieciwe, termin wprowadzony przez Szugiera. Gdy ktoś czegoś pragnie, ale się powstrzymuje, blokując jakąś potrzebę, występuje w nim zaparcie. Chciałby ale się waha. Chwycić dziewczynę za rękę&#8230;<!--more--> czy da w przerażeniu po buzi. W tym momencie, bardzo często przezywa w umyśle własne postępowanie. Planuje, szacując swoje szanse. Jednym słowem w jakiś sposób śni, powstrzymując w ciele fizycznym  ruch. Dla wprawionego oka widoczne są pewne symptomy. Cos się zmienia w twarzy i w sylwetce takiego człowieka. Powstają w nim napięcia.- chciałby ale się boi. Jakie to ma związek z negatywnymi historyjkami NDW. ha , bardzo duże. Właśnie ten plan wyobraźni, umożliwiający mu skryte konspirowanie, szczelnie ukrywane przez niego przed innymi jest jego duchowym  planem, który staje się czytelna rzeczywistością w momencie klinicznej śmierci. Za życia plan wyobraźni a w NDW twarda rzeczywistość, przypominająca świat fizyczny.</p>
<p>ZACZAROWANY LAS, zapraszam<br />
<a href="http://youtu.be/2oSco0-eq6E">http://youtu.be/2oSco0-eq6E</a></p>
<p>Komentarz wkrótce;))<br />
Zacząłem pisać komentarz i zostawiłem napisany do polowy. Szkoda mi czasu teraz na pisanie w takich tematach. Idę rysować, gdyż przynajmniej coś z tego będzie. Właśnie rysuje 2-metrowy las.  faza przejściowa. Czeka mnie teraz wprowadzenie kształtów i określenie przestrzeni w gąszczu.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
<div id="attachment_6528" class="wp-caption alignleft" style="width: 650px"><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2012/02/las.jpg"><img class="size-large wp-image-6528" title="Rysunek weglem" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2012/02/las-1024x576.jpg" alt="Rysunek Weglem" width="640" height="360" /></a><p class="wp-caption-text">Rysunek weglem</p></div>
<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2012/02/Rysunek-weglem.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-6533" title="Rysunek weglem" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2012/02/Rysunek-weglem-1024x576.jpg" alt="Rysunek weglem" width="640" height="360" /></a></p>
<p>FILMIK ,- ZACZAROWANY LAS</p>
<p><a href="http://youtu.be/2oSco0-eq6E">http://youtu.be/2oSco0-eq6E</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/nde_6503.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oobe</title>
		<link>http://cialka.net/radio-wolne-media_5366.html</link>
		<comments>http://cialka.net/radio-wolne-media_5366.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 May 2011 14:08:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=5366</guid>
		<description><![CDATA[Rozmawiamy o oobe i stanach swiadomosci. Czym jest moim zdaniem wyjście z ciała i co się poza nim znajduje? Sporo pytań w krótkim czasie, na cześć odpowiedziałem , kilkakrotnie umykałem z tematu, wykręcając się podstępnie innymi. Poza potknięciami na początku, &#8230; <a href="http://cialka.net/radio-wolne-media_5366.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/05/OOBE.jpg"><img class="alignleft size-large wp-image-5382" title="OOBE" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/05/OOBE-1024x756.jpg" alt="OOBE" width="640" height="472" /></a><br />
Rozmawiamy o oobe i stanach swiadomosci.<br />
<embed type="application/x-shockwave-flash" width="295" height="233" allowfullscreen="true" wmode="transparent" allowscriptaccess="always" src="http://www.archive.org/flow/flowplayer.commercial-3.0.5.swf" w3c="true" flashvars='config={"key":"#$b6eb72a0f2f1e29f3d4","playlist":[{"url":"http://wolnemedia.net/obrazki/oobe-1.jpg","autoPlay":true},{"url":"http://radio.wolnemedia.net/audio/2011-05-22/rwd_-_oobe.mp3","autoPlay":false}],"clip":{"autoPlay":true},"canvas":{"backgroundColor":"0x000000","backgroundGradient":"none"},"plugins":{"audio":{"url":"http://www.archive.org/flow/flowplayer.audio-3.0.3-dev.swf"},"controls":{"playlist": false,"fullscreen":false,"gloss":"high","backgroundColor":"0x000000","backgroundGradient":"none","sliderColor":"0x777777","progressColor":"0x777777","timeColor":"0xeeeeee","durationColor":"0x01DAFF","buttonColor":"0x333333","buttonOverColor":"0x505050"}},"contextMenu":[{"Listen+to+at+archive.org":"function()"},"-","Flowplayer 3.0.5"]}'> </embed></p>
<p>Czym jest moim zdaniem wyjście z ciała i co się poza nim znajduje? Sporo pytań w krótkim czasie, na cześć odpowiedziałem , kilkakrotnie umykałem z tematu, wykręcając się podstępnie innymi. Poza potknięciami na początku, rozmowy przebiegały pomyślnie.</p>
<p><strong>Rozmowy o telepatii – Infra:</strong><br />
<a href="http://www.paranormalne.eu/forum/index.php?showtopic=6820">http://www.paranormalne.eu/forum/index.php?showtopic=6820</a></p>
<p><strong>Rozmowy o cialkach. oobe.pl</strong><br />
<a href="http://www.oobe.pl/podcasty/index.php/2007/09/07/podcasty-audio/epizod-3-koniec-lata-porozmawiajmy-o-cialkach/">http://www.oobe.pl/podcasty/index.php/2007/09/07/podcasty-audio/epizod-3-koniec-lata-porozmawiajmy-o-cialkach/</a><span id="more-5366"></span></p>
<p>Coraz więcej ludzi bierze udział w czacie na spikerii. Rozmawiamy na rożne tematy, co rusz ktoś przyniesie jakąś ciekawą historie. Niezwykle przygody, zahaczające o zmienne stany świadomości cieszą się najbardziej zainteresowaniem. Temat ciągle aktualny, -paranormalne zjawiska, niezwykle doznania , przeczucia. Kto spragniony jest niezwykłości i go coś w środku ciśnie tego zapraszam. Może się wyżalić do woli i opowiedzieć co mu się przytrafiło.</p>
<p>http://www.paranormalne.eu/forum/index.php?showtopic=6820</p>
<p>Coraz więcej ludzi bierze udział w czacie na spikerii. Rozmawiamy na rożne tematy, co rusz<br />
<strong>Anula pisze:</strong><br />
Telepatia jest fantastyczna. Pomysł zawarty jest w filmie „Incepcja” widziałes zbyszku ten film z Leonardo diCaprio? Teraz bawie sie podsuwaniem pomysłów innym osobom. Pieknie mi wychodzi z mamą, babcią, siostrą ale i szefem  To jest nawet proste, bo to tylko kwestia rozruszania „przestrzeni” mentalnej. Eksperymenty mi sie udają za każdym razem, i ciesze sie jak dziecko bo werfikacje przychodzą jedna za drugą i to dość szybko. W ogóle cała przestrzeń między ludźmi tworzy niezależną strukturę. Jak ktoś „schowa się” mentalnie i nie udostępnia swojej zawartosci w tej przestrzeni, to eksperymenty są niemożliwe. Ale ludzie zazwyczaj chodza z tymi bebechami na zewnątrz, nie wiedząc ze można sie chować i otwierać. Dyskutowaliśmy ostatnio o tym z Kronopiem. I mamy dość podobne spostrzeżenia na ten temat .</p>
<p>podczas czatu ktorego wysluchałam z uwagą, pojawia sie wiele interpretacji i bardzo mało wrazliwości percepcyjnej. Pytania demaskują brak rozpoznania zróznicowanych planów świadomości. Ale to nic złego. Tak to jest. Gdyby nie muchowski buziak Michała nie rozpoznałabym niefizycznej Anuli jako niefizycznej . I gdyby nie rwanie głowy nie miałabym tej pewności jak te niefizyczne doznania sie rejestruje. Buziol :*</p>
<p><strong>Zbyszek pisze:</strong></p>
<p>Ostatnio zona zaczęła mnie słyszeć, aż uśmiecham się serdecznie , gdy przesunę wewnętrzną myśl, pociągnę ja mocniej i widzę jak ona natychmiast reaguje. Pytam wtedy, a skąd ten pomysł, by zjeść teraz bułeczki z serkiem, a pomyślałam właśnie , choć nie wiem dlaczego, gdyż jeść mi się właściwie nie chciało, haha, uśmiechamy się wtedy.<br />
Gdy moja myśl nabierze wartkiego nurtu, odbije od wewnętrznego brzegu, jakoś się odsłoni, tak jak poza ciałem, wtedy ona mnie słyszy, przyjmuje moje jako swoje, nikomu to nie szkodzi, wtedy się wspaniale rozumiemy i myślimy jak dwoje w jednym. Raz na zlocie. gdy Daro mną rzucał po ścianach , tak niby na niby, za nogi, zrozumiałem ze mentalne, to tak jakbym ja własne z nim to robi, a nie on ze mną. Zlalo się we wspólnym działanie, zgubiła przyczyna, połączył podmiot, – dopatrzyłem się wtedy kto kim i czym. Ha, ha . pamiętam jak skomentowałem jego relacje, a ja myślałem ze to ja właśnie, ba nawet odczułem i sam robiłem..<br />
Zbieram siły na pisanie , o tym co oczywiste i zasłonięte, wkrótce się zbiorę&gt;)) ale jeszcze mniej niż więcej<br />
<strong>Anula pisze:</strong><br />
Ha, no własnie. Ten strumien musi byc leciutki jak piórko, wtedy jest podatny na rozszerzenie i inne kombinacje. Pamietam jeszcze na zajeciach na uczelni jak łatwo przyczepiałam kawałek siebie do profesora podczas wykładów i znałam odpowiedzi na jego pytania. Niestety, ale nie z kązdym sie to udawało  Pytam zatem – czemu tak?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/radio-wolne-media_5366.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://radio.wolnemedia.net/audio/2011-05-22/rwd_-_oobe.mp3" length="40447163" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>PIERWSZA ZASADA</title>
		<link>http://cialka.net/pierwsza-zasada_4702.html</link>
		<comments>http://cialka.net/pierwsza-zasada_4702.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Feb 2011 19:26:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=4702</guid>
		<description><![CDATA[Nadesłała nnka PIERWSZA ZASADA Aby móc osiągnąć zupełną Harmonię WIEDZIEĆ I WIDZIEĆ potrzebna jest odpowiednia doza duchowej dojrzałości Czystości Serca i Myśli a przede wszystkim Rozumu. Ponieważ aby móc osądzać należy posiadać  odpowiednie Duchowe Zdolności i Boskie Poznanie kto ich &#8230; <a href="http://cialka.net/pierwsza-zasada_4702.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #888888;"><strong><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/02/Vogel-2.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-4741" title="Vogel-2" src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2011/02/Vogel-2-300x207.jpg" alt="" width="300" height="207" /></a>Nadesłała nnka</strong></span></p>
<h2><span style="color: #666699;">PIERWSZA ZASADA</span></h2>
<p><span style="color: #808080;"><strong><em>Aby  móc osiągnąć zupełną Harmonię WIEDZIEĆ I WIDZIEĆ potrzebna jest  odpowiednia doza duchowej dojrzałości Czystości Serca i Myśli a przede  wszystkim Rozumu. Ponieważ aby móc osądzać należy posiadać  odpowiednie Duchowe Zdolności i Boskie Poznanie kto ich nie  posiada niech powstrzyma się i zajmie się raczej osądzaniem samego siebie. Tak brzmi Pierwsza Zasada </em></strong></span><span id="more-4702"></span></p>
<p>Libero Berozzi &#8211; Poszukiwacz Prawdy Miłości Wiedzy I Poznania,  badał  Sens Życia i Człowieczą Ewolucję. Decyzja o publikacji wymagała  niezwykłego wysiłku i odwagi ze względu na swój szczególny charakter.  Bardzo interesujący materiał z „drugiej strony kurtyny zapomnienia”,  potwierdzający doświadczenia  wielu  ludzi (również moje). Myślę, że i oobemanicy odnajdą tu elementy,  których doświadczyli. Bardzo dziękuję osobie, która przekazała mi ten  materiał (myślę, że czasem pomaga nam Niebo…) i zachęcam wszystkich do  obejrzenia całości ponieważ poniższa treść zawiera w sobie tylko  fragmenty z 50- min materiału.</p>
<p><strong><em>NIEZWYKŁE POŚMIERTNE PRZESŁANIE (FRAGMENTY) – DOŚWIADCZENIA PO ŚMIERCI CIAŁA FIZYCZNEGO-</em></strong> <strong><em>LIBERO BEROZZI</em></strong><strong><em></em></strong></p>
<h2><span style="color: #666699;">1 Doświadczenie odejścia z ciała</span></h2>
<p><em>(…)  Widzę Światło rozświetlające moje bezwładne ciało i słyszę , że Mistrz  zgadza się na moją prośbę (odejście z ciała fiz )gdyż bardzo mnie kocha.  Pytam –co uczyniłem aby zasłużyć na taką Miłość? -ale nie otrzymuję  odpowiedzi … Snem zdawało się być życie, które opuściłem gdyż byłem  dalej Żywy, Obecny i Wolny w prawdziwym znaczeniu tego  słowa. W astralu myśl jest szybsza od błyskawicy ( &#8230;)</em></p>
<p><em>Ona  zaczęła  od zadawania pytań, które są dla mnie kluczem, otwierającym drzwi  pomiędzy dwoma światami .Zaczynałem teraz rozumieć w jaki sposób  zachodzi prawdziwy kosmiczny kontakt </em></p>
<h2><span style="color: #666699;">2 Przeprowadzka do innego wymiaru</span></h2>
<p><em>Nie  powróciłem już więcej do ciała ale mój Duch był przy nim i widziałem  jak powoli gaśnie w nim życie .Tliło się ono jeszcze dlatego,  że inna dusza zastąpiła w nim moją do momentu śmierci klinicznej.</em></p>
<p><em>Fenomen  ten trudny do opisania i zrozumienia był zastępczym oczyszczeniem dla  duszy , która do niego weszła, oszczędzając mi bólu. Był również nagrodą  jaka dał mi Mistrz… Widziałem przy moim łóżku innych ludzi. Kiedy  wreszcie symboliczny srebrny sznur uległ zerwaniu stałem się Duszą i  Duchem szczęśliwym i Wolnym. Miłość do was ,  wszystkich przyjaciół trzymała mnie w najniższym wymiarze grawitującym  na Ziemi. Chciałem rozdzielić się na tysiące części aby kochać i pomagać  innym .Zdawałem sobie sprawę , że impuls ten pochodził od Światła,  które współdziałało ze mną i sprawiało ze byłem jeszcze bardziej  Świadomy i czuły wobec wszystkiego co mnie otaczało.. Bycie świadomym  tego co się zrobiło dla duszy takich jak moja jest JEDNOCZESNE, ponieważ  czas tutaj biegnie linearnie ( </em>mój przyp.  Przestrzennie w Kwancie<em>)  WSZYSTKO JEST TERAŹNIEJSZOŚCIĄ. Dlatego w jednej chwili zobaczyłem  Przeszłość Przyszłość i Teraźniejszość a także najbliższą Przyszłość,  która będę realizował ze spokojem. Wszystko jest Teraźniejszością w  Pamięci i jest nią w Jednej Chwili, ale dla realizacji potrzeba czasu.  WIELE JEST MIEJSC W DOMU OJCA MEGO… Moje 80 lat ziemskich mierzonych  jako upływ czasu w tym wymiarze  nie istnieje…. Żadne Słowo nie jest w stanie wyjaśnić Nieba. Na Ziemi  jesteśmy upośledzeni we wszystkim, ale mimo to urodzenie się na Ziemi  jest również potrzebne, .gdyż nie można dostać się do wyższych poziomów  bez uprzedniego oczyszczenia i ewolucji, także przez bolesne  doświadczenia. Ci, którzy pozostają nieoczyszczeni , innymi słowy nie  ewoluują w rzeczywistości dobrze się czują w takiej rzeczywistości, bo  nie wszyscy kochają Światło. Czy wiedzieliście o  tym?</em></p>
<p><em>( 5 m-cy/dni  potem) W wymiarze którym się znajduje pomiędzy Niebem a Ziemią  czas mija o wiele szybciej. Na Ziemi żyjemy w dualizmie i zawsze wszystko ma dwa bieguny .A  przestrzeń   pomiędzy biegunami daje nam poczucie czasu To wyjaśnia istotę  żyjących  w innych wymiarach. Istoty te o wyższym niż nasz stopniu ewolucji, im  bardziej czują się częścią wszystkiego tym w mniejszym stopniu istnieje  dla nich czas określony wg naszych pojęć, gdyż przeszłość teraźniejszość  i przyszłość są dla nich jednym.</em></p>
<p><em>Pewna  część mnie pozostała na Ziemi, aby pomóc przyjaciołom, natomiast część  bardziej duchowa podążyła do Boskiej Szkoły, nauczyła się tam bardzo  wielu rzeczy i ponownie oczyściła się z ziemskich zanieczyszczeń.  Dlatego teraz posiadam duże większe Poznanie jak uprzednio i znowu  jestem młody…</em></p>
<p><strong><em>Wiem,  że chcielibyście zadać mi wiele pytań. Pewnie wam odpowiem na nie na  ile zostanie mi to dozwolone, ponieważ tutaj istnieją pewne Prawa jakich  wobec was należy przestrzegać nie tak jak u was..</em></strong></p>
<p><em>Wiem  , ze wielu z was zdziwiłoby się, ale jeśli znalibyście tylko Prawdę,  powoli ja spróbuję wyjawić..oczywiście mam tylko 5 lat tej szkoły ale  nauczyłem się bardzo wiele dla porównania mogę powiedzieć, że wy  potrzebowalibyście na to waszych 5 ziemskich egzystencji. Widziałem  wszystko również to czego wy nie byliście w stanie ujrzeć.  Rozdwoiłem się w miłości do was tutaj bardzo łatwo jest sprowokować tego  rodzaju fenomen. Wystarczy tylko myśl. ..</em></p>
<p><em>Istnieją  dusze , które nie pozwalają nikomu zbliżyć się do siebie, są jak  bezpańskie psy, które boją się wszystkich i wszystkiego i bezpańskie  pozostają. Są ponad to dusze pełne nienawiści, niezadowolone z faktu ze  znajdują się poza własnym ciałem, poza własnym domem. Dlatego  przeklinają, uciekają i stają się łupem ciemnych bytów,  które je wykorzystują Wystarczy, że zostaną nauczone jak pozostać na  Ziemi w pobliżu rzeczy które kochają (pieniądze, wojny, alkohol, chory  seks) kiedy tylko mogą wsuwają się w ciała nieposiadające aury boskiego  Światła. Wielu mówi wam , że są Iskrą Bożą , jeśli jednak byście mogli  to widzieć, zauważylibyście, ze nie posiadają oni żadnego Światła i  dzięki temu mogą łatwo paść  ofiarą tych bytów.</em></p>
<h2><span style="color: #666699;">3 Trzy Zasady oraz pierwszy astralny pułap</span></h2>
<p><em>Aby  móc osiągnąć zupełną harmonię WIEDZIEĆ I WIDZIEĆ potrzebna jest  odpowiednia doza duchowej dojrzałości czystości serca i myśli a przede  wszystkim Rozumu. Ponieważ aby moc osadzać należy posiadać  odpowiednie duchowe zdolności i Boskie Poznanie kto ich nie posiada niech powstrzyma się i zajmie się raczej  osadzaniem samego siebie- Tak brzmi <strong>Pierwsza Zasada</strong></em></p>
<p><strong><em>Druga Zasada</em></strong><em> dotyczy dumy „własnego Ja”- wszyscy czuja się własnym „ja” Jeśli nie mają nic do powiedzenia wymyślają je sobie.</em></p>
<p><strong><em>Trzecia Zasada</em></strong><em> , która tutaj gdzie się znajduje jest na pierwszym miejscu dotyczy miłości do innych i do samych siebie.</em></p>
<p><em>Pójście główną drogą nie jest łatwe i nie uda się wam do końca, ale staram się was obudzić. Każdy z was jeżeli chce może zbadać  samego  siebie do głębi i ujrzeć dzięki temu błędy, które powinien naprawić.  Natomiast ci którzy nie potrafią ich dostrzec miejmy nadzieje, ze są tak  czyści jak  sami w to wierzą…</em></p>
<p><em>Moim  przewodnicy stopień po stopniu zaczęli przeprowadzać mnie przez  astralne wymiary. Nie przeszedłem przez tunel, gdyż dzięki możliwościom  moje ducha uczyniłem to jeszcze na Ziemi. KTO SZUKA PRAWDY ODNAJDUJE JĄ.  Oni wszyscy czytali w moich myślach , ale udawali, ze ich nie znają  pozostawiając mi wybór decyzji. <strong>Jeśli zapukasz  otworzymy ci –mówiła moja najważniejsza dusza , z która spotkam się za  kilka lat, a która jest niczym innym jak moim WYZSZYM JA-ale nie jest  bogiem- jak wierzycie</strong>. Wreszcie pytam a oni odpowiadają mi, że  zobaczę to własnymi oczami i usłyszę na własne uszy w odpowiednim  momencie. Miałem bowiem otrzymać  lekcje dotycząca  całej Prawdy jaką mógłbym zgłębić , gdyż moja dusza musiała się  poszerzyć a mój umysł niczym już nie związany pojąć sprawy, które  zostały oddzielone od materii. Aby zejść na Ziemię mój Byt musiał  przejść przez wielowymiarowe etapy i kiedy schodziłem nakładane były  Pieczęcie chcąc pójść w górę musiałem odbyć ta sama drogę, a Pieczęcie  zrywano.</em></p>
<h2><span style="color: #666699;">4 Pierwszy Astralny Pułap</span></h2>
<p><em>Pierwszy  pułap to przepiękne miejsce, do złudzenia przypominające Ziemię, tylko  waga materii jest inna. Nie ma tu ani grubych ani chudych, starych czy  młodych. Starzy młodnieją a mali rosną . Są domy , lasy , łąki, drzewa,  fontanny, jeziora, rzeki, morze, niebieskie niebo, różowe chmury, powozy  i stangreci, świetliste Słonce różniące się  od  naszego, pachnące powietrze i lekki wiatr. Kolory są czyste i jasne. Na  Ziemi są one jakby przysłonięte, tymczasem tutaj są one właśnie czyste i  sprawiają że czujesz się Żywy i stanowisz ich część Gdy na przykład  pragnąłem być drzewem by zobaczyć jak wtedy bym się czuł moje ciało  wpływało do drzewa lecz byłem to ciągle ja- mimo to czułem jak to jest  kiedy jest się drzewem. Działo się tak w odniesieniu do wszystkich  otaczających rzeczy. <strong>Było to ekscytujące , odkrywałem teraz skąd się brał u mnie głód wiedzy i eksperymentowania jakie odczuwałem na Ziemi</strong>.  Kiedy wypróbowałem już wszystko zrozumiałem. I zostało mi to  potwierdzone, ze miejsce to odpowiadało pojęciu raju jaki opisują wam  księża. Brakowało w nim jednak takich rzeczy jak np. wiecznej  kontemplacji, czy pozbawionych płci aniołów ze skrzydłami. Ten pierwszy  astralny wymiar posiada w sobie produkcję  Ziemi do której  przybywają anioły będące dla was mistrzami gdzie znajduje się Jezus i jego matka… Gdzie mieszkasz? Usłyszałem Jego odpowiedź</em></p>
<p><em>Wspomniałem  o pierwszym astralnym wymiarze będącym eteryczna Kopią Ziemi istnieją  jednak jeszcze inne wymiary, przygotowujące do powtórnych narodzin na  Ziemi czy innych planetach 3 wymiaru na których mieszkają nasi kosmiczni  bracia. Tworzą oni TRZY WSZECHSWIATY  łączące się w spoinę  trójwymiarowości,  która tak bardzo się interesowałem i którą uważałem za współczesną  naszemu życiu, sądząc , że prawdopodobnie moglibyśmy przeżywać więcej  niż jedną Rzeczywistość.</em></p>
<p><strong><em>Do powtórnych narodzin wystarcza pierwszy poziom astralny</em></strong><em>.  Są tu niezliczone duchowe przestrzenie gdzie dusza musi pozostawić  swoje różne warstwy, aby zapomnieć o przeszłych inkarnacjach i zacząć  ponownie szkołę lub karmiczną  reedukację.</em></p>
<p><em>Odmienna  jest sytuacja rozwiniętych dusz, które inkarnują się dobrowolnie,  podejmując misję. Zupełnie inna drogą jest wejście do poziomów Światła.  Miejsc w których przebywają anielskie hierarchie. Odpowiada ono 4  wymiarowi. <strong>Ziemia i inne planety z 3 wymiaru przygotowują się do wejścia na ten  wyższy poziom…</strong></em></p>
<p><em>Prawda przychodzi z astralnych wymiarów lecz jest zawsze pod kontrolą. Są  inni, którzy mogą wszystko mówić,  Byty które przebywają w wymiarach od 4 do 9  .  Mieszkańcy Ziemi używają wielu słów,  argumentów, czynią tyle zamieszania – nie zdając sobie sprawy z faktu,  że wszystko mieści się zaledwie w dwóch słowach Boża Miłość.</em></p>
<p><em>Byłem  szczęśliwy jak dziecko, bawiłem się z małymi gośćmi tego raju Były to  dzieci, wyratowane ze światów innych konstelacji , waszej planety,  dzieci wszystkich ras i kolorów skóry. Były tutaj również zwierzęta z  innych planet a także te pochodzące z Ziemi, które znikały w miarę  upływu er lub zostały wytępione przez człowieka  Nie było żadnych owadów, tylko przepiękne podobne kwiatom motyle.  Wszystko emanowało ciepłem, Światłem i pięknym zapachem. Technologia  oparta jest tu na kosmicznej energii Światła o wiele bardziej intensywne  niż w waszym 3 wymiarze. Ale to nie jest duchowy Raj-tylko 4 wymiar do  którego przejdzie Ziemia i inne planety z waszego 3 wymiaru. Nie  istnieje noc tylko długi dzień, kończący się miłym zmierzchem.  Odpoczynek przerywa kilka godzin pracy, trochę szkoły i bardzo dużo  wolnego  czasu. Szkoła wygląda zupełnie inaczej. Mieści się w ogrodach na świeżym  powietrzu aby móc oddychać praną, gdyż we wnętrzach jej jest mniej a u  was w budynkach nie ma jej wcale temperatura jest zawsze taka sama-ani  gorąco. ani zimno .I istnieje tylko jedna pora roku. Są tu góry i morze,  można robić wszystko co robi się na Ziemi z uprawianiem sportu  włącznie. Postrzeganie umysłem nie ma żadnych zahamowań. Można poznawać  się z wieczna wizualna dokumentacją Akaszą, w której  jest zarejestrowane wszystko co kiedykolwiek się zdarzyło.</em></p>
<p><em>Widziałem  i słyszałem w czterech wymiarach tak jakby moje oczy i uszy stawały się  poczwórne. Moi Mistrzowie przekazali mi , ze jestem gotów do  uzmysłowienia sobie całej Prawdy odnoszącej się do Kreacji a także osób,  które na Ziemi miały do wykonania prawdziwe lub fałszywe zadania.  Miałem zajrzeć w głąb nich i odkryć odnosząca się do  nich Prawdę. Musiałem zaakceptować to doświadczenie</em></p>
<h2><span style="color: #666699;">5 Budzenie się Dusz oraz wyjście z 3 Wymiaru.</span></h2>
<p><em>Na  Ziemi nadszedł czas obudzenia się dusz. Dusze te należą do  inkarnujących się aniołów, demonów, przybyszy z pozaziemskich  cywilizacji, którzy urodzili się wśród was i ludzi podlegających  wyłącznie prawom karmy .<strong>Nie wszyscy urodziliście się pod ta samą Gwiazdą, gdyż pochodzicie z  najróżniejszych części Wszechświata.</strong> Odkryłem również rzecz  cudowną byłem i jestem aniołem. Oczywiście w ograniczonym stopniu mojego  obecnego rozwoju – również aniołowie maja swoja ewolucyjna skalę , Są  wykonawcami misji. W odpowiednim momencie każdy z was, odkryje swoja  przynależność do odpowiedniego stopnia ewolucji  i  zadanie jakie ma do spełnienia. Obecny czas jest dla wieli czasem łaski  i odkupienia. Ziemia  weszła na Nową Drogę. Na drogę całkowitej transformacji i stanie się  Nową Ziemią Wschodu czyli pierwotnego Słońca, Boskiego Stworzyciela</em></p>
<p>Do Ośrodków New Age.</p>
<p>Niebiańskie  Hierarchie , martwią się ponieważ powstające wszędzie ośrodki duchowego  kształcenia są infiltrowane przez duchowych handlarzy . Dzieje się tak  dlatego, że zarządzający tymi ośrodkami  częstokroć  są przesiąknięci negatywnymi chęciami  zysku i władzy. Lecz  handlarze ci już wkrótce staną przed prawem Przyczyny- Skutku.</p>
<p>Istnieje tez inny typ handlarzy dusz nie każą sobie płacić, ale kradną wasza energie aby żyć.</p>
<p><strong>WZIĄŁEM UDZIAŁ W PIĘKNYM ZEBRANIU</strong>, <em>na którym anioły, którym  inkarnowały  się na Ziemi, zdawały relację ze swych najgorszych doświadczeń, aby  poddając je pod dyskusję można było naprawić wszystkie popełnione przez  nie błędy.  Wśród nas byli również uzdrowiciele, którzy na Ziemi i innych planetach, wypełniali swe zadanie   próbując leczyć zarówno ciało jak i duszę.  Niestety,  niektórzy z nich zapomnieli, ze najważniejsza sprawą jest uleczenie  duszy i zdali sobie sprawę, ze uleczyli wyłącznie ciało ich praca  kończyła się fiaskiem gdyż pacjenci pozostawali ciągle  w punkcie wyjścia. Oczekiwaliśmy wszyscy w trwodze na karę lecz nakazali  winowajcom powrót na Ziemię. WRACAJCIE NA WYZNACZONE WAM MIEJSCA  pamiętając kim jesteście aby nie stać się handlarzami dusz jak  inni…Odprowadzono ich na miejsce w którym będą się przygotowywać do  nowych narodzin.</em></p>
<p><em>Następnie  wprowadzono Byty męskie i żeńskie, były to osoby, które odeszły z Ziemi  już bardzo dawno. W momencie inkarnacji otrzymały medialne moce od  Ciemnych Sił a teraz przybywały z astralnych wymiarów, pragnąc powrócić  na Ziemię, aby prowadzić działania na rzecz Dobra pod bezpośrednim  przewodnictwem aniołów Stróżów  Światła. Narodziły się na Ziemi w czasie gdy miałem około 40 lat ,  odeszły przede mną.  A teraz ponownie miały się  narodzić. Zrozumiałem , ze wszystkim zostaje dana możliwość powrotu,  bycia dobrym i pracy na rzecz Dobra. Pod jednym warunkiem  Ze nie będą więcej wprowadzać w błąd innych  i siebie.</em></p>
<p><em>Niestety  w waszej teraźniejszości na Ziemi istnieją osoby współpracujące z  mocami ciemności a mimo to przedstawiające się jako nosiciele Dobra…</em></p>
<p><strong><em>Dobro  aby istnieć, aby się ujawnić nie potrzebuje zła. Pamiętajcie o tym.  Dobro jest zawsze linearne, a ci którzy je przeżywają nie potrzebują  walk. …</em></strong></p>
<p><em>Istnieje również jednak zło ukryte, które możecie mylić z Dobrem, ukryte za parawanem sprawiedliwości i wolności  używające imienia Boga …</em></p>
<h2><span style="color: #666699;">Wyjście z 3 Wymiaru</span></h2>
<p><strong>(…) Dojdzie do przyspieszonego i bardziej oświeconego ewolucyjnego skoku aniżeli można by przypuszczać.  Będzie  miał miejsce chaos , dadzą o sobie znać nieuporządkowane idee myśli i  opinie, ciemności intelektualne i duchowe . Aby zrozumieć gdzie leży  Prawda ludzkość będzie potrzebowała wielkich  wtajemniczonych. Planu prawdziwej Kreacji a nie upadłych aniołów, które  stworzyły 3 wymiar.</strong></p>
<h2><span style="color: #666699;">6 Życie na Innych Planetach</span></h2>
<p><em>Gdybyście  mogli wiedzieć, jak wiele planet jest zamieszkałych. Wśród wszystkich  planet w tej Galaktyce istnieją przyjaciele wrogowie i obserwatorzy np. w  konstelacji Smoka jest 9 gwiazd i wszystkie są nam przyjazne. Trzecia  z nich patrząc od północnego zachodu nazywa się Negraia, a po niej jest Huno.  Mieszkańcy obu SA jakby jedna rodziną  . Wyglądem  przypominają ziemian, maja szerokie i wysokie czoła, włosy i zarost.  Wśród was na Ziemi jest wielu inkarnowanych pochodzących z tych planet. W  obecnym okresie mieszkańcy wspomnianych planet przesyłają na Ziemie  energię , równoważąc nowe i silne energie z 4 wymiaru które zaczęły do  was przybywać począwszy od Bożego Narodzenia 1998 roku… Te dwie planety  są bardzo piękne i  przypominają Ziemię. Wszystko tam spowite jest różowym odblaskiem  nadającym im ciepła i lekkości . Ich wibracje odpowiadają dźwiękowi MI,  który z kolei pozostaje w relacji ze wszystkimi odcieniami i tonacjami  zielni. Kolor ten ma pierwszeństwo u mieszkańców. Ich domy są zbudowane z  krystalicznych form w zielonej tonacji. Tak jak wy żyją oni w  rodzinach, które są monogamiczne i wierne. Nie potrzebują ceremonii i  podpisanych dokumentów. Wystarcza dane słowo.  Dzieci są dla nich cennym darem a narodziny są regulowane w odróżnieniu  od Ziemi  innych rozwijających się planet Rządy  sprawuje Starszyzna , nie istnieją choroby i starzenie się. Osiągalny  wiek to 3 tys lat. Zajmuje ich aspekt duchowy. A kiedy umierają  pozostawiają ciało i kierują się do drzwi 4 wymiaru, gdzie istnieje  przeznaczona dla nich duchowa sfera. Przebywają w niej dopóki się nie  zdecydują gdzie będą przebywać w kolejnym  życiu, ponieważ istnieją liczne planety potrzebujące pomocy. Wielu z  nich decyduje aby tam się narodzić przyjmując fizyczne cechy ich  mieszkańców, pozostawiając jednak niektóre własne no budowę czaszki.  Wchodzą w skład Galaktycznego Braterstwa i zajmują się kontrolą rozwoju  duchowego na planetach. Poruszają się wzdłuż i wszerz Kosmosu. Mogąc  mieć dostęp do wszystkich wymiarów. Ich statki kosmiczne emitują zielone  światło…</em></p>
<p><strong>WŚRÓD WAS NA ZIEMI JEST WIELU INKARNOWANYCH POCHODZĄCYCH Z TYCH PLANET</strong></p>
<p><em>Opr. nnka</em></p>
<p><em> Ż</em>ródlo: <a href="https://service.gmx.net/de/cgi/derefer?TYPE=3&amp;DEST=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DfIadevnA1WU" target="_blank"></a><a href="https://service.gmx.net/de/cgi/derefer?TYPE=3&amp;DEST=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DfIadevnA1WU" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=fIadevnA1WU</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/pierwsza-zasada_4702.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>45</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ostrzeżenie</title>
		<link>http://cialka.net/ostrzezenie_4230.html</link>
		<comments>http://cialka.net/ostrzezenie_4230.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Dec 2010 07:38:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=4230</guid>
		<description><![CDATA[http://www.youtube.com/watch?v=Y-ZOb0QWcpM&#38;p=A3DA8C109AE557C8 http://www.youtube.com/watch?v=3Cd8xSkWWfA&#38;feature=related Ostrzeżenie zaczerpniete z netu. oobe pod obstrzalem.- tematem kolejnego spotkania na czacie glosowym Anonim: Zacznijmy od wyjaśnienia pojęć OOBE oraz LD 1. OOBE czyli z angielskiego out of body experience &#8211; co znaczy doświadczenie poza ciałem (profesjonalna nazwa &#8230; <a href="http://cialka.net/ostrzezenie_4230.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.youtube.com/watch?v=Y-ZOb0QWcpM&amp;p=A3DA8C109AE557C8">http://www.youtube.com/watch?v=Y-ZOb0QWcpM&amp;p=A3DA8C109AE557C8</a></strong></p>
<p><strong><a href="http://www.youtube.com/watch?v=3Cd8xSkWWfA&amp;feature=related">http://www.youtube.com/watch?v=3Cd8xSkWWfA&amp;feature=related</a></strong></p>
<p><strong>Ostrzeżenie zaczerpniete z netu. oobe pod obstrzalem.- tematem kolejnego spotkania na czacie glosowym</strong></p>
<p><strong>Anonim:</strong></p>
<p>Zacznijmy od wyjaśnienia pojęć OOBE oraz LD</p>
<p>1. OOBE czyli z angielskiego out of body experience &#8211; co znaczy doświadczenie poza ciałem (profesjonalna nazwa tego pojęcia to eksterioryzacja z francuskiego exteriorisation &#8211; uzewnętrznienie) jest doświadczeniem (doznaniem) wyjścia duszy (ducha) poza ciało fizyczne. Słowo eksterioryzacja może sugerować również oddzielenie ducha od ciała i w tym sensie oznaczać przeciw-wcielenie (antychryst).<span id="more-4230"></span></p>
<p>Według okultyzmu eksterioryzacji doznają wyższe ciała energetyczne człowieka, od ciała astralnego począwszy &#8211; stąd określenie &#8222;podróże astralne&#8221;. W parapsychologii stan OOBE czyli eksterioryzacji <!--more-->określa się jako wyłanianie świadomości poza obręb organizmu fizycznego. W pewnych przypadkach świadomość ta przemieszcza się do odległych miejsc &#8211; ekskursja. Tyle jeśli chodzi o wyjaśnienie pojęcia.</p>
<p>Przejdźmy do zagrożeń związanych z praktykowaniem OOBE (eksterioryzacji). Wyjścia z ciała doświadczył Robert Monroe &#8211; podróżnik astralny i medium, najbardziej znany dziś badacz i popularyzator eksterioryzacji. Monroe spotykał podczas &#8222;wyjść z ciała&#8221; istoty duchowe nazywające się przewodnikami (duża część osób praktykujących OOBE doświadcza spotkań z tzw. przewodnikiem &#8211; przykładem jest mój znajomy który przez pewien okres czasu z powodu nieświadomości i braku rzetelnej informacji brał udział w tym niebezpiecznym doświadczeniu). Wiele osób nazywa przewodników &#8222;duchami opiekuńczymi&#8221;, opisują pierwsze spotkanie jako przyjazne i spokojne. Jest to oczywista &#8222;gra&#8221; bytu astralnego aby wciągnąć praktykującego w te &#8222;zabawę&#8221; bardzo głęboko, zabawę która prowadzi do bardzo nieprzyjemnych konsekwencji. Prędzej czy później przewodnik musi zdjąć maskę i ujawnić swoje prawdziwe oblicze. Egzorcyści wprost mówią, że są to złe duchy podające się za &#8222;aniołów światłości&#8221; (typowe dla szatana) które tylko czekają aby człowiek otworzył dla nich swoją sferę duchową. A czyni to właśnie poprzez technikę OOBE (również LD) techniki te są technikami okultystycznymi , pociągające ze sobą ciężkie konsekwencje o czym powiem później. Robert Monroe o którym wspomniałem na początku tego punktu opisywał te byty używając określeń : przewodnicy, dręczyciele, okrutne i dokuczliwe stwory, demony i diabły, pomocnicy którzy rzadko bywają przyjacielscy. Monroe zaleca wielką ostrożność podczas stosowania praktyk służących do opuszczenia ciała, gdyż mogą być one &#8222;niebezpieczne albo i też zagrażające życiu&#8221;. Mogą doprowadzić do urazu psychicznego lub załamania nerwowego i zamknięcia w zakładzie umysłowo chorych. Swoje własne doznania określa jako przerażające, straszliwe, dezorientujące, sprawiające wrażenie halucynacji, niejednokrotnie wyczerpujące emocjonalnie. Trudno tutaj polemizować z osobą która jak mało kto jest tak doświadczona w dziedzinie eksterioryzacji. Monroe zajmował się OOBE na długo zanim zostało ono spopularyzowane przez środki masowego przekazu.<br />
Zjawisko eksterioryzacji jest na tyle otwarte, że należy mówić o doświadczeniach spirytystycznych i demonicznych &#8211; przed którymi ostrzega duchowość chrześcijańska. Pojawia się wiele opinii mówiących o tym, że ciało człowieka który bierze udział w OOBE może zostać zajęte przez inną duszę. Osobiście jestem daleki od tego typu opinii ponieważ nie są one potwierdzone przez znawców tematu oraz są sprzeczne z nauką Kościoła (sobory z Lyonu i Florencji mówią o tym, że dusza człowieka po śmierci trafia od razu do nieba, piekła lub czyśćca &#8211; po sądzie szczegółowym). Możliwe, że osoby opisujące to zjawisko mylą je z ingerencjami demonicznymi które mogą przybierać formę opętania.<br />
Przytoczę teraz jeden z listów który otrzymała pewna redakcja zajmująca się tym problemem :</p>
<p>&#8222;Przez treningi OOBE zacząłem się inaczej zachowywać i odczuwać np. podczas zasypiania czułem jakby ktoś siedział koło mnie, wyczuwałem także jego dotyk. Parę razy zdarzyło mi się, że podczas zasypiania słyszałem, jak ktoś do mnie mówi bezpłciowym głosem. Czuję, że zacząłem się zmieniać, nie wiem co się ze mną dzieje, czuję jakieś zło, które chce mnie zagarnąć.&#8221;</p>
<p>Gdy chodzi o byty duchowe fani eksterioryzacji stosują skrajny redukcjonizm. Przyjmują oni fakt istnienia przewodnika który jeśli tylko zostanie przywołany jest w stanie im wszystko wytłumaczyć i wyjaśnić, natomiast gdy pojawia się problem ataków złych duchów, demonów zwykli sprowadzać te kwestie do wybryków podświadomości oraz nagromadzenia złych emocji które miały miejsce w szkole, pracy czy na spacerze z psem. Wiele osób próbuje także takie świadectwa ośmieszyć, a to nie rozwiązuje problemu. Całkowicie odrzucona jest możliwość spotkania prawdziwego bytu który może mieć wobec człowieka złe zamiary.</p>
<p>Podsumowując ten punkt warto jeszcze raz przypomnieć o słowach Roberta Monroe który ostrzega przed konsekwencjami dla naszej psychiki. Wielu innych ekspertów mówi o osobach które odczuwają, a nawet widzą coś czego nie można zobaczyć , zaczynają odbierać niewidzialny świat złych duchów a to doprowadza ich psychikę do totalnej ruiny. Halucynacje, opresje, dziwne zachowania praktykantów tych technik powodują, że trafiają oni do szpitali psychiatrycznych.Niestety tam gdzie chodzi o dręczenie demoniczne nie pomogą leki i leczenie psychiatryczne.Dodam, że wywoływanie OOBE (oraz LD) wywołuje po pewnym czasie u praktykanta paraliże senne &#8211; które są bardzo przerażające i nieprzyjemne &#8211; więcej powiem przy podsumowaniu .</p>
<p>2. LD czyli z angielskiego Lucid Dream &#8211; co znaczy świadomy sen. Jest to sen w którym śniący zdaje sobie sprawę, że śni. Dlatego klarowność myślenia, dostęp do wspomnień z jawy oraz świadomy wpływ na treść snu mogą być kontrolowane.</p>
<p>Przejdźmy do zagrożeń związanych z praktykowaniem LD na które powinny zwrócić także uwagę osoby deklarujące się za praktykantów OOBE. Z rozmów które przeprowadziłem ze znajomymi wynika, że duża część stanów uważanych za OOBE w rzeczywistości jest stanem LD. W tym punkcie będę posiłkował się głównie fragmentem pewnego artykułu : Propagatorzy świadomego śnienia wstydliwie przemilczają pewne przerażające fakty które towarzyszą tej niby niegroźnej i niewinnej zabawie. Chodzi o zaburzenia psychiczne, uszkodzenia mózgu i narkomanie. Oto co pisze na ten temat jeden z autorytetów w dziedzinie psychiatrii prof. Jarosław Półchłopek-Bachleda : &#8222;Jedno z zaburzeń snu tzw. świadome śnienie, stanowi szczególne zagrożenie tym bardziej, że od pewnego czasu temat ten staje się modny. Według najnowszych badań tzw. LD wynika z zaburzeń hormonalnych oraz rozregulowania równowagi w płynie mózgowo rdzeniowym podobnie jak ma to miejsce w schizofrenii, istnieją też przesłanki wskazujące na związek tego zjawiska z uszkodzeniem hipokampu (element układu limbicznego odpowiedzialny za pamięć) na co wyraźnie wskazują badania prof. Steinera i jego zespołu. Zjawisko to występuje u dzieci oraz w okresie pokwitania, w późniejszym wieku samoistnie ustępuje. Osobniki u których występuje to zjawisko szczególnie narażone są na schizofrenię a także innego rodzaju zaburzenia psychiczne. Tak zwane świadome śnienie związane jest ze zwiększoną produkcją endorfin, melatoniny a także adrenaliny stąd sny tego typu śniący odbiera jako niezwykle żywe o niemal mistycznym charakterze, często przerażającym. Związek koszmarów ze świadomym śnieniem jest zresztą od dawna znany. Pojedyńcze wystąpienie świadomego snu jest tylko symptomem wskazującym na te zaburzenia i samo w sobie nie jest groźne. Jeśli jednak tego typu sny powtarzają się wywołują poważne zaburzenia hormonalne i w konsekwencji prowadzą do poważnych zaburzeń psychicznych i uszkodzeń mózgu. Osobne zagadnienie stanowią psychologiczne powikłania związane z występowaniem LD. Jak wskazują badania statystyczne 98% osób u których pojawia się to zjawisko wcześniej czy później sięgają po narkotyki. Wstępowanie świadomych snów prostą drogą prowadzi do narkomani, nie przypadkowo od tysiącleci świadome śnienie i używanie halucynogenów ściśle wiązało się ze sobą. Nadmiar endorfin związany z tym zjawiskiem powoduje iż osobnik staje się uzależniony i kiedy poziom endorfin powraca do normy sięga po substytuty aby ponownie doświadczyć tych wrażeń. Inne komplikacje wiążą się, ze wzrostem agresji i zatraceniem rozróżnienia pomiędzy jawą a snem. (koniec wypowiedzi profesora). Profesor ilustruje swoje wypowiedzi opisem wielu przypadków w których ludzie wyskakiwali przez okna, lub robili inne rzeczy narażając zdrowie swoje i innych &#8211; biorą rzeczywistość za sen.. Opisuje też kliniczny przypadek Anny B. uczennicy Poznańskiego LO, która znalazła w Internecie opisy wywołania świadomych snów i nieodpowiedzialnie zaczęła na sobie eksperymentować stosując tzw. metodę &#8222;testów rzeczywistości&#8221; i &#8222;Mild&#8221; oraz używając tzw. dźwięków do synchronizacji fal mózgowych. Młoda zdolna dziewczyna, która osiągała znakomite wyniki w nauce stopniowo zaczęła dostawać coraz gorsze stopnie, stała się rozkojarzona i coraz bardziej drażliwa. Co jak się okazało było wynikiem przerywania snu. Stopniowo, zaczął pogarszać się jej kontakt z rzeczywistością i zaczęły pojawiać się kolejne symptomy. Kiedy trafiła na oddział z poważnymi zaburzeniami wskazującymi na uszkodzenie mózgu miała za sobą bez mała 1,5 roku takiego intensywnego &#8222;treningu&#8221; i oczywiście wiele świadomych snów. Poddana eksperymentalnej terapii hormonalnej, połączonej z elektrowstrząsami i lekami psychotropowymi już po miesiącu uwolniła się od LD, stopniowo wróciła do normy. Leczenie trwało ponad rok (koniec artykułu).<br />
Tyle jeśli chodzi o punkt widzenia nauki na ten problem. Każdy katolik (i nie tylko) powinien postawić sobie pytanie o moralność tego typu działań. LD wywołuje się w pewnych celach, chodzi o zaspokojenie pewnych potrzeb, które często są moralnie naganne. Przy instrukcjach i opisach technik mówiących o sposobie wchodzenia (wywoływania) w świadomy sen można przeczytać takie treści : Dzięki LD będziesz mógł uprawiać seks z wymarzoną osobą! Ktoś Ci się uprzykrza ? Masz kogoś dość ? &#8211; Dzięki świadomemu śnieniu możesz te osoby gnębić, torturować i zabijać ! Możesz sprawić im wielkie cierpienie ! Każdy uczestnik tych snów będzie szukał coraz to nowych wrażeń, jak łatwo przewidzieć takie zachowania również odbiją się na psychice &#8211; oczywiście negatywnie.</p>
<p>3. Tak jak obiecałem powracam do paraliżów sennych (w skrócie PS). Zarówno wywoływanie OOBE jak i LD prowadzi w konsekwencji do występowania PS. Z rozmów ze znajomymi wiem, że jest to po pewnym czasie nierozłączny element całej &#8222;zabawy&#8221; &#8211; wiele informacji które potwierdzają te słowa można znaleźć na forach internetowych na których praktykanci OOBE i LD dzielą się wrażeniami. Jest wiele legend i opowieści dotyczących tego co się widzi w czasie paraliżu dla każdej osoby jest to niezwykle dramatyczne, przerażające i straszne doznanie &#8211; nie ma słowa oddającego te emocje , bardzo nieprzyjemne są także uczucia duszenia i myśl, jedna przerażająca myśl &#8211; Czy kiedykolwiek się poruszę ? Czy będę już do końca życia sparaliżowany ? Brak znajomości problemu może doprowadzić do problemów w psychice ludzkiej, np. strach przed snem.</p>
<p>Wszystko co napisałem jest zbitką doświadczeń moich znajomych, wiedzą nabytą z książek Aleksandra Posackiego oraz świadectwami wielu, wielu osób wypowiadających się na specjalnych forach poświęconych eksterioryzacji.</p>
<p>Jeśli ktoś chciałby się skontaktować albo podzielić się swoimi doświadczeniami to proszę pisać na tego e-maila : (proszę przeczytać uwagi do regulaminu)wp.pl<br />
Mile widziane kopiowanie i umieszczanie na swoich stronach, forach powyższej wypowiedzi.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=3Cd8xSkWWfA&amp;feature=related"></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/ostrzezenie_4230.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Relaksacja</title>
		<link>http://cialka.net/swiadome-snienie-3_3539.html</link>
		<comments>http://cialka.net/swiadome-snienie-3_3539.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 09:42:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=3539</guid>
		<description><![CDATA[Świadome śnienie w stresie. fragmenty, porady dla zestresowanej pani&#8230;&#8230; Gdy ktoś wpadnie w kiepskim humorze w trans, to ląduje najczęściej w świecie przeciążonym własnymi zmartwieniami. Wizualizuje swoje troski, obserwując je z przerażeniem na oścież otwartymi oczyma. By zaznać orzeźwiającej boskiej &#8230; <a href="http://cialka.net/swiadome-snienie-3_3539.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> <strong>Świadome śnienie w stresie</strong>. fragmenty, porady dla zestresowanej pani&#8230;&#8230;</p>
<p>Gdy ktoś wpadnie w kiepskim humorze w trans, to ląduje najczęściej w  świecie przeciążonym własnymi zmartwieniami. Wizualizuje swoje troski, obserwując je  z przerażeniem na oścież otwartymi oczyma.<br />
By zaznać orzeźwiającej boskiej miłości, w tym stanie, to jest wskazane, by w świecie fizycznym najpierw sobie poradzić. Gdy dzieciaki się niemiłosiernie wydzierają, maż woła o zupę a dywan nie odkurzony, to pojawia się w człowieku napięcie, palący ból z pretensją, ze szczęśliwe życie pędzi bokami, zostawiając nam jedynie ogryzki.<span id="more-3539"></span><br />
Na takie troski jest jedna dobra rada, wyzwolić w sobie masywne wzruszenie z wybaczeniem sobie wszelkich uchybień. Z odwaga  należy uwierzyć , ze życie ma sens i zmęczenie jest przejściowe. Jak dzieciak, ufnie spojrzeć w przyszłość, az zagotuje się na serduchu. Gdy coś dygocze z nerwów i szepcze podstępnie w głowie, ze wszyscy nas w konia robią i swędzą ręce w zmywaku, to pomimo tego wzbudźmy szczere wzruszenie, aż ciepło z serca przeniesie się do głowy i zapali jak wielka pochodnia.<br />
Gdy to się nam uda, to wsuwamy się wieczorem do łóżeczka pełni oczekiwań, ze coś się nam pięknego przyśni. Ważne, by liczyć na przygodę w śnie. Nastawienie oczekiwania jest podstawowym warunkiem, by nasza uwaga zagrzała w nim miejsce. Nad ranem trzeba się obudzić wcześniej i zacząć buszować w pamięci. A co mi się takiego dzisiaj śniło?<br />
Z dnia na dzień , będziemy coraz lepiej sobie przypominać nocne sny. Gdy się przyłożymy, to zaczną być one bardziej świadome , aż którejś nocy spostrzeżemy , ze śnimy i możemy kształtować śnioną rzeczywistość.<br />
Samo oobe, wywołane ciężkim transem, nie jest tak bardzo ludziom przydatne, świadome sny, bezw wielkiego wysiłku są piękniejsza forma relaksu. Niby to samo a jedynie inaczej wzbudzone:)<br />
Ciężkie wywalczone wyrzeczeniem obe, wywołuje zmiany, które mogą być dotkliwe w normalnym życiu zapchanym obowiązkami. Ono jest dobre dla osób stawiających na jedno, poznanie tajemnicy życia za wszelka cenę, bez względu na konsekwencje i problemy jakie się w życiu potem mogą pojawić.<br />
Świadome śnienie jest najczęściej przygoda, jest marzeniem, kontynuacja zdarzeń z naszej codzienności.<br />
To wzruszenie i przywołanie pięknych doznań ma wspaniale następstwa w nocy.<br />
Za utratę energii psychicznej obwiniamy stres.<br />
Z tym radzą sobie ludzie wspaniale ćwiczący energie. Mowa o czakrach. Nie zwracając uwagi na określenia, warto zwrócić uwagę na sama procedurę poprawy samopoczucia i rezultaty jakie osiągają ludzie, czakrujac swoje ciało.<br />
Koncentrując się na brzuchu, wywołują uczucie błogiego ciepła w brzuchu, aż flaki się zagotują. W sercu i splocie słonecznym robią to samo. Poprzez koncentracje wyzwalają w tych miejscach rożne doznania, poprawiając funkcjonowanie wewnętrznych organów. Nagroda jest rozgrzanie czubka głowy, silnego łaskotania, które przemienia się w przyjemne światło, rozświetlające zamknięte powieki. Tutaj skrywa sie najpiękniejsze co można duchem wywalczyć w ciele.</p>
<p>Tak ugrzane ciało trzyma długo entuzjazm i jest nam  trudno się wnerwiać.</p>
<p>*<br />
Wsuwamy się cichutko do łóżeczka i zaczynamy wczuwać się we fragmenty naszego ciała: stopy, palce, ręce ramiona. Wczuwając się w napięcie i ruch jaki odczuwamy gdy napinamy i rozluźniamy rożne mięśnie, uczymy się rozpoznawać, gdy są spięte i luźne. Gdy się wkurzymy, rozpoznamy natychmiast jak wzrasta napięcie na całym ciele, zwłaszcza ramiona i barki. W takich momentach z łatwością je puszczamy, odczuwając jak się ciało rozpogadza. Należy zwrócić szczególną uwagę na mięśnie przepony. Wspaniale efekty daje znalezienie tego mięśnia gdzieś w piersiach i praca z nim.<br />
W ułamku sekundy możemy zwiększyć koncentracje i ja osłabić, jedynie go napinając lub rozluźniając.<br />
Gdy umiejscowimy punkt odczucia stresu na ciele, w którym nam ciąży, to wyćwiczymy automatycznie pragnienie unikania takiego stanu, zdobywając powoli środki by to miejsce omijać,-potrafiąc go usunąć,- będziemy tak reagować za każdym razem gdy się stres pojawi, trafiając w niego bezbłędnie<br />
Najlepsza forma relaksacji jest masywne wzruszenie i rozgrzewanie najważniejszych organów , takich układ trawienny, płuca ( serce)i głowa<br />
Sam połączyłem te części i nagrzewam cala powierzchnie ciała jednocześnie.<br />
W pracy, gdy gnam po parę dni bez odpoczynku, kucam na chwilkę w kacie i się grzeje, coś dygocze delikatnie na całej powierzchni ciała i po paru minutach jestem rześki i pełen entuzjazmu.<br />
W oobe, ludzie szukają spokoju poprzez zatrzymanie myśli i siłowaniu się bezpośrednio z napięciem. Oznacza to wyczucie go, rozpoznanie jego natury i rozładowanie., bez konieczności eliminowania zewnętrznych przyczyn napięcia. To znaczy, ze gary w zmywaku i głody maż dalej zamęcza, ale oni się już tym nie przejmują.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/swiadome-snienie-3_3539.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>DAREK SUGIER</title>
		<link>http://cialka.net/darek-sugier_48.html</link>
		<comments>http://cialka.net/darek-sugier_48.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Jul 2010 00:01:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Darek Sugier]]></category>
		<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/nowe-forum-oobe_48.html/pl/</guid>
		<description><![CDATA[Dariusz Sugier, Miłość i wolność poza ciałem. 01.03.2008 Od paru dni jest otwarte kolejne forum oobe. Pięknie uporządkowane działy sieją jeszcze pustką. Z dnia na dzień, przybywa userow. Czołowa postacią jest tam Darek Sugier.Z biegiem czasu, powinno się rozwinąć to &#8230; <a href="http://cialka.net/darek-sugier_48.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/07/Darek-Sugier.jpg"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/07/Darek-Sugier-202x300.jpg" alt="" title="Darek Sugier" width="202" height="300" class="alignleft size-medium wp-image-3384" /></a><br />
<strong>Dariusz Sugier, Miłość i wolność poza ciałem.</strong><br />
<strong>01.03.2008</strong><br />
Od paru dni jest otwarte  kolejne forum oobe. Pięknie uporządkowane działy sieją jeszcze  pustką. Z dnia na dzień, przybywa userow. Czołowa postacią jest tam <strong>Darek Sugier</strong>.Z biegiem czasu, powinno się rozwinąć   to forum w kolejna, wspaniała platformę. Tematem oczywiście jest  oobe i  tematy z pogranicza.<br />
Mamy teraz więcej do czytania.<br />
<a href="http://www.forum.obemaniak.pl/index.php">http://www.forum.obemaniak.pl/index.php</a><br />
<strong>Porady Darka i jego książka</strong><br />
<a href="http://www.oobe.pl/Porady_Darka_Sugiera.htm">http://www.oobe.pl/Porady_Darka_Sugiera.htm</a><br />
Kolejne oobe fora:<br />
<a href="http://www.oobe.pl/park/">http://www.oobe.pl/park/</a><a href="http://www.forum.obemania.pl/portal.php"></a></p>
<p><a href="http://www.forum.obemania.pl/portal.php">http://www.forum.obemania.pl/portal.php</a><br />
<a href="http://www.obeforum.pl/">http://www.obeforum.pl/</a></p>
<p><a href="http://www.afterlife-knowledge.com.pl/">http://www.afterlife-knowledge.com.pl/</a><br />
*<br />
<strong>Uzupełnione 23.06.2010</strong><br />
Po roku działalności, <strong>Dariusz</strong>, zniechęcił się do działalności publicznej. Zerwał kontakt z entuzjastami oobe, szukając od nich schronienie.<br />
Jego książka jest dostępną  na forum oobe.pl do ściągnięcia za zgoda samego autora.<br />
Co mogło być przyczyna takiego kroku, pytają się jego przyjaciele. Prawdopodobnie <span id="more-48"></span>napastliwość i odmienność w interpretacji tajemniczych zjawisk samego oobe. Narosła przy nich otoczka niezwykłości, inspiruje wielu ludzi. Ta niecodzienność doznań poza ciałem, pcha ich jednak w przeróżne konflikty, utrudniając im prywatne życie. Dziękuję Ci Darku  za twoja kontrowersyjna książkę.<br />
Moja zona nie może jej znieść za formę, jaka się posłużyłeś przy jej pisaniu. Patrze na na to z przymrożeniem oka i ciesze się, ze dałeś mi jeden egzemplarz na zlocie w Muchowie.<br />
Kiedyś pewnie otworzysz ponownie buzie, bo nie wytrzymasz. Zaczekam cierpliwie, aż się to stanie. Trochę się zmieni do tego czasu, coś nowego odkryjemy w temacie. A wiec trzymaj się.<br />
<strong>Uzupelnione 01.07.2010</strong><br />
Darka Sugiera, spotkałem  we Wrocławiu. Umówiliśmy się  na dworcu, czekając na autobus. Z grupa zapaleńców zorganizowaliśmy pierwszy zlot obe w Muchowie.<br />
Darek przyniósł  żółtoczarną flagę i wymachiwał nią na holu dworca. Obe rebelia, wykrzykiwał rozbawiony do zaskoczonych przechodniów.<br />
Oniemiała grupa przyglądała mu się z podziwem. Darek, bez cienia skrepowania, poprowadził nas do autobusu, pokrzykując co rusz obe rebelia.<br />
Na zlocie zaczęliśmy rozmowy. Wszyscy byli podnieceni. Tyle osób o podobnych zainteresowaniach w jednym miejscu, Kto wychodzi z ciała i jak to robi,- szumiało na korytarzach, zadawaliśmy sobie pytania, ciekawi przygód innych osób.<br />
Któregoś wieczoru, namówiłem Darka z Robertem byśmy zrobili wspólną probe, ciągnięcia się niefizycznym ciałem . Obaj usiedli naprzeciwko mnie, zapadając w smaczna drzemkę.<br />
O, ktoś ciągnął mnie za palucha i miałem jakieś pasy na nerkach, o tutaj powiedziałem z zadowoleniem. To ja, ja z tym palcem, powiedział Robert. Tak, tak, właśnie tak jak mówiłeś, udało mi się spiąć i szarpnąłem ciebie za palca, dobrze to wyczułem, powiedział Robert, wstając podniecony z podłogi. Ha, ha palec ten sam, tylko ręce się ci  pokręciły. A ty Darek, co mi  robiłeś? Osiadłem ci okrakiem na kolanach , o tak obejmując nogami i dałem ci ojcowskiego buziaka, ha, ha uśmialiśmy się wtedy. Wyraźnie odczułem ten nacisk w okolicy pasa, coś jak ciężkie klamry, obejmujące mnie dokoła. Na buziaka nie wpadłem, odparłem, choć czułem lekki dotyk w głowę,. Nie skojarzyłbym tego jednak, było to zbyt delikatne doznanie.<br />
Za którymś razem, Darek opowiadał jak zarzucił sobie mnie na ramiona i nosił jak worek. Stój, co mówisz! Przecież to ja z tobą to robiłem. Ach rozumie, powiedziałem wtedy. Nie dotarłeś do ciała astralnego i robiłeś to jedynie ciałem mentalnym, wyobrażając to sobie , bez odczucia ruchów astralnego ciała. Dalo to taki efekt , ze ja również myślałem o tym samym. Utożsamiłem się z tym noszącym  a nie noszonym.<br />
W ciągu kolejnych zlotów przeprowadziliśmy wiele wspólnych medytacji. Ciągnęliśmy się za rożne części ciała fantomowym ciałem, utrudniając eksperyment, by uzyskać wiarygodne wyniki. Jak dziś pamiętam gdy rozdał nam swoje książki i notatniki. Dostaliśmy również od niego kubki z jego znaczkiem graficznym. -Obe rebeli.</p>
<p>Wiele zlotów oobe odbyło się już w Polsce. Od któregoś czasu Darek przestał w nich uczestniczyć. Zrezygnował również z pisania na forach.  Jednym słowem,  zniknął w cieniu, bez slow wyjaśnień.<br />
Kiedyś zadał nam pytanie.  Co jest jego znakiem w astralu. Kto zgadnie, to dostanie nagrodę. Parę dni, po tym ogłoszeniu przyleciał do mnie ktoś, mówiąc , ze jest Darkiem. Niezwykłe było to spotkanie, gdyż siedziałem właśnie przy stole zajadając śniadanie. Dostroiłem się natychmiast i zacząłem rozmowę z przybyszem. Ha jestem Darek, mówi mglista postać nad stołem. Jak to Darek? A co tu robisz w biały dzień i to na moim stole, Mogę z tobą najnormalniej rozmawiać, ty wyrażasz myśli słowem a ja myślowo?To dobrze, mowie do przybysza. Jeśli jesteś Darkiem, to zdradź tajemnice zagadki, tej którą podałeś na forum.<br />
Wtedy mglisty przybysz powiedział. Powiedz,- trzy paluchy. Ha, zaśmiałem się rozbawiony. Trzy paluchy?<br />
Rzeczywiście, zgadzało się. Zgadłeś Zbyszek, jestem  reinkarnacja  przemiłych , trójpalczastych istot z odległej planety. Zgadłeś, gdyż niczego nie wiem o twoim niezwykłym spotkaniu ze mną☺<br />
Kilkakrotnie spotykałem jeszcze ta niezwykłą, przezroczysta  osobę , raz nawet w aucie na autostradzie. Poprosiłem ja wtedy o weryfikacje, będąc ciekaw, czy widzi przedmioty w świecie fizycznym. A tam, co to za auto i co jest na nim napisane? Opisywał bezbłędnie przejeżdżające samochody, żartując sobie z niemieckiego akcentu.<br />
Kim był ten niezwykły gość, podający się za Darka z którym tyle razy rozmawiałem a o których rozmowach, ten oryginalny nie miał żadnego pojęcia.</p>
<p>W tym tygodniu, zajrzałem ponownie do jego książki. Czytając kilkadziesiąt stron, zdałem sobie sprawę z trudu jaki on w nią włożył. Napisana prostymi zdaniami, przeplatana często żargonem, opisuje zmienne stany swiadomosci człowieka.<br />
Przypomniały się mi moje przygody z przed kilkunastu lat. Podobne wypieki na polikach  i ten szalony entuzjazm przy pierwszych rozmowach z niefizycznymi przyjaciółmi. Ich niezwykle słowa, trafiające w sam środek głowy. Bez wyraźnie rozpoznawalnej płaszczyzny, gdzieś przyczajone zza pleców, wydobywające się porady. Czytając kilkadziesiąt stron jego książki, zdałem sobie również sprawę z autentyczności relacji Darka. Jego przygody, opisane w szczególnie prosty sposób, są dla mnie interesującą relacja podróżnika niefizycznych światów.<br />
Wielokrotnie spotykałem się z krzywdzącymi Darka opiniami, uszczypliwe, podważające  jego wiarygodność i zdrowie psychiczne. To wariat, zmyśla wszystko, nawiedziony.<br />
Z podobnymi opiniami również się zetknąłem. Przypisywano mi podobne cechy charakteru, choć ostrożny jestem z moimi wypowiedziami.<br />
Wielokrotnie Darek irytował mnie w czasie rozmowy, swoja spontanicznością i typowo dla podróżników  szczerością. Niezwykle otwarty, bez skrepowania, opowiadał o swoich intymnych doznaniach i przygodach poza ciałem.<br />
Musze przyznać jednak, ze jest to postać wielkiego rozmiaru, nietuzinkowa. Jego odwaga przekraczała moje wyobrażenia. Nie znam nikogo, kto by się odważył tak otwarcie mówić o niefizycznym świecie. Za to nalezą się mu oklaski i podziw, pomimo tego , ze zniknął  tak tajemniczo, bez słowa i milczy. Przekonany jestem , ze przyjdzie kiedyś ponownie na publiczna scenę i opowie nam swoje niezwykle przygody w dojrzalszej postaci.<br />
Przez ostatnich parę lat udało się nam przeprowadzić wiele wspólnych eksperymentów. Internet umożliwił nam  współprace, i wyciągniecie wspólnych wniosków. Poszerzyliśmy nasza wiedzę, zdobywając wielu dowodów naszych niefizycznych podroży. Obe -rebelia toczy się dalej. Rozpoczęta przez Darka Sugiera, przyjęła interesującą formę. Nie jest już bezradnym bajdurzeniem a solidną obserwacją rzeczywistości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/darek-sugier_48.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oobe,- złowrogie widziadla</title>
		<link>http://cialka.net/oobe-zlowrogie-widziadla_2910.html</link>
		<comments>http://cialka.net/oobe-zlowrogie-widziadla_2910.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Apr 2010 09:16:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2910</guid>
		<description><![CDATA[Nadeslane: Jestem maolo i jestem nałogowym Obeholikiem Tak naprawdę, to zostałem nim zupełnie przypadkowo…Jako jakaś anomalia energetyczna, tak mi się wtedy przynajmniej wydawało. Prawie 3 lata temu, pewnej nocy a właściwie nad ranem, około godziny 4, obudziły mnie budzące się &#8230; <a href="http://cialka.net/oobe-zlowrogie-widziadla_2910.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
Nadeslane:<br />
Jestem maolo i jestem nałogowym Obeholikiem <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Tak naprawdę, to zostałem nim zupełnie przypadkowo…Jako jakaś anomalia energetyczna, tak mi się wtedy przynajmniej wydawało. Prawie 3 lata temu, pewnej nocy a właściwie nad ranem, około godziny 4, obudziły mnie budzące się ptaki. Na moje nieszczęście, od zawsze mam lekki sen, co powoduje moje obudzenie a potem mi już trudno usnąć. Nie, żebym miał problem z zasypianiem, ale jak już się budzę, to potem jedynie przysypiam – czuwam. W każdym razie i wtedy było tak samo.<br />
Nagle w jednej sekundzie poczułem, że moje nogi robią się lekkie i wędrują pod sufit a mój tułów i głowa pozostają na łóżku. Wpadłem w panikę,<span id="more-2910"></span> bo nie mogłem się poruszyć po chwili, cały opuściłem fizyczne ciało i wylądowałem pod sufitem. Byłem całkowicie świadomy i byłem pewien że umarłem. Na sekundę zebrałem myśli, żeby pojąć dlaczego umarłem. Oczywiście bałem się, ale bardziej interesowało mnie jak to jest możliwe, że młody dwudziestosześcioletni czlowiek jak ja, nagle umiera podczas snu?!! Takie rzeczy przecież zdarzają się tylko starcom i chorym… Na szybko przyjąłem, że to musiał być jakiś nagły wylew. Pękło jakieś naczynko w głowie i tyle na ten temat… <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Jeśli  mnie  nie cofnie z powrotem do ciała&#8230;.. -aż mną nagle zatrzęsło. Myślę sobie, ale jaja, co to takiego było?<br />
Znów na logikę przyjąłem, że to był jakiś cholerny koszmar. Upewniłem się że wszystko ze mną porządku. Na ciele miałem gęsią skórkę, ale było mi gorąco. Zacząłem dochodzić do siebie i po raz kolejny &#8211; tym razem błyskawicznie znalazłem się pod sufitem. Nawet nie miałem czasu się zastanowić, bo zaraz mnie cofnęło do ciała. Wtedy byłem już pewien że jest coś ze mną nie halo…<br />
Rano, pierwsze co zrobiłem, to zacząłem szperać po necie, żeby się dowiedzieć o co idzie i czy może ktoś coś podobnego opisuje. Dowiedziałem się w tedy o OOBE. Byłem ciekaw z czym to się je, ale bardziej interesowało mnie co zrobić, jeżeli znów mnie samoistnie wyrzuci z ciała.<br />
Dowiedziałem się o różnych metodach osiągania Obe i nawet niektórych próbowałem z różnym skutkiem. Pewnego razu nad ranem, znów poczułem, że zaraz opuszczę ciało, ale coś było nie tak, wtedy naprawdę mocno się przeraziłem. Chodzi o to że byłem pół na pół trochę w fizycznym a trochę w niefizycznym świecie i nie mogłem ani wrócić do ciała, ani się z niego wydostać. Normalnie jakiś blok, bardzo się przestraszyłem i zacząłem nieświadomie wołać pomocy, wtedy przy mnie pojawiły się jasne, przeźroczyste dłonie i dosłownie wytoczyły mnie z niefizcyznego ciała, upadłem na podłogę i ta postać, która mi pomogła dotknęła mojego ramienia a ja poczułem się jak małe bezbronne dziecko, na które spływa miłość wszystkich rodziców świata. To było coś czego w fizycznym świecie zapewne nie sposób doświadczyć. Ta czysta energia, która została mi przekazana, była tak silna, że aż przytłaczająca,- iż wydalało mi się że się w niej uduszę. To było coś, co mnie całkiem rozbiło na atomy. Gdy wróciłem do ciała byłem pewien że to musiał być anioł, albo podobny jegomość, bo to co ze mną zrobił było absolutnie niemożliwe.<br />
Później czytając różne książki dowiedziałem się, że to mógł być opiekun, albo jakaś istota wyższego rzędu. Nawet teraz, po trzech latach doświadczeń, tego nie ogarniam.<br />
W każdym razie, spotkań z tymi postaciami miałem kilka, zawsze przy spotkaniu mogłem doświadczać tej czystej i wspaniałej energii. (ostatnio jakieś 2 miesiące temu).<br />
Co do samych eksploracji, nigdy niefizycznie nie zapuszczałem się dalej niż za budynek w którym mieszkam… Jakoś zawsze się bałem, tym bardziej że przychodzą do mnie zmarli. Pewno część z tych co przychodzą to zmarli i nie zawsze są to miłe wizyty.<br />
Istotnym elementem moich doświadczeń, była pewna noc, w której w okolicy krzyża poczułem pieczenie, potem z tego miejsca aż po czubek głowy poczułem silny,  naprawdę silny prąd elektryczny, którego energia wylatywała przez czubek mojej głowy, a słyszałem przy tym jakby syczenie, widziałem białe światło jakby ktoś mi na głowie iskry krzesał <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  nie wiedziałem o co chodzi, dopiero po wymianie maili ze Zbyszkiem,- zwrócił mi uwagę, że to mogło być kundalini. Jak czytałem relacje innych osób, opisujących ból i cierpienie z tym związane, to nie jestem do końca pewien czy tego chcę. Podobno ryzyko jest duże, że ta energia zostanie źle skierowana i mogą być z tego niezłe problemy :/<br />
Tak czy owak, teraz czasem słyszę w uszach lekkie bzyczenie i jak się rozluźniam, to czuję jak wewnątrz faluję, jakbym się unosił na wodzie..<br />
Na chwilę obecną, mam inny problem nieciekawej natury. Chodzi o to, że bardzo często (średnio co drugą, trzecią noc) podczas mojego nocno-rannego letargu, gdy albo mnie wyrzuca samoczynnie z ciała, albo gdy jestem pół na pół świadomy, przychodzą do mnie zmarli, żeby podebrać mi moja energie. To zabrzmi nieprawdopodobnie i śmiesznie, ale tak w istocie jest. Jeśli mam 100% swiadomosci, co mi się często zdarza, to jestem się z nimi w stanie porozumiewać. Są to kobiety, mężczyźni młodzi… Starzy jakoś mniej. Do tej pory łatwo porozumiewało mi się z kobietami. Niektóre nawet pytają, czy się mogą do mnie przytulić, inne po prostu to robią a gdy próbuje je dosłownie odkleić, to wpadają w lament. Ci płci męskiej są na ogół bardziej brutalni. Zwyczajnie ciągną mnie za niefizyczne nogi i ręce, żeby mnie całkiem wyciągnąć z fizycznego ciała a potem się do mnie przyczepić mocno ściskając. Są i bardzo agresywni, dwa razy byłem duszony a raz ocknąłem się w poza i ktoś/coś przyciskało mi ręce do ust jakby mnie chciało udusić. Wiem jak to brzmi, ale tak to wygląda. Schemat jest zawsze niemal identyczny. Rano około dodz. 3 lub 4 jak tylko zaczynam samoistnie opuszczać ciało, zaraz zjawia/zjawiają się jacyś niefizyczni żeby mi w tym „pomóc”. Od jednej zmarłej dowiedziałem się, że oni spostrzegają mię jako białe światło – energia która ich przyciąga. A jak już się przyczepią – na ogół do pleców albo do klatki piersiowej to naprawdę trudno ich odczepić. A bywają bezczelni, gdy mówię wynocha, to mówią że nie! Czyli są w pełni świadomi tego co robią. Zastanawiam się co im to daje????? Czy to im pozwala potem na jakiś czas egzystować na granicy życia i śmierci, czyli być blisko żywych? Część z nich na pewno nie jest świadoma, że nie żyje. Rozmawiałem z kobietą, której się wydawało, że jest w szpitalu. Cholera, nie wiem jak, ale na pewno im wszystkim potrzebna byłaby jakaś pomoc. Ponadto skoro karmią się moją energią, to zabierają sobie szansę udania się wyżej… Tak przynajmniej sądzę. Jedno jest pewne teraz, jeśli ktoś mnie próbuje szarpać za nogi, czy ręce i nie odzywa się do mnie, jak próbuję z nim rozmawiać, to od razu wracam do ciała i tyle mnie widzieli.<br />
Nie mówię, że to na chwilę obecną jakiś wielki dramat, ale tak to wygląda, że czasem nie mogę się zwyczajnie wyspać <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Muszę powiedzieć ,że z tym też wiążą się ciekawe zdarzenia, gdy w chwili letargu dosłownie wtłaczane mi są w głowę różnego rodzaju melodie i są one na tyle niezwykłe, że są po prostu fascynujące, odczuwanie poszczególnych dźwięków jest niemal fizyczne. Jakby na chwilę stać się dźwiękiem, &#8211; kurcze jakby go zrozumieć, jakby dźwięk miał swoją inteligencję z którą się można komunikować. Trudno to opisać, ale to tak jakby samemu stać się tą melodią, a repertuar jest przeróżny. Różne instrumenty a nawet tak niezwykłe dźwięki że niemożna ich do czegokolwiek przyrównać.<br />
Są jeszcze słowa, które nie do końca rozumiem. Jakby były wypowiadane po naszemu <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ale czasem, gdy próbuję zrozumieć ich kontekst, to nic nie łapę… Nie ogarniam. A raz, czy dwa, jak rozmawiałem z niefizycznymi, to zanim coś wypowiedziałem, to już mi ktoś na to odpowiadał. Coś takiego, że ten ktoś znał jeszcze wcześniej moje myśli niż ja sam… Serio nie mogłem się wtedy porozumieć, bo ten ktoś był o wiele do przodu przede mną w rozmowie.</p>
<p>No cóż tak to wszystko ogólnie wygląda. Powiem szczerze, że ci co mnie nękają, próbując brać energię, to w zasadzie mi ich szkoda. Gdyby móc się z nimi porozumieć w 100%  jak z niektórymi (inni bredzą coś od rzeczy) może można byłoby coś wskórać, ale mam wrażenie że część z nich, to jakby na wpół świadome zombi, co tylko chce się napełnić energią. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/oobe-zlowrogie-widziadla_2910.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śnienie</title>
		<link>http://cialka.net/snienie_2320.html</link>
		<comments>http://cialka.net/snienie_2320.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 01:34:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oobe]]></category>
		<category><![CDATA[Świadome śnienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2320</guid>
		<description><![CDATA[Wspólne śnienie. Sosna : Szukając dowodów na  telepatyczne połączenia, zaczęłam dokładnie się przypatrywać mojemu życiu, Ostatnio, miałam fajne zdarzenie. to znaczy, ja uważam, ze było ciekawie&#8230; Mam znajomego artystę z Krakowa&#8230;przed Walentynkami chciałam mu wysłać jakąś piosnkę, ponieważ on tez &#8230; <a href="http://cialka.net/snienie_2320.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/02/sen.jpg"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2010/02/sen-300x228.jpg" alt="" title="sen" width="300" height="228" class="alignleft size-medium wp-image-2355" /></a></p>
<p><strong>Wspólne śnienie.</strong><br />
<strong>Sosna :</strong><br />
<em>Szukając dowodów na  telepatyczne połączenia, zaczęłam dokładnie się przypatrywać mojemu życiu, Ostatnio, miałam fajne zdarzenie. to znaczy, ja uważam, ze było ciekawie&#8230;<br />
Mam znajomego artystę z Krakowa&#8230;przed Walentynkami chciałam mu wysłać jakąś piosnkę, ponieważ on tez tak robi&#8230;wybrałam coś w góralskim brzmieniu, bo stamtąd  są jego korzenie&#8230;..ale ponieważ tekst wydawał mi się bardzo dwuznaczny, wiec pomyślałam&#8230;nie wypada, bo nie jesteśmy jakoś specjalnie prywatnie zażyli&#8230;.nie wysłałam&#8230;minęło kilka dni i właśnie ta piosenkę dostałam od niego wczoraj&#8230;dokładnie ta sama, którą wybrałam i miałam mu wysłać&#8230;.nastąpił przekaz informacji  poza nami hihihihihih <span id="more-2320"></span>&#8230;.no to takie rożne rzeczy mi się przytrafiają. Odkąd nabrałam przekonania , ze nasze sny skrywają w sobie więcej niż przypuszczałam, to zaczęłam dostrzegać w nich mnóstwo potwierdzeń. Co rusz coś mi się śni, co potwierdza mi parę dni później samo życie,<br />
Aaaa dziś w nocy &#8230; ile się uchodziłam, po jakichś starych miastach w ciemności&#8230;ulice mokre po deszczu&#8230;i faceta spotkałam, który strasznie mnie lekceważył&#8230;ja tak bardzo chciałam z nim porozmawiać&#8230;.a on ubrany w  płaszcz od deszczu i kapelusz &#8230;&#8230;taaaak kapelusz miał na głowie w stylu Bogarta, ahhahaha śmieszne&#8230;nie chciał ze mną rozmawiać&#8230;po prostu nie chciał mnie znać..i zostałam ze zwierzętami sama&#8230;&#8230;dużo by pisać&#8230;ale trochę smutnawo było&#8230;no w każdym razie wstałam o 12 dziś z bólem głowy,  strasznym bólem&#8230;.patrze a wiadomość na klasie właśnie o 12.05 od Ciebie przyszła&#8230;&#8230;<br />
Napisałeś, ze ciągle zmieniam twarz i nie można mnie już rozpoznać. Właśnie wczoraj wkleiłam nowe zdjęcie na naszej klasie, twarz dziewczyny zakrytej przezroczystym szalem.</em><br />
<strong>Zbyszek:</strong><br />
Sosna napisała mi parę dni później ten list. Udało mi się odtworzyć wspomnienia z chwili w której ona wyśniła sobie ten przedziwny sen.<br />
Pracowałem wtedy w pracowni, malując zacięcie jakieś obrazki. Już kilkakrotnie, udało mi się wychwycić momenty, w których łączyłem się myślowo ze śpiącymi osobami. Odświeżały mi one wspomnienia, w które się wciągałem na chwilkę. Samemu czymś zajęty, rejestrowałem jedynie czyjaś obecność w moim pobliżu, przeprowadzając z nimi najczęściej błyskawiczne, myślowe dialogi. Były to zazwyczaj kontynuacje wcześniejszych rozmów, jakieś fragmenty myśli i wrażeń. Zanim utraciłem to niezwykle połączenie, wymienialiśmy się doświadczeniami, padały kolejne rady, jakieś nowe spostrzeżenia. Działo się to niezwykle szybko i często zapominałem o tym, gdy wracałem do codziennych zajęć.<br />
Gdy połączyła się ze mną Sosna, wpadłem w króciutkie śnienie. Stojąc przed obrazem, zamarłem w bezruchu.</p>
<p>O czym myślałem?</p>
<p>Trochę ubolewałem, ze Sosna zmieniła zdjęcie na naszej klasie, wklejając kiepsko namalowany czyjś portret.  Wcześniej miała kilkuletnią dziewczynkę, która bardzo mi przypadła do serca, przypominając mi moje córki,. Porównywałem ten obrazek do mojego rysunku pastelami, z przed wielu lat.<br />
Hm, możne trochę  narzekałem, ze przez takie łączenia, nie mogę się skupić na pracy. Wciągając mnie w swoje marzenia senne, odbierała mi uwagę, potrzebna przy wysiłku w malowaniu. Wpadłem w panikę, rozmyślając o konsekwencjach rozmów ze wszystkimi znajomymi. Przecież w ten sposób, każdy może do mnie dolecieć i odbierając mi potrzebna mi teraz koncentracje, zniechęcić do dalszej pracy. Czyżby to było przyczyną chwiejności moich celów?<br />
Czyżby dolatujące do mnie osoby, były w stanie zmienić moje zainteresowania i skierować moje myśli na inne tory.<br />
Z naszych wspólnych ćwiczeń w grupie, wszystko wskazuje na to, ze tak.<br />
Czemu może służyć ten ujednolicający nas mechanizm. Prowadzone wspólne ćwiczenia przez ostatnie pól roku, kosztowały nas wiele energii. Wielokrotnie traciłem własne zainteresowania, tracąc sens mojej pracy. Pragnąłem zostać przecież malarzem. Skąd wiec teraz ten brak zainteresowania sztuka. Pojawiało się we mnie mnóstwo wątpliwości dotyczących sensu życia. Czyżby to nagroda, za to  pisanie w necie, korona współodczuwania czyichś trosk?<br />
Ileż prowadziłem w takim razie rozmów ze sfrustrowanymi, niepotrafiącymi znaleźć sobie miejsca w życiu, czy  z tymi prężnymi, pełnymi rozsierdzonych roszczeń.<br />
Cale krocie!!!<br />
Zastanawiający jest ból głowy Sosny, którego się nabawiła w czasie snu. Moje estetyczne roszczenie, wywołało w niej niezwykle barwny sen. Ugrzęzła w deszczowych uliczkach, z uciekającym facetem,  wizualizując bardzo dramatycznie treść naszej rozmowy. Zastanawiająca jest postać tego kapelusznika. Czyim był on tworem. Wiem z doświadczenia, ze wielokrotnie tworzyłem, w czasie rozmyślań, własne duplikaty, gubiąc je w niefizycznej przestrzeni. Wiem tez również , ze śniące osoby tworzą je sami w czasie śnionych wizualizacji.</p>
<p>Jedno jest pewne. Moja decyzja, by nie dyskutować mentalnie, a wziąć się do pracy, wystarczyła, by jej sen się zakończył?<br />
Parę minut po napisania mojego wpisu, Sosna się obudziła.<br />
Tydzień wcześniej powiedziała mi, ze wspólnie śniliśmy, przed eksperymentem ze zwierzętami. Nie pamiętam dzisiejszej nocy, plecy mnie nieznośnie bolały i co rusz się budziłem, przykro mi, &#8211; gdy się sen nam nie podoba to go zapominamy, gdzieś tak raz wyczytałem, odpowiedziałem<br />
ha, ha właśnie to samo mi powiedziałeś w śnie, na pożegnanie.<br />
Parę dni temu, dostałem list od Draqa.<br />
<strong>Draq 17.02.2010 &#8211; 15:43</strong><br />
<em>Hej Zbyszek, spotkałem Cie dzisiaj astralnie i jeszcze kilka innych osób. Jakby minizlot. Ewidentnie byłem wciągnięty przez kogoś w tą scenerie. Podszedłem do Ciebie i zauważyłem że miałeś bardzo długi warkocz-kucyk zrobiony z włosów, coś jak Indianin<br />
</em><br />
I tym razem, zdarzyło się dzień wcześniej coś, co mnie zastanowiło. Malowałem draperie na obrazie, w geometryczne wzory, Ich proste formy, nie pasowały do całości obrazu, co mnie trochę podirytowało i je przemalowałem. Tej samej nocy, w śnie, wylądowałem ze znajomymi z Norymbergi na budowie. Realizowałem nowe zlecenie. dekorując obrazami monumentalne bloki skalne. Tracąc towarzyszące mi osoby, wciągnąłem się w kreowanie dziwnego wnętrza, pełnego prostokątnych zakamarków. W pewnym momencie, pojawiły się na ścianie geometryczne wzory, co mnie rozbudziło w śnie.</p>
<p>Kto mi je tutaj wetknął, pomyślałem pełen rozczarowania. Pojawiły się w moim pobliżu rożne osoby, ktoś przytaszczył telewizor&#8230; będę wszystko widział. Ażeby cie&#8230;. zakląłem z przekąsem.<br />
Po przebudzeniu, natrafiłem na zdjęcie Indianina w necie. Gdy przyglądałem się jego pióropuszu, usłyszałem dźwięczny głos, rozlegający się w moim umyśle.<br />
<strong>Właśnie tak.</strong><br />
Dopiero, gdy dostałem list od Draqa, to  odświeżyłem wspomnienia. Przypomniałem sobie kolejność obrazów i towarzyszące mi w śnie emocje. Stalo się dla mnie jasne, ze wspólnie śniliśmy, odmiennie interpretując przygodę.</p>
<p>Dzisiejszej nocy, przytrafiła mi się kolejna śniona przygoda. Szwagier z siostrzeńcem, szykując się na narty w Alpy, odwiedzili mnie w nocy. Nie zachowują oni jednak swoich snów w pamięci, naśmiewając się z takich rzeczy, wiec nie jest możliwe  jakiekolwiek potwierdzenie.</p>
<p>Jechaliśmy  motocyklem w góry. przynieśli jakieś gumy ( maja mi przywieźć bagażnik na narty)&#8230;&#8230;.  w czasie jazdy zabrakło nam paliwa ( wczoraj jeździłem samochodem na rezerwie)<br />
Ile osób w nim uczestniczyło?<br />
Może  ktoś ze znajomych jeszcze coś napisze&#8230;&#8230;..  Zbyszku, ha. ha  właśnie dzisiaj w nocy mi się śniło&#8230;&#8230;..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/snienie_2320.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obe</title>
		<link>http://cialka.net/obe_419.html</link>
		<comments>http://cialka.net/obe_419.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2009 22:38:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/zlot-w-muchowie-2_419.html</guid>
		<description><![CDATA[ZLOT W MUCHOWIE 2009 OOBE W POLSCE Zlot trwał 3 dni. Piątkowe ognisko zbliżyło ludzi do siebie. Młodzi trochę onieśmieleni przyglądali się starszakom. Sobotnie ognisko zakończyło się pełna integracja. W międzyczasie sprawdzaliśmy nasze zdolności. Interesujące okazały się ustawienia rodzinne. Pol &#8230; <a href="http://cialka.net/obe_419.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>ZLOT W MUCHOWIE 2009</strong>   OOBE W POLSCE<br />
<a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2009/05/gorka-400.jpg" title="gorka-400.jpg"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2009/05/gorka-400.jpg" alt="gorka-400.jpg" /></a></p>
<p>Zlot trwał 3 dni. Piątkowe ognisko zbliżyło ludzi do siebie. Młodzi trochę onieśmieleni przyglądali się starszakom. Sobotnie ognisko zakończyło się pełna integracja.<br />
W międzyczasie sprawdzaliśmy nasze zdolności. Interesujące okazały się ustawienia rodzinne. Pol żartem, szukaliśmy potwierdzeń niefizycznych światów.<br />
Ktoś kogoś pociągnął za nogę, ktoś w  czasie ustawień przesuwał się w stronę okna, jak by go nieznane przegnało z półpiętra.<span id="more-419"></span><br />
Mischa przejął na siebie role zlej pogody, ktoś inny słonecznej a siebie mianowałem  jutrzejszym dniem.  Stawiając prognozę na jutro i dając się nieść nieznanemu, odwróciłem się do tej słonecznej, widziałem Mische jak go ciągnęła moc ustawienia za plecy w sina dal. Następnego dnia pięknie świeciło słonce.<br />
Interesujące było szukanie rozwiązania zadań matematycznych. Piec plus dwa, niezwykle trudne do wykonania w pamięci, stało się prawie możliwe do rozwiązania dzięki ustawieniom hellingerowskim.<br />
Osoba z takim zadaniem miała się poruszać miedzy ludźmi , którym przydzielono cyfry od jeden do dziesięciu. Kronopio był tym dzielnym matematykiem. Miał dać się nieść intuicji i stanąć przed reprezentantem siódemki. Cos go pociągnęło w kierunku jednej osoby. Trafił mu się fałszywy odczyt. Po chwili, ktoś z boku, przyznał się do siódemki, stal dokładnie za  osoba wybrana przez Kronopia.<br />
Dla mnie ustawiacze przygotowali  wesołego psikusa, wszyscy przyjęli zero, namawiając mnie obłudnie  do szukania jedynki.<br />
By uśmierzyć pewnie moja rozpacz, Draqu przyjął jedynkę.<br />
Stojąc w środku grupy szachrajów, kręciłem się  jak ślepy w kolko , nie postrzegając żadnego ruchu w sobie. Brak wyobrażenia kierunku w jaki powinienem się zwrócić, trochę mnie zmieszał. Nie odczuwając żadnego wewnętrznego przykazu, skierowałem uwagę w głąb siebie. Gdzie jesteś Wyższa Jaźń, pomóż, wrzasnąłem . Odwróciło mnie pewnym ruchem w stronę słońca, śmiejąc się na duszy. Zmieszany ponowiłem prośbę. Kolejny silny odczuwalny ruch ciała astralnego, zasugerował mi kierunek słońca. Z zamkniętymi oczami,  przesunąłem się w jego kierunku i pod powiekami rozlało się ciepłą żółcią.<br />
Uf co za głupie ustawienie, ciągnie mnie na słońce, nie rozumie tego symbolu, powiedziałem na głos trochę zirytowany.<br />
Ha ha , nabraliśmy cie , początkowo mieliśmy wszyscy zerówki, później Draqu  stal się jedynka.<br />
Uf, słonce jest okrągłe, kuleczką na niebie, tak jak zerówka, pomyślałem. Dzięki niefizyczny, co we mnie siedzisz, to było wesołe doświadczenie.<br />
Rozmawiając o ciałkach z uczestnikami zjazdu, zetknąłem się z paroma postawami. Byli miedzy nami tacy co je postrzegali, chcąc by były one naszymi osobowymi czesciami i  i byli tacy co odczuwali siebie całościowo, nie widząc sensu  rozbijania własnej swiadomosci na fragmenty.<br />
Zjawisko utraty ego, było przed nimi zasłonięte  pragnieniem odkrywczych podroży w astralu.<br />
Parę interesujących przygód wysłuchałem przy ognisku, możliwe , ze je kiedyś przeczytamy, gdy pojawia się  na jakimś z forów.</p>
<p><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2009/05/4371ca6bac.jpg" title="4371ca6bac.jpg"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2009/05/4371ca6bac.thumbnail.jpg" alt="4371ca6bac.jpg" /></a><a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2009/05/p1012526-jasny-2.jpg" title="p1012526-jasny-2.jpg"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2009/05/p1012526-jasny-2.thumbnail.jpg" alt="p1012526-jasny-2.jpg" /></a></p>
<p>Zdjęcia i trochę więcej o zlocie znajdziecie na:<br />
<a href="http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=4009&amp;pid=54931&amp;st=231&amp;#entry54931">http://www.oobe.pl/park/index.php?showtopic=4009&amp;pid=54931&amp;st=231&amp;#entry54931</a></p>
<p>Powiązane w temacie:<br />
<a href="http://cialka.net/swiadome-snienie_140.html/pl/">http://cialka.net/swiadome-snienie_140.html/pl/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/obe_419.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>OOBE</title>
		<link>http://cialka.net/oobe_314.html</link>
		<comments>http://cialka.net/oobe_314.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Apr 2009 21:51:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[EKSPERYMENTY]]></category>
		<category><![CDATA[Oobe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/15-ostatni-wpis-z-oobepl-wspolne-spotkania-eksperymenty-dyskusje-teksty-grupy-astralnych-podroznikow-z-forum-oobepl_314.html/pl/</guid>
		<description><![CDATA[15, ROZPAD AP- WSPÓLNE SPOTKANIA, EKSPERYMENTY, DYSKUSJE.- TEKSTY GRUPY ASTRALNYCH PODRÓŻNIKÓW Z FORUM OOBE.PL 22.04.2009 To już ostatni tekst, jakiego się doszukałem jeszcze na oobe.pl. zamkniętym dziale Astralnych Podróżników &#8211; AP. Tematem MTJ, zakończam kilkanaście artykułów, które wspólnie napisaliśmy. Poruszane &#8230; <a href="http://cialka.net/oobe_314.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>15, <strong>ROZPAD AP- WSPÓLNE SPOTKANIA,  EKSPERYMENTY,  DYSKUSJE.- TEKSTY GRUPY ASTRALNYCH PODRÓŻNIKÓW Z FORUM OOBE.PL</strong><br />
<a href="http://cialka.net/wp-content/uploads/2009/03/oobe_www.gif" title="oobe_www.gif"><img src="http://cialka.net/wp-content/uploads/2009/03/oobe_www.gif" alt="oobe_www.gif" /></a></p>
<p>22.04.2009<br />
To już ostatni tekst,  jakiego się doszukałem jeszcze na oobe.pl. zamkniętym dziale Astralnych Podróżników &#8211; AP.<br />
Tematem MTJ, zakończam kilkanaście artykułów, które wspólnie napisaliśmy. Poruszane przez nas tematy mogą posłużyć nam do przemyśleń. Kilkanaście opasłych tekstów będą nas  inspirować do kolejnych indywidualnych badan stanów świadomości.<br />
Musze przyznać, ze ze wzruszeniem czytałem je powtórnie. Sporo się zmieniło od tego czasu.<br />
By uzyskać odpowiedz od W.J, należny spełnić pewne warunki..Wiele odpowiedzi na zadane przez nas pytania są niemożliwa dla nas do przyjęcia.<br />
Co uniemożliwia nam zatrzymanie w pamięci niefizycznej nauki?<span id="more-314"></span><br />
Ona nie mieści  się w ramach naszego pojmowania.<br />
.Do zadanych pytań należy być przygotowanym a wtedy pojawiająca się odpowiedz oprze się  o znane nam pojęcia. W innym wypadku prześpimy tylko kolejne wyjaśnienia naszej W.J.,  odpowiedz przeleci nam przez palce i zrozumiemy ja jedynie w w planie przyczynowym i to przez krotka chwilkę,  bez możliwości zapamiętania jej,  i wykorzystania  tej wiedzy w życiu</p>
<p>W czasie  wspólnych ćwiczeń, szukaliśmy możliwości spotykania się  w czasie snu. Testowane przez nas rożne techniki śnienia zaskakiwały nas swoja absurdalnością. Praca w grupie umożliwiła nam wyszukanie wspólnych elementów  rożnym formom świadomego śnienia. Wielokrotnie krzyczeliśmy  , tak się nie da, to jest nie możliwe, rozkapryszeni własnymi doświadczeniem. Każdy dokładał jakiś dobrze znajomy sobie element do całości, co zaowocowało dla wielu z nas wspaniała synteza.<br />
JESTESMY DUCHEM i wszystko co się w nas wydarza jest jego manifestacja.<br />
Pchani wewnętrzną pewnością natrafiliśmy na zjawiska wykraczające poza ramy  zdrowego rozsadko.</p>
<p>Naszym sukcesem były potwierdzane niefizyczne spotkania i zrozumienie szalonych reguł wspólnego śnienia.<br />
Odmienna postawę pośród nas prezentowali pobłażliwie nazwani przez nas sceptycy.<br />
Byli to ci, co starali się zachować  trzeźwe myślenie i wspierali swoje poszukiwania zdobyta już wcześniej wiedza. Ciężko im było brać udział w szaleństwach, gdyż tracił szybko grunt pod nogami. Wypracowane przez nich wnioski,  stawały się grzęzawiskiem na którym nie dotrzymywali  pozostałym kroku. Rozbieżność postaw, utrudniała współprace, hamując wielokrotnie grupowe poczynania.<br />
Drogi czytelniku, czytając nasze teksty, zachowaj niezależność. Samodzielnie ocen nasze wysiłki. Zapewne spotkałeś się z pojęciami duszy i ducha. Te dwa bardzo ważne dla nas pojęcia oznaczają nasza psychikę i nasza Jaźń. Uogólniając to  całokształt zjawisk umysłowych  zachodzących w tobie, jakich jesteś świadkiem i jakie doświadczasz.<br />
Kierowany ciekawością może pokusisz się na szperanie w zaledwie naszkicowanej płaszczyźnie, karykaturze naszych myśli o nas samych. Rozbijając te pojęcia na drobne elementy, zamienisz te gotowce w mnóstwo pytań, na które my w AP szukaliśmy odpowiedzi. Nie zasklepiaj się w tym co zastałeś i czego się już nauczyłeś. Nie zasypiaj i nie zadowalaj się już zdobytym.<br />
Gdy  uznałeś już, ze jesteś  w pełni dojrzałym, czując się bezpiecznie w chaosie pojęć, to przegrałeś z kretesem i się w życiu  niepotrzebnie narobisz.</p>
<p>1. TECHNIKA PRZESOWANIA FAZY DO SRODKA:<br />
2. Zlot W Astralu<br />
3.Wibracje &#8211; świadoma Próba Ich Wywoływania<br />
4. Mtj I np.</p>
<p><b1.></b1.></p>
<p>1. TECHNIKA PRZESOWANIA FAZY DO SRODKA<br />
<strong>Noizz:</strong><br />
Witajcie,<br />
Bardzo jestem ciekawy, czy komuś z Was udało się w POZA przesunąć/skierować fazę do środka. Jeśli tak, to jakie były tego efekty? Miałem dzisiaj bardzo dobre wyjście i zastosowałem tą technikę. Chciałbym teraz skonfrontować swoje doświadczenia z Waszymi. Czy komuś się udało? Jak było? Co przeżył, gdzie trafił?</p>
<p>Napiszcie proszę coś na ten temat.</p>
<p>Paciorek:<br />
O moim doświadczeniu pewnie czytałeś, ale wstawię je tutaj:<br />
Próba Eksploracji Jaźni<br />
Wczoraj zrobiliśmy sobie z kumplami małą imprezkę. Wszyscy wiedzą jak to na małych imprezkach z kumplami bywa więc nie będę się rozpisywał co robiliśmy bo wszyscy do wiedzą. Nie będę się też rozpisywał jak wracałem itd. Do rzeczy. Położyłem się na wyrko ze świadomością, że o 2 w nocy muszę głuchnąć do dziewczyny bo wraca z wycieczki i chce ze mną pogadać. Ustawiłem budzik na 2 i położyłem się. Urwała mi się świadomość jak to po imprezkach z kolegami bywa. Nagle patrze przed siebie i widzę pustkę, sama czerń. Pomyślałem &#8222;To jest sen! To jest sen!&#8221; i rzeczywiście to był sen. Przypomniało mi się, o skrócie do wolności, o tym aby spróbować przesunąć fazę do środka. Zamknąłem oczy. &#8222;Przesunąłem&#8221; fazę do swojego serca bo właśnie serce uznałem za swój środek. Po chwili wyrzuciło mnie z ciała, dosłownie wypchnęło delikatnie uniosłem się w górę i nagle coś wciągnęło mnie spowrotem jednak nie prosto do ciała tylko prosto do serca. Po prostu wlałem się w serce. Nagle zacząłem spadać biało-czarnym tunelem w dół. Był dość ciasny, jednak było wystarczająco tyle miejsca, że mogłem swobodnie spadać. Nagle coś mnie zachwyciło! Nigdy nie byłem tak zachwycony! Puff&#8230; urwała mi się świadomość &#8211; wszystko przez imprezę z kolegami.</p>
<p>noizz teraz ty opisz swoje doświadczenie.<br />
Pozdro!</p>
<p>Seth:<br />
Urywek z dziennika:<br />
&#8230;..Dobra przesuwam fazę. Stoję i koncentruję się silnie na sercu. Czuję że unosi mnie w górę i staję się jakby piłką. Lecę coraz szybciej, uczucie jakieś dziwne jakbym się coraz bardziej rozrastał i nagle bum jestem w ciele. &#8230;..<br />
&#8230;..Wyobraziłem sobie świecący punkt. Jest, wisi w powietrzu i przesuwam go w kierunku serca. Bam z klaty mi świeci jak jasny gwint i znowuż się unoszę coraz wyżej. No i łup do ciała&#8230;&#8230;</p>
<p>Noble:<br />
Bezpośrednie wejście w sen. (&#8230;) Zatrzymałem się i postanowiłem skierować fazę do środka siebie. Miałem na sobie jasnozieloną koszulkę którą nosze w RF. Poczułem w miejscu serca jakby przestrzeń gdy skupiałem tam swoją uwagę. Chciałem wejść w miejsce w którym znajduje się serce. Coraz bardziej koncentrując się na zadaniu zacząłem zauważać, że się pomniejszam. Stawałem się coraz mniejszy, zupełnie jakby skracały mi się nogi. W pewnym momencie jakaś siła pchała mnie do przodu. Nie było łatwo przeciwstawić się tej sile. Leciałem więc do przodu&#8230;a raczej przesuwałem się w tym kierunku. Czułem, że sceneria zaczyna się rozmywać, w oddali dostrzegam jakąś grupkę tubylców biegnących w moim kierunku. Obraz ściemnia się&#8230; słyszę budzik rodziców z RF. Wybudzony przez ten sygnał dałem spokój z kolejnym wyjściem. Cały czas odczuwałem specyficzne odczuci</p>
<p>Pieczywo:<br />
Postanowiłem tego wieczoru wyjść z ciała. Zresztą już dzień wcześniej wysyłałem sygnały do jaźni i NP, w których prosiłem o świadomość. Zaczęło się od LD coś koło 4:30. Skąd to wiem? Hmmm&#8230; w pewnym momencie pojawił mi się zegarek przed oczami <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Polatałem sobie, popływałem w okolicznych jeziorkach. Próbowałem obudzić kolegę, lałem go po twarzy. Jednak ten powiedział, że jest bardzo śpiący i bym się odczepił. Później pojawił się drugi kumpel z mojej miejscowości. Zapytałem się go czy jest świadomy teraz&#8230; spojrzał się na mnie z lekką zazdrością i powiedział, że nie jest świadomy swojego snu. Prawdopodobnie to był i tak mój sen, ale nie zaszkodziło zapytać. Pamiętam, że w między czasie konsultowałem się z podświadomością, bać jakąś kobietą. Powiedziałem jej o tym, że chciałbym dziś wyjść z ciała. Zapytałem się jak mogę to zrobić przez LD (chociaż znam już taką jedna technikę).<br />
- Przetnij powietrze i pomyśl, że po tamtej stronie jest świat przycielesny &#8211; odpowiedziała<br />
- Tak jak rozpinam zamek?<br />
- Może być i tak<br />
Wyobraziłem sobie przed sobą pół metrowy zamek błyskawiczny, rozpiąłem go i postąpiłem zgodnie z instrukcją Tej dobrodusznej Pani. Po drugiej stronie czułem bardzo wyraźną zmianę. Tak jakbym normalnie wyszedł z ciała. Potrzebowałem jeszcze małego dostrojenia, wiec potarłem dłońmi o segmentowe półki. Wszystko już było OK. Przed wyjściem w realu zaplanowałem sobie przesunięcie fazy do środka. Poprzednio już próbowałem ale stchórzyłem. Tym razem było inaczej. Skupiam SIĘ w okolicach środka, upadam na kolana, mój ruch staje się powolny, czuj wir w sercu, jednocześnie otoczenie zmienia się jak w filmie o przyspieszonym tempie. Po jakichś 30sek. wracam do normy, wir ustaje. Wstaje, rozglądam się, jestem w obcym pokoju. Myślałem, że to mój &#8211; w przyszłości. Jak się okazało później tylko druga cześć się zgadza. Zobaczyłem siebie na komputerze, podszedłem przywitałem się. Miałem krótkie włosy. Ten Ja podał mi zdjęcie i kawałek przeźroczystego papieru. Miałem<br />
odrysować, która na nim widniała. W trakcie rysowania przeprowadziliśmy rozmowę.<br />
- Dlaczego mam to rysować?<br />
- My tutaj straciliśmy już zdolność rysowania i pisania odręcznie, posługujemy się tylko komputerami.<br />
- To który jest tutaj rok?<br />
- (milczał)<br />
- No który? 2050 czy wcześniej &#8211; rzuciłem datę bez zastanowienia<br />
- Tak<br />
Teraz jakimś cudem wbiłem się chyba w jego ciało, a na jego miejscu stała moja dziewczyna.<br />
- Wiec młodo wyglądasz jak na ponad 40 lat więcej &#8211; zrozumiałem, że nie chce mi powiedzieć prawdziwej daty.<br />
Skończyłem rysunek, przerysowałem nieznanego mi łysego człowieka&#8230; pamiętam, że skupiłem się na szczegółowym odwzorowaniu jego ucha. Dziewczyna czymś się zajęła, a ja usiadłem przy kompie, wizualnie na zewnątrz nie różnił się bardzo od komputerów w teraźniejszych latach. Jedyne co mnie zaskoczyło do dwie myszki. Jedna obok monitora, druga już normalnie przy klawiaturze. Sprawdziłem i obie prawidłowo prowadziły kursor. Na monitorze włączone były jakieś nieznane mi programy. W jednym wyświetlane były jakieś fotki chyba ziemi, lub innego gruntu&#8230; możliwe, że z Marsa. Chciałem włączyć Internet Explorer, by zobaczyć co dzieje się aktualnie na świecie. Była nawet jedna podobna ikonka ale jednak to nie był ten program. Usłyszałem jak ktoś wchodzi do mieszkania. Było to parę znajomych mi osób, około 4ka. Przywitałem się serdecznie. Wyglądali zaledwie o kilka lat starzej. Zapytałem się, który mamy teraz rok. Moja dziewczyna próbowała wymówić datę 2050 ale szybko zasłoniłem jej buzię moją dłonią <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Wszyscy się uśmiechali i jedna koleżanka odpowiedziała, że jest teraz 2012. Byłem w szoku, puściłem już dziewczynę. Zapytałem się jaka dokładna data (wiem, że podobno 21.12.2012r. ma nastąpić ważne wydarzenie). Zanim zdążyli mi odpowiedzieć, wyjrzałem przez okno. Było zielono. Acha, więc musi być późna wiosna bądź lato. Usiadłem jeszcze z jednym z tych osób na przeciwko siebie&#8230; na fotelach. To był mój wuj od strony mamy ( w fizycznym świecie ze dwa razy wyszedł z ciała).<br />
- Co się dzieje teraz na świecie? Dużo ludzi wie o tej dacie?<br />
- Mało powiedziane, nie ma nikogo kto by jej nie znał<br />
- Łał! Co w związku z tym?<br />
- Napompowaliśmy sobie balon i teraz musimy go znaleźć<br />
Wytłumaczyli mi później, że szukają Tego lub Czegoś co ma spowodować te zmiany. Pokazali mi fragment zamieszek w miastach. Bunty na ulicach, ludzie niszczą ulice i domy. Dokładnie nie pamiętam, chyba rząd miał więcej informacji ale nie chciał się podzielić tym ze społeczeństwem i stad te zamieszki.<br />
Wróciło mnie do ciała.<br />
Obudziłem się i przez dłuższą chwilę byłem mocno zszokowany podróżą, która właśnie miała miejsce. Nie tyle wizualnie była bardzo realistyczna&#8230; to same rozmowy z tamtymi ludźmi był bardzo prawdziwe i naturalne. Jedna z moich najlepszych podróży.</p>
<p>Kronopio:<br />
szacunek pieczywo!<br />
zrobiło to na mnie wrażenie Jestem tylko ciekaw czy to aby nie są twoje fantazje-wariacje nt 2012? Czy może odczuwasz jakieś szczególne obawy związane z tą datą? Próbowałeś to analizować obiektywnie? Co to może twoim zdaniem oznaczać? Mam nadzieję że będzie okazja porozmawiać o tym na zlocie.<br />
Pozdrawiam</p>
<p>Pieczywo:<br />
Ja nie interesuje się jakoś specjalnie rokiem 2012. Wiem pewnie tyle co Ty czy inna część ludzi zajmująca się ogolenie tematami &#8222;para&#8230;&#8221;. Nie myślę o tym temacie na co dzień. Wiedziałem, że moja dziewczyna nie chciała mi powiedzieć o tej dacie&#8230; sugerowała 2050. Nie wiem z jakich powodów chciała to przedemna ukryć. Może nie chciała bym za dużo wiedział. Mógłby to być zwykły (a raczej niezwykły) sen, dlatego na zlocie muszę pogadać z Darkiem (i innym podróżnikami) czego on doświadcza po przesunięciu fazy do środka. Kiedy podróż się skończyła, leżałem taki odrętwiały w łóżku&#8230; stać mnie było tylko na kilkukrotne powtórzenie słów &#8222;o k&#8230;&#8221;. Dodam, że sam komputer był realny, zwykle kiedy oglądam coś w ekranie podczas snu, to się rozmywa albo jest bardzo naciągane i nierealne. Tutaj było wszystko pięknie i z detalami&#8230; np. po naciśnięciu kursorem na ikonkę jakiegoś programu, ta zaczęła animować, niczym zwykły gif. Tak jak teraz jest tylko, że z samym kursorem (oczekiwanie na załadowanie).<br />
Pożyjemy zobaczymy&#8230; na zlocie się pogada!</p>
<p>Conchita:<br />
W OOBE zaczęłam &#8222;przesuwać fazę do środka&#8221; czyli koncentrować się na sercu i przesuwać tam swoją świadomość. Zauważyłam, że muszę przy tym zrobić jak w medytacji, rozluźnienie i puszczenie ciała astralnego. W pierwszej chwili pojawiło się uczucie błogości (pobudził się czakram serca i zaczęła energia płynąć). A potem kopnęło mnie w kosmos:). Serio, to zaczęła mną rzucać energia i następne wspomnienia mam wyrywkowe. Pamiętam, że znalazłam się nad moim śniącym mężem w jego śnie. Śnił mu się chyba jego dom z dzieciństwa. Nie widział mnie. Chodził po tym domu przytulając się do łóżek. Ktoś (Opiekun) szepnął mi do ucha, że jest tu jego (męża) mama, która zmarła kilka lat temu. I faktycznie w jednym miejscu widziałam jakieś zagęszczenie energii, ale nie byłam w stanie jej normalnie zobaczyć (widać daleko zaszła od śmierci i jej stan był dużo wyższy od mojego). Bardzo chciałam, aby mój mąż mnie wreszcie dostrzegł. Więc zrobiłam mu wir energii wywołujący wibracje (!!!) i on zatrzymał się oszołomiony i do jego świadomości dotarło, że mam OOBE i stoję obok. Aby mógł mnie zobaczyć wymyśliliśmy monitor komputerka i tam mnie świetnie widział i te głupoty, które wyprawiałam:):).</p>
<p>Następnie znów przerwa i jestem w jakimś pomieszczeniu, w pokoju. Jest przy mnie facet i żartobliwie (ale z troską) grozi mi ręką, żebym dobrze zajęła się jego bratem. Bo nagle przypominam sobie &#8211; kiedyś w przyszłości będę miała ucznia, któremu przekażę całą moją wiedzę i umiejętności. I stoi przede mną. Patrzę w jego ciepłe brązowe oczy, ma otwarte spojrzenie, otwarty umysł, lekkie wibracje znamionujące pewną duchowość i brak istotnych obciążeń &#8211; no po prostu jest gotowy. Facet jest w wieku pomiędzy 30 &#8211; 40 rokiem życia, ciemne włosy, nieco zmarszczone czoło, może nawykowo z zastanowienia&#8230; Ale to ciepłe otwarte spojrzenie i jakaś łączność duchowa &#8211; no po prostu uczenie go to będzie sama przyjemność:). Oczywiście nie teraz, ale gdy będę starsza i mądrzejsza, w przyszłości (chyba dalekiej biorąc pod uwagę mój obecny stan).</p>
<p>Noizz: czekamy na Twoją relację&#8230;!</p>
<p>Ketrab:<br />
Stoję przed wyborem &gt;zrobić coś dla uzyskania pewnego rodzaju spełnienia lub po poprstu ulec popędowi seksualnemu i dalej trwać we własnym wykreowanym więzieniu, wybrałem to pierwsze,wiedziałem że mam mało czasu ponieważ za bardzo rozbudziłem ciało fizyczne a oddzielanie trwało wieki. Dobra ,jak to było? O intuicio daj mi jakiś znak .Faza do środka, jest, folder pamięci wysyła migawki tego czego nauczyłem się w realu. łapię się za głowę zamykam oczy i kieruję energie coraz niżej, niżej dochodzę do serca,trafiłem na dziwny dołek, jak bym zachłysnął się wodą i nagle atomowe przyspieszenie,lecę w gore czuję moc której nigdy wcześniej nie doświadczyłem,bo jak ? (: zaczynam się obracać, ekstaza,jak można tak to nazwać ustaję &#8230;&#8230;.widzę ciemność przed powiekami,wróciłem ale jestem szczęśliwy, że nie zmarnowałem kolejnego wyjścia<br />
wiedziałem, że to nie może trwać wiecznie(:<br />
edit<br />
kłonczita dobre słowo&gt;wyjebało nas w kosmos (: pozdro</p>
<p>Artur Flyer:<br />
Część Wpisu z mojego notatnika 11.08.2007 &#8211; 16:13</p>
<p>Ale uczucia doznałem, o kurcze, niefizyczni działają jak cholera.<br />
Poszedłem spać około 12:30 , pobudka miała być o 4 i dalej wiecie co.<br />
Noc była gorąca i nie mogłem zasnąć, więc pomyślałem, że mogę popróbować. Prosiłem w myślach niefizycznych przyjaciół o miłość i o wyciągnięcie z ciała.</p>
<p>Lekko przysnąłem, taki półsen. Nagle stało się, trwało to ułamek sekundy, niesamowita energia, miłość, trudno opisać. Nigdy nie miałem tak mocnego odczucia miłości, tzn. staram się &#8221;czuć&#8221; miłość na co dzień ale to co mi się przytrafiło tej nocy było przepiękne choć trwało tylko ułamek sekundy,</p>
<p>Boże gdyby to trwało dłużej to chyba bym się rozpuścił ze szczęścia, później zasnąłem, spałem twardo i budzik nie dał rady postawić mnie na nogi o 4<br />
Po próbach łączenia się Z Conchi i Pomarańczką usnąłem.<br />
Wstałem o 2:40. Oczywiście rozbudzanie i o 3:40 znów do łóżka.</p>
<p>Bardzo szybko pojawiły się wibracje. Lecz czułem, że nie są zbyt silne.<br />
Wiedziałem, że nawet jak uda mi się wyrwać to za długo nie pobędę poza, świadomość szybko powróciła by do ciała.</p>
<p>Przypomniałem sobie co radził Twisto ostatnio (niby prosta sprawa, a trzeba sobie co jakiś czas przypominać).<br />
Poprosiłem o światło, o miłość i hehe, zaczęło się dziać.<br />
Wibracje tak jakby zmieniały natężenie hehe, zaczęło mną bujać<br />
na różne strony, przyjemne uczucie. Starałem się skupić świadomość na sercu ale nie dałem rady hihi.</p>
<p>Ale fajnie było, muszę to powtórzyć.</p>
<p>Aaa i takie spostrzeżenie, bardzo szybko doszedłem do tego odrętwienia, paraliżu, wibracji, to chyba rekord hehe. Tylko się położyłem i po paru minutach od razu się zaczęło.</p>
<p>Conticha:</p>
<p>To całe przesunięcie fazy do środka to jeszcze coś innego &#8211; Darek poleca odwrócenie wibracji &#8211; z kierunku na zewnątrz &#8211; do środka. Opowiedział nam na zlocie &#8211; to wejście do siebie&#8230; Jeszcze czegoś takiego nie robiłam, ale pewnie przy okazji spróbuję.</p>
<p><strong>2. ZLOT W ASTRALU</strong></p>
<p>Zlot W Astralu</p>
<p><strong>Draq : </strong><br />
28.11.2007</p>
<p>Witam, chciałbym opisać moje dzisiejsze doświadczenie. W paraliżu przysennym zanim wyszedłem, to podładowałem trochę czakry, gdy wyszedłem, to już bez emocji, zostały one w ciele. Stanąłem w pokoju i chciałem nabrać energii. Zacząłem dotykać moje ciało i badać jego strukturę, postanowiłem wydłużyć pewną cześć ciała, chciałem zobaczyć czy ciało ulegnie deformacji, jak się okazało uległa. Do rzeczy.. po tym doenergetyzowaniu, które trwało najdłużej w moim życiu poza ciałem, postanowiłem polecieć do was ( a raczej zwołać). Wysłałem każdemu niewerbalną wiadomość o zlocie i przyciągałem was do budynku w którym się znajdowałem. Siedziałem na kompie i patrzyłem jak Windows astralny się zachowuje hehe. Nagle zadzwonił dzwonek, tata otworzył drzwi. Wchodziliście po schodach ja stanąłem przy drzwiach by się z wszystkimi przywitać (zostawiłem mentalny duplikat, który dalej przeglądał komputer dla przekonania, ze zobaczą go osoby na niższym poziomie w poza). Zauważyłem kobietę o rudych włosach z którą się przywitałem, była bardzo znajoma. Potem nagle wyparła z siebie drugie ciało, ale te drugie posiadało blond spięte włosy. Tej osobie przyglądałem się uważnie. Potem nagłe olśnienie &#8222;Draq, draq&#8230;. przecież to pomarańcza we własnej osobie&#8221;. Podszedłem do niej (&#8230;&#8230;&#8230;.)&#8230; gdy już to zrobiłem to zbadałem jej czakry. Skupiłem się na sakralnej, była duża ale coś mi nie pasowało, odczuwałem małą blokadę, chłodzik (pewnie ten pomiar czakr sam sobie ubzdurałem w trakcie snu, ale może jakiś przekaz być w małym procencie). Przyglądałem się uważnie twarzom, ale tylko pomarańczy zapamiętałem, pewnej starszej kobiety o bord długich włosach spiętych i dwóch mężczyzn, jeden 25 lat, drugi ok 20 lat. Zbyszek się nie zjawił, albo był tylko zapomniałem o tym doświadczeniu. Robimy kolejne tego typu spotkanie? Teraz już wypocząłem po poprzednich wyjściach, wiec jestem w stanie prowadzić świadomie doświadczenia. Gdy każdy z nas świadomie będzie uczestniczyć to może będzie lepsza weryfikacja, pozdrawiam i ciepło tulę <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> *.<br />
BTW. teraz sobie przypomniałem, przed spotkaniem w budynku na jakimś dworcu widziałem się z conchitą <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Zbyszek:<br />
28.11.2007<br />
Dzisiejszej nocy MTJ zrobił mi figla i śniłem chyba bez przerwy od 24 do 3 w nocy,z morałem na końcu.-chodziło o funkcje fizyczniaka. Spotkałem masę znajomych .Nawet Nobla tłukłem po głowie by się obudził. Spisałem na kartce wszystko ale została na budowie.-o 3 w nocy odpoczywałem już w bez świadomości bo praca czekała.</p>
<p>Draq:<br />
Aha jeszcze jedna wiadomość, zapomniałem dodać, ze gdy witałem się z pomarańczą, to ktoś przedstawił się jako Iwona.</p>
<p>e_pomarańcza:<br />
Draq, mamy dobre dostrojenie&#8230; 28 &#8211; noc &#8211; wyświadomiałam kiedy siedziało sporo osób z forum w aksamitnym miejscu. Siedzieliśmy i pisaliśmy jakieś notatki. Pieczywo powiedział do mnie &#8211; &#8222;napisz koniecznie o tym śnie z Kronopiem&#8221;. Było bardzo ciepło i tak miękko&#8230;<br />
&#8222;Zauważyłem kobietę o rudych włosach z którą się przywitałem, była bardzo znajoma. Potem nagle wyparła z siebie drugie ciało, ale te drugie posiadało blond spięte włosy&#8221;</p>
<p>- a teraz uwaga! &#8211; Draq &#8211; właśnie przefarbowałam włosy na rudo &#8211; naturalnie jestem blondyna, więc pewnie wrócę do blond niebawem&#8230;<br />
Ciesze się na to, że może Cię poznam in real w sobotę.<br />
Dziś sprawdzę ponownie czym jest energia zwana Jezusem&#8230;<br />
Go to the top of the pageReport Post</p>
<p>Zbyszek<br />
Namawiałem , pomarańczę na pomalowanie włosów ,- .. Oczywiście kryl się w tym psikus ,bo namawiałem na zielony ,choć rudy mi bardziej pasował.</p>
<p>Mishah:<br />
Dziś śniło mi się, że jestem na imprezce z innymi obemaniakami. Było wesoło <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Conchita:<br />
30.11.2007<br />
A mi się śniło, że wędruję z kimś przez astral i tworzyliśmy wspólnie elementy OSPUO. Ja tworzyłam bardziej na niebie, ale ktoś koło mnie zaszalał i zaczął słupy stawiać i wiadukty. A że pędziliśmy szybko, kilka razy mało nie wyrżnęłam w te słupy- było otarcie &#8211; jak zetknięcie dwóch balonów &#8211; energetyczne otarcia:). Bardzo to sympatyczne było. A był to jakiś osobnik płci męskiej &#8211; ja tym razem też zamaskowałam się i występowałam jako facet:)</p>
<p>Później zaczepiliśmy jakieś istoty astralne niehumanoidalne (jakieś duchy natury) i one potem pojawiały się na naszym poziomie i znikały co jakiś czas:).</p>
<p>W ogóle to miałam wcześniej bardzo fajny sen i zrobił na mnie takie miłe wrażenie, że nie zapomniałam go przez wszystkie następne sny (w każdym kolejnym śnie przypominałam go sobie, żeby nie zapomnieć). Śniło mi się, że jestem taką wielką jaźnią i wydzieliłam z siebie aspekt &#8211; Conchitkę &#8211; i wpuściłam w świat fizyczny. Dokładnie tak &#8211; aspekt:)</p>
<p><strong>3.WIBRACJE<br />
Wibracje &#8211; świadoma Próba Ich Wywoływania</strong></p>
<p><strong>set.h:</strong><br />
Wibracje są niejako bramą do osiągnięcia OBE. Oczywiście wiem że można wychodzić bez wibracji np. poprzez wybudzenie z LD czy nawet bezpośrednio lekko lub nieznacznie je jedynie odczuwając. W moim przypadku są niezbędne do wyjścia. Czasem są silne czasem lekkie odczuwalne jako jakby ścierpnięcie ciała. Z moich dotychczasowych doświadczeń wybija się kilka wniosków i pytań.<br />
spostrzeżenia:<br />
1. Wibracje pojawiają się znacznie częściej gdy pracuję z czakrami.<br />
2. Zauważyłem ciekawy efekt wpływu jedzenia. Wibracje udaje mi się wytworzyć częściej gdy nic nie jem już od 17 lub 18. Czyli w nocy po wybudzeniu odczuwam lekki głód.<br />
3. Energetyzowanie czakry serca już w czasie koncentracji powoduje wytworzenie lekkich wibracji ale są one troszkę inne i niestety nie nadają się do wyjścia.<br />
4. Podnoszenie energii z czakry podstawy wydaje się pomagać ale wtedy gdy mam jakby zwyżkę formy i jestem na &#8222;fali&#8221; wyjść.</p>
<p>pytania:<br />
1. Dlaczego niejednokrotnie pomimo energetyzowania czy popołudniowego postu nijak nie udaje mi się wytworzyć wibracji.<br />
2. Zjawisko jest ulotne i nie potrafię złapać jego systematyki. Jeżeli jestem śpiący wibracje nieraz wybudzą czyli pojawiają się mimo wszystko czy przysypiam czy nie wiec nie mogę wytłumaczyć sobie że zasnąłem i dlatego ich nie czułem.<br />
3. Sztuczne wybudzanie czasem nie jest konieczne dla osiągnięcia wibracji bo dawniej kiedy miałem więcej czasu zdarzało mi się zdrzemnąć po południu i pojawiały się spontanicznie (fakt że rzadko). To samo w nocy przez przypadkową pobudkę przy zasypianiu też się czasem pojawiały.</p>
<p>Może macie jakieś inne metody lub obserwacje jak wytworzyć wibracje.<br />
Go to the top of the pageReport Post</p>
<p>set.h:<br />
Dzisiaj w nocy przeprowadziłem doświadczenie. Po w miarę dobrym wybudzeniu położyłem się i stwierdziłem dzisiaj żadnych dźwięków Hemi Sync tylko czysta niczym nie zakłócona koncentracja na czakrach. Postanowiłem przetestować jedną metodę która polegała na tym że w czasie koncentracji zmieniałem położenie punktu świadomość lokując go na przemian w doładowywanych czakrach. Robiłem to pierwszy raz i punkt świadomości co chwila uciekał mi w okolice głowy i szyi. Efekty jednak miałem ciekawe. W przypadku doładowywania czakry serca zaczynałem odczuwać coraz wyraźniejsze wibracje a w przypadku czakry podstawy lekkie pieczenie w tym rejonie. Doładowywałem się włącznie z podnoszeniem energii z czakry podstawy do góry jakieś 25 min. Potem położyłem na bok i oczekiwałem na wyjście. Pierwsze wibracje pojawiły się już po kilku minutach ale miałem problemy z oderwaniem (prawdopodobnie przez przyczepione do mnie gadziaństwo&#8230; opis w blogu). Wyrwałem się z ciała w sposób który jak dotąd udał mi się pierwszy raz. Podczas trwających wibracji skupiłem się w pewnym momencie na czakrze 3 oka. Poczułem nagle płynące z stamtąd wibracje i ciąg jakby z komina. Wydarło mnie z ciała przez jakby tunel z niesamowitą siłą. Ciekawa sprawa może przesuwanie punktu świadomości jest tutaj pomocne.<br />
Go to the top of the pageReport Post</p>
<p>r_m:</p>
<p>Też kiedyś ten temat drążyłem ale pozapominałem niektóre sposoby ;]</p>
<p>1. symulacja zapadania się w łóżku &#8211; kładłem się na plecach chwilę się uspokajałem, robiłem głęboki oddech i se mówiłem i wyobrażałem że coraz bardziej zapadam się w łóżku, każdy oddech powodował odczucie kinestetyczne, zapadałem się coraz bardziej i pojawiały się wibracje.</p>
<p>2. napełnianie ciała energią &#8211; ładowałem w siebie oddechami energię wyobrażając się że jestem zbiornikiem na wodę i po jakimś czasie jak byłem w znacznym procencie napełniony to pojawiały się wibracje.</p>
<p>3. przemieszczanie świadomości &#8211; leżąc z zamkniętymi oczami wyobrażałem se punkt nad moją głową na suficie i ten punkt przemieszczałem wokół mojego ciała po osi X &#8211; inną wariacją tej metody było wyobrażenie sobie że jestem jak kłoda na wodzie i się obracam całym ciałem wokół osi X obie wywoływały wibracje ale nie za każdym razem.</p>
<p>Z tych opisanych metod najlepsza wydawała mi się 1 tylko ważne jest aby dokładnie to robić i był całkowicie na tym skupionym. Wiadomo że są jeszcze dodatkowe czynniki niezależne od nas jak choćby stopień zmęczenia które też wpływają na wibracje.</p>
<p>e_pomarańcza:<br />
Mam małą sugestię. Wibracji się nie wytwarza &#8211; na częstotliwość wibracji się wchodzi. Funkcjonując na niższych &#8211; dążysz do wejścia w wyższe. To funkcjonowanie na pewnych częstotliwościach wibracji powoduje że masz pewne zdolności. pisałam kiedyś o tym również, że zależy to od tym na jakich falach się funkcjonuje &#8211; Theta, Alfa&#8230; (Delta?)<br />
Sposobem na podniesienie wibracji może być nawet modlitwa. ale z takich przyziemniejszych, mechanicznych to mam dwie które sprawdzają się w 99 %<br />
1. skupiając się na czakrze 3 oka rozkręcasz małą spiralkę (wizualizacja oczywiście) przed tym okiem. spiralka jest koloru fioletowoniebieskiego. kreci się i wkręca między oczy. Wątpię czy ktoś nie poczuje w tym miejscu mrowienia w tym momencie. Kiedy mamy te spiralkę między oczami starajmy się to mrowienie rozciągnąć na skronie i ciągnąć wokół głowy jak czapkę , mi dalej nie trzeba wizualizacji bo już jestem na wyższych. (często wizualizuje wcześniej dolne czakry tak samo ale nie zawsze)<br />
2. drugi sposób sam się ostatnio pokazał. leżę bez ruchu na plecach i wyobrażam sobie jak dookoła mnie po torze , zarysie jak mumii egipskiej, lata elektryczny mały punkt. Kulka taka. leci po torze aż trze o świetlisty tor. leci na 3 sekundy okrążając całą mnie. Co 3 sekundy. wczuwam się w te kulkę rytmicznie przebiegającą od stóp do głowy. Od razu wchodzę na wyższą częstotliwość&#8230;<br />
jak coś mi się przypomni to dodam, hejka!</p>
<p>Zbyszek:<br />
Sprawdzałem na sobie przesuwanie punktu uwagi w przerażony sposób. Nie było to dla moich celów zbyt przydatne. Przesuwanie punktu jest ruchem jakiejś części ciała mentalnego. Po wielokrotnym powtarzaniu punkt( lub uformowane wybrzuszenie) ten jest aktywny w 2 ciałach. Ast-mental. Może dojść do eterycznego -astr-mental-a nawet fizycznego i będą rany Chrystusa.<br />
Zasypiając ogarnia mnie przyjemne ciepło. Taka drzemka 5 minutowa jest wspaniałym relaksem. Czuje się odświerzony i zdatny do roboty. Samo się to robi jak trochę przysnę lub odpocznę w bezruchu.<br />
Jeśli koncentracje zwiększę( koniecznie bez bez wyobrażania sobie czegoś) to zaczynam pulsować..Omijam punktowa obserwacje po czakrach a tylko zwiększam odrobinę napięcie w mięśniach i przyglądam się biernie całemu ciału jako jedności. Wibracje pojawiają się niepostrzeżenie. Iskrzące ciepło zwiększa się w rożnych częściach ciała za każdym razem inaczej. Przyjemny stan wywołujący natychmiastowe wizje.<br />
Do tej pory nie wiem co tak się chybocze. Przeczytane wyjaśnienia jakoś mnie nie zadawalają. A ziemia ,woda powietrze ,ogień usypiają mnie w sekundzie.<br />
Jedyne co zrobiłem ostatnio to rozmawiałem z elektrykiem o energii. Co to jest i jak się posługiwać tym pojęciem. Gdy zacząłem się denerwować na jego wyjaśnienie to przywalił mi ręka w ramie mówiąc; TO JEST ENERGIA.!!!</p>
<p>Obiecywałem sobie przypatrzyć się z AP temu zjawisku ale ciągle nie mam na to czasu.<br />
Gdy wyjaśni się te wibracje,oczekiwać można ze popchnie się teorie mocno do przodu.<br />
To czakrowanie !!!</p>
<p>e_pomarancza:<br />
Wiesz, Zbyszek, ty tak mówisz, bo masz to naturalnie. Ja tez mam naturalne wibracje i nie muszę stosować technik bo samo przychodzi. Tu pytają ludzie, którzy nie maja tego daru naturalnie tylko muszą go sprowokować. podajemy więc sposoby które sprawdzają się. I te mechaniczne i te uduchowione, żeby każdy miał wybór.<br />
Ja stosuje te mechaniczne czasami jak chce wyjść na zawołanie. Mam plan naumieć się wychodzić zawsze, kiedy zechcę <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>set.h</p>
<p>CYTAT(e_pomarancza @ 28.12.2007 &#8211; 23:27) *<br />
drugi sposób sam się ostatnio pokazał. leżę bez ruchu na plecach i wyobrażam sobie jak dookoła mnie po torze , zarysie jak mumii egipskiej, lata elektryczny mały punkt. Kulka taka. leci po torze aż trze o świetlisty tor. leci na 3 sekundy okrążając całą mnie. Co 3 sekundy. wczuwam się w te kulkę rytmicznie przebiegającą od stóp do głowy. Od razu wchodzę na wyższą częstotliwość&#8230;<br />
jak coś mi się przypomni to dodam, hejka!</p>
<p>Dzięki pomarańcza sposób u mnie zadziałał i wywołał pulsujące na przemian od nóg do głowy wibracje <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Ciekawe czy się uda powtórzyć.</p>
<p>Zbyszek:<br />
29.12.2007 &#8211; 19:43</p>
<p>Pomarańczo, tez robiłem sobie kiedyś wirki i ciągnąłem głowa -stopy ,przeróżne obręcze. Ubierałem czasami nawet wielkie rozciągnięte portki co mi same samo spadały.<br />
PO tych udziwnieniach ułatwiłem sobie.Dla mnie najlepsze jest teraz wywoływanie odczucie napięcia w całym ciele bez napinania mięśni. Konieczne jest przeprowadzenie paru wstępnych ćwiczeń. Zamrozić ruch zanim się go wykona . Ryc gotowym ,odczuwać gotowość do ruchu bez jego wykonania. Ogniwo poleceń zostanie przerwane a gromadząca się energia nie będzie pochłonięta przez ciało fizyczne.</p>
<p>e_pomarancza:<br />
Tak to wyższa szkoła jazdy. dla początkujących to co mówisz to magia&#8230;;)* miałam przed chwilą fajne wyjście po medytacji krótkiej <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Amen:<br />
wypróbuję ten sposób, Zbyszek, wydaje się sensowny&#8230;<br />
Dzisiaj miałem dwa ldeki. Może to przypadek, ale nie rozbudzałem się 4+1 (czasem robię sobie przerwy jedno, kilkudniowe by zapobiec habituacji) tylko obudziłem się sam, bez budzika. Potem chwilę leżałem na plecach i następnie na boku, przypominając sobie słowa Draq tzn nie medytując ani nie mając żadnej intencji. Sny pojawiły się później najpierw jeden potem po krótkiej przerwie drugi. Latałem sobie nad drzewami, było super:)<br />
Wracając do tematu&#8230; Przy moich kilku jak na razie wyjściach nie miałem żadnych wibracji, nie bardzo w mojej sytuacji widzę sens ich wywoływania.</p>
<p>Conchita:<br />
30.12.2007 &#8211; 23:29<br />
U mnie wibracje potrafiły się pojawiać nawet w ciągu dnia w pracy jedynie pod wpływem &#8222;zasłuchania się&#8221; w rzeczywistość energetyczną czy pod wpływem muzyki czy w ogóle czegokolwiek. Zawsze wtedy wewnętrznie jakby cofało mnie w odbiorze świata. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o związek wibracje-oobe &#8211; ma to związek ze zwiększeniem świadomości ciała niefizycznego, czego objawem są wibracje. Cały ten paraliż czy jak go zwą to tylko usztywnienie ciała, gdy świadomość przełącza się na drugie ciało i nie widzę sensu by go wywoływać czy koncentrować się na tym.</p>
<p>A pamiętacie, jak mnie zesłało w ciemności i oddzielenie od ducha niedawno? Pojawił się też jakiś wpływ/lokator na mojej głowie. Właśnie w czasie Świąt miałam kontakt z osobą w depresji, która to ma na codzień od kilku lat. Miałam zajawkę &#8211; może uda mi się jej pomóc. Inaczej nie wiedziałabym, o czym mówi, co czuje&#8230;<br />
Go to the top of the pageReport Post</p>
<p>Draq:<br />
31.12.2007 &#8211; 10:30<br />
Conchita, jeżeli jesteśmy świadomi wyższych wibracji, to automatycznie przestajemy być świadomi niższych i na odwrót. Gdy nie jesteśmy świadomi niższych, to przechodzimy na wyższe, dlatego paraliż stanowi funkcje &#8222;zrzucenia&#8221; ciała fizycznego. Hmm ja zaczynam porostu odczuwać wibracje i ciężko jest powiedzieć w jaki sposób to robię. Są 2 czynniki, często, gdy wspominam sobie o jakieś sztuce, miejsca do którego chciałbym się udać, to wywołują się wibracje, tak jakby mentalnie mimo iż odczuwam je na ciele. Drugi sposób to napięcie tak jakby wszystkich mięśni niefizycznych, jakbym się skupiał sam w sobie, dziwne jest to do opisania, ale robie to tak jakby fizycznie (czyt. astralnie) nie ruszając się przy tym. Po pewnym czasie mam potrzebę ruszenia się, choćby wylądowania tej energii, jeżeli zdołam powstrzymać się i nie ruszyć do pewnego czasu, to popadam w paraliż i wypycha mnie poza ciało. Ten pierwszy to jest eteryczny, ten drugi astralny.</p>
<p>set.h:<br />
31.12.2007 &#8211; 11:30<br />
Widzę Draqu że zaczynasz powoli stosować retorykę jaką zainicjował Zbyszek. Jak czytam o wypadaniu z ciała itp w każdej niemalże chwili to widzę że już nie jest dobrze bo zaczynasz się miotać pomiędzy tym co sobie wyobrażasz a tym co faktycznie się dzieje. Już widzę jak protestujesz &#8230;:).</p>
<p>Co do wibracji to nie wiem czy próbowaliście wywoływać je w poza. To co się wtedy dzieje to trudno nawet opisać :d.</p>
<p>e_pomarancza:<br />
Czym są wibracje&#8230; ? ja je odczuwam najczyściejsi jako ZACHWYT, jak wzruszenie i zachwyt, zachłyśniecie się dużą partią światła-energii i wessanie jej po każdy kwark i antykwark&#8230; Zauważyłam że te wibracje mechaniczne faktycznie mało mi są potrzebne, ale specjalnie ostatnio skupiłam się na nich i obserwowałam je&#8230;</p>
<p>Zbyszek:<br />
Hej Set jeśli chcesz sobie trochę przyswoić to o czym mówimy to wskakuj do Bardona,Tam dosyć jasno jest przedstawiona struktura  osob człowieka. Ale bądź ostrożny ,bo on również nie zajmuje się wyjaśnianiem podstawowych pojęć tylko leci na wysokosci. Zaklada  ,ze to nasza broszka się trochę wysilić i zrozumieć podstawy. W tej sytuacji ,jedyne co zostaje leniuszkom to kpina. Nie zmieni ona jednak mojego postępowania i nie dam ci tego, czego byś oczekiwał.</p>
<p>Conchita:<br />
31.12.2007<br />
CYTAT<br />
Co do wibracji to nie wiem czy próbowaliście wywoływać je w poza. To co się wtedy dzieje to trudno nawet opisać :d.</p>
<p>A dziś mi się właśnie zrobiły:):). Ciekawe, kto za tym stoi? Ale były jakieś powierzchniowe &#8211; na powierzchni ciała niefizycznego &#8211; wyładowania elektryczne, drapiące i szczypiące. Najlepiej i tak było, jak mi poszedł prąd środkiem głowy &#8211; gdyby to miało temperaturę, to pewnie zagotowałaby mi się górna część głowy jak w mikrofalówce&#8230; O drapiąco kłująco paląco wibrujących odczuciach nie wspomnę&#8230; Ale to było właśnie na powierzchni ciała niefizycznego, które było kształtem z energii z wyraźną powłoczką, która trzymała wszystko w kupie. Nie lubię wychodzić tym ciałem, bo zawsze mam jakieś niemiłe doznania elektryczne &#8211; dotyk czegokolwiek wtedy przypomina trzepanie prądem o niskiej częstotliwości, cholernie nieprzyjemne. Co to za ciało? Eteryczne?</p>
<p><strong><br />
4. Mtj I Np</strong></p>
<p><strong>set.h:</strong><br />
Z definicji MTJ to Moja Totalna Jaźń. Termin stworzony przez Darka Sugiera. Uważam że jest w sumie nieprecyzyjny ale praktycznie się go używa jako fajny skrót. (Jeżeli jaźń jest totalna czyli zawierająca jakby z definicji wszystkie aspekty. Wtedy nie mogłoby być nas jako aspektu oddzielonego. Niestety tak jest i stąd jest sprzeczność. Bardziej odpowiedni termin to może WJ czyli Wyższa Jaźń)<br />
Monroe używa terminu Inspek jako określenia istoty pomocnej wyżej rozwiniętej i jak się potem okazało był to on sam jakby z przyszłości. W przypadku terminu MTJ czy WJ jest pewien problem. Monroe np z WJ i MTJ nigdy się nie spotkał. Nawet okazało się że przygoda z Inspekiem musiała się zakończyć ponieważ nie był w stanie dalej go prowadzić z powodu coraz mniejszej dzielącej ich różnicy. To samo tyczy się NP. Monroe miał w sumie tylko AA który był jego przyjacielem jeszcze z KT95 i kilku przyjaciół z Ziemi których spotkał po ich fizycznej śmierci. Dopiero Moen wprowadził mnogość NP i prośbę ich o pomoc. Nie wiem co o tym sądzić dodatkowo NP moim zdaniem wybitnie pieprzą farmazony. Ich wypowiedzi bazują jedynie na naszej wiedzy i jestem przekonany że są to wytworzone przez nas pseudo świadomości. W OBE wygląda to jeszcze w miarę wiarygodnie ale zupełnie nie rozumiem wiary w czasie podróży mentalnej w to co się pojawi jako słowa od NP. Wracając do Monroe fakt że od wołania o pomoc rozpoczęła się jego nowa jakość w podróżach i kontakt z Inspekiem. Ale można zauważyć że ten kontakt i spotkania są zupełnie inne i różne od tych które opisujemy.<br />
W sumie przyczepiłem się ostatnio do silverki o te słowa od NP odnośnie położenia ich planety. Było to tak nieprecyzyjne i naiwne że na pewno nie było słowami od jakiegoś innego bytu tylko wytworzoną iluzją jej pseudoswiadomości która bazowała na jej wiedzy astronomicznej która nie musi być przecież prawdziwa bo akurat się tym nie interesuje.<br />
W przypadku MTJ który tak niby wspaniale nas nosi w przestrzeni okazało się że równie dobrze podróże wychodzą mi bez jego pomocy. Wystarczy silne wewnętrzne przekonanie i lot jest równie łatwy. Dlatego wnioskuję że MTJ i NP to tylko złudzenie i iluzja naszej świadomości (tak jak np boty) które tylko oddala nas od poznania prawdy i dotarcia dalej.<br />
Pytanie jak oddzielić ziarno od plew i czy jest sens wierzyć w słowa spotykanych w OBE istot a już zupełnie bez sensu wierzyć w nie w podróży mentalnej.</p>
<p>Conchita:<br />
Są ziarna i są plewy &#8211; trzeba zachować zdrowy rozsądek i po prostu dobrze obserwować nie dając się ponieść emocjom i pragnieniom.</p>
<p>Nic mnie to nie obchodzi, że Monroe nie spotkał się z WJ, tak jak ja niezupełnie spotkałam się z MTJ. U mnie na hasło MTJ albo pojawiła się inna osobowość/istota/NP z Dysku albo mój wzorzec energetyczny na to wcielenie, albo ja z rozszerzoną świadomością (coś jak inspek &#8211; i w sumie to rozumiem obecnie jako MTJ &#8211; wyższa świadoma ja).<br />
Odmiennym &#8222;hasłem&#8221; jest dla mnie WJ, Wyższa Jaźń &#8211; jest to wspólnota świadomości z mojego najbliższego Dysku, w jej skład wchodzą różne istoty, NP, ale jest to poziom wspólnoty wiedzy i świadomości. Podłączając się do WJ dostaję informację, których nie znałam wcześniej, rzeczy są wyjaśniane, rozumienie korygowane. Był taki czas, że sobie gadałam z WJ słowami w RF. I zadawałam pytania &#8211; weryfikacje były w odpowiedziach. Raz po napisaniu &#8222;duchowego&#8221; maila zapytałam WJ, czy dobrze to ujęłam, czy nie pokręciłam. I odpowiedź przyszłą, że nie zrozumiałam adresata listu, chodziło mu o coś innego. Zajrzałam do maili, porównałam &#8211; i qrka, mieli rację&#8230;. Raz się podłączyłam i akurat na gg ktoś mnie zapytał co sądzę o Merkabie. Nie miałam o tym pojęcia, wyobraziłam sobie mętnie jakieś trójkąty &#8211; i ten obraz został zmazany a na jego miejsce ustawiony inny, który okazał się prawdziwy! Wiedza też, co lepsze moje WJ miało zupełnie konkretne zdanie na temat Merkaby&#8230;:). W ogóle jest to kierunek poszukiwań inny niż OOBE, być może dlatego Monroe się nie interesował tym. To jest jakby kontakt z tym Ja-Tam, bo okazuje się, że ta wspólna świadomość i wiedza może się kontaktować z nami. I tyle.</p>
<p>A plew jest do cholery i trzeba zachować rozsądek i porzucić myślenie życzeniowe.</p>
<p>Nie mieszaj do tego Przewodników Moena. Są na różnym stopniu świadomości. To są istotki zainteresowane przeprowadzeniem umarlaków do właściwych dla nich obszarów. To poważne zadanie, bo wielu ludzi po śmierci zostaje w mętnych stanach świadomości na poziomie pragnień i ich realizacji w niefizyce, nie odnajdując w sobie wyższej świadomości i drogi do Domu. Bez obrazy, ale to jakbyś Ty umarł jeszcze niedawno temu i siedział w OSPUO nie wierząc w nic innego.</p>
<p>EDIT. Właśnie zadałam niejako w ślepo pytanie do WJ &#8211; i co dalej, były te oobe, były różne rzeczy, ale stoję w miejscu i nie widzę następnego kroku&#8230;<br />
I pół godziny nie minęło &#8211; jest. Ło matko. Dzizas i paczka:). Ale teraz zaczną się jazdy, ale muszę twardo wziąć się do kupy. Nie chcę pisać szczegółów, żeby nie zapeszyć. Ale jeśli się zacznie to będziecie wiedzieć&#8230; Na razie to tylko koncept:)</p>
<p>set.h:<br />
Mam pewną teorię na temat NP. Wydaje mi się że NP nie mogą nas uczyć jakby bezpośrednio i tym samym prowadzić za rączkę. Wpływ NP jest subtelny nieraz nieodczuwalny ale daje się niekiedy odczuć pod wpływem głosu czy siły naprowadzającej. Nigdy nie ingerują bezpośrednio chyba że sytuacja jest naprawdę &#8222;krytyczna&#8221; z ich punktu widzenia. Ich nauka nie polega na wytłumaczeniu i opowiedzeniu ale na własnym doświadczeniu i własnym zrozumieniu. W przypadku błądzenia lekcja się powtarza dopóki nie odnajdzie się samemu właściwej drogi. Dlatego do wszystkich przekazów i bezpośrednich spotkań z NP podchodzę bardzo sceptycznie bo są to z w przeważającej większości twory umysłu.</p>
<p>Zbyszek.<br />
01.04. 2009<br />
Ciężko jest przebrnąć przez stertę odmiennych relacji!<br />
Majac kochanego brata nad głowa, doszukaliśmy się: Boga, MTJ. Wyższej Jaźni, czy dysku. Te wszystkie formy są tym samym , przyoblekając  naszym chceniem różne postacie, czymś dzielącym nas ciągle na grupy.<br />
Skąd bierze się takie bogactwo ludzkiej myśli, tak wiele nieudanych prób rozmienia ludzkiej Jaźni, tak prostej w swej istocie?<br />
To nasze pragnienia umożliwiają  wizualizacje przeróżnych form naszej WSPÓLNEJ JAŹNI. To one, wytwarzają  postać brodatego MTJ, lub czułego przyjaciela, wyodrębniając ich jako jednostkę ze wspólnego kosza, określając ich ksztalt i formę i przyznając im zadania, stajać się tym samym spełnionym życzeniem, spełnioną modlitwa.<br />
Sarkazm setha jest  w pełni uzasadniony.<br />
Należy jedynie dodać , ze za tworami umysłu skrywa się coś o wiele więcej, niż postrzegł to nasz dociekliwy kolega.<br />
Za nimi skrywa się nasza Jaźń, przyzwyczajona do  kształtu i formy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/oobe_314.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

