Archiwa kategorii: Matka Meera

Matka Meera

http://muttermeera.de/darshan.shtml
http://pl.wikipedia.org/wiki/Dar%C5%9Ban

Spotkanie z Matka Meera.

Matka MeeraDo pomieszczenia przyszedłem spóźniony. Wszyscy siedzieli w ciszy, spoglądając na scenę, w oczekiwaniu na Matkę Meera. Pogodnie usposobieni, czekali w milczeniu na niezwykle wydarzenie. Było coś niezwykłego w tych ludziach. Przyglądając się im, zauważyłem na ich twarzach  rozpogodzenie. Ileż tutaj jest miłych ludzi. Po chwili oczekiwania weszła na sale Matka Meera. Ubrana w fioletową sukmanę , przeszła kilka kroków w stronę krzesła. Zatrzymała się, rozglądając nieobecnym wzrokiem. Po chwil zaczęli podchodzić do niej ludzie na klęczkach, schylali głowę a ona kładła na nie swoje ręce. Rozwiązywała supły karmiczne, napełniając je światłem. Starając się przyjrzeć jej aurze, zdziwiony bylem widząc u proszących ją osób czasami o wiele większą eteryczna otoczkę, niż u niej samej. Czytaj dalej

WESOŁYCH ŚWIAT

WESOŁYCH ŚWIAT

WESOŁYCH ŚWIAT

DZIEŁO MATKI MEERY
[!! Brak polskiej czcionki !!]

Matka Meera urodzila sie 26 grudnia 1960 roku w wiosce Chandepalle w poludniowych Indiach. Juz jako male dziecko wykazywala niezwykle wlasciwosci: mówila np., ze przebywa w swiatach róznych swiatel. Jej rodzice od poczatku zdawali sobie sprawe z niezwyklosci córki i bardzo ja kochali. Rodzina Matki nie byla specjalnie religijna ani zwiazana z jakas tradycja religijna. Swych prawdziwych rodziców Matka Meera spotykala jednak w wizjach religijnych w nich otrzymywala milosc i pomoc. W tym czasie doswiadczala nieprzerwanej samadhi. Pod opieka swojego wuja Mr Reddiego przebywala jakis czas w Pondicherry, gdzie jej nadzwyczajne wlasciwosci przyciagaly innych ludzi. Czytaj dalej

Światło paramatmana

W TA SOBOTĘ o 20 godz. NA CZACIE MÓWIMY O ŚWIETLE PARAMATMANA.
http://www.jantra.com.pl/pliki/artykuly/art17.html
1.-HERBINA
2.-ZBYSZEK

1.- HERBINA

Światło , info z książki „Die Mutter” ( autorka jest Adilakshmi, wielbicielka M. Merra, która zdaje się jest jedna z jej opiekunek, czyli osób, które jej w życiu towarzysza).
Z tego co wyczytałam w tej książce światło wielokrotnie spływało na M. Meera,zamieszczam tu jeden z opisów:
„światło wpłynęło , jak gromada mrówek, przez moje paznokcie do mojego ciała. to było nieopisane, białe, niebieskie, czerwone i złote światło, taka mieszanka tych barw. W moich oczach spostrzegłam światło jak promień słońca. Kiedy światło weszło do mojego ciała, ciało trzęsło się jakby było przez trzęsienie ziemi nawiedzone. Czytaj dalej