<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ciałka.net &#187; Ciało astralne</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/kategoria/cialo-astralne/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Feb 2012 00:50:24 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Artur E. Powell &#8211; &#8222;Ciało Astralne&#8221;</title>
		<link>http://cialka.net/artur-e-powell-cialo-astralne_2776.html</link>
		<comments>http://cialka.net/artur-e-powell-cialo-astralne_2776.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Apr 2010 14:20:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciało astralne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=2776</guid>
		<description><![CDATA[Fragment: Należy podkreślić, że nie stwierdzono, by w chwili śmierci dokonywała się w człowieku jakaś gwałtowna zmiana. Wręcz przeciwnie – pozostaje on tym, czym był poprzednio z tą tylko różnicą, że nie ma już fizycznego ciała. Nadal ma ten sam &#8230; <a href="http://cialka.net/artur-e-powell-cialo-astralne_2776.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Fragment:<br />
<em>Należy podkreślić, że nie stwierdzono, by w chwili śmierci dokonywała się w człowieku jakaś gwałtowna zmiana. Wręcz przeciwnie – pozostaje on tym, czym był poprzednio z tą tylko różnicą, że nie ma już fizycznego ciała. Nadal ma ten sam umysł, te same skłonności, zalety i wady. Utrata fizycznego ciała, podobnie jak zmiana ubrania, nie czyni go innym człowiekiem. Co więcej, warunki, w jakich się teraz znajduje, zostały stworzone przez jego myśli i pragnienia. Nie ma mowy o żadnej karze czy nagrodzie, wymierzonej przez kogoś z zewnątrz, pojawiają się jedynie skutki tego, co człowiek czynił, mówił i myślał podczas życia w świecie fizycznym.<span id="more-2776"></span></p>
<p>Śledząc opis życia astralnego po śmierci przekonamy się, że faktycznie odpowiada on z dużą dokładnością zarówno katolickiej koncepcji czyśćca, jak i greckim wyobrażeniom o Hadesie – podziemnym świecie.</p>
<p>Poetycka idea śmierci, równającej wszystko i wszystkich, jest absurdem, zrodzonym z ignorancji, ponieważ w większości wypadków utrata fizycznego ciała nie powoduje zmiany w charakterze czy umyśle człowieka i dlatego wśród zmarłych istnieje równie wielka różnorodność inteligencji jak wśród żywych.</p>
<p>Jest to pierwszy i najważniejszy fakt, z którego trzeba zdać sobie sprawę: po śmierci nie ma żadnego nowego i niezwykłego życia, ale jest dalszy ciąg dotychczasowego życia w świecie fizycznym, choć w zasadniczo zmienionych warunkach.</p>
<p>Jest to tak bardzo zgodne ze stanem faktycznym, że gdy człowiek po raz pierwszy zjawia się po śmierci w ciele astralnym, nie zawsze rozumie, że należy już do ludzi zmarłych. I jeśli uprzytomni sobie ten fakt, bardzo często nie potrafi początkowo zrozumieć, czym właściwie świat astralny różni się od fizycznego.</p>
<p>Czasami ludzie uważają sam fakt zachowania świadomości za niezaprzeczalny dowód, iż nie umarli, i to pomimo ostentacyjnie wyznawanej wiary w nieśmiertelność duszy.</p>
<p>Jeżeli człowiek nigdy wcześniej nie słyszał o życiu w świecie astralnym, może być trochę zaskoczony niespodziewanymi warunkami, w których się znalazł. Po pewnym czasie jednak godzi się z nimi, mimo iż nadal ich nie rozumie, uważając że tak być powinno.</p>
<p>Obserwując nowy świat prawdopodobnie początkowo nie dostrzeże wielkiej różnicy i pozostanie w przeświadczeniu, że widzi nadal ten sam świat. Pamiętamy przecież, iż każdy rodzaj materii astralnej jest przyciągany przez odpowiadający mu stan materii fizycznej. Tak więc gdybyśmy wyobrazili sobie, że świat fizyczny przestał istnieć i nie pociągałoby to za sobą innych zmian, mielibyśmy jego dokładną kopię w świecie astralnym.</p>
<p>W rezultacie człowiek znajdujący się w świecie astralnym w dalszym ciągu widzi mury domów, ich wnętrza, osoby itp., a więc to, do czego jest przyzwyczajony. Oglądane obrazy są bardzo wyraźnie ukształtowane z najgęstszego rodzaju materii astralnej. Przyglądając się tym przedmiotom uważniej, dostrzeże on, że wszystkie cząsteczki pozostają w gwałtownym ruchu, co nie było widoczne w świecie fizycznym. Z reguły niewiele osób uważnie obserwuje otoczenie i dlatego po śmierci nie zauważają początkowo żadnych zmian. Wielu ludziom trudno jest także uwierzyć we własną śmierć z prostego powodu: nadal widzą, słyszą, odczuwają i myślą.</p>
<p>Stopniowo zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, że jednak coś się zmieniło, bo na przykład widząc swoich przyjaciół nie zawsze mogą się z nimi porozumieć; mówiąc do nich zauważają, że oni ich nie słuchają; dotykając ich stwierdzają, że nie robi to nich żadnego wrażenia. Ale i wtedy jeszcze tłumaczą sobie, że to sen.</p>
<p>Stopniowo człowiek zaczyna dostrzegać różnicę pomiędzy obecnym życiem w świecie astralnym a poprzednim – fizycznym. W pewnym momencie zauważa, że przestał się męczyć, odczuwać ból czy zmęczenie. Zaczyna rozumieć, że w tym świecie myśli wyrażają się w widzialnej postaci, choć zbudowane są z subtelniejszej materii tego świata. Im dłużej żyje w świecie astralnym, tym kształty te stają się wyraźniejsze. Chociaż nie może dostrzec fizycznych ciał swoich przyjaciół, to widzi ich ciała astralne, a tym samym poznaje ich uczucia i pragnienia. Wprawdzie nie potrafi szczegółowo śledzić wydarzeń ich życia fizycznego, ale natychmiast ma świadomość ich uczuć: miłości, nienawiści, zazdrości, zawiści, ponieważ wyrażają się one w ciałach astralnych jego przyjaciół.</p>
<p>Tak więc, chociaż pozostający przy życiu fizycznym są przekonani o utracie swojego bliskiego na zawsze, to jednak on sam nigdy, nawet przez chwilę, nie ma wrażenia, że stracił żyjących fizycznie. Przebywając po śmierci w ciele astralnym łatwiej i głębiej ulega oddziaływaniu uczuć żyjących fizycznie przyjaciół, gdyż nie ma już owego ciała fizycznego, które tłumiło jego wrażliwość.</p>
<p>Człowiek żyjący w świecie astralnym zazwyczaj nie dostrzega w całości astralnego odpowiednika fizycznego przedmiotu, ale jedynie część należącą do tego poziomu świata astralnego, na którym aktualnie przebywa. Nie zawsze rozpoznaje pewnie i dokładnie astralny odpowiednik ciała fizycznego, nawet jeżeli go widzi. Musi zdobyć większe doświadczenie, zanim będzie mógł bezbłędnie identyfikować przedmioty, dlatego każda próba podejmowana w tym kierunku przynosi niepewne rezultaty.</p>
<p>Często się zdarza, iż po śmierci człowiek nie zdając sobie sprawy z faktu, że jest już wolny od konieczności zarabiania na życie, jedzenia, spania itd., nadal przygotowuje i spożywa posiłki – przyrządzone w jego imaginacji – lub nawet podejmuje budowę domu mieszkalnego, wznosząc go kamień po kamieniu, choć mógłby postawić go od razu. W trakcie tej pracy może spostrzec, że kamienie nie mają żadnego ciężaru, a tym samym, że jego obecne warunki życia są odmienne od warunków występujących w życiu fizycznym. To z kolei skłania go do dalszych obserwacji. Podobnie jest z wchodzeniem do domu przez drzwi – zachowuje ten zwyczaj, mimo że bez problemu może przejść przez ścianę; z tego samego powodu chodzi stawiając kroki po ziemi, choć mógłby równie dobrze płynąć w powietrzu.</p>
<p>Inaczej przedstawia się sytuacja człowieka, który jeszcze za życia ziemskiego ogólnie zapoznał się z warunkami życia astralnego. Pomocne jest tu zrozumienie nauk okultystycznych.</p>
<p>Przedstawione powyżej warunki egzystencji to kamaloka – miejsce lub świat kamy, czyli pragnienia, w teorii scholastycznej nazywane limbus. Kamaloka jest światem zamieszkałym przez wiele rozumnych i na wpół świadomych istot, należących do różnych typów i mających rozmaite kształty. Różnią się one znacznie między sobą; poza zmarłymi ludźmi są tu także inne istoty.</p>
<p>Kamaloka przenika świat fizyczny, ale z uwagi na fakt, że w obu światach występują odmienne stany materii, mieszkańcy jednego nie są świadomi istnienia życia drugich. Tylko w anormalnych warunkach może się zdarzyć, iż mieszkańcy jednego świata będą świadomi obecności istot z drugiego. Inaczej mówiąc, kamaloka nie stanowi odmiennego i oddzielnego miejsca, ale od reszty świata astralnego oddzielają ją warunki świadomości istot w niej przebywających – istot ludzkich, które już opuściły swoje ciało eteryczne i stałe fizyczne, ale jeszcze nie uwolniły się od kamy, czyli namiętności i pragnień. Taki stan nosi nazwę pretaloka, preta oznacza bowiem istotę ludzką pozbawioną fizycznego ciała, ale obarczoną jeszcze szatą swojej zwierzęcej natury.</p>
<p>Warunki takie jak w kamaloce występują na każdym poziomie świata astralnego. Wielu ludzi po śmierci może przeżywać najpierw zakłopotanie i niepokój, a czasami nawet paniczny strach. Spowodowane jest to spotkaniem z myślokształtami stworzonymi przez nich i im podobnych ludzi w ciągu wieków – z wyobrażeniami o szatanie, gniewnym i okrutnym bóstwie, o potępieniu wiecznym. Popadają oni wówczas w stan przerażenia i okrutnego cierpienia, który może trwać przez długi czas, zanim nie uwolnią się od fatalnego działania tych głupich i fałszywych wyobrażeń.</p>
<p>Bezstronnie należy jednak podkreślić, iż opisane wyżej zło występuje w najjaskrawszej formie w protestanckich społecznościach. Kościół katolicki ze swoją nauką o czyśćcu jest bliższy prawidłowej koncepcji świata astralnego i jego wyznawcy rozumieją, że stan, w jakim się znajdują po śmierci, jest tymczasowy. Od nich samych zależy wydobycie się z niego za pomocą intensywnej, duchowej aspiracji. Chrześcijanie przyjmują także ze zrozumieniem każde cierpienie, wiedzą, że jest to konieczne do usunięcia niedoskonałości ich charakteru przed przejściem do wyższych, świetlistych sfer.</p>
<p>Widzimy więc, że w większości wypadków poszczególne systemy religijne nie pouczyły swoich wyznawców o tym, co czeka ich po śmierci, i jak mają się zachować w świecie astralnym. Ta niewiedza przysparza niepotrzebnych problemów i lęków. Trzeba jednak od razu podkreślić, że zarówno wśród żywych, jak i zmarłych, jedynie niewielka grupa zna i rozumie naukę o procesie ewolucyjnym, która ułatwiłaby im przystosowanie się do zmienionych warunków. Obecnie znaczna liczba osób, żyjących i zmarłych, aktywnie pomaga tym wszystkim, którzy zmarli nie mając pojęcia o prawdziwym charakterze życia po śmierci.</p>
<p>Niewątpliwie jedną z zalet życia w świecie astralnym jest brak zmęczenia oraz całkowita wolność od narzucających się konieczności, jak jedzenie, picie, które są uciążliwe w życiu fizycznym. W świecie astralnym człowiek jest naprawdę wolny, może robić, co chce, kiedy chce i spędzać czas według własnego uznania. Powiedzieliśmy wcześniej, że zmarły fizycznie człowiek stopniowo wycofuje się w głąb siebie. Cały cykl życia i śmierci można przyrównać do elipsy, której dolna część przechodzi przez świat fizyczny. W pierwszej połowie cyklu ego zstępuje w materię; najniższy centralny punkt krzywej przypada na środek życia fizycznego, kiedy to siła ego skierowana na zewnątrz wyczerpuje się; odtąd zaczyna się długi proces wycofywania się do właściwej mu strefy.</p>
<p>Tak więc niemal każde fizyczne wcielenie można uważać za zstąpienie ego, którego siedzibą jest górna część świata mentalnego, w dół do sfer niższych. Ego, przekazując duszy siłę, dokonuje niejako inwestycji, której celem jest dostarczenie mu nowych doświadczeń, przyczyniających się do rozwoju jego nowych cech.</p>
<p>Zrozumiałe jest, że część życia po śmierci spędzona w świecie astralnym należy do okresu wycofywania się w stronę ego. Ostatnie fazy życia fizycznego należy więc poświęcić duchowym rozważaniom, a nie sprawom czysto fizycznym; podobnie podczas życia astralnego coraz więcej uwagi należy poświęcić subtelniejszej materii, z której tworzone są myślokształty i kształty powstające pod wpływem pragnień. Nie oznacza to zmiany miejsca w przestrzeni (choć niekiedy i tak bywa), lecz przesunięcie punktu ciężkości zainteresowań. To jest powodem, dla którego odpowiednik świata fizycznego, który człowiek opuścił, stopniowo rozwiewa się przed jego oczami, a jego życie coraz bardziej przesuwa się w stronę świata myśli.</p>
<p>Pragnienia oraz uczucia jeszcze się jednak utrzymują; wskutek łatwości, z jaką materia astralna reaguje na myśli i pragnienia, kształty otaczające człowieka są w dużej mierze wyrazem jego własnych pragnień i uczuć, których charakter decyduje o tym, czy jego życie jest szczęśliwe, czy też nie.</p>
<p>Należy podkreślić, że życie astralne jest etapem przejściowym w całym cyklu życia i śmierci, przygotowującym do życia w świecie mentalnym. Jak już wspominaliśmy, po śmierci fizycznej ciało astralne staje się wolne; z punktu widzenia świadomości oznacza to wyzwolenie kama-manasu. Począwszy od tego momentu ta część niższego manasu, która nie jest nierozdzielnie związana z kamą, stopniowo uwalnia się, unosząc ze sobą doświadczenia, które może przyswoić wyższe ciało mentalne.</p>
<p>Równocześnie ta część niższego manasu, która pozostaje związana z kamą, nadaje ciału astralnemu skłóconą trochę świadomość oraz niepełną pamięć dopiero co zakończonego życia. Jeżeli uczucia i namiętności byty silne, a umysłowy pierwiastek słaby, to ciało astralne będzie miało dużą żywotność i jego pobyt w świecie astralnym potrwa długo. Będzie też przejawiało dość rozległą świadomość, dzięki związanej z nim materii mentalnej. Jeżeli jednak minione życie ziemskie bardziej charakteryzowało się pracą umysłową i raczej czystością niż namiętnościami, to z uwagi na słabe wyposażenie w siłę życiową, pobyt w świecie astralnym będzie krótki, stanowiąc bladą, szybko się rozpadającą podobiznę człowieka.</p>
<p>W rozważaniach nad astralnymi warunkami życia człowieka należy wziąć pod uwagę dwa zasadnicze warunki:</p>
<p>– czas pobytu na poziomie świata astralnego;</p>
<p>– zakres świadomości, przejawianej na każdym z tych poziomów.</p>
<p>Czas uzależniony jest od ilości materii każdego poziomu, przyswojonej podczas życia fizycznego. Z tego powodu na każdym poziomie musimy przebywać dopóty, dopóki jego materia nie zniknie z naszego ciała astralnego.</p>
<p>Rodzaj tworzonego ciała astralnego w ciągu życia fizycznego jest bezpośrednio określany przez namiętności, pragnienia, emocje, a pośrednio przez myśli i fizyczne przyzwyczajenia, takie jak odżywianie, używanie napojów, czystość, wstrzemięźliwość itp. Prostackie ciało astralne powstaje w wyniku takiegoż trybu życia i reaguje wyłącznie na niższe wibracje astralne. W konsekwencji po śmierci człowiek jest związany ze światem astralnym przez długi czas, niezbędny do całkowitego rozpadu tego ciała. Z drugiej strony wysubtelnione ciało astralne stworzone przez czysty i kulturalny tryb życia sprawia, że człowiek nie reaguje na niższe i ordynarne wibracje świata astralnego, natomiast jest wrażliwy na wyższe wibracje tego świata. W rezultacie podczas życia astralnego doznaje mniej przykrości i trudności, a jego proces ewolucyjny przebiega łatwo i szybko.</p>
<p>Zakres świadomości na danym poziomie zależy od tego, w jakim stopniu człowiek posługiwał się i odżywiał materią tego poziomu w czasie życia fizycznego. Jeżeli przeważała natura zwierzęca i człowiek pozwalał jej szaleć, tłumiąc lub zaniedbując stronę intelektualną i duchową, to ciało astralne będzie istniało długi czas po śmierci fizycznej. I odwrotnie – hamowanie pragnień, ich oczyszczanie i ćwiczenie w podległości wobec wyższej natury spowoduje, że ciało astralne będzie dysponowało mniejszą ilością energii i szybciej ulegnie rozpadowi.</p>
<p>Przeciętny człowiek nie uzależnia się wcale za życia od wszystkich niskich pragnień, potrzebuje jednak dość długiego okresu mniej lub bardziej świadomego życia na poszczególnych poziomach świata astralnego, aby siły wprowadzone przez niego w ruch uległy wyczerpaniu i dzięki temu ego zostało uwolnione.</p>
<p>Jest ogólnym prawem, że gdy ciało astralne wyczerpie wszystkie powaby któregoś poziomu świata astralnego, wówczas większość cięższych cząsteczek od niego odpada, i wchodzi ono w wyższy stan egzystencji. Słuszne będzie stwierdzenie, że ciężar właściwy ciała astralnego stale się zmniejsza, dzięki czemu wznosi się ono do wyższych warstw, zatrzymując się na pewien czas tylko w razie osiągnięcia należytej równowagi z materią określonego poziomu.</p>
<p>Przebywanie na jakimś poziomie oznacza, że rozwinęła się wrażliwość cząstek ciała, należącego do tego poziomu. Zdobycie pełnej zdolności widzenia w świecie astralnym jest potwierdzeniem rozwoju wrażliwości wszystkich cząstek ciała astralnego, dzięki czemu człowiek może widzieć równocześnie na wszystkich poziomach.</p>
<p>Prowadzący dobre i czyste życie, którego najsilniejsze uczucia i aspiracje były bezinteresowne i duchowe, nie będzie odczuwał wcale pociągu do świata astralnego. Pozostawiony sam sobie nie znajdzie nic, co by go mogło zatrzymać lub pobudzić do działania podczas krótkiego stosunkowo pobytu w tym świecie. Jest to wynikiem opanowania ziemskich namiętności w czasie życia fizycznego, skierowania siły woli ku sprawom wyższym. To zaś z kolei spowoduje, że jego ciało astralne będzie miało niewielką ilość energii do spożytkowania w astralu. W rezultacie jego pobyt w tym świecie będzie krótki, nacechowany stanem półświadomości, kończący się snem, podczas którego jego wyższe składniki zdołają się uwolnić z ciała astralnego i wejść w stan szczęśliwości<br />
świata niebiańskiego.</p>
<p>Używając języka bardziej technicznego, podczas życia fizycznego manas oczyścił kamę, z którą był związany, tak że po śmierci z kamy pozostały resztki, łatwe do odrzucenia przez ego, wycofujące się z niższych światów. Taki człowiek będzie mało świadomy w świecie astralnym.</p>
<p>Jest rzeczą możliwą, że w wyniku swoich poprzednich inkarnacji człowiek ma we własnym ciele astralnym dużą ilość grubszej lub gęstszej materii. Jeżeli został tak wychowany, że owa gęsta materia nie została ożywiona i zastąpiona subtelniejszą, to w ciele astralnym może pozostać znaczna jej ilość, chociaż duża część została odrzucona. Dlatego też musi on pozostawać przez pewien czas na odpowiednio niskim poziomie świata astralnego, aż do całkowitego odrzucenia wspomnianej materii. Jeśli jednak ta materia nie została ożywiona, wówczas człowiek jest mało świadomy w świecie astralnym i, praktycznie rzecz biorąc, przesypia cały okres swojego w nim pobytu.</p>
<p>Pomiędzy dwoma kolejnymi stanami materii fizycznej istnieje pewien krytyczny punkt; na przykład temperaturę lodu można tak podnieść, że najmniejszy wzrost ciepła spowoduje jego topnienie; podobnie można postąpić z wodą. W świecie astralnym sprawa przedstawia się analogicznie: materię każdego stanu skupienia można doprowadzić do takiego stanu subtelności, że najmniejszy jej wzrost spowoduje przejście w materię bezpośrednio wyższego stanu skupienia.</p>
<p>Człowiek, który przeprowadził taki zabieg z każdym stanem skupienia swojego ciała astralnego i oczyścił je do granic możliwości, oczekuje jedynie na jakiś dezintegrujący wpływ; wówczas zostanie bowiem rozbita spójność jego ciała astralnego, co pozwoli mu na przejście do bezpośrednio wyższego poziomu. Dzięki temu jego przejście przez świat astralny jest szybkie i błyskawicznie dochodzi on do świata niebiańskiego.</p>
<p></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/artur-e-powell-cialo-astralne_2776.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciało astralne</title>
		<link>http://cialka.net/cialo-astralne-2_1858.html</link>
		<comments>http://cialka.net/cialo-astralne-2_1858.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Dec 2009 10:50:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciało astralne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=1858</guid>
		<description><![CDATA[1. Ciało astralne, mentalne 2. Fobie ( w trakcie pisania) 3,. Integracja 1. W trakcie pracy odwróciłem spontanicznie głowę w stronę korytarza. W następnym pomieszczeniu stała jakaś astralna postać, przyglądająca się reliefom gipsowym. Ach,- gipsiarz, pomyślałem rozbawiony. Przybył zaciekawiony. obserwując &#8230; <a href="http://cialka.net/cialo-astralne-2_1858.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>1. Ciało astralne, mentalne</strong><br />
<strong>2. Fobie </strong> <em>( w trakcie pisania)</em><br />
<strong>3,. Integracja</strong></p>
<p><strong>1. </strong> W trakcie pracy odwróciłem spontanicznie głowę w stronę korytarza. W następnym pomieszczeniu stała jakaś  astralna postać, przyglądająca się reliefom gipsowym. Ach,-  gipsiarz, pomyślałem rozbawiony. Przybył zaciekawiony. obserwując postępy w pracy.<br />
Od jakiegoś czasu uczył się on podglądania ludzi w szklanej kuli, przynajmniej tak twierdzili jego znajomi. On ma szklana kule, w  której  może wszystko zobaczyć, sam też w niej widziałem , powiedział przerażony stolarz .<br />
Astralna postać, z niezwykłą prędkością, znikała i pojawiała się w rożnych miejscach pomieszczenia.<br />
Zajęty praca, dostrzegałem jedynie jej ruch, gdy przystawała na chwilkę  przy rożnych przedmiotach, znikając po chwili. Domyślałem się ze gipsiarz przypomina sobie swoja prace, montaż gipsowych elementów. Były one łatwe dla niego do przypomnienia. Na sama myśl o nich, jego astralny duplikat pojawiał się natychmiast przy nich, co dostarczało mu prawdopodobnie niezwykle żywych wspomnień. <span id="more-1858"></span>Pojawił się po chwili naprzeciwko mnie, przenosząc zapewne punkt uwagi na moja osobę.<br />
Delikatna, wesoła energia wniknęła we mnie, niosąc w sobie rozbawione pytanie. Zajęty intensywnie pracą, pacnąłem go ręka, nie zwracając zbytnio uwagi na jego pozdrowienie,<br />
 W takich chwilach, dostrajam się na chwilkę do astralnego planu, obserwując co się w kolo mnie dzieje. Reakcje moje są wtedy bardzo spontaniczne. Reaguję świadomością śpiącego ciała, bez towarzyszącej mi autorefleksji. Na moje zachowanie wpływają moje nawyki i wewnętrzne przekonania. Nie mam w nich czasu na świadomą reakcje.<br />
Gdy kogoś lubię to się wtedy witam uśmiechając a gdy ktoś mnie drażni, to odpycham go bez jakiegokolwiek zastanowienia. Tak jakby mi brakowało czasu na ustosunkowanie się do zaistniałej sytuacji, -bez możliwości wyboru sposobu reagowania.<br />
Te bezgranicznie szczere rekcja naszego astralnego planu, umożliwia nam dostrzec utarte schematy myślowe, nasze uprzedzenia i fobie, które określają nasze nieświadome postępowanie.<br />
Szczególnie trudne dla naszego wglądu, towarzysza nam na codziennie, wywołując w nas zmienne nastroje.<br />
Zmieniamy co rusz życiowe plany, zniechęcając się do podjętych już decyzji, nie wiedząc co jest przyczyna braku konsekwencji i zmiany zainteresowań.</p>
<p>W czasie pracy wydarzyło się również coś co popsuło mi nastrój, i odebrało ochotę do dalszej pracy. Malowałem obraz, czując wzrastający ciężar na całej powierzchni ciała.<br />
Nie potrafiłem określić przyczyny, gdy we mnie wnikał ten osobliwy stan emocjonalny. Postrzegłem go, gdy się we mnie już na stale zagościł. Usiadłem podirytowany i przyjrzałem się szybującym myślom przez umysł.<br />
Satysfakcja z pracy prysła jak banka. Na jej miejscu pojawił się niepokój, drgający i wibrujący, za którym ciągnęły ciemne myśli jak burzowe chmury.<br />
Odtrąciłem pierwsze spostrzeżenia, powstałe z chaotycznej próby wyjaśnienia złego nastroju i wniknąłem w głębsze pokłady mojej świadomości.<br />
Pojawiałem się myślą w rożnych miejscach, współodczuwając rozgrywające się na zewnatrz mnie  konflikty  znajomych.<br />
Sterta bzdur pochłonęła mnie, wciągając w nieprzyjemne dla mnie stany emocjonalne. Stop,- nie chce tego, pomyślałem gwałtownie. Nawałnica wątpliwości i pretensji nie dawała się powstrzymać.<br />
Gdy cofnąłem się do dziennej świadomości, zniknęło wszystko natychmiast. Stan irytującego rozdrażnienia jednak mi nadal towarzyszył. Miałem wybór, siedzieć i czekać podirytowany aż się burza skończy, albo coś przedsięwziąć, coś co by mnie odłączyło od wspólnego poligonu ludzkich roszczeń. Czas na eksperyment, pomyślałem:)</p>
<p>Chwyciłem za pędzel, starając się ładnie malować. Należy odciągnąć uwagę i zając się wyłącznie praca.<br />
Nie dawało to zbytniego efektu. Jakaś cześć mnie ciągle gnała w sina dal,  biorąc czynny udział w nie kończących się monologach. A wiec, nie nie potrafię się pohamować, to jest silniejsze ode mnie, wciąga mnie, nie pytając o zgodę. Jakiś plan mnie samego jest zainteresowany  zawieruchą, lub został zmuszony  do uczestnictwa w niej.<br />
W międzyczasie postrzegłem jeszcze jedna osobę w pomieszczeniu. Sam szef restauracji pojawił się zainteresowany postępem mojej pracy.  Stanął wyczekująco naprzeciw mnie.<br />
Z łatwością udało mi się postrzec jego myślkształt. Postrzegłem dziwne ciemne plamy  na jego twarzy i ten rodzaj deformacji ciał subtelnych, gdy z nim rozmawiam nie wiedząc, czy mówi serio, czy sobie znowu żartuje.<br />
Różnorodność percepcji niefizycznej, określa sposób dostrojenia się i rodzaj myślkształtu, który jest przez nas obserwowany.<br />
Przypuszczam, ze samo ciała astralne, mogą być trudne do rozpoznania, gdyż pojawiają się nagle i błyskawicznie skaczą w polu naszego postrzegania.<br />
Widzimy je kącikiem oka fizycznego i gdy skoncentrujemy się na nich, stapiają się z tłem i gubimy ich zarys. Szybkie zmiany uniemożliwiają natychmiastowe dostrojenie się do takich astralnych sylwetek, gdyż są one po chwili już w innym miejscu. W przypadku, gdy obserwujemy niefizycznego turystę w ciele mentalnym, mamy możliwość zawiązania z nim rozmowy.<br />
Gdy jest on zainteresowany nami, to stoi najczęściej bez ruchu dłuższy czas na jednym miejscu, dyskutując. Rozmowy takie odbywają się w naszym nieświadomym planie, nie mamy wiec na ogól w nie wglądu. Te rozmowy są łączącą nas płaszczyzną niefizyczna i umożliwiając nam współprace, mimo dzielącej nas odległości.<br />
Scalają nas wspólnym celem i umożliwiają lepsza koordynacje w czasie wspólnych realizacji. Pomimo, ze nie dostrzegamy ich, to jednak ich treść grzęźnie głęboko w nieświadomych pokładach swiadomosci<br />
i współtowarzyszy nam w podejmowaniu przez nas decyzji.</p>
<p>Trudno jest mi ustalić reguły w jakich zachodzą te rożne rodzaje połączeń. Kiedy jedynie myślkształt astralny mknie na przeszpiegi a kiedy połączony jest z ciałem mentalnym?<br />
Jedno stało się dla mnie pewne! Są takie formy kontaktów, w których nie jestem w stanie rozpoznać identu myślkształtu a są takie odwiedziny, w których dostrajam się do jakiejś osoby z łatwością rozpoznając kogo spotykam.<br />
Domyślam się, ze wpływ na te dwie postrzegane formy niefizycznych kontaktów maja zamiary odwiedzającej mnie osoby. Gdy leci ktoś na złamanie karku,  gnana silnymi emocjami, to jego pocztylionem będzie ciało astralne. Gdy pragnie rozmowy, to staje się nim ciało mentalne. Gdy złączone są  te dwa ciała, to  uwaga ich właściciela przywiązana będzie w przeważającej mierze do ciała mentalnego i w planie mentalnym zachodzić będzie cały kontakt.<br />
Gdy wzrasta stopień swiadomosci w wędrujących ciałach subtelnych, to dostrzegam jeszcze coś więcej.<br />
Nie postrzegam ich wtedy w planie astralnym czy mentalnym. To coś, co widzę, staje się czymś z górnej już polki. Pozostałe dymensje tej osoby zacierają się mi w mglistym kokonie a ja dostrzegam wtedy jedynie samą istotę tej osoby.<br />
Jest to coś, co jest dla każdego z nas najistotniejsze, jego aktywna, czująca i myśląca jaźń.<br />
Chwile takiego nadzmysłowego postrzegania trwają chwilkę i nie myślcie więc, ze stoję ciągle jak slup, wybałuszając wiecznie oczy na majaki.<br />
W tym artykule starałem się sobie uzmysłowić, jak nasze niefizyczne wojaże maja wpływ na nasze samopoczucie, jak nasze wątpliwości i konflikty z otoczeniem, manifestują się w nas zmianą nastrojów i chwiejnością naszych celów. W czasie takich kontaktów, które zachodzą bezustannie, kopiujemy w siebie rozsiewane obce emocje i przekonania, zniechęcające nas w dążeniu do upragnionego celu.<br />
Przez nieuwagę, wciągamy się w sprzeczki, w których wchłaniamy czyjeś złe intencje a nawet cale programy zachowania. Te niedorzeczne na pozór wnioski są możliwe do potwierdzenia przez każdego z was.<br />
Ubytki energii znamy przecież wszyscy. Stan swiadomosci w którym upragnione staje się nagle dalekie, nieważne i zamiast radosnej kreacji ulegamy frustracji.<br />
Nie mając zbytniego wglądu w nieświadome zjawiska, jesteśmy wolni od ich nadwrażliwej interpretacji. Zajęci doznaniami, nie wnikamy w ich ich natur.<br />
Taka postawa sprawdza się doskonale, gdy idzie nam wyśmienicie w życiu i jesteśmy scalona jednością. Nie jest potrzebny wtedy świadomy wgląd w niefizyczne pokłady naszego jestestwa. Jedynie ciekawość może być powodem dobrowolnego wgłębiania się w mechanizmy własnego silnika, -wetknięcia  łapy miedzy jego nagrzane rury.<br />
Wiedza o stanach swiadomosci staje się bezcenna, gdy budzi się w nas empatia, współodczuwania  bolesnych trosk innych i gdy nie jesteśmy w stanie ich powstrzymać, pragnąc jednocześnie cieszyć się życiem jak dzieciak.<br />
By pracować z entuzjazmem następnego dnia , jeszcze tego wieczoru założyłem na nochala niefizycznym intruzom baaaardzo ciemne okulary.</p>
<p>W dziale eksperymenty znajdziecie setki naszych prób, przeróżnych ćwiczeń, w których staraliśmy się zrozumieć naturę istnienia. Pozbawione są one jednak ostatecznych wniosków.. Publikując je, staraliśmy się zwrócić wam uwagę na inna rzeczywistości, o których się z zażenowaniem milczy, pozostawiając ja jedynie szaleńcom.</p>
<p>Potwierdzenie zdobytych przez nas informacji jest bardzo trudne. Wąska grupa zapaleńców, twierdzi, ze mamy ciała subtelne. Przypisuje im rożne właściwości, a ich relacje  różnią się często w opisach.<br />
Co jest tego przyczyna ?<br />
Dlaczego pomimo tylu poważnych badan na całym świecie, ciągle umykają one publicznej uwadze, stajać się jedynie łakomym kaskiem nielicznych.?</p>
<p><strong>3.-</strong><br />
Czy ciała są w stanie samodzielnie odczuwać i istnieć poza jaźnią?<br />
Z podziałami człowieka na ciała, dusze , ducha, a jednocześnie wtłaczanie w to jeszcze jaźni na rożne sposoby, to tak jak by w Teraz rozgrzebywać przeszłość i przyszłości, stawiając je na tej samej grzędzie.<br />
Kiedyś wyczytałem, ze im wyższa warstwa, tym wzrasta w niej stopień swiadomosci. Tak jak by fizyk był trochę świadomy, eteryk, już więcej, astral jeszcze bardziej i im wyżej tym jeszcze mocniej jest świadomie. Tak jak, by świadomość schodziła w dol i twardniała, wytwarzając tym samym rożne  plany o rożnych właściwościach.<br />
Męczyło mnie to trochę, gdyż nie szlo mi tego zweryfikować a na dodatek wyglądało mi, ze jest jakoś inaczej.<br />
Ciała mogą istnieć  nawet gdy jaźń je opuści. Informują ją co robią i gdzie się znajdują.<br />
A jak czuja się ciała astralne , gdy ma się ich więcej, albo gdy jakieś rozpuszczają się i znikają? .- zagubione aspekty.<br />
Sam unikam slow takich jak dusza, duch, starając się opisać co  dzieje się z jaźnią ,co odczuwa i na jakim planie jest skoncentrowana.<br />
Tak jak by miała jedynie TERAZ ŚWIADOME, mogąc wybiegać tak na niby w przeszłość i przyszłość., &#8211; istnieć na rożne sposoby.<br />
Dla mnie nie warstwy są świadome a jedynie jaźń. To ona oddaje siebie po trochu każdemu z ciał.</p>
<p>****<br />
<strong>3,- Integracja</strong><br />
Rozczarowanie:)<br />
W naszych wątpliwościach  skrywają się oczekiwania, coś co dzieli nas na tysiące oddzielnych grup, szukających wyjaśnienia tajemnicy życia.<br />
Chcemy, by nam wyjaśniono coś w paru punktach, prosto , przejrzyście, byśmy byli pewni co myśleć i się zapchać zrozumieniem. A tu tymczasem nie daje się to zrobić. Nie chcą nam uświadczyć tej dobroci.<br />
Pojawiają się za to osoby, całkiem inaczej interpretujące oobe , ze nie wiadomo, co który ma na myśli i co mu się robi poza ciałem. Tak jakby opisywali całkiem odmienne zjawiska, mało co mające ze sobą wspólnego. Jeden ma inspeka, drugi MTJota a trzeci robi eksploracje niefizyczne, wypierając się oobe. ( Monroe). Bardon dzieli się na części dla relaksu, podchodząc do oobe jeszcze inaczej. Ktoś robi ustawienia hellingerowskie, rozpisując się o czymś jeszcze innym. Ktoś uczy kabały a inny wypisuje po angielsku o holonach.<br />
Niby ten sam duch w każdym z nich a  interesują się czymś innym, piszą jakoś inaczej!!!<br />
O co chodzi?<br />
Każdemu kto śledzi wypowiedzi tych bohaterów skrzypi coś środku. Pojawiają się w nim wątpliwości i mnóstwo pytań.<br />
Miałem ze 4 razy oobe, powiedział Brus na ćwiczeniach. Co ? Pomyślałem sobie ze chrzani. To o czym gadasz bratku już 3 tydzień na kursie?<br />
A rozbudzam w was wyobraźnię, -przemieszczania się w fokusach z ograniczona świadomością. A co to takiego?<br />
Dowiedziałem się wkrótce na kursie, śniąc wspólne przygody ze zmarłymi. Dostarczyli mi potwierdzeń, ze to nie majaki. Ba, nawet widziałem jakoś Brusa przy mnie, był rozmazany. Potwierdził potem, opisując swój zmyślony kryształ. Wyglądał tak jak mówił. A wiec, to zmyślanie się zgadza☺<br />
Fora oobe umożliwiają nam porównywanie naszych doświadczeń. Większość niefizycznych zjawisk, wywołuje w człowieku straszne rozterki, zaburzając mu wyobrażenie o świecie fizycznym. Cześć ludzi, dotkniętych palcem bożym, rozpiera wielka duma a innych druzgocze chaos doznań. Każdy z nich  stara się jednak uporządkować własne spostrzeżenia i dołożyć do wspólnej puli wniosków.<br />
Przyjdzie kiedyś taki czas, ze zrozumiemy wszystko. Będziemy uczyć nasze dzieci w szkołach o niefizycznych &#8222;świtach&#8221;. Zanim to jednak nastąpi to czeka nas masa roboty.<br />
Nie ma wiec co jątrzyć na innych szukających a dołączyć się do wspólnych badan. Taka właśnie integrującą inicjatywą wykazała VVi.<br />
http://forum.obemania.pl/index.php<a href="http://forum.obemania.pl/index.php"></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/cialo-astralne-2_1858.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciało astralne</title>
		<link>http://cialka.net/cialo-astralne_1295.html</link>
		<comments>http://cialka.net/cialo-astralne_1295.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 09:18:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciało astralne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=1295</guid>
		<description><![CDATA[Lęk wysokości. Malując na wysokim dachu obraz, co rusz spoglądałem przerażony na jego krawędzie. Tych kilka metrów wystarczyłoby bym się roztrzaskał. Unikając krawędzi, chodziłem sztywno przy ścianie zajęty praca. Wyraźnie odczuwałem obawy, będąc spięty. Nogi ciągnęły mi się ciężko jak &#8230; <a href="http://cialka.net/cialo-astralne_1295.html">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Lęk wysokości. </strong><br />
Malując na wysokim dachu obraz, co rusz spoglądałem przerażony na jego krawędzie. Tych kilka metrów wystarczyłoby bym się roztrzaskał. Unikając krawędzi, chodziłem sztywno przy ścianie zajęty praca. Wyraźnie odczuwałem obawy, będąc spięty. Nogi ciągnęły mi się ciężko jak z gumy, jakby z opóźnieniem, ślamazarnie za mną nadążając. Podchodząc do krawędzi, by zejść po zamocowanej do ścianie stalowej drabinie, zachwiałem się. Wydawało mi się, ze mogę zlecieć na dol. Wstrząsnęło mną gwałtownie, wychylając  w stronę przepaści. Tracąc wzrok, odczułem zaniepokojony przestrzeń na dole. Tych kilka metrów, dzielących mnie z dołem ożyło, dostarczając mi bardzo zmysłowych doznań.<span id="more-1295"></span><br />
Jednym słowem, wystraszyłem się, ze spadnę, czując jednocześnie ta obawę,  jak bym już spadał.<br />
Ech, nie jest tak niebezpiecznie, pomyślałem, wstając po upadku. W spostrzeżeniu tym był jedynie cień tej myśli, czegoś co się naprawdę nie wydarzyło a  pomyślane jest za możliwe.<br />
Wtedy się ocknąłem, zdając sprawę, ze moje ciało astralne oddzieliło się ode mnie i spadło ze strachu na dol. Wstało, rozglądając się zaskoczone, nie odnosząc żadnych obrażeń.  Pamiętam dobrze ten moment, gdy odzyskałem w nim chwilowo zamglona świadomość. Spojrzałem na ściany trochę rozbawiony, tak samo dzieje się w mentalkach, lub gdy śnię w nocy.<br />
W momencie, gdy wysunęło się ze mnie, to nie czułem obaw. Zapomniałem już wcześniej o wysokości zajęty intensywnie praca a pomimo tego wysunęło się ze mnie, przypominając o niebezpieczeństwie. Nie było ono już potrzebne, gdyż doskonale sobie wtedy radziłem.<br />
Wielokrotnie dostrzegłem opóźnioną reakcje mojego śpiącego ciała. Usamodzielniało się w nieodpowiednim momencie, przypominając mi o czymś. Wrażeniom jego ruch towarzyszyły  jednocześnie  gwałtowne  emocje. Jednym słowem, ruch samego ciała astralnego odczuwalny jest wtedy we mnie jako bardzo oszałamiające  przeżycie emocjonalne.<br />
Chwile takie sa dla mnie często niebezpieczne, gdyż tracę chwilowo połączenie z ciałem fizycznym. </p>
<p>Opisanie tych stanów sprawia mi sporo trudności, gdyż muszę opisać coś, co się dzieje poza mną, będące jednocześnie integralna częścią mnie samego, odczuwającego siebie, przecież  zawsze jako jednolitą świadomość.<br />
Taka postawa, odseparowanego obserwatora, wydać się może czytającym sztucznym i wydumanym tworem, przydatnym jedynie w teoretycznych rozważaniach.<br />
Spojrzenie takie będzie bardzo dalekie od zrozumienia czym wlasciwie jesteśmy i uwarunkowane jedynie nieuzasadnionym przyzwyczajeniem.<br />
Zaakceptowanie odseparowanego podmiotu od treści psychicznych ułatwi nam  programowanie własnych reakcji i znacznie poprawi komfort życia.<br />
By pozbyć się utrudniającą pracę leków wysokości, wyobrażałem sobie na brzegu dachu wielki mur a dostrzegłem metrowa stertę śniegu, wyłaniająca się z szarego tła.<br />
Zamiast kamiennej zapory, pojawiła się  puszysta góra, zapewne po wielokrotnym oglądaniu z dachu alpejskich szczytów.<br />
Domyślam się jedynie, jakim utrapieniem jest dla  ludzi spontaniczność i nieprzewidywalność tych zjawisk. Przeżywając je są bezradni i nie rozumieją co się z nimi dzieje, często samemu się przy tym raniąc. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/cialo-astralne_1295.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

