<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ciałka.net &#187; Ciałka</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/kategoria/cialka/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 13:12:10 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>IAC</title>
		<link>http://cialka.net/iac_224.html</link>
		<comments>http://cialka.net/iac_224.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 Nov 2008 09:05:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>
		<category><![CDATA[Herbina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/iac-to-skrot-od-internationale-academy-of-consciousness-chyba-na-polski-mozna-to-przetlumaczyc-jako-miedzynarodowa-akademia-swiadomosci_224.html</guid>
		<description><![CDATA[IAC &#8211; to skrót od &#8221; Internationale Academy of Consciousness&#8221;, chyba na polski można to przetłumaczyć jako &#8222;Międzynarodowa Akademia Świadomości&#8221;. Dostałem króciutka notatkę od HERBINY, która natychmiast zamieściłem na blogu. IAC &#8211; to skrót od &#8221; Internationale Academy of Consciousness&#8221;, chyba na polski można to przetłumaczyć jako &#8222;Międzynarodowa Akademia Świadomości&#8221;. Jest to międzynarodowa organizacja zajmująca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong> IAC &#8211; to skrót od &#8221; Internationale Academy of Consciousness&#8221;, chyba na polski można to przetłumaczyć jako &#8222;Międzynarodowa Akademia Świadomości&#8221;.</strong><br />
Dostałem króciutka notatkę od HERBINY, która natychmiast zamieściłem na blogu.</p>
<p>IAC &#8211; to skrót od &#8221; Internationale Academy of Consciousness&#8221;, chyba na<br />
polski można to przetłumaczyć jako &#8222;Międzynarodowa Akademia Świadomości&#8221;.<br />
Jest to międzynarodowa organizacja zajmująca się naukowym poznawaniem<br />
ludzkiej istoty (Swiadomosci,Duszy).Program rozwoju jest esencja kursow<br />
IAC. W programie tym bada sie takie tematy jak:<br />
parapsychiczna swiadomosc, doswiadczenia poza cialem, uzdrawianie,<br />
karmiczne polaczenia, praca z energia, zycie i smierc, kosmiczna etyka,<br />
zadanie zyciowe, poziom duchowy, asystencja dla fizycznych i niefizycznych<br />
istot i wiele innych tematow.<br />
Organizacja ta prowadzi  na calym swiecie kursy i konferencje dotyczace<br />
wyzej wymienionej tematyki.<br />
Wydaja tez ksiazki i naukowe pisma w celu dokumentowania i przekazywania<br />
dalej zdobytej wiedzy.<br />
IAC przedstawia zainteresowanym informacje dotyczace ludzkiej natury .<br />
W tym, czym zajmuje sie iAC nie ma nic mistycznego, ich inormacje<br />
dotyczace parapsychicznych fenomenow sa jasne i  klarowne.<br />
Poznawanie parapsychicznych fenomenow i wielopoziomowosci ludzkiej<br />
swiadomosci  daje &#8222;studentom&#8221; poprzez naukowy pryzmat poznawanie<br />
mozliwosci rozwoju wlasnej swiadomosci , rownowagi i przyspieszenia<br />
wlasnego rozwoju.<span id="more-224"></span> Informacje, ktore przekazywane sa przez IAC sa wynikiem<br />
wieloletnich badan i reprezentuja zbior indywidualnych doswiadczen oraz<br />
aktualne i historyczne badania tego tematu.<br />
Te badania sa prowadzone wedlug zasad naukowych , choc aby tego dokonac<br />
trzeba przyjac za fakt istnienie rzeczywistosci niematerialnej .<br />
IAC bardzo ceni osobiste doswiadczenia i korzysta z metod, ktore pozwalaja<br />
osobom bioracym udzial w kursach na dokonanie wlasych doswiadczen i<br />
sprawdzenie ,czy teorie, ktore sa przekazywane sa prawdziwe.<br />
W Portugalii znajduja sie laboratoria, gdzie prowadzone sa badania i<br />
wyklady , mozna tam sie udac po skonczeniu kursu podstawowego .<br />
Wiecej o IAC : http://www.iacworld.org/<br />
Kursy sa platne (kosztuja nie malo) , osoby prowadzace kursy sa<br />
wolontariuszami, jak rowniez osoby zajmujace sie innymi pracami dla IAC,<br />
pieniadze uzyskane z kursow przeznaczone sa na prowadzenie laboratorium<br />
oraz wydawanie ksiazek. Ponad 500 osob sposrod wolontariuszy IAC pracuje<br />
nad pisaniem encyklopedii dotyczacej opisanej tematyki. Bedzie to pierwsza<br />
taka encyklopedia, ktorej powstanie bedzie jednoczesnie dowodem na<br />
&#8222;zwyklosc&#8221; doswiadczen uwazanych dotad za niezwykle lub niewiarygodne.<br />
Poniewaz nie jestem osoba wykladajaca w IAC a tylko uczestnikiem kursow to<br />
wydaje mis ie, ze za duzo nie powinnam o tym pisac , bo wiele przeciez<br />
zalezy od wlasnego odbioru a nikogo nie chcialabym wprowadzac w blad, niewykluczone jednak, ze na tyle na ile bede sie czula na silach to co jakis czas cos o tych sprawach napomkne . <img src='http://cialka.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>http://cherubinka-herbinka.blogspot.com/search?q=</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/iac_224.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SWIADOMOSC RUCHU.</title>
		<link>http://cialka.net/swiadomosc-ruchu_100.html</link>
		<comments>http://cialka.net/swiadomosc-ruchu_100.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Jun 2008 06:51:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/swiadomosc-ruchu_100.html</guid>
		<description><![CDATA[&#8230;&#8230;..przepięknie wystrojeni maturzyści, tańczyli na środku wielkiej hali , otoczeni kręgiem rodziców. Dorośli objadali się smakołykami ,spoglądając dumnie na swoje pociechy. Siedząc przy grupie hałaśliwych rodaków , łapałem ukradkowe pytające spojrzenia sąsiadów. W przerwach tańczyliśmy wszyscy wspólnie, podglądając z podziwem młode pary.Wyraźnie dawało się rozpoznać wzruszenie rodziców , gdy jakaś młoda para zbliżyła się do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;&#8230;..przepięknie wystrojeni  maturzyści, tańczyli na środku wielkiej hali , otoczeni kręgiem rodziców. Dorośli objadali się smakołykami ,spoglądając dumnie na swoje pociechy. Siedząc przy grupie hałaśliwych rodaków , łapałem ukradkowe  pytające spojrzenia sąsiadów. W przerwach tańczyliśmy  wszyscy wspólnie, podglądając  z podziwem młode pary.Wyraźnie dawało się rozpoznać wzruszenie rodziców , gdy jakaś młoda para zbliżyła się do nich i pozdrawiała ich uśmiechem lub kiwnięciem reki.<br />
Pośród tego ruchu dookoła , znalazłem chwilkę czasu, by skupić się na wolnej przestrzeni nad tańczącymi. Zamierając w bezruchu, starałem się otworzyć niefizyczne postrzeganie. Rozlewająca się ciszo-przestrzeń otoczyła wszystkie osoby , spowalniając ich ruchy. Moglem się im przyglądać bez odwracania oczu, wyczuwając ich przesuwanie się w przestrzeni. Do tej pory zwracałem głownie uwagę na dolne części pomieszczenia. Tym razem moja uwaga utkwiła miedzy sufitem  a środkiem pomieszczenia, która cala wirowała i pulsowała, zawierając w sobie echo minionych wydarzeń. <span id="more-100"></span>Skoncentrowałem się na młodzieży. Okazało się, ze te rozbawione pary, zajęte były wieloma problemami. Na astralnych twarzach malowało się więcej troski niż mogli by przypuszczać najpodejrzliwszy psycholodzy. Cześć dziewczyn, przejęta była swoim wyglądem i wrażeniem jakie robiły na chłopcach a ci z kolei przyglądali się konkurentom , porównując swoje umiejętności taneczne. Zapytani serdecznym uśmiechem, odwracali głowy lekko zmieszani. Tak jak bym zaglądał nieproszony  w ich dusze, postrzegając  zasłonięte przez  obcymi emocje i  związane z nimi myśli.</p>
<p>Nie mając zbyt dobrej koordynacji w czasie tańca , cześć uwagi kierowałem na moje chaotyczne podrygi. Utrudniało mi to znacznie fantazje w tańcu. Zamiast płynąc w powietrzu i zataczać kręgi uginałem się nieporadnie pełen obaw, by nie przewrócić partnerki.<br />
HALLLO usłyszałem niefizycznego przyjaciela. Zwróć uwagę na prezentera , jak on się porusza. Hah, oczywiście, zawsze chciałem sprawdzić czy da się skorzystać ze ściągi na maturze. Przyglądając się mistrzowi straciłem ostrość przed oczyma, starając się stopić z nim w jedno. Jest , już mam. To wyczucie rytmu. Do przodu a teraz  podskokiem do tylu i obrót. Nie znane mi ruchy dały się łatwo powtarzać. Zapamiętałem je wystarczająco, bym mógł je dłużej utrzymać w pamięci. A teraz sprawdzę to z kimś innym. Tańcząca obok  młoda para, wydala mi się interesująca. Tym razem niepowodzenie. Obserwowana dziewczyna straciła poczucie rytmu , powtarzając zakłopotana te same kroki. Gdy ponowiłem próbę odczytu , będąc przesuniętym  świadomością tym razem  w ciałko eteryczne, tancerka  odwróciła  głowę w moja stronę, przypatrując mi się uważnie. Ach, wiec nie każdy służyć może  przykładem. Trzeba być mistrzem w swoim fachu, by nie dać się wytracić z równowagi. Oczywiście różnica wieku i wielkość wnikającej mentalnie lub astralnej  osoby, odgrywa dużą role. Bylem tym razem jak wielki słoń ,starający się dosiąść na gałązce.<br />
Kolejnym tańcem był walc angielski. Tym razem na nic się zdały ściągi. Taniec był trudny i o nie znanej mi dynamice. Starając się szurać stopami, łamałem kanciasto  swoje kroki. Ah tego nie dam rady,- pomyślałem. UUU załkałem przeciągle. Halllo,- tam w dysku, potrzebuje pomocy. Nie macie jakiegoś anglika z królewskiego dworu, jakiejś  mojej  starej i  roztańczonej reinkarnacje. Nic się nie działo przez cały taniec. Obserwując tancerzy, odtwarzałem kolejność ich ruchów. Tańczyli jednak zbyt szybko bym mógł coś spamiętać. Pol minuty przed końcem coś się we mnie ruszyło. Tracąc zmysł słuchu i poczucie prędkości, otworzyła mi się nagle wyobraźnia jak bajeczna kula ,w której stałem wraz z zona.. Otworzyła mi się  wtedy   świadomość ruchu. Wspaniale niefizyczne doznanie. Otoczenie zamiera w bezruchu dając chwilek wytchnienia. Z łatwością obejmowałem  przyspieszone myśli gdy  Ich tok gnał  z zawrotna prędkością..Moglem  wyjść z ciała, okrążając  tańczących kilkakrotnie, nim oni wykonali by  ruch ręka. Napływające informacje są wtedy  jak radosna  pociecha. Tak, tak już czuje i rozpoznaje błędy. Te zamaszyste ruchy , potrzebne by osiągnąć charakter tańca, Tego nie wiedziałem. Daje się prowadzić śpiącemu ciału, z łatwością ruszając się w rytm walca. Tak jak w ustawieniach hellingerowskich , posłusznie ulegam jego sugestiom.  Ach zapomniałem o zonie , ona tego nie słyszy. Zaskoczona zmiana rytmu , przyglądała mi się z oczekiwanie,. Popłynęliśmy  harmonijnym lukiem, zlewając się w jedno, gdy  taniec się nagle  skończył. </p>
<p>Tarrrrra ,- rozległo się na hali. A teraz będzie coś niezwykłego !  Wystąpi grupa taneczna.<br />
  Wszyscy otoczyliśmy wielkim kręgiem,  młodych artystów, witając ich oklaskami. Tancerze ruszyli w zawrotnym tempie. Przy szczególnie skomplikowanych ruchach ,dałem się unieść wyobraźni, wykonując je również w umyśle. Postrzegłem  ,ze podglądacze  wykonują podobne ruchy w  swych śpiących ciałach. Ruch ten dawał się odczuć delikatnym kołysaniem na powierzchni  mojego ciała astralnego. My wszyscy kołysaliśmy się w jednym rytmie. Przy szczególnie trudnych ruchach tancerzy ,niektórzy z nas wywracali się w niefizycznych ciałach, czując przy tym zawroty głowy. Błyskawicznie podnosząc się , dołączali do rozhuśtanej grupy, wspaniale się bawiąc.<br />
Obserwowałem już kiedyś to zjawisko na dyskotece. Kilkadziesiąt osób wykonywało te same ruchy wspaniale  je synchronizując .Obserwujący ich podglądacze kołysali się podobnie  swoimi śpiącymi ciałami ale już poza powierzchnia taneczna. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/swiadomosc-ruchu_100.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ZŁE NAWYKI</title>
		<link>http://cialka.net/zle-nawyki_98.html</link>
		<comments>http://cialka.net/zle-nawyki_98.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Jun 2008 09:10:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/zle-nawyki_98.html</guid>
		<description><![CDATA[Stojąc pod śliwką, zagapiony w sina dal i nie myśląc o czymkolwiek , postrzegłem w warstwie astralnej, odrywający się sam listek od krzewu. Wyraźnie spadający listek rozbudził moja czujność , zciągając mnie w warstwę fizyczną. Czy to było iluzją czy spadł on w realu , pytałem. Eeeee, zmyśliłem go sobie. Ruch był przecież trochę przyspieszony [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stojąc pod śliwką, zagapiony w sina dal i nie myśląc o czymkolwiek , postrzegłem w warstwie astralnej, odrywający się sam listek od krzewu.<br />
Wyraźnie spadający listek rozbudził moja czujność , zciągając mnie w warstwę fizyczną.  Czy to było iluzją czy spadł on w realu , pytałem. Eeeee, zmyśliłem go sobie. Ruch był przecież trochę przyspieszony i zbyt bezszelestny, by mógł się odbyć fizycznie. <span id="more-98"></span>Uwagę miałem skoncentrowana pól metra od tego miejsca, postrzegając ruszenie się cienio- liścia.<br />
W przerwie na papieroska spoglądałem nieobecny na wprost siebie. Spadający  tym razem listek, rozbudził moje zdziwienie.Teraz pewien bylem, ze upadek odbył się fizycznie. Dostrzegalna różnica w postrzeganiu.<br />
Spadając poruszył okoliczne listki. Odzyskując w pleni świadomość zdarzyłem postrzec drgające od uderzenia pozostałe liście.<br />
Rozmyślając nad tym i porównując oba te przypadki, dałem nura ponownie w stan głębokiego zastanowienia , graniczącego z zamarciem w całkowitym bezruchu. Na wprost mnie poruszyły się krzaki i cala gałąź zachybotała jak podcinana pila. Cos się w nich szamotało, wprawiając je w ruch. Zamierający czas, umożliwił mi postrzeganie tego kłębiącego się ruszenia jak na spowolnionym filmie. Jakaś chmura szarości oderwała się od krzewu , szybując wprost na pobliskie drzew,oddalone o 5 metrów.Chcąc bliżej się jej przypatrzyć otworzyłem fizyczne oczy na oścież i postrzegłem malutkiego ptaszka siadającego na jabłoni. Dlaczego zwiałeś z krzewu właśnie wtedy gdy się na niego zagapiłem?<br />
Bo obrywasz gałęzie zaszumiało wiatrem!!! Przypomniałem sobie ,ze przy byle okazji obrywam listki w lesie ,w czasie spacerów, rozkoszując się ich dotykiem .Czyż bym nieświadomie śpiącym ciałem robił to również?</p>
<p>Wczoraj przyleciał do mnie Noble. Dal się wspaniale odczuć.Trwało to krotko ale było super rozpoznawalne. Sekunda zdziwienia i nawiązaliśmy kontakt nadzmysłowy. Trafiłem wieczorem na jego komentarz na forum Darka. Wypowiadał się o gumociescie- ciałku energetycznym-eterycznym, w temacie w którym bylem mocno zaangażowany i rozpętałem dyskusje, prosząc go o wypowiedz. Pisząc posta, dodał oooo a teraz mi coś mi się zrobiło i mogę się ruszać, mając na myśli prawdopodobnie jakieś dostrzegalne zmiany w ciałach niefizycznych. Angażując się w pisanie postu nie zwrócił uwagi ze szybuje śpiącym ciałem za granice do Norymbergi, wydzierając się mi do ucha jeeeestem.<br />
Eh co to była za konsultacja i  błyskawiczna wymiana myśli.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/zle-nawyki_98.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PODŚWIADOMOŚĆ</title>
		<link>http://cialka.net/podswiadomosc_91.html</link>
		<comments>http://cialka.net/podswiadomosc_91.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 May 2008 10:45:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/i-co-z-tego-poskromienie-nieswiadomosci_91.html</guid>
		<description><![CDATA[I co z tego, poskromienie podświadomości. Chcąc coś powiedzieć nowego mojej zonie o ciałkach subtelnych, trafiałem zawsze na ta samo odpowiedz,- I CO Z TEGO !!! Mówiła to bez kpiny w glosie ,przyglądając mi się zatroskana. Wiele lat fascynowałem się ciałkami nie licząc mijanego czasu. Broda robiła mi sie coraz siwsza a na głowie łysy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I co z tego, poskromienie podświadomości.<br />
Chcąc  coś powiedzieć nowego mojej  zonie o ciałkach subtelnych, trafiałem zawsze na ta samo odpowiedz,-  I CO Z TEGO !!!<br />
Mówiła to bez kpiny w glosie ,przyglądając mi się zatroskana. Wiele lat fascynowałem się ciałkami  nie licząc mijanego czasu. Broda robiła mi sie coraz siwsza a na głowie łysy  placek rozlewał się już pod same  uszy. Zonie nie starczało wyjaśnienie, ze tak jest świat zrobiony i ze powinniśmy  zrozumieć jego konstrukcje  dla naszego wspólnego  dobra.I co z tego, mówiła bezlitośnie, oczekując z mojej strony jakiegoś zrozumienia.Tak zaprogramowany przez żonę , starałem się znaleźć jakiś pożytek z postrzegania ciał niefizycznych.Umiałem dostrzec emocje na twarzach ludzi. W stresowych chwilach robili przedziwne grymasy na astralnych twarzach. Dostrzegałem ich intencje i nurtujące ich problemy. I co z tego , gdy wnikając przy tym  świadomie w swoje  ciało astralne lub eteryczne ,wstrząsałem swoja stabilnością emocjonalna i umysłowa, czyniąc  spore straty w życiu prywatnym. Do okola było słychać wiele krzyku i ujadania sąsiadów. Zrób pani coś ze swym mężem bo go kiedyś zamkną!!<br />
Surfowanie w niefizycznych płaszczyznach bez opuszczania ciała fizycznego wygląda nadzwyczaj niekorzystnie dla sportowca. Traci często on kontakt z otoczeniem , borykając się ze sztormującą go energia. Uwalniane nieświadome astralne i eteryczne płaszczyzny staja się jego światem, w którym z konieczności mentalne- myślowe  doświadczenia zostają wyciszone kosztem emocjonalnych erupcji.<span id="more-91"></span><br />
Uwiezione  rozsądkiem mniemania i sady, wyzwalają gwałtowne  reakcje w sielankowych wręcz sytuacjach życiowych.<br />
Wiele lat nie potrafiłem umotywować  moich poszukiwań. Mówiłem szukam , surfuje bo tak,- nie potrafiąc się obronić.<br />
Świerzym wiatrem-nadzieja  powiało po ukończeniu 3 kursów u Brusa Moena. Przeprowadzając  w grupie  eksploracje światów niefizycznych ,otworzyłem się na weryfikacje zjawisk z możliwością praktycznego wykorzystania moich doświadczeń. Uczestnicząc  w Boguszewie w ustawieniach Hellingerowskich doceniłem wiedzę o śniących ciałach.<br />
Okazało się, ze przy ich pomocy możemy wspaniale pomagać  i leczyć wiele schorzeń. W konfliktowych sytuacjach wesprzeć wroga miłością ,pomagając mu odnaleźć się w gąszczu sprzeczności.Przy pomocy śpiących ciał możemy szukać diamentów pod ziemia jak i żył wodnych.<br />
Wypytywać we mgle, czego pragną nasi bliscy i czego możemy się spodziewać od nieżyczliwych nam ludzi, dysponując narzędziem  negocjanci, mogącym te oczekiwania spełnić lub je  rozładować.<br />
Wszystkie te cudeńka są możliwe dzięki niezwykłym właściwościom ciał subtelnych. Otoczeni ich wpływami, możemy świadomie przezywać nasza  rzeczywistość fizyczna.Ten wspaniały dar jaki one  dla nas  stanowią, umożliwia nam realizowanie naszych   pragnień i  celów życiowych. W całości określają  one nasza psychikę, wspierając doznaniami nasza samoświadoma cześć duchowa. Ustanawiając granice umysłowych procesów , określają ostrymi regułami co jest nam możliwe a co niedostępne.<br />
Dokładniejsze opisy znajdziecie moi drodzy w poprzednich postach.<br />
Teraz chce się zając szczególna właściwością ciał niefizycznych,-  ich zdolnościom samostanowienia o sobie. Sa one naszymi  częściami osobowymi  , mogącymi   wykazywać niezależność w postępowaniu. Dysponują one ścisłe określonym zakresem  wpływów w swym własnym ,naturalnym  środowisko.  ( dymensjach). Duch przenikając wszystkie ciała ożywia je swoja  samoświadoma substancja. Mozna by to przyrównać do sektorów we własnej płaszczyźnie duchowej. Majac wgląd do wszystkich tych planów , z wygody umieszczamy się w najbardziej nas interesującej dymensji ,odcinając się od doznań płynących od pozostałych części. Zabezpiecza nas to od natłoku  informacji ,umożliwiając przezywanie  w spokoju swojej świadomości.Budzeni jesteśmy co rusz rozgrywającymi się przygodami  w równoległych dymensjach ,dającymi  o sobie  nam znać  aktywacją  emocji lub przepływającymi przez umysł myślami.<br />
Doskonalące się organizmy w ramach zachodzących procesów ewolucji, korzystają chętnie z odwiecznego prawa  przemieszczania się  swoimi częściami w wielodymensyjnej  przestrzeni świata. W przypadku człowieka, luksusowa samoświadomość zepchnęła te emigracje ciał niefizycznych na peryferie swojego postrzegania stajac sie bardziej ekspansywna w świecie fizycznym.<br />
Emigrotwórczy duch ,nie  rejestrując  świadomie ruchów wewnątrz i na zewnatrz  siebie,  wyraża wspaniałomyślnie  tylko wole, rozgrywając samoczynnie  skomplikowane gry zakulisowe.<br />
Dzięki tej szczodrości ducha w rozdzielaniu swej uwagi ciałkom, spotykamy się we śnie i rzeczywistości fizycznej rożnymi naszymi częściami,- w rożnych miejscach i okolicznościach jednocześnie .<br />
Prowadzone dialogi  z innymi na płaszczyznach niefizycznych  wydaja się  nam naszymi myślami a ingerencje czyichś śpiących ciał w nasze życie  jest  dla nas wręcz  niedostrzegalne<br />
.<br />
Odpowiedz na ,- I CO Z TEGO ,-w  2 części postu,  w oparciu o przykłady I  już bez rozwlekłego gadulstwa..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/podswiadomosc_91.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>KORZYŚCI Z ROZBUDZENIA NADZMYSŁOWEGO POSTRZGANIA</title>
		<link>http://cialka.net/korzysci-z-rozbudzenia-postrzgania-nadzmyslowego_84.html</link>
		<comments>http://cialka.net/korzysci-z-rozbudzenia-postrzgania-nadzmyslowego_84.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 May 2008 10:40:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/korzysci-z-rozbudzenia-postrzgania-nadzmyslowego_84.html/pl/</guid>
		<description><![CDATA[Co rusz przypominam sobie z uśmiechem na twarzy nasze eksperymenty ciągnięcia astralnego na zlocie , wspominając miny niedowierzających uczestników. Tak samo bylem zdziwiony rok temu gdy uczestniczyłem w ustawieniach hellingerowskich. Moje ciało dało się wtedy kierować jakimś wewnętrznym nakazem ,wykonując harmonijne ruchy ,przypominające kołysanie się statku na dużych falach. Zetknąłem się wtedy z komunikacja śpiących [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co rusz przypominam sobie  z uśmiechem na twarzy nasze eksperymenty ciągnięcia astralnego na zlocie  , wspominając miny  niedowierzających uczestników.<br />
Tak samo bylem zdziwiony  rok temu  gdy uczestniczyłem w ustawieniach hellingerowskich. Moje ciało dało się wtedy  kierować jakimś wewnętrznym nakazem ,wykonując harmonijne ruchy ,przypominające kołysanie się statku na dużych  falach. Zetknąłem się wtedy z komunikacja śpiących ciał w grupie. Często fazując się w ciało astralne , ruszałem się  w nim, pozostając nadal  w ciele fizycznym. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie, dostarczające przeogromną skale doznań. Częściowo wyłączając zdolności analityczne ,korzystałem świadomie z darów podświadomości . Przedziwny stan uśpienia , z towarzyszącym zaburzeniem codziennej, pełnej świadomości.Emocje stawały się byś podstawowym doznaniem a chaotyczne , nieskoordynowane wnioski stawały się podstawa  w konstruowaniu  myśli.<br />
Każda czynność  wykonywana  w umyśle była nasączona silnym ładunkiem emocjonalnym.Dawało to  mi poczucie pływania w emocjonalnej  przestrzeni , stanu w którym wszelkie wyobrażanie sobie jakiejś czynności, towarzyszyło natychmiastowe przezywanie je w płaszczyźnie niefizycznej.<span id="more-84"></span> Chcąc obserwować kamień na drodze jednocześnie  schylałem się ciałem astralnym dotykając go. Odczucie postrzegania były wtedy  wielowymiarowe. Licząc lisice na drzewie natychmiast  bylem  przy nich l liczyłem je rozdzielając astralnym palcami .Dotykając je czułem ich bliskość i mięsistość, pulsująca w nich energie. Czasami gdy się zbyt przefazowałem to  uaktywniało mi się  nawet ciało eteryczne. Rożnica była bardzo dobrze postrzegalna. Gdy coś sobie wyobrażałem to symulowanie ruchów w niefizycznej płaszczyźnie było nasączone takimi emocjami ,ze nie bylem już w stanie odróżnić od ruchów w ciałem fizycznym.<br />
Atrakcja była łatwość przelewania się świadomości w te figlujące ciałka subtelne poza powierzchnia mojego ciała fizycznego .<br />
Gdy bylem aktywny  w warstwie eterycznej  ,  moja świadomość z łatwością odrywała się od ciała fizycznego , szybując w przestrzeń za wypartymi ze mnie ciałkami niefiz.<br />
Tego rodzaju niekontrolowane stany muszą być utrapieniem wszystkich  psychiatrów. Tysiące ludzi nieporadnie przez nich pielęgnowanych, szamoczą się z niemożliwością  powrotu do ciała fizycznego.<br />
Ale do rzeczy, nie to miało być tematem tego postu.<br />
Poza możliwością penetrowania swojej podświadomości i uzyskanie wglądu w nieświadome mechanizmy,  nie wyniosłem poza wiedza zbyt dużo z tych eksperymentów. Zwiększając świadomość w nieświadomość, zakłócałem automatycznie przebiegające procesy.<br />
O wiele bardziej przydatne w życiu  okazało się rozgoszczenie się  w  w naturalnie powstających fazach świadomości.<br />
Mam na myśli nasz normalny stan  świadomości znany nam z  codzienności. Wspaniale współpracujące ze sobą ciała subtelne, zaspakajają wystarczająco nasze potrzeby. Gdy potrzebujemy   myśleć to myślimy  a gdy coś staje  się dla nas  ważne to włączają  się silne emocje. Nadają  one wagę wydarzeniom, ustawiając je  na przodzie w kolejce rzeczy ważnych. Jedna właściwość ciała astralnego szczególnie przypadła mi do serca -jego  samodzielność.<br />
Ciało to wykonuje skomplikowane i zakulisowe zabiegi w celu naszej ochrony. Walczy o nas i zbiera dla nas interesujące informacje. Ożywione naszym duchem, staje się nasza niewidoczna sonda, krążąca w cieniu naszych potrzeb. Dając mu swobodę w działaniu i zadając polecenia możemy wzbogacać nasza wiedzę w niepostrzegalny dla nas sposób. Jeden  z nich wypróbowałem  z udziałem NP wczoraj w ogródko.<br />
Przypomniałem sobie jak szukając  cieków wodnych u szwagra , wyskoczyło mi ciało astralne  wykrzywiając  gwałtownym skłonem  różdżkę  .Chcąc znaleźć wodę pod powierzchnia ziemi  skoncentrowałem się na niej  .Wyższe ciała subtelne skierowały się w szybującej uwadze w głąb ziemi , penetrując jej zawartość. Gdy natrafiłem na coś co odczytane zostało jako woda  to pozostające cały czas c. astralne,  zrobiło  przedziwne salto przed siebie  wprawiając w drgania  trzymana w rekach różdżkę.Gdy bym ją trzymał za plecami pewnie by się nawet nie ruszyło. Jeśli wyczuwam mowę ciała astralnego to czemu by bezpośrednio nie spytać astralniaka o coś,- pomyślałem. Pamiętałem doskonale jak c. astralne parło na boki w ustawieniach hellingerowskich, zmuszając mnie ro ruchu fizycznego. A wiec gdy je zapytam to powinno zareagować , wskazując mi  na swój sposób rozwiązania. Jednym z jego ulubionych odpowiedzi jest taniec ciała . Kreci się jak pszczółka Maja w ulu przechwalając przed   nam współmieszkańcami  (części świadoma) wynikami  swojej pracy.<br />
Cwiczenie polegał na zadaniu pytania mojej nieświadomej części i odczytanie z ruchu usamodzielniającego się  ciała astralnego odpowiedzi.<br />
Siedząc w ogrodzę , kręciłem się w kolko, by stracić kierunki świata.<br />
Gubiąc orientacje przestrzenna poprosiłem  c. astralne o określenie północy. Z zamkniętymi oczami, poddałem się delikatnemu ruchowi ciała astralnego , kręcącego  mnie w określonym kierunku.Otworzyłem oczy i zdziwiony podważyłem wynik  eksperymentu .Przekonany bylem, ze północ jest całkiem gdzieś indziej. Sprawdziłem kompasem . Okazało się ze bylem w błędzie a ciało astralne ustawiło mnie dokładnie twarzą na północ.<br />
Posprawdzam w najbliższym czasie na co stać samodzielnego astralniaka. Będzie on  zapewne udzielał  niepostrzeżenie  rad i pomagał przy podejmowaniu decyzji.Taki ukryty pomocnik w nas samych,postrzegający zjawiska skryte za materialną kotara. Jego samodzielność ma oczywiście swoje granice, gdyż jego  zdolności  do samodzielnego  myślenia przyrównuje się do kilkuletniego dziecka.Trochę się skomplikuje, gdy stwierdzimy ze każde nasze ,kolejne ciałko subtelne ,wchłaniając przypisaną mu  cząstkę ducha, staje się kolejnym naszym partnerem w życiu ziemskim. Wszystkie nasze  ciałka  subtelne są naszym niezależnym  przyjaciółmi- usprawniaczami. Razem w grupie stanowimy współdziałający wspaniale zespól osobowy, będąc sonda z większego skupiska JAŹNI- DYSKU.</p>
<p>Tysiące lat starano się opisać naszego ducha i dusze,- podmiot i ożywiająca  go energie  .Niewyobrażalność związku  tych 2 elementów jest przyczyna wielu naszych społecznych utrapień.<br />
Szybując latami miedzy niefizycznymi płaszczyznami, zdałem sobie sprawę ze ten 2-dzielny podział jest wielkim uproszczeniem. Stworzony został z  bezradności i braku wglądu w nasze  realnie istniejące części  osobowe.</p>
<p>pozdro badacze!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/korzysci-z-rozbudzenia-postrzgania-nadzmyslowego_84.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>SZCZELINA</title>
		<link>http://cialka.net/szczelina_80.html</link>
		<comments>http://cialka.net/szczelina_80.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2008 11:46:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/szczelina_80.html</guid>
		<description><![CDATA[Za szczelina znika poczucie trwania i osobowe istnienie . Znikaja nam ciałka niefizyczne, zostawiając nas- nagiego ducha . Jeśli dobrze zrozumiałem opis Brusa to bycie za szczelina, to te nie posiadanie czegokolwiek jest również osiągalne rozerwaniem się na kawałki &#8211; poprzez znalezienie srodka ciszy .Odcinając się od ciałek duchem jesteśmy w podobnej sytuacji jak za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Za szczelina znika poczucie trwania i osobowe istnienie . Znikaja nam ciałka niefizyczne, zostawiając nas- nagiego ducha . Jeśli dobrze zrozumiałem opis Brusa to bycie za szczelina, to te nie posiadanie czegokolwiek jest również osiągalne rozerwaniem się na kawałki &#8211; poprzez znalezienie srodka ciszy .Odcinając się od ciałek duchem jesteśmy w podobnej sytuacji jak za szczelina, tyle ze bez opuszczania ciała fizycznego.<span id="more-80"></span><br />
Dostrzegam jak by dwa procesy , umożliwiające ruch w kierunku szczeliny .Pędzać przed siebie i w akcie odcięcia się .Rzuca to trochę światła na współistnienie tych niefizycznych  środowisk świata.<br />
Brak ciągłości trwania trafiające się nam na codzien ,przypisał bym niepostrzeżonemu byciu za szczelina, osiągniętym na skróty. Kolejny stan człowieka, wykraczający poza stan buddyczny. Ukryciu się w niej, osiągnięte poprzez oderwanie się od wielodymensyjnego środowiska człowieka , jego niefizycznych ciałek,</p>
<p>To osiąganie szczeliny na parę sposobów, rzuca odrobinę światła na fazowanie i współistniejące dymensje.<br />
Lot na przełaj w kierunku centrum w wielodymensyjnej przestrzeni z gubieniem ciałek na granicy ich przenikania  się i do środka na skróty z odcięciem się od ich wpływu.<br />
Kończę czytać Robeta Monroe i sie strasznie ciesze ,ze jego fazowanie to moje rozrywanie.<br />
jeje</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/szczelina_80.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czary mary.</title>
		<link>http://cialka.net/czary-mary_73.html</link>
		<comments>http://cialka.net/czary-mary_73.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Apr 2008 07:09:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/czary-mary_73.html</guid>
		<description><![CDATA[Często zastanawiałem się czy ciałkami subtelnymi można dokonać jakich zmian w świecie fizycznym.Jak to jest możliwe, by samym mysleniem ,człowiek zmieniał przebieg fizycznych wydarzeń. Gdy próbowałem coś zrobić,to wyobrażałem sobie ze wnikam w przedmiot. O dziwo ,- wtedy zmieniały się prawa fizyki.Przedmioty były lekkie jak papier a miały przecież duży ciężar. Sama aktywność ciałem astralnym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Często zastanawiałem się czy ciałkami subtelnymi  można dokonać jakich zmian w świecie fizycznym.Jak to jest możliwe, by samym mysleniem ,człowiek zmieniał przebieg  fizycznych wydarzeń.<br />
 Gdy próbowałem coś zrobić,to wyobrażałem sobie ze wnikam  w przedmiot. O dziwo ,- wtedy zmieniały się prawa fizyki.Przedmioty były lekkie jak papier a miały przecież duży ciężar. Sama aktywność ciałem astralnym nie robiła na przedmiotach zbytniego wrażenia.Gdy występowały jakieś zmiany w SF   to czułem jak moje ciałko eteryczne  aż skwierczy przeszyte rozchodzącym się ciepłem. Wyobrażanie sobie jakiejś czynności,  wykonywane  z udziałem przedmiotów fizycznych  , stawało się  jednoczesnym   ruszaniem ich prze ze mnie ,ciałkami niefizycznymi.Wtedy zorientowałem się, ze wyobrażanie sobie czegoś w realu jest symulowaniem tego wyobrażenia z  ich pomocą a nawet poprzez nie.  . Człowiek przy myśleniu rusza standardowo ciałem mentalnym. Jest to ciałko mało wyczuwalne w ciele fizycznym.<span id="more-73"></span> Dlatego nie kojarzymy myślenia z wykonywaniem nim  ruchów.Np, obserwujemy aktywnie czyjś kolczyk na uchu. Rozmyślając nad nim ,nieświadome dotykamy go rękoma lub przekręcamy go, by mu się dobrze przyjrzeć. Nie robi to na ogol wrażenia na właścicielu kolczyka. Co poniektórzy , przy wyobrażaniu sobie ruchu, wykonują wyobrażane ruchy c. astralnym. Właściciel kolczyka może się wtedy coś postrzec,odczuwając  coś jak dmuchniecie wiatru. Powracające nasze ciałko- do nas , skleja się z ciałkiem właściciela i odrywając w drodze powrotnej wskazuje mu kierunek skąd przybyliśmy.Właściciel kolczyka odwraca się w nasza stronę nie wiedząc czemu.<br />
Gdy udaje się nam obserwować ten nieszczęsny kolczyk, będąc świadomym w eteryku to posiadaczowi drogocennego kolczyka może ucho odpaść. &#8211; oczywiście żartuje  hehe<br />
Tajemnica wpływania n SF. jest umiejętność bycia aktywnym przede wszystkim w ciele eterycznym , świadomym z możliwością natychmiastowego powrotu do ciała fizycznego . Raz tu raz tam wedle woli .Przemiennie i z łatwością.<br />
Ciekawe było to ,ze jak z mentalnej percepcji wskakiwałem w astralną, to kolejne ciałko doklejało się do tego co się już ruszało  .A wiec gdy robiłem coś  ciałkiem astralnym  to  w nim zawierało sie  już ciałko mentalne. Gdy ruszałem się ciałkiem eterycznym to w tym ruszającym eterycznym tkwiło jednocześnie astralne i mentalne.Tak robiące coś ciałka niefizyczne sterowane były mną duchem siedzącym w ciele fizycznym.Gdy sytuacja stawała się poważna to uczestniczyłem w tych wypartych ze mnie ciałkach duchem. Robiłem wtedy świadome wyjście w komplecie.</p>
<p>Troche o  czrowaniu</p>
<p>Sprawdzałem cześć właściwości rożnych dymensji i uczestniczyłem w ich dziwnościach.Dzięki temu mam jakieś doświadczenie z nimi. .Większość z magów nie dochodzi świadomością do eteryka i posługuje się zastępczymi sztuczkami zamiast być w nim obecna  bezpośrednio duchem .Brus przytaczał na kursach stan w którym udaje się nam zgiąć astralny palec. Wtedy jesteśmy w stanie bezpośrednio oddziaływać na nasza podświadomość. , programować siebie i  z łatwością zmieniać zawartość naszej pamieci.Brus   zakładał, ze  istnieje   możliwość bycia świadomym w ciele astralnym bez opuszczania ciała fiz.  Gdy przesuniemy nasza postrzegającą uwagę stopień dalej ,w ciało eteryczne, ilość naszych zdolności znacznie  wzrośnie. Będziemy świadomi w super podświadomości. Mamy wtedy do czynienia z kimś co czaruje bez tych zbędnych słownych szpargałów- rytuałów słownych .W tej sytuacji człowiek taki może znaleźć się w biedzie. Jego cześć analityczna ( ciałka mentalne)pozostała daleko na gorze i świadek- duch przemieszcza się w rzeczywistości jakby ździebko przymglonej . Kieruje się wtedy z łatwością uprzedzeniami i ukrytymi w pamięci przesadami- złośliwościami-Wszystkim tym co zostało zapamiętane na początku życia, zanim dziecięcy umysł nie został wyparty analitycznym myśleniem.Cos jak zawieszenie się po śmierci w astralu przez zmarłych.<br />
Dlatego magia może być tak niezdrowa dla maga i jego otoczenia . Słabsi kombinatorzy magiczni wykorzystują hipnagogi i programowanie umysłu.i eksplozje energii czy zbaraniałych zmarłych i &#8230;&#8230;&#8230;.</p>
<p>Zachęcam wszystkich odważnych by zdobywali doświadczenie i uczyli się przemieszczać w gąszczu nieświadomych zjawisk, by wpuszczać i odczuwać CBM (Brus). Rozpoznać siebie jako jednolity duchowy twór, podlegającemu zmianom a nie tajemniczej wieloczłonowej pampie -pod-przed-nad-świadomości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/czary-mary_73.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>MILCZENIE A WEWNETRZNY DIALOG.</title>
		<link>http://cialka.net/milczenie-a-wewnetrzny-dialog_72.html</link>
		<comments>http://cialka.net/milczenie-a-wewnetrzny-dialog_72.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Apr 2008 10:26:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/milczenie-a-wewnetrzny-dialog_72.html</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj dla przypomnienia poćwiczyłem parę stanów świadomości. Położyłem się i rozmyślałem. Wspaniale mi się myślało. Bylem wypoczęty i z łatwością odtwarzałem wydarzenia z przeszłości. Kontemplowałem trochę ,relaksując się wyśmienicie .Nagle wpadł NP i namówił mnie na ćwiczenie. Zatrzymaj myśli i tylko trwaj w ciemności przez 5 sekund a potem szybko zmień tryb bierny na czynny [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj dla przypomnienia poćwiczyłem parę stanów świadomości. Położyłem się i rozmyślałem. Wspaniale mi się myślało. Bylem wypoczęty i z łatwością odtwarzałem wydarzenia z przeszłości. Kontemplowałem trochę ,relaksując się wyśmienicie .Nagle wpadł NP i namówił mnie na ćwiczenie. Zatrzymaj myśli i tylko trwaj w ciemności przez 5 sekund a potem szybko zmień tryb bierny na czynny i rozmyślaj intensywnie. Wielokrotnie to powtarzaj, zmieniając wedle woli czas trwania. Raz dwa , raz dwa….. Kilkanaście razy ,aż coś postrzeżesz. Gdy zamierałem w bezruchu otwierała się jakaś kopula mi przed oczami. Czerń nabierała przestrzeni i ożywała delikatnie pulsując.<span id="more-72"></span> Stajać się aktywnym myślowo zatykałem to dziwna przestrzeń i częściowo usypiałem czujność , rozmyślając. Ostrość uwagi miękła a ta dziwna czerń znikała niepostrzeżenie mi z pola widzenia. Im dłużej ćwiczyłem tym szybciej zmieniałem te dwa stany świadomości.Przełączając się, odczuwałem klikniecie i wyraźny spadek koncentracji lub jej wzrost.<br />
Przypomniał mi się wtedy stan, gdy miałem otwarte 3 oko. To samo uczucie towarzyszyło mi w realu jak teraz, przy tych ćwiczeniach. Mialem otwarte wtedy  oczy astralne na oścież bez konieczności  opuszczania fizycznego ciała .Takie przyjemne łaskotanie pod powiekami i nad lukiem brwiowym. Ach zapomniałem ,pomyślałem na głos. Przecież to oczywiste. Koncentrując się na czerni pod powiekami i nic nie myśląc a tylko trwając ,przesuwamy nasza uwagę w świat astralny. Pryzmat energetyczny zmienia nasz wzorzec energetyczny i cala energia zaczyna się gromadzić w ciele astralnym. Nie marnujemy jej na procesy psychiczne, powstające w ciele mentalnym( asocjacje myślowe) a cala pompujemy w ciało astralne.<br />
Duch reaguje na wzrastająca energie w ciele astralnym jak przysłowiowy byk na czerwony płachtę. Gdzie się coś dzieje tam on już przytwierdza swoje patrzałki. Będąc nieruchomą a postrzegającą samoświadomością , łasy jest na wszelki przejaw energie, by móc się poprzez nią zamanifestować.<br />
Robi to samoczynnie by zachować ciaglasc trwania.Wzmocniony chęcią postrzegania a przysłonięty powiekami , szuka pojawiających się obrazów.Znajduje je najpierw odczytując zawarte w ciele mentalnym mysloksztalty a potem w deformującym się astralu..<br />
Lądując stopniowo uwaga w ciele astralnym ,odczuwamy otwierająca się przed nami odmiennie wymiarowa przestrzeń. Jeśli wytrzymamy ten stan bezruchu , powinno nas powoli zacząć kołysać. To znak ze ciało astralne staje się powoli pojazdem niezależnym od ciała fizycznego. Moze się stać ciałkiem zastępczym w którym duch jest w stanie utrzymać już swoja świadomość, zapominając o ciele fizycznym.<br />
Gdy uda nam się opuścić ciało fizyczne ,ćwiczenie wcześniej opisane staje się bardzo przydatne.By astral uległ deformacji i przyjął jakaś scenerie musimy stać się aktywni w ciele mentalnym. Nie wystarczy być już tylko obserwującym i biernym turystom. Musimy sobie coś wyobrazić by modelina astralna się udekorowała.Conti postrzegła- by stworzyć krajobraz rozluźniała stalowa uwagę z przyglądania się, kierując ją gdzieś w sina dal przed siebie i zaczynała marzyc, . Odczuwała delikatna zmianę w sobie. Rozmarzeniu w tym stanie, towarzyszyły natychmiast zmiany w astralu.<br />
Będąc w poza ,zagapiam się często a moje ciało mentalne kieruje się w miejsce na którym skoncentrowałem swój wzrok astralny. Rozpoznaje w tym miejscu żółte światło. Mam odczucie ze jestem jednocześnie w 2 miejscach. W ciele astralnym i w tym żółtym placku. Postrzegam przestrzeń z 2 miejsc jednocześnie z wyraźna przewaga w ciele bazowym- astralnym.Wtedy mam wspaniale możliwości kreowania rzeczywistości astralna. Obrazy zmieniają się błyskawicznie,przybierając formę aktualnie utrzymywanych w umyśle myśli. Czasami wyskakuje ze mnie ciało astralne przybierając rożne kształty i stajać się kukiełka w rozgrywanym spektaklu.<br />
Jeśli ktoś w świecie fizycznym potrafi dokonać rozpadu swojego ego na elementy to w astralu uczyni to również z łatwością.</p>
<p>Brucs Moen zdaje się być w tym mistrzem.W czasie swych warsztatów z kilkoma grupami potrafi się rozmnożyć na wiele duplikatów i koordynować ich ruchy.Dorabia sobie siebie brakującego w astralu, gdy jego-ich jest zbyt mało.<br />
Dopisek<br />
Dzisiaj w nocy wymuszałem obrazy pod powiekami. Efekt byl rewelacyjny, Pojawiłem sie w międzygwiezdnej materii która pulsowała  jak obdzierany kot ze skóry.</p>
<p><strong>Dla przypomnienia. Tutaj znajdziecie nasze  nagranie  o ciałkach subtelnych.</strong></p>
<p>http://www.oobe.pl/oobe_podcasty.html</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/milczenie-a-wewnetrzny-dialog_72.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>NIE-NAD :-S WIADOMOSC</title>
		<link>http://cialka.net/podsumowanie-pod_przed_nie_nad-swiadomosc_71.html</link>
		<comments>http://cialka.net/podsumowanie-pod_przed_nie_nad-swiadomosc_71.html#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Apr 2008 22:11:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/podsumowanie-pod_przed_nie_nad-swiadomosc_71.html/pl/</guid>
		<description><![CDATA[1 ,- Definicja tych pojęć fascynowała mnie juz odkąd sięgam pamięcią.Nie rozumiejąc zbytnio tych slow, zastanawiałem się często nad ich sensem. Nieświadomość miała być furtka dla ukrytych procesów za moimi plecami. Mialem rozstrzygać o wielu tyczących się mnie sprawach i przetwarzać miliardy bitów informacji. Postrzegać coś bez wiedzenia o tym i kierować się tajemna intuicja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>1 ,- </strong>Definicja tych pojęć fascynowała mnie  juz odkąd sięgam pamięcią.Nie rozumiejąc zbytnio tych slow, zastanawiałem się często nad ich sensem. Nieświadomość miała być furtka dla ukrytych procesów za moimi plecami. Mialem rozstrzygać o wielu tyczących się mnie sprawach i przetwarzać miliardy bitów informacji. Postrzegać coś bez wiedzenia o tym i kierować się tajemna intuicja , podświadomością będąca moim ukrytym ja. Nie mogąc się nijak  ustosunkować do tego dobrego Mikołaja ,wiernego sługi,szukałem na własna rękę wyjaśnień niewidocznych dla mnie procesów. Ze świadomością radziłem sobie o wiele lepiej. Określiłem siebie jako ja istniejący  , pragnący,  samooceniajacy i  doświadczający podmiot nadrzędny, ustosunkowujący się do życzeń i  roszczeń świata, Ja  sprawujący kontrole nad funkcjami poznawczymi i intelektualnymi.<span id="more-71"></span> Szukając boskiej nadświadomości wpadałem w panikę, nie mogąc znaleźć w sobie jej śladu. Bylem tylko Ja i ten szemrany nieświadomy.Mówiłem szemrany, gdyż nie bylem do końca  przekonany do tego podziało.<br />
Ja wiedzący i niby ten ja kilkuletni chłoptaś nieposłuszny i krnąbrny, kierujący się swoimi przekonaniami i protestujący i karzący mnie , gdy Ja świadomy nie spełniałem postawionych sobie oczekiwań..Mial on powstawać w ciemności mojego  umysłu  i być wielopoziomowym, chroniącym mnie  budynkiem  przed uciążliwym  zgiełkiem szczegółów.<br />
Brus wspominał na kursie o konieczności pertraktacji i wewnętrznym dialogu z tym ja ,znającym wszelkie aspekty mojego ukrytego  działania z którego nie w pełni zdawałem sobie sprawy. W Hunie proponowano mi  z kolei połączenie się z  boskim Wyższym  Ja ,wprzęgając w te pertraktacje swojego niższego.<br />
To kto jest kto i kto komu w czym pomaga, zadawałem sobie pytania.<br />
Pomocne w moich dociekaniach stały się oobe, przytrafiające mi się coraz częściej. Słyszałem o podróżnikach spędzających urlop w astralu wypiekających się w promieniach  CBM-u. W moim przypadku niczego  takiego  to nie przypominało. Często zamierałem w w bezruchu obserwując tocząca się akcje jak na scenie, nie mogąc czegokolwiek zrobić. Jakas nieubłagana  mi siła ,przepychała mnie  wtedy w przestrzeni pomieszczenia w którym się znajdowałem ,zmieniając moje postrzeganie.Towarzysze rozmowy wyglądali raz całkiem do rzeczy a innym razem jak świetliste rury emanujące zamarłe w bezruchu  światło. Wpadłem wtedy na trop ciałek subtelnych ,stanowiących rodzaj filtru w  przepatrywanej się prze ze mnie  rzeczywistości. Postrzegłem  siebie jako istotę  duchowa, przypatrująca się światu poprzez okulary z wymiennymi soczewkami.<br />
Temu   rożnemu, filtrowanemu  przyglądaniu  się rzeczywistości, towarzyszyły zmiany jakości postrzegającego. Zamierając często  w bezruchu, nabrałem dystansu do tego co moglem zrobić w innych okolicznościach ,określając to wtedy  jako zamarzniętą potencja. Ten stan bezradności i zanik zdolności  do protestu stal się obiektem moich wieloletnich  dociekań. Z biegiem czasu moje oobe stały się dla mnie  super aktywne. Lądowałem w świecie fizycznym ,pozostawiając  beztrosko powłokę fizyczna. Potrafiła ona o siebie  samo zadbać ,czekając cierpliwie  na mój powrót. Zdarzały mi się fascynujące rozmowy z głuchymi towarzyszami , patrzącymi gdzieś w bok  w czasie rozmowy, w szczególnie burzliwy sposób .<br />
Arcyciekawe okazało się przypatrywanie ich ciałkom subtelnym. Często wracając do ciała , postrzegałem nadal rzeczywistość jak  by  będąc  jeszcze  poza ciałem. Rozróżniając  już ciałka wedle rodzaju rozpoznawałem po ich zachowaniu  intencje towarzyszy rozmowy i ich zmiany emocjonalne. Ciałka tkwiły   w człowieku jak balony   przybierając  rożne kształty. Gdy wyobrażano sobie coś lub obserwowano  bez możliwości ruszenia ciałem  fizycznym , symulowano natychmiast ten niewykonany ruch fizyczny, ciałem astralnym. Ten  akt  ruchu astralnego , stawał się niepostrzegalnym elementem złożonego procesu myślenia.<br />
W czasie rozmowy ciałko astralne  wysuwało się powoli z CF na  pól metra</strong>, by następnie nabierając zawrotnej szybkości zniknąć w odległej  przestrzeni. Tak jak by  zaangażowane emocjonalnie lub  myślenie o czymś, było przyczyna  emigracji ciałka subtelnego z CF.<br />
Osoba która je wyparła z siebie  ,utraciła jednocześnie  klarowność spojrzenia, wpadając w zamyśleni. W tym momencie uznałem ze ciałko astr. nie jest jedynie energia umożliwiająca nam emocje ale również stanowi rodzaj energii utrzymującej nas we wzmocnionym stanie świadomości i uczestnicząca swoja forma w kształtowaniu naszych wyobrażeń. Siedząc na krześle , po warsztatach z Brusem w restauracji , stworzyłem  nad stołem w  odpowiedzi  na pytanie o energii , mysloksztalt. Szukając przykładów  w pamięci, wyobraziłem sobie postać łucznika nad stołem, napinającego cięciwo. Rozmyślając o nim stworzył mi się on z udziałem mojego ciałka astr. Czułem jak stoję nad stołem i klęcząc napinam cięciwo szykując się do strzału.  Nie postrzegł bym tego zajścia  ,gdy by Maciek nie zareagował  w tym momencie na migocząca energie nad stołem,- duch , duch zawołał podniecony. Ach to znowu ja,  pomyślałem. Znowu straszę astralnym. Wielokrotnie bylem świadkiem takich manifestacji ludzkiej wyobraźni. W szczególnych sytuacjach, ludzka fantazja  potrafiła się zamanifestować pociesznymi  scenkami, odegranymi przez   astralnych aktorów  w otaczającej fizyczne ciało przestrzeni .Najczęściej wyrażali  oni  marzenia lub oczekiwania swojego właściciela  ,nawiązując niemy dialog z osobami dla których  odgrywali swoje role.</p>
<p>Wchodząc pewnego razu  do przedszkola zawołałem siedząca na końcu sali córkę. Wstała pospiesznie zdziwiona ,zamierając w oczekiwaniu. Sara, Sara – wypowiedziałem wewnętrznym głosem. Doniosłe i kryształowe brzmienie o jakim mógł bym marzyc w realu, rozniosło się po sali. Usłyszała mnie  również Hannelore. Kipiała zirytowana. Ja tez ja wolałam a ona nie zareagowała, ona mnie nie  słyszy.  Inna częstotliwość odburknąłem ,uśmiechając się z przekąsem. Hannelore przeżyła śmierć kliniczny przy porodzie dziecka i od tego momentu rozmawia z ludźmi wewnętrznym głosem. Spotykani przechodnie rozmawiają z nią, nie zdając sobie tego  świadomie sprawy. Ha ha ,mówiła Hannelore. Oni paplają same głupoty i uśmiechała  się wesoło. Parę razy robiliśmy sobie figle. Wykorzystując nasza nieuwagę, wydawaliśmy sobie polecenia – spij lub krzyczeliśmy prosto sobie do ucha uuuuuuuuu-(rozmowa cieni)<br />
Jedno zasypiało  z nas natychmiast na chwilkę lub podskakiwało przerażone.</p>
<p><strong>CDN za jakiś czas. Tekst jest już napisany w brudnopisie . Musze go tylko  spisać na klawiaturze i dokleić kolejne fragmenty, Bedzie o rozmowie śpiących ciał- rozmowie cieni i sporo ciekawostek o ciałkach plus komentarz do nowej  ksiazki Brusa. Pokusze się na wyjaśnienie czym jest świadomość i podswiadomos i czym sa uwarunkowane różnice w postrzeganiu poza SF , Skąd taka różnorodność zjawisk .oobe, LD, śnienie, metalki czy podrożę mentalne. Jednym słowem kilkanaście sposobów opuszczenia ciała duchem.</p>
<p></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/podsumowanie-pod_przed_nie_nad-swiadomosc_71.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nottatki z oobe.pl</title>
		<link>http://cialka.net/nottatki-z-oobepl_59.html</link>
		<comments>http://cialka.net/nottatki-z-oobepl_59.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Mar 2008 09:54:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ciałka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/nottatki-z-oobepl_59.html</guid>
		<description><![CDATA[Gdy mam trochę wolnego czasu . Kładąc się na łózko , zamykam oczy ale jestem nadal.Gdy mam dobre samopoczucie to zaczynam wymuszać senne marzenia. Myślę sobie nadal nad zagadnieniami jak za dnia. Wyskakują mi co rusz dekoracje które mi się zapamiętały w realu . Sa to zdziwienia , obrazy które mnie zafascynowały, wzruszyły i w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy mam trochę wolnego czasu .<br />
Kładąc się na łózko , zamykam oczy ale jestem nadal.Gdy mam dobre samopoczucie to zaczynam wymuszać senne marzenia. Myślę sobie nadal nad zagadnieniami jak za dnia. Wyskakują mi co rusz dekoracje które mi się zapamiętały w realu . Sa to zdziwienia , obrazy które mnie zafascynowały, wzruszyły i w szczególny sposób je postrzegałem.Rozróżniam już te chwile , ten stan w którym postrzegany przedmiot lub przeżyta sytuacja będzie mi się uaktywniać w śnie.<br />
Gdy mi się ona pojawi , odrzucam ja jako zbędna.Zwiększając świadomość dają mi się się one przeszeregować , zdezaktywować jako niepotrzebny mi balast.<span id="more-59"></span> Często przemieszczając się punktem uwagi poprzez ciałka subtelne nabrałem przekonania .ze podział na podświadomość i świadomość jest zbyt sztuczny i mało dla mnie przydatny.Stajać się czujnym obserwatorem przez większa cześć nocy, postrzegałem przyrost energii ,umożliwiający mi wytworzyć dekoracje w astralu. Po wyładowaniu tej energi, zwieszałem się w mentalu i śniłem bez obrazów. Gdy ta faza mi sie kończyła to wpadałem w bezszelestny stan trwania.<br />
Po jakimś czasie cykl mi się powtarzał. Kolejność się zmienia gdy świadomie wywołałem stany zawieszenia, doładowując w ten sposób ciała subtelne i przyspieszając naturalny proces ich regeneracji.<br />
Wiedzę o duchu zdobywa się latami hm,- fizyczna powłoka wydaje mi się najmniej interesująca.<br />
Jest bardzo skomplikowana w szczegółach i odpada jako pierwsza po śmierci.</p>
<p>Ci co zapominają sny to wstają lewa noga i tracą ciągłość trwania. Gdy mam dużo pracy tez tak robie.</p>
<p>Wklejka z forum<br />
Mnie się podoba najbardziej wyostrzanie wzroku astralnego w czasie trwania w bezruchu. Po wielu próbach powinno się postrzec jak otwierają się oczy duchowe.Trwać przemiennie bez patrzenia i z patrzeniem. Szukać pod powiekami śladów obrazów,nie oczekiwać biernie a rządac je od ciemności. To otworzy oczy.Towarzyszy temu silne doznanie dziania się. Z łatwością wnikamy wtedy w przygody senne.<br />
Wyostrzenie świadomości osiąga się z łatwością w stanie atmy( hehe ale się droczę ). Osiąga się go latami wyrzeczeń, rezygnując z zachcianek albo trzeba mieć farta.</p>
<p>2-<br />
Bardzo ważna jest koncentracja na połączeniu sznura ciągnącego się z dysku do ciała .Chyba jest to Brusowa Wachunka z tylu glowy ( przypuszczalnie szyszynka plus jeszcze coś. )i punkt gdzie zaczyna się praca z najgłębsza faza, wskoczenie przez środek na drugi koniec .Cos jak zciagniecie włókna świadomości do centrum.<br />
Niektórzy maja go w okolicy serca.Miejsce przebywania ducha , sondy, czy Darkowego obserwatora.Umiejętność pracy z tym punktem umożliwia natychmiastowe zmiany w natężeniu świadomości i kontrole nad uciążliwymi mysloksztaltami a wyparcie tego punktu z oczkami z ciała fizycznego przez płat czołowy (miejsce na czole, 3 oko) jest powodem nadzmysłowego postrzegania.Duch wzmacniając świadomość czerpie energie z ciałka znajdującego się w dysku.<br />
Przyglądanie się sobie w lustrze jest w jakimś stopniu nieświadomą praca z tym osobowym punktem uwagi-zaspokajaniem ciekawości..<br />
Sama wizualizacja jest niezwykle ciężka gdy znajdujemy się wszystkimi częściami -aspektami w ciele fizycznym. Wystarczy cześć z nich wyprzeć na zewnatrz siebie by znacznie ułatwić sobie wizualizacje.Jednym słowem chciałem napisać, ze klarowność świadomości i efektywność wizualizacja jest zależne od wielu niewidocznych dla większości z nas zjawisk. Wyostrzanie świadomości będzie umiejętnością nie podlegająca łatwo chwilowemu chceniu.<br />
jeje </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cialka.net/nottatki-z-oobepl_59.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
