<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: JAK ZOSTAŁEM MALARZEM.-odnalezienie celu w życiu</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 09:38:53 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/comment-page-1#comment-21</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Jun 2008 19:36:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/pl/#comment-21</guid>
		<description>Często muszę malować realistyczne pejzaże zarobkowo,- hm..
Przez ostatnie lata gryzmoliłem na największych budowach .Chlapałem i odciskałem, wysmarowane farba stare szmaty na ścianie. Robilem potem parę śmiesznych kresek i obraz był gotowy. Ech to była zabawa.
Musze kolejne obrazki wkleić do mojej galerii na prywatnym blogu. Uzbierała mi się znowu sterta. Jakościowo nie stanowią one zbyt wielkiego wydarzeni aaaale
wiecie co jest niezwykle?. Udawało mi się dzięki temu malowaniu wpadać tak często w trans-samohipnoze , ze byście nawet nie uwierzyli. Moje obrazki są strasznie wielkie i malowane w zawrotnym tempie, wręcz astralnym ........i nie zawsze starczało mi na skończenie siły. Samo ruszanie się po drabinach potrafi zabić nawet Tarzana
Jak na zmiłowanie odwiedza mnie sterta NP-kow a ile chce z nich trochę pomalować. Same ręce noszą.
Od czasu jak mi brzuchol urósł to mieści się we mnie wielu. hehe</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Często muszę malować realistyczne pejzaże zarobkowo,- hm..<br />
Przez ostatnie lata gryzmoliłem na największych budowach .Chlapałem i odciskałem, wysmarowane farba stare szmaty na ścianie. Robilem potem parę śmiesznych kresek i obraz był gotowy. Ech to była zabawa.<br />
Musze kolejne obrazki wkleić do mojej galerii na prywatnym blogu. Uzbierała mi się znowu sterta. Jakościowo nie stanowią one zbyt wielkiego wydarzeni aaaale<br />
wiecie co jest niezwykle?. Udawało mi się dzięki temu malowaniu wpadać tak często w trans-samohipnoze , ze byście nawet nie uwierzyli. Moje obrazki są strasznie wielkie i malowane w zawrotnym tempie, wręcz astralnym &#8230;&#8230;..i nie zawsze starczało mi na skończenie siły. Samo ruszanie się po drabinach potrafi zabić nawet Tarzana<br />
Jak na zmiłowanie odwiedza mnie sterta NP-kow a ile chce z nich trochę pomalować. Same ręce noszą.<br />
Od czasu jak mi brzuchol urósł to mieści się we mnie wielu. hehe</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/comment-page-1#comment-19</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Jun 2008 05:48:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/pl/#comment-19</guid>
		<description>Jak oglądałem twoje rysunki to przypomniałem sobie natychmiast moje dociekania związane z widzeniem formy i światłocienia, -ach co to były za czasy.
Walka z zapamiętaniem kształtu i doniesieniem wrażenia na papier zanim rozmyło się w pamięci.
Co do muzyki to masz oczywiście racje Kronopio. Mam pianino i tęsknie za czymś nie pozwalając sobie na ćwiczenia. Corki grają na nim i się jakoś strasznie ciesze gdy trzaskają paluchami po klawiszach. Grałem trochę na gitarze jako dzieciak i czasami brząkam na pianinie. Nie znając nawet nut wciskam je na ślepo dziwiąc się ,ze takie klawisze tyle harmidru mogą zrobić. Ćwiczyłem grę przez miesiąc na skrzypcach ,starając się zrozumieć moje tęsknoty do muzyki. hm.
Raz nawet zdarzyło mi się wyciagnac coś z pamięci i zagrać utwór na harfie nie mając żadnego pojęcia o tym instrumencie.. O dziwo grałem jak stary, rozumiejąc wspaniale muzykę. Trwało to nie długo ale wystarczająco bym sobie przypomniał wtedy ukryte gdzieś w głębi pamięci muzykowanie.
Powaliło mnie wtedy postrzeganie dźwięków jako przedmiotów.Pojawiały one mi się w wyobraźni nie stanowiąc żadnej tajemnicy.Z zamkniętymi oczami szarpałem struny nie zastanawiając się skąd znam instrument.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jak oglądałem twoje rysunki to przypomniałem sobie natychmiast moje dociekania związane z widzeniem formy i światłocienia, -ach co to były za czasy.<br />
Walka z zapamiętaniem kształtu i doniesieniem wrażenia na papier zanim rozmyło się w pamięci.<br />
Co do muzyki to masz oczywiście racje Kronopio. Mam pianino i tęsknie za czymś nie pozwalając sobie na ćwiczenia. Corki grają na nim i się jakoś strasznie ciesze gdy trzaskają paluchami po klawiszach. Grałem trochę na gitarze jako dzieciak i czasami brząkam na pianinie. Nie znając nawet nut wciskam je na ślepo dziwiąc się ,ze takie klawisze tyle harmidru mogą zrobić. Ćwiczyłem grę przez miesiąc na skrzypcach ,starając się zrozumieć moje tęsknoty do muzyki. hm.<br />
Raz nawet zdarzyło mi się wyciagnac coś z pamięci i zagrać utwór na harfie nie mając żadnego pojęcia o tym instrumencie.. O dziwo grałem jak stary, rozumiejąc wspaniale muzykę. Trwało to nie długo ale wystarczająco bym sobie przypomniał wtedy ukryte gdzieś w głębi pamięci muzykowanie.<br />
Powaliło mnie wtedy postrzeganie dźwięków jako przedmiotów.Pojawiały one mi się w wyobraźni nie stanowiąc żadnej tajemnicy.Z zamkniętymi oczami szarpałem struny nie zastanawiając się skąd znam instrument.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aloha Surfer</title>
		<link>http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/comment-page-1#comment-18</link>
		<dc:creator>Aloha Surfer</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 09:48:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/pl/#comment-18</guid>
		<description>Znaczáca historia Zbyszku.Podpisuje sié równiez pod komentarzem wyzej.Osoba wrazliwsza czésto jest skazana na ostracyzm i niezrozumienie co najlatwiej widac w próbach komunikacji z grupá.Czytam wlasnie &quot;Dziennik Geniusza&quot; Daliego i zastanawiam sié nad jego wewnétrzym swiatem i NPrzyjaciólmi;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znaczáca historia Zbyszku.Podpisuje sié równiez pod komentarzem wyzej.Osoba wrazliwsza czésto jest skazana na ostracyzm i niezrozumienie co najlatwiej widac w próbach komunikacji z grupá.Czytam wlasnie &#8222;Dziennik Geniusza&#8221; Daliego i zastanawiam sié nad jego wewnétrzym swiatem i NPrzyjaciólmi;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kronopio</title>
		<link>http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/comment-page-1#comment-17</link>
		<dc:creator>kronopio</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Jun 2008 08:06:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/jak-zostalem-malarzem-znalezienie-celu-w-zyciu_92.html/pl/#comment-17</guid>
		<description>świetna, wnikliwa analiza psychologiczna i to wiwisekcja;)
Faktycznie osoby o twórczych zainteresowaniach nie maja łatwego dziecinstwa. W szkole odrzucone w domu posądzane o lenistwo i marnowanie czasu. 
Również zmiana świadomosci wywołana długotrwałym siedzeniem jest znaczna i łatwa do zauważenia. Wg mnie jest ona najlepszym rodzajem medytacji i przez to prowadzi do rozwoju. To samo tyczy się np osób grających na fortepianie mniej aktorów i tancerzy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>świetna, wnikliwa analiza psychologiczna i to wiwisekcja;)<br />
Faktycznie osoby o twórczych zainteresowaniach nie maja łatwego dziecinstwa. W szkole odrzucone w domu posądzane o lenistwo i marnowanie czasu.<br />
Również zmiana świadomosci wywołana długotrwałym siedzeniem jest znaczna i łatwa do zauważenia. Wg mnie jest ona najlepszym rodzajem medytacji i przez to prowadzi do rozwoju. To samo tyczy się np osób grających na fortepianie mniej aktorów i tancerzy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

