Internationaler BleepKongress to międzynarodowy kongres dotyczący filmu i tematyki z filmu What the Bleep. SPRAWOZDANIE HERBINY
Od tygodnia gości na moim blogu Herbina. Jej zainteresowania bardzo nas zbliżyły, niezwykle barwnie i żywo wyraza swoje mysli. Ciesze się ze mam nowego, wspierającego mnie w poszukiwaniach przyjaciela. Mieszka w Bambergu, rowerem, polnymi drogami, to tylko dwie godziny jazdy.
Wklejam już jej trzeci tekst. Pojawia się następne i będzie ich kiedyś wiele.
Zbyszek.
1.SPRAWOZDANIE Z KONGRESU WE FRANKFURCIE – HERBINA
To pierwsza cześć sprawozdania, będzie jeszcze druga, dużo mocniejsza, ale te druga muszę najpierw przetrawić aby lepiej zrozumieć, wtedy zapisze.
Internationaler BleepKongress to międzynarodowy kongres dotyczący filmu i tematyki z filmu What the Bleep… który wiele osób na pewno
zna .Mieli się wypowiadać, fizycy kwantowi, lekarze, terapeuci, trochę z pograniczem ezoteryki i nauki wszystko miało mieć związek.
Cena trzydniowego udziału w kongresie była dość wysoka a trudno było ocenić, czy będzie ciekawie czy tylko lanie wody plus fachowe nazwy naukowe,wiec zdecydowałam się wziąć udział w nim tylko jednego dnia, co zresztą było słuszną decyzja, jak teraz stwierdzam, bo 3 dni byłoby dla mnie za dużo, to czego potrzebowałam otrzymałam w tym jednym dniu.
Wykłady z pierwszego i drugiego dnia wydawały mi się najciekawsze, tak stwierdziłam czytając program kongresu. Wybrałam dzień drugi ze względu na to, ze tego dnia miał wykład Masaru Emoto a jego pracami interesuje się od jakiegoś czasu. Nie będę pisać o wszystkich wykładach , na których byłam na kongresie , bo niektóre byly , ze tak powiem- na dość niskim poziomie, ale inne znowu zaskakująco dobre, skupie się w moim sprawozdaniu na tym, co najciekawsze. Czasem był tylko jeden wykład, czasem trzeba było wybrać jeden z dwóch (bo były prowadzone w tym samym czasie ale w innych salach), a raz nawet były 4 do wyboru.
Teraz o wykładzie dr.Masaru Emoto : Masaru Emoto na początek dość długo ale za to barwnie mówił o sobie zanim przystąpił do prezentacji zdjęć skrystalizowanej wody. Powiedział, ze wypracował sobie dwie techniki do sprawdzania, czy coś jest dla niego, czy jest prawdziwe, pierwsza z nich, to gęsia skorka, a druga to synchronizacja. Przykładem pierwszej z tych technik jest to, co czuje człowiek, kiedy przezywa lub natrafia na coś, co w nim coś głęboko porusza (to było nam dane potem doświadczyć podczas dalszej części jego wykładu- ale o tym później). Podał przykład synchronizacji w jego życiu (na pewno każdy miał już synchronizacje ale myślę, ze warto jego przykłady przytoczyć).
Powiedział, ze brał udział w medytacji nad jeziorem Bajkał,aby poprzez miłość i dziękczynienie wpłynąć na wodę, która jest już tam zanieczyszczona. (Na ekranie pojawiły się zdjęcia z tej medytacji). Byli tam podobno naukowcy czy naukowiec, który badał wodę przed ta medytacja i potem , po – podobno woda uległa zmianie. Po tej medytacji na horyzoncie pojawiła się tęcza. Masaru Emoto mówi, ze nie widziałby w tym nic szczególnego, ale Rosjanie wierzą, ze tęcza jest jakby podziękowaniem- błogosławieństwem Nieba.
Następnie udał się gdzieś indziej w inny zakątek świata i tam znów odbyła się medytacja nad woda i woda była sprawdzana przed i po po medytacji zamrożona woda wykazywała się pięknymi kryształami, które wcześniej, przed medytacja nie powstawały. Również tam pojawiła się tęcza, potem był na następnej medytacji w innym kraju i po medytacji znów pojawiła się tęcza. Dla niego to znak, ze to, co robi jest dobre, ma sens, znajduje odzwierciedlenie odzew w innych poziomach. Następnie mówił o wpływie muzyki na wodę. Pokazał nam jak to się dzieje, mówił, ze teraz są już takie kamery, ze można obejrzeć krystalizująca się wodę podczas procesu krystalizacji i ze zaraz nam to pokaże. Na ekranie pojawił się obraz wody, z głośników popłynęła muzyka i śpiew – to była Madam Buterfly w wykonaniu Marii Callas. Słuchaliśmy tego i na ekranie widzieliśmy co się dzieje z woda (zapytałam moja sąsiadkę z lewej i te z prawej strony czy to się dzieje teraz- odpowiedziała , ze tak, myślę jednak, ze pokazano nam jak to się działo, bo przecież nie było warunków laboratoryjnych- zamrażarki, kamery, przynajmniej nie było tego widać z miejsca gdzie siedziałam). W każdym razie muzyka ze śpiewem leciała a woda krystalizowała się , jakby w jej rytm nawet, powstawał na naszych oczach przepiękny, regularny wzór, to co wtedy czułam mogłabym powiedzieć, ze to ta gęsia skorka, ale to znaczne uproszczenie- to było wrażenie dotknięcia tajemnicy, czegoś, co jest ukryte przed naszymi zmysłami i dlatego odbieramy to jako tajemnice a to się po prostu dzieje- coś, co porusza do głębi i nie pozostawia miejsca na logikę.
Lzy same spływały po policzkach , jak się okazało prawie wszystkim na sali (kilkaset osób). Potem Masaru zapytał nas, czy mieliśmy te gęsią skórkę, oczywiście odpowiedz była Tak! Mówił o znaczeniu myśli, znaczeniu slow. Powiedział, ze został dziadkiem i dało mu to świadomość odpowiedzialności za to dziecko, wiec napisał książkę o słowach, o tym, ze ważne jest używanie dobrych slow. Książka ta została przetłumaczona na wiele jeżyków. Na ekranie pojawiły się zdjęcia książki i znów tych wydarzeń z woda , które poruszały- rożne kryształy wody z podpisami. Byly gromkie brawa , podziękowania i zapowiedz, ze M. Emoto będzie teraz podpisywał swoje książki na korytarzu, czas przerwy.
Jedna z osób na widowni wstała i powiedziała, ze skoro już taka energia się zgromadziła to byłoby dobrze coś z tym zrobić, np. Mała medytacje dla Ziemi. Mikrofon przejął człowiek, który mówił miedzy wykładami (dr. Masaru Emoto już wyszedł), powiedział, ze czuje, ze poprzez to, co powstało jesteśmy już w piątym wymiarze i ze teraz będzie przerwa. No cóż, Masaru Emoto już był przy stoliku na korytarzu i podpisywał książki i plakaty, ludzie kupowali jak szaleńcy- banknoty sypały się jak z maszynki. Pomyślałam, ze dobra dawka miłości daje dobra sprzedaż. Po chwili jednak doszłam do wniosku, ze w końcu jak się w tym świecie żyje to kas jest potrzebna , jemu tez, aby mógł choćby prowadzić wykłady czy badania. Wiec kupiłam plakat kryształu wody , z podpisem kwiat życia. Woda pod wpływem tego napisu skrystalizowała się w bardzo regularny, harmonijny i logiczny ksztalt,to była fotografia tego, co powstało przez jej zamrożenie. Pan Emoto podpisał ten mój plakat bardzo szybko i automatycznie , chyba szybciej nie można. Zaluje, ze nie doszło do medytacji wtedy, kiedy taka wspaniała energia powstała, wole myśleć, ze nie było na to czasu, ze musiała być przerwa itd. niż to, ze ta energia miała być skierowana gdzie indziej.
Głupia sprawa, ale jest tak, ze czuje się panu M. Emoto bardzo wdzięczna za jego prace, za to, co nam pokazał ,jednocześnie muszę być wierna sobie i powiedzieć, ze ta akcja z wyjściem i podpisywaniem książki natychmiast, nie jest ładnie pachnąca. Pomijając jednak ten ostatni motywek cały wykład był poruszający trochę więcej niż po powierzchni a widok powstającego kryształu wody, pod wpływem muzyki, poruszył mnie i nie tylko mnie dużo, dużo głębiej.
2. Oto cześć druga sprawozdania z kongresu:
Bardzo ciekawy był wykład dwóch naukowców , jeden z nich to Dr. Dieter Broers a drugi to Thomas Chochola.
Kiedy zobaczyłam tego pierwszego to w mojej głowie powstała myśl: Rozmowy z Bogiem, myślałam sobie , ze może D. Walsch tak wyprzystojniał albo co, trochę podobny ale coś mi się zdawało, ze nie ma to z Walschem nic wspólnego.
Dr Broers to jest facet, który ma oczy takie, ze nie trzeba slow, w jego oczach widzi się jedność z każdym istnieniem i ma się ochotę go uściskać, jakby się z nim było jednym, takie miałam myśli jak go zobaczyłam, uściskałabym go ot tak sobie, bo budził we mnie jakąś radość . Takie otwarte miał oczy ,ze przyszła mi do głowy myśl, ze dopiero przez kontrast z tymi oczami można stwierdzić, ze większość ludzkich oczu jest jakby przykrytych zasłona, ludzie maja oczy jak ze szkła, jak lalki.
Ten człowiek miał oczy człowieka, który nie śni.
Jejku!- pomyślałam, takich oczu jeszcze nie widziałam,normalnie widzisz w nich wnętrze, a wnętrze to TY sam, po prostu max! Taki był mój odbiór jego osoby, taki odbiór zdarzył mi się po raz pierwszy.
Ten człowiek jest biofizykiem i od lat 80-tych bada frekwencje i terapie regulowania , napisał kilka książek , np. „Matrix-code” i „Transformation der Erde” (Transformacja Ziemi).
Jego towarzysz Thomas Chochola to technik i muzyk, tworzy z pomocą fizyki kwantowej energetyczne produkty , robione według starych zasad rzemieślniczych ,np.kule chi (to szklane kolorowe kule , w których wnętrzu zawieszony jest kryształ górski) karafki, szklanki i piękne fontanny pokojowe ( czy źródełka to się nazywa, nie pamiętam).
Pokazali nam, co się dzieje z naszymi umysłami ; jak nasze odczucia, myśli, sposób patrzenia wpływają na to,co odbieramy. Ten eksperyment mnie rozwalił , oto jak przebiegał:
Pokazano nam na ekranie graficzna postać kobiety. Kobieta ta stalą na jednej nodze a druga nogę miała prosto wyciągnięta przed siebie, tuz pod jej stopami było widać kawałek jej nóg w odbiciu- tak, jakby stała na lustrzanej powierzchni, jakby podłoga , na której stalą była lustrem. Leciała muzyczka a postać kobiety podskakując nieco kręciła się, tj. stojąc na lewej nodze, mając prawa wyciągnięta nieco w gore kręciła się w prawa stronę.
Przez jakiś czas na to patrzyliśmy, po czym ten gość zapytał nas, kto widzi, ze postać kreci się w prawa stronę? Większość osób, (w tym tez i ja) tak właśnie to widziała, potem zapytał, kto widzi, ze postać kreci się w lewa stronę stojąc na prawej nodze?
Niewielka cześć osób tak właśnie widziała. Okazało się , ze były tez osoby, które widziały, ze raz na tej a raz na drugiej nodze podskakuje jakby się nie mogla zdecydować.
Byłam w szoku, widziałam przecież wyraźnie, ze ta postać stoi na lewej nodze i podskakując kreci się w prawa. Nikt nie mógł uwierzyć, ze można to widzieć inaczej niż sam to widzi. Wtedy padło polecenie, aby ci, którzy widzieli, ze postać kreci się w prawo widzieli teraz, ze kreci się w lewo i odwrotnie, a ci, którzy widzieli, ze nie może się zdecydować- aby widzieli , ze w jakaś stronę się kreci.
Każdemu wydało się to absurdem; jak można to zmienić, jak się kreci w prawo to co mogę zrobić, do cholery, aby zaczęła się kręcić w druga stronę?! Wtedy zaczęły się okrzyki niedowierzania, ze tak można zrobić, a nawet glosy, ze to niemożliwe ,kilka osób chciało dyskutować.
Jeden z wykładających powiedział, ze trzeba spojrzeć na cień pod nogami tancerki, wczuć się w to a potem spojrzeć na cala postać i wtedy się uda. Tak zrobiłam, przyjrzałam się cieniowi nóg postaci , wczułam się w ten ruch, po czym spojrzałam na postać i ze zdumieniem zobaczyłam, ze kreci się teraz w lewo!
Nie mogłam w to uwierzyć, ale faktycznie kręciła się w lewo , pomyślałam wtedy, ze to niemożliwe, kręciła się przecież w prawo , to nie mogło się zmienić! W momencie, kiedy tak pomyślałam, tancerka nagle zaczęła się kręcić w prawo! Byłam zdumiona, powtarzałam to kilka razy, za każdym razem efekt był ten sam- po przyjrzeniu się odbiciu pod stopami tancerki widziałam, ze kreci się w odwrotna stronę niż poprzednio a jak sobie wmówiłam, ze to niemożliwe to samoistnie zmieniała kierunek kręcenia dostosowując sie do tego, co uważałam za możliwe. Kurcze, umysł można tak ogłupić,ze można spowodować takimi wizualnymi trikami, ze widzi coś innego niż jest a do tego okazuje się , ze widzi się to, co się uważa za możliwe…
Dr. Dieter Broers mówił potem min. o tym, ze większość ludzi jest jak roboty, wykonują automatycznie to, co do czego dostają informacje, np. hormony (materia) powodują – przez odczucia, uczucia -myśli (przez skojarzenia, np. jestem glodna co powoduje, ze myśli kręcą się wokół jedzenia).
Mówił o tym, ze tak naprawdę człowiek nie ma tzw.wolnej woli, ze człowiekowi przysługuje tylko prawo VETO. Naukowcy dowiedli (choć wielokrotnie próbowano to obalić, jednak niestety jest faktem , ze ich stwierdzenie jest prawdziwe), ze człowiek niejako wykonuje polecenie a nie robi coś sam, okazuje się, ze robimy cokolwiek, zanim w umyśle pojawi się myśl o tym, ok 0,5 sek (ja czytałam kiedyś o 0,3) zanim pojawi się myśl- wykonujemy ruch. Rożnica w czasie jest dla człowieka niewychwytywana , czasem można się tylko złapać na tym, ze np. wyciągnęło się rękę po telefon zanim się pomyślało o tym, żeby zadzwonić. Normalnie nie wykrywamy tego, a po prostu wykonujemy czynności zanim o nich pomyślimy.
Wykonano wiele eksperymentów naukowych, które jasno to stwierdzają .
(Wszystko to dokładnie zgadza się z tym, co w temacie wolnej woli napisałam na obeforum na podstawie info z LD-eka i info naukowych, choć ucieszyłabym się gdyby było inaczej).
Broers mowil, ze my mamy tylko to prawo veto, możliwość przerwania naszych myśli .
WTEDY MOŻEMY ŚWIADOMIE KREOWAĆ SWOJA RZECZYWISTOŚĆ.
Aby zamanifestować , co chce trzeba byc reżyserem, tworzyć wizje przez miłość, połączyć wizje z uczuciem miłości (przykładem tego jest medytacja opisana poniżej).
Frekwencje rządzą naszym życiem, oddechem, uderzeniami serca, działaniem mózgu. Na naszej planecie zachodzą zmiany w polu magnetycznym, zmieniają się tez frekwencje, może się to objawiać bolami głowy , agresja, przemęczeniem , stanami skrajnymi oraz otwarciem trzeciego oka- pod wpływem tych zmian zachodzących na planecie następuje rozwój szyszynki, a co za tym idzie rozwój swiadomosci, na to wskazują dane naukowe.
Dr. Broers przy temacie woli zapytany o to, jak rozpoznać , czy to, czego się chce jest wola prawdziwa czy fałszywą opowiedział historie ze swojego życia ( historie poruszająca ale zbyt długa aby tu przytoczyć) z której wynikało , ze jeżeli się o czymś pomyśli i czuje się przy tym miłość, to To jest prawdziwe, to jest tym, co dla Ciebie dobre, bo współgra ze Źródłem – znajduje się w rezonansie ze źródłem. To jest ten paradoks wolnej woli, tu trzeba trochę pomyśleć.
Jeżeli się chce świadomie kształtować życie, to trzeba jakby wciągnąć rękę ponad to, co nam życie kształtuje ( nie mówił co lub kto nam życie kształtuje ale to przecież proste), połączyć się z uczuciem miłości , wejść z tym w rezonans i w ten sposób ma się władzę nad swoim życiem.
Na koniec zrobiliśmy medytacje dla naszej planety, która jednocześnie pokazała na czym polega to działanie – jakby wciągniecie reki ponad ręce, które nami sterują.
Oto ta medytacja: Trzeba pomyśleć o czymś, co zawiera w sobie miłość, przypomnieć sobie te sytuacje, przywołać to uczucie. Następnie głęboko oddychać wyobrażając sobie, ze to uczucie się powiększa, jak światło, które z nas świeci, powiększa się przy każdym oddechu, uczucie się wzmacnia , teraz Dr. Broers uderzył pałeczka w instrument (trójkąt ) , w tym momencie mieliśmy sobie wyobrazić kule ziemska , znajdująca się przed naszym ciałem, mieliśmy trzymać dłonie tak aby kula ziemska znajdowała się miedzy nimi.
Teraz należało nie dotykając tej kuli, zwiększyć jeszcze oddechami te miłość a następnie wysłać ja z dłoni do tej kuli ziemskiej. Światło miłości miało ogarnąć planetę.
Po tej medytacji powietrze zrobiło się inne, jakby wszystko stało sie JEDNYM , jakbyśmy wskoczyli do Nowej Bajki.
Zapanowała cisza po czym wszyscy wstaliśmy i długo, długo klaskaliśmy, po policzkach osób będących w zasięgu mojego wzroku i po moich własnych spływały lzy.
I to by było na tyle .
http://cherubinka-herbinka.blogspot.com/search?q=


HERBINA napisala;
„Naukowcy dowiedli (choć wielokrotnie próbowano to obalić, jednak niestety jest faktem , ze ich stwierdzenie jest prawdziwe), ze człowiek niejako wykonuje polecenie a nie robi coś sam, okazuje się, ze robimy cokolwiek, zanim w umyśle pojawi się myśl o tym, ok 0,5 sek (ja czytałam kiedyś o 0,3) zanim pojawi się myśl- wykonujemy ruch.”
Jeśli fizyczne zmiany są dla kogoś jedynym dowodem, zachodzących procesów umysłowych to może rzeczywiście tak stwierdzić.
Pochopne są jednak takie wnioski. Z tym telefonem to tez lipne spostrzeżenie.
Wielokrotnie gdy jakiś kolega odwiedzi mnie niefizycznie, to chwytam za telefon i pragnę natychmiast do niego zadzwonić. Robie to zanim to sobie w pełni uzmysłowię. W którym momencie bezstronny obserwator z zewnatrz, w laboratorium, może określić , ze już myślę tak naprawdę o tym telefonie. Czy wtedy, gdy wyobrażam sobie konkretnie ta czynność, trzęsąc elektronami czy jak wyrażę mglista chęć zadzwonienia do kogoś. A jeśli chwytam za słuchawkę, ponieważ usłyszałem szemrzącego kogoś mentalnie, i robię to odruchowo, tak nauczony? Wykrył jakiś naukowiec odwiedzające nas niefizycznie osoby, ten wewnętrzny dialog?
Myślenie rozgrywa się w nieznanej nam przestrzeni i od jakiegoś tam czasu mierzalnej potem diodami ……
Duchowe- świadome procesy maja inna niż fizyczna przyczynę i rozgrywają się w planie , do którego nie idzie się jeszcze wedrzeć z aparatami, pomimo tego, ze widać wszystko co w mózgu- jak na dłoni.
Jak to jest możliwe , ze nie mówi się nic o ciałkach. Co się wydarzyło przez ostatnie setki lat, ze tych duchowych diamentów jeszcze oficjalnie nie odnaleziono , choć po kontach już szepcze się o nich od wieków.?
Dla przypomnienia wklejam tabelkę wypieranek:)))))
http://cialka.net/tabelka-wyparc-i-radiacji-cialek-niefizycznych-stanow-swiadomosci-i-polaczen-telepatycznych_95.html/pl/
Nie wydaje mi sie, aby ten czlowiek prowadzacy wyklad nie mial pojecia o cialkach, sadze jednak, ze trudno w 2 godzinnym wykladzie zawrzec wiedze o Wszystkim, zwlaszcza, ze co jakis czas padaja pytania , ktore dla sluchaczy sa najwazniejsze na swecie.
Wczoraj sciagnelam sobie materialy z tego wykladu , ktore mialy byc pokazane na ekranie (organizatorzy daja uczestnikom taka mozliwosc) i okazalo sie, ze wielu z tych rzeczy nie pokazano, zamiast tego wyklad potoczyl sie tak a nie inaczej, bo zadawano pytania, prowadzacy przytaczal historie ze swojego zycia i calego planowanego materialu nie pokazano, nawet na polowe nie bylo czasu.Dla tych gosci najwazniejsze bylo jak sadze pokazanie jak dziala nasz umysl, jakie mamy ograniczenia i jak w praktyce dziala wyjscie poza ograniczenia, jak mozna zmienic swoje zycie poprzez zarezonowanie z miloscia, sama medytacja dla Ziemi byla czyms z czego w zaden sposob nie chcieli zrezygnowac (w pewnym momencie kiedy znow byly pytania wykladajacy powiedzial, ze musimy sie ograniczyc juz w czasie, bo chce cos z nami zrobic , co jest bardzo wazne- te medytacje).
Jakakolwiek wiedza jezeli nie odniesie sie do zycia codziennego traci na swojej wartosci, przyklad z medytacja jest pokazaniem sposobu na wyjscie z Matrixa. To, czy to wlasnie mnie ktos niefizyczny odwiedzil i na mnie wplywa, czy jakis inny byt, czy jakikowliek inny wplyw (np. wyzszych istot , hormonow, itp.itd.)
jest dla mnie mniej wazne niz to, ze chce sama decydowac co robie niz to, kto i jak na mnie wplywa i o to chodzilo w tym wykladzie. Moglby trwac 5 godzin a i tak nie udaloby sie w nim zawrzec wszystkiego co kazdy poszczegolny uczestnik chcialby uslyszec.
Badanie cialek ma swoja duza wartosc, jest dla mnie zabawowa forma wchodzenia w inne postrzeganie i poznawanie innych mechanizmow, dotad dla mnie niezbyt zbadanych.
A jezeli chodzi o sam kongres jako taki to poza tymi dwoma wykladami rezsta bylla (dla mnie 9 taka sobie), jednak warto byo tam sie udac aby przezyc to, co opisalam.
W Polsce tez duzo sie dzieje, przed kilkunastoma laty bylam na festiwalu Nieznanego Swiata, to, czego tam doswiadczylam , uslyszalam itd. dalo mi material na wiele lat, nie wiem jaki poziom maja te festwale teraz, ale gdybym byla w Polsce to bym na taki poszla, Polacy sa bardzo do przodu jezeli chodzi o rozwoj duchowy (to takie moje obserwacje), choc wydarzenia w Polsce nie maja takiego rozglosu, takiej pompy i ceny jak w Niemcowie to nie sadze, zeby ustepowaly tym „wielkim wydarzeniom swiatowym” poziomem, nawet jesli organizacja i skala inna to najwazniejsze jest, co sie tam przekazuje, a z tego , co pamietam bylo na festiwalu Nieznanego Swiata kiedys mocno (lepszego slowa nie znalazlam ).
Z tym postrzeganiem rzeczywistości to się całkowicie zgadzam.

Niedawno miałam okazję doświadczyć tego na własnej skórze
Wracałam niedawno ze szkoły autobusem,czekajac na przystanku na autobus linii 16,spieszyłam się bardzo więc byłam trochę zdenerwowana,ze nie ma go tak długo…
W pewnym momencie nadjechał,zadowolon wsiadłam do środka pomyślałam,ze zdarze jednak na czas.
Po ok.20 minutach zorientowałam się,ze cos jest nie tak;autobus zmienił trasę.Spojrzałam zdziwiona na tabliczkę z numerem:19!
Zdziwilam sie wtedy bardzo,jak to przeciez to niemozliwe,wsiadałam przeciez do 16-stki!
Zniechęcona wysiadłam na nastepnym przystanku obiecując sobie sumiennie,ze nigdy więcej nie popełnię takiego bledu i od tej chwili uwaznie przygladam sie numerom autobusow tak aby niczego samej sobie nie sugoreować
Co do ciałek zbyszku to myślę,ze jakieś rzełamanie wkrótce nastąpi.
problem tkwi jednak w tym,ze niestety naukowcy uznaja za istotne tylko to co namacalne a nie duchowe.Cóż ich strata.
Pozdrawiam;)
3. Internationaler BleepKongress 2009 3. Internationaler BleepKongress | 23. – 25. Oktober 2009 | Berlin, Auditorium Friedrichstraße
Liebe Bleep-Freunde,
Zeit und Ort wie auch das Programm für den 3. Internationalen BleepKongress 2009 stehen fest.
Gibt es einen Lebenscode, eine unbekannte Software des Universums? Fragen zu Bewusstsein, Spontaner Evolution, Tunneleffekt und anderen quantenphysikalischen Phänomenen sind Bestandteil des diesjährigen BleepKongresses. Im Vordergrund steht dabei die Entwicklung des Bewusstseins als dynamischer Prozess.
Unser Ziel ist es, Menschen dabei zu unterstützen mit Freude an der eigenen Entwicklung zu arbeiten und dabei Werte wie Freiheit, Fülle, Frieden und Individualität in ihr Leben zu integrieren. Aus diesem Grund ist der 3. BleepKongress vom 23. bis 25. Oktober 2009 in Berlin, Auditorium Friedrichstraße mit dem Leitgedanken „Vom Wissen zur Erfahrung” stark praxisgeprägt. Uns geht es um die Anwendung, um das wirkliche Gestalten. Wir haben für Sie eine Vielzahl von Methoden und Anwendungen recheriert und die, die sich mit dem naturwissenschaftlichen Ansatz von Bleep am besten vereinbaren lassen, ausgewählt.