Z ciałkami jest bardzo skomplikowanie. Co znalazłem ze znajomymi:
Szukając jakieś logiki w nich stwierdziliśmy, ze ich ilość jest zależna od wielowymiarowego wszechświata, ilości dymensji a raczej w którym miejscu przestrzeni znajduje się JAŹŃ. Przestrzen nie jest jednolita.
Nas tych co jesteśmy odkryłem jako Jaźń, jakiś świecący placek, samoświadomość, rdzeń każdego z nas. Jej kondycja na okres trwania cykli jest przedziwna, trochę bezradna, nie potrafi sobie uświadomić swojego planu, wiecznie trwająca. Żarząca się samoświadomość, bez ograniczeń czasu i przestrzeni.
Ta cząstka utkwiła w znanym nam świecie, przestrzeni zawierającej w sobie wielowymiarowy świat. Przykład, zamoczona w wodzie gąbka.
Jaźń wytwarza w siebie, swoim pobliżu przedstawiciela z każdego z tych środowisk, wymiarowych planów.
Mówiąc ciałek jest tyle i tyle, myślimy ze jaźń egzystuje w tylu i tylu planach jednocześnie.
Jaźń reaguje na energie każdego z planów inaczej. Ożywiają one w niej potencje, wytwarzając w niej umysł. Bez energii zawartej w ciałach nie dysponowała by rozumem, wola, myślą uczuciem i logicznym myśleniem. Obecność w nas ciał jest przyczyna naszego wnętrza, całej naszej zawartości umysłowej. Tu się kończy historia ciałek zawartych w naszej 2 metrowej przestrzeni, przy dalszych poszukiwaniach musimy zmienić kierunek wektora na zewnątrz nas.
Fizyczne, eteryczne, astralne, mentalne, przyczynowe. Punktem przekrętu jest CIAŁO- DUCHOWE- duch –świadek- obserwator- samo jaźń -nasza jaźń, obecność żywego w nas Boga.
Szukając wyższych naszych części dotrzemy do Źródła-Boga, świadomości kosmicznej, której natura jest również wieloczłonowa. Nie Bóg jest nasza częścią ale my jego, tak jak kierownica jest częścią pojazdu a nie odwrotnie.
6 ciałek na dole a reszta na gorze.
Astralna przestrzeń jest wąskim wycinkiem wszechświata. Budujemy w nim ciało astralne w miejscu gdzie się znajdujemy jaźnią samoczynnie. Możemy mieć wiele ciał astralnych, Brus wspominał mi raz o 7 sztukach, wytworzył je w czasie warsztatów. Sam robiłem ich parę, potrzebując partnerów przy skomplikowanej wielopostaciowej fabule snu.( Zagubione aspekty)
To jednoczesne trwanie w wielowarstwowym świecie, przypisane grupom istot , umożliwia jaźni wgląd w poszczególne plany. Może być istota rozumującą , myślącą i czującą wszystko w jednej chwili jednocześnie, albo zająć się tylko jedna z tych czynnością, oddzielając od pozostałych.. Odczuwalna przez nas jednolitość umysłu jest jej aktywnością w każdym z planów świata.
Jaźń może się rozdzielać. Tak jak została sama oddzielona od większej części, tak potrafi się rozciągnąć ja guma do żucia na wiele jeszcze mniejszych części, łącząc się cieniutkim sznureczkiem.
Właściciel jaźni- świadek, odnajdzie się w tej części , co zawiera największą koncentracje jaźni.
Można mówić o procentowym przypisaniu jaźni ciałkom. Im gęściejsza substancja ciałka tym mniej potrafi zakotwiczyć w niej swojej świadomej substancji, siebie w niej odczuć. Podświadomość nazywamy ta cząsteczki jaźni co oddzieliły się na mniejsze cząsteczki i trwają w jakiś sposób niezależnie od tej co potrafi siebie określić jako ja.
Nas tych co siebie postrzegają umieszczono w ciele mentalnym( Powell).Cząsteczka jaźni zajmująca się ciałem przyczynowym, określano często wyższa jaźnią, boskim obserwatorem, aniołem stróżem.
Inni, bardziej wybredni znaleźli ja poza swoim ciałem w dysku, tej części której podlegamy bezpośrednio.Wszelkie dyskusje w starej nomenklaturze, bez znajomości najnowszych osiągnięć, doskonale ćwiczą język, ale nie przesuną poszukiwaczy bliżej mety
Jakby nie szukał wszyscy są w kupie i nie ma jednego bez reszty.
Można to samemu sprawdzić, szukając własnych, doskwierających nam zagubionych aspektów,, które ugrzęzły gdzieś po astralu. Można przeprowadzić mnóstwo eksperymentów, by chwycić czegoś pewnego.
To tak z grubsza.
2 komentarzy do “Holandia”
Skomentuj
Musisz być zalogowany aby komentować.


Zbychu,
znasz jakąś metodę na odzyskiwanie aspektów wyłączając klasyczne oobe?Jakieś mentalne odzyski albo jeszcze inne ustawienia. Napisz coś albo daj link’a.
jejeje
właśnie spisuje poradnik na zagubione aspekty i zdarzyło się coś niezwykłego. Przypominałem sobie starych znajomych z którymi budowałem przed laty dyskoteki. Straciłem z nimi kontakt. Wspominałem teraz moja grę pszczółki Mai na skrzypcach, na środku wielkiej hali. Po chwili zadzwonił do mnie właściciel tej hali, gdyz przypomniał sobie, ze ma w niej coś do pomalowania.