Forum

Zapraszam na Forum!

Chcesz pisać na forum – zaloguj się! Zaloguj Zarejestruj


Nie pamiętam Hasła?

Wpisz słowo kluczowe:


 






Użytkowanie znaków specjalnych:
*    zastępuje dowolną ilość znaków
%    Zastępuje dokładnie jeden znak

Udowodnienie cialek niefuzycznych

UżytkownikWpis

16:47
29/05/2008


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Od lat szukam możliwości, by w łatwy sposób potrafić udowodnić istnienie ciałek niefizycznych . Sporo już znalazłem ćwiczeń ,przy których pomocy można stosunkowo łatwo je w sobie rozpoznać i udowodnić sobie ich realne istnienie.

Testuje teraz parę prostych ćwiczeń -. rozbudzanie telepatii jak i wszystkiego co z tym jest związane.Zdalne widzenie, opuszczanie ciała na wszystkie możliwe sposoby.Szczególnie interesują mnie ostatnio nieświadome procesy, odbywającej się komunikacji miedzy ludźmi . Procesom tym podarowałem całkowita swobodę i nie staram się już na nie wpływać -, zwiększać stopień świadomości w ciałkach niefizycznych,- od astralnego w dol .Okazało się, ze gdy mi się to udało,- tz przefazowac się w niższe ciałka, to zamierały we mnie nieświadome procesy, stajać się po prostu świadome. Mogłem całkiem świadomie postrzegać nieświadomą komunikacje miedzy nami jednocześnie zarzynając tym fałszywym sukcesem swoje mechanizmy samoobrony.Nie pragnę już być świadomym w nieświadomie zachodzących we mnie procesach a szukam nowych możliwości korzystania z dobrodziejstw nieświadomych części i harmonijnego współdziałania z nimi.
Najzabawniejszym dowodem na istnienie ciała astralnego okazuje się ciągniecie niefizyczne w wyobraźni siedzących na przeciwko siebie partnerów i połączenia mentalne na odległość z przekazywaniem pozdrowień.Ciekawe wydaje mi się również stwarzanie hipnagogow, w większej grupie osób mogących je postrzegać..Koronnym dowodem na istnienie ciałek niefizycznych jest postrzeżenie ich funkcji i porównanie ich ze zjawiskami rozgrywającymi się w naszej psychice.Funkcje te sprostają wszelkim wymaganiom dociekliwych, stanowiąc stabilny fundament dla wszelkich rozważań. Wykryto wiele zabiegów magicznych , w których ciała subtelne odgrywają nadrzędna role. …………..
Jednym z ćwiczeń wartym do prześledzenia są zaburzenia w zrozumienia tekstu w czasie czytania ,gdy uświadomimy sobie istnienie czytanych literek skaczących nam wtedy jak rozbiegane mrówki przed oczyma. Podobnym ćwiczeniem było by oglądanie filmu i przyglądanie się jednocześnie samemu telewizorowi,- np- ramy czy tła na zewnatrz telewizora. Co rusz będziemy wpadać w watek filmu w wirtualna rzeczywistość, zapominając o przypatrywaniu się ramy.Zwłaszcza w tym zjawisku można dopatrzyć się wielkiego dziwu wypierania ciał subtelnych i przeżywać namiastkę świadomych podroży mentalnych.Często to ćwicząc, wyostrzymy sobie wkrótce podzielność uwagi i z łatwością mozemy postrzegać pojawiające się w nas spontaniczne myśli, wywołane odwiedzającymi nas śpiącymi ciałami naszych znajomych. .życzę powodzenia i ciekawy jestem waszych spostrzeżeń.Dzisiaj Wolfgang, stary przyjaciel wraca z Uniwerku badającym ustawienia Hellingerowskei Wysłał mi smsa , informując o nowościach i znalezionych super dowodach na istnienie części niefizycznych.Grupa naukowców na polnocy Niemiec, szuka rozwiązania tajemnicy ustawień rodzinnych. Sprawdzili już wiele ich wariantów i kusza się na naukowa interpretacje.

10:56
03/06/2008


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Wczoraj zdarzyła mi się przykra rzecz , sprowokowana przez moja nie uwagę.

Mam znajomego, bardzo paskudnego człowieka za którym się ciągną krzywdy cale jego życie. Zrobił on cos co spowodowało mi sporo kłopotów.Typek jest niezwykle uprzejmy i jego zyski polegają głownie na odebraniu czegoś innym. Zdając sobie wieczorem sprawę ,ze nasza znajomość kosztuje mnie ponownie masę zszarganych nerwów, poleciałem do niego po Brusowemu, niefizycznie w odwiedziny. Spotkałem go siedzącego w pokoju. Gdy mnie postrzegł zwiał w wyobraźni śpiącym ciałem na ulice pozostawiając ciało fizyczne w krześle. Podążyłem uśmiechnięty od ucha do ucha za nim. Wyłożyłem swoje pretensje oczekując wyjaśnień. W swym śpiącym ciele był on uparty i zacietrzewiony ,szukając samolubnie nadal wszędzie korzyści. Nic się nie dało zrobić z nim w rozmowie bez użycia przemocy. Wróciłem do ciała , zastanawiając się co dalej zrobić. Po jakiejś chwili złożył mi on rewizytę. Był jak myśliwy penetrujący nieświadomie środowisko przed wystrzałem. Co ja wiem o nim , i jaki mam do niego stosunek,- buczało mi w głowie. Wszystko było wymoczone w ironicznym sosie, tak jak bym stanowił dla niego smakowity kąsek,-konserwę mięsna w zasięgu jego reki .
Uczucie ciężaru przelało się wkrótce na mnie , paraliżując mnie na następnych parę godzin. Czułem wyraźnie jego stan duchowy i jego paskudne przywary.Niepotrzebnie dzwoniłem do niego w realu telefonicznie,- pomyślałem.Teraz wie świadomie o moich pretensjach i będzie przy byle okazji wpadał do mnie niefizycznie i psuł mi samopoczucie. Wczoraj wieczorem postanowiłem sprawdzić ustawienia Hellingerowskie jednego aktora,- żartobliwie nazwałem tak kontemplacje niefizyczne ze znajomymi, polegające na odwiedzaniu prowadzenie z nimi w wyobraźni dialogów.
Nie starając sobie go wyobrazić wskoczyłem natychmiast na telepatyczne połączenie( chyba ciało przyczynowe). Zaofiarowalem mu swoja przyjaźń , przypominając ilość krzywd jakie wyrzadza.Jego silne przyzwyczajenia chroniły go przed moimi transplantatami moralnymi.

Nie odczuwając żadnych zmian w nastawieniu, połączyłem się ze swoimi częściami w dysku. Co robić,- pytam. Chwilka milczenia i napłynęła mi w głowie słowna odpowiedz. A CO TY ZROBISZ ,- pytają.
To pokarzcie mi przynajmniej jego dysk lub umożliwcie mi z nim kontakt.Czy nie da się czegoś zrobić?
Wpadam w mięciutka warstwę, pełną miłości i współczucia. Z perspektywy tej postrzegam paskudnego kolegę jako niezależnego i poszukującego czlowieka, nie widzącego niczego poza obszarem swojej zabawy.Pragnie przyjaźni chcąc ja jednocześnie sprzedać i czerpać z niej korzysci. Pragnie światła chowając się w cieniu.

Wycofałem się .Hm maja z nim nawet w niebie kłopot,- pomyślałem jak smutas.
Spróbuje jeszcze raz innym razem, może coś wtedy wskóram . Jeśli się kolega zmieni na leprze to będę miał kolejny dowód na oddziaływanie niefizycznych ciałek na odległość.

00:33
05/06/2008


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Czy dostane JOBLA ?
Gdy normalny człowiek sobie coś myśli to jego myślom towarzyszy ruch ciała mentalnego. Kołysze się niepostrzegalnie i niewidoczne dla nas .

Gdy ten normalny człowiek się trochę przefazuje to jest w stanie, przy wyobrażaniu sobie czegoś rosząc się w ciele astralnym, bez wychodzenia z ciała świadomością- duchem . Rusza wtedy najczęściej częściami ciała a przeważająca jego cześć jest zsynchronizowana z ciałem fizycznym. Czuje się to trochę dyskomfortowo, gdyż odczuwanie ruchu ciałem astralnym w ciele fizycznym utrudnia myślenie odciągając nasza uwagę na boki.. Części abstrakcyjne- myślenie przebiega bez zakłóceń ale gdy chce coś sobie człowiek z bliska zobaczyć to pcha najczęściej zaraz łapy astralne do przedmiotu ,by go przyciągnąć i zobaczyć pod nosem. Stan ten osiągamy przed wyjściem w astral gdy ciało astralne zaczyna się odklejać.Miałem kiedyś rok takiego ciągłego grzania całego ciała fizycznego ze to durnowate ruszanie się ciała astralnego towarzyszyło mi przez rok . Gdy by to było wszystko, to może bym przetrzymał bez jęków, ale przefazowało mnie jeszcze mocniej aż w ciałko eteryczne. Miałem wtedy wyobrażanie na 3 sposoby. W mentalnym jak się mi poszczęściło , w astralnym przy dobrym humorze a jak miałem pecha to w ciele eterycznym.To wyobrażanie w eterycznym było o wiele żywsze niż normalnie w świecie fizycznym. Musiałem strasznie uważać by nie plątać go z ruchami w ciele fizycznym.
Zdarzało mi się ze się zasiedziałem w eterycznym nie mogąc się doszukać ciała fizycznego.Wtedy była bieda na całego , bo mówiłem również w eterycznymi a widziałem rożnie przemiennie w dymensjach..Szukałem latami takiego cudaka jak ja po książkach i nie spotkałem się jeszcze z takim czymś. Albo oni wszyscy poumierali od tego dziwu albo ich przekręciło na jobla.
Przeglądałem teraz bloga Darka i dziwiłem się trochę komentarzom dotyczącym kontaktów w niskich fazach. Wygląda ze je ignoruje oczekując w pełni świadomych spotkań.. Mnie się latami potwierdzały kontakty i cale swoje badania ciałek oparłem na tych potwierdzeniach.Wyglądają one może trochę inaczej niż można by sobie życzyć ale są możliwe i nawet odbywają się ciągle , na okrągło , w każdej chwili i z każdym kogo znamy.Chyba przeczekam jeszcze trochę z moimi objaśnieniami całkowymi. Szykowałem się w tym miesiącu ale postrzegłem masę nowych i ciekawych powiązań miedzy nami,-

00:47
05/06/2008


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Czym jest niefizyczny kontakt.

Przyrównywanie komunikacji nadzmysłowej do stacji radiowych i radia jest zbyt dużym uproszczeniem. Mamy do czynienia z wieloma jednoczesnymi zjawiskami. Emigracje ciałek do osoby zainteresowania i radiacje ciałka w jego polu- zasięgu .Możemy bezpośrednio osiągać konkretne osoby i w jego przestrzeni i prowadzić tylko z nim rozmowy, niesłyszalne dla innych. Zarówno ciałko astralne jaki i pozostałe składają się z rożnej substancji o odmiennych właściwościach, dających się rozgraniczyć. Każde z nich na swój sposób wywołuje zaburzenia w swoim polu co daje nam możliwość różnorodnego kontaktu i stwarza emocje ( nie wrazenia) i mysli jako 2 odróżnialne zjawiska dla DUCHA- 7 ciałko. Pole hehe mam na myśli , wszelkie działanie ciałka na swoim poszerzonym terytorium. Jako ze każde ciałko jest częścią swojego środowiska , to musimy się liczyć ,ze cala warstwa danego ciałka bierze w tym udział. Dlaczego głupi astral i mental jest taki mocarny ,. hm – musimy jakoś to wyjaśnić.

10:05
17/07/2008


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Raz się przefazowalem siedząc przy stole ze znajomymi. Uparłem się i siedziałem na krześle nadal.Fazowało mnie chaotycznie raz w eteryk, to znowu w astral albo i w metal. Siedziałem bez ruchu i starałem sie przyglądać .Chciałem sprawdzić w jakiej dymensji jak kto i co wygląda.W eteryku ludzie chodzili po pomieszczeniu ,w astralu było już dynamicznie. Znikali choć siedzieli przy stole fizycznym ciałem. Jedna zamyślona osoba nie istniała w warstwie astralnej .Gdzieś zwiała tym ciałem . Jej ciało fizyczne ,było dla mnie ledwie widoczne . Wyglądało wręcz jak szara mgiełka. Gdybym nie przyglądał się w temu samemu miejscu to nie domyśliłbym się, ze to jest widzenie ciała fizycznego oczami astralnymi.
Jeśli ktoś chce dowodów niefizycznych światów to powinienem zrobić sobie oobe bez oobe ,- miedzy ludźmi , siedzieć na pupie i się im przyglądać. Zapoznać z fazowaniem przy otwartych fizycznych oczach. Trochę to trudne, gdyż zmienność percepcji powali byka a interpretator szaleje jak obdzierany ze skory.
Obserwując co znika ,można się dopatrzyć znaczenia światów niefizycznych i ich hierarchie. Obserwuje to zjawisko od lat ale jeszcze nie potrafię definitywnie rozpoznać w jaka dymensje mnie rzuca. Zmieniające się postrzeganie serwuje mi od ostrych eterycznych obrazów w zmieniające się rozciągliwe astralne formy do rożnych świecących się walców. Człowiek w jednej z dymensji może nawet wyglądać jak świecąca się rura albo rozlany żółty placek , choć jest zawsze tym samym człowiekiem.
Kto szuka dowodów powinien ćwiczyć niefizyczne postrzeganie tz. wpadanie w trans bez opuszczania ciała fizycznego.Robi się wszystko co w oobe,- plus wymiana intencji latania na postrzeganie.
Gdy staram sie pozostać w ciele fizycznym to i tak wysuwa mnie samo z ciała o pól metra i siedzę sobie nadal tylko nie wiem już skąd biorę to drugie krzesło :))) Jeśli nie wyłączę bieżących myśli to przesuwa mnie w astral i spotykam ludzi z którymi ostatnio rozmawiałem. Jakieś nie dokończone rozmowy zaciągają mnie do nich. Nawet jak bym się starał to i tak mnie wtedy do nich przeniesie. Jedynym ratunkiem by nie ulegać iluzji jest stan atmy- iskra swiadomosci. Zamieram wtedy w bezruch i postrzegam rozgrywająca się akcje we wszystkich dymensjach jednocześnie ,-tyle ze wtedy ego szlag trafia ,bo ciałka staja się niezależnym przedłożeniem duchowego ramienia.

15:02
22/07/2008


ciciak

Zaciekawiony

Wpisów:1

Zbyszek napisał(a):

Od lat szukam możliwości, by w łatwy sposób potrafić udowodnić istnienie ciałek niefizycznych


Czy pytałeś o to czy potrzeba to robić oraz w jakim celu to udowadniać u MTJ? (czuję, że to trochę głupie pytanie, ale co mi tam…)

postrzegam teraz taki osobisty wniosek: "Zajmij się miłością (do innych) (to innym chcemy to udowadniać), a wszystko inne rozwiązuje MTJ.

08:11
26/07/2008


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

MTJ. Szukając śladu jego w naszej codzienności znalazłem wpływ jeszcze wyższego MTJ na mojego MTJ.Tak jak by jeszcze jakaś wyższa cześć go stworzyła na czas mojego rośnięcia, aż będę mógł zastapis świadomie jego miejsce. Decydowanie za nas robi się samo dopóki nie zajmiemy nasza iskra swiadomosci jego roli części wykonawczej w naszym wyższym JA. Do tego trzeba się poduczyć właściwego reagowania bo to spora odpowiedzialność. Ludzie mówią o rożnych formach wyrazu naszych wyższych części, o mowie jego na rożne sposoby z nami. Gdy mnie MTJ wpuszcza do siebie dzieją się dziwne rzeczy.
Nie poruszałem tego tematu, bo nie spodziewałem się ze jest on tak ważny dla podróżników. Sadziłem, ze raczej chcą latać po astralu.
Wyczytałem posta u Darka o ucieszyłem się bardzo , bo zmierza u niego do zmiany zainteresowań. Stroktura osobowa człowieka staje się dla niego coraz ważniejsza. Zwłaszcza połączenia z wyższa częścią w realu.
Nie mam teraz czasu na spisywanie, bo zajęty jestem na zabój praca.
Jak się uwolnię to opisze moja komunikacje z wyższymi czesciami.
Sporo zrozumiałem po ostatniej książce Monroe . Zwłaszcza jego opisy dysku mi przypadły do serca. Moj MTJ-ciak nie mówił mi kim jest. 20 lat się wspólnie bawiliśmy. Nie byl zbyt skory do wyjaśnień kim jest. Jego udział w moim życiu traktowałem raczej jako doklejenie się kogoś do mnie. Zwłaszcza sklejania się iskry i utrata niezależności, wydawała mi sie w pierwszych latach dziwne bolesna. Ale cóż , wszyscy tak reagują gdy zdają sobie sprawę, ze są częścią większego. Tracimy wtedy blask naszej wielkości z przed naszych oczu..

A czy sprawdzałem milosc. eh .- jasne ze to robiłem i robię.

pozdro
WKLEJKA Z INNEGO FORUM- odpowiedz dla Franki
Gdy ludzie nie chcą czuć bólu to wysuwają ta cześć astralnego ciała poza powierzchnie ciała fizycznego. Traca częściowo czucie w tej części ciała fiz. Choć układ nerwowy działa nadal super to i tak zmniejszony jest dopływ informacji do czującego podmiotu.
Jak się ciało samo krzywi to utrudnia koordynacje fizyczna.Pogarsza komfort życia.
Jsne , ze można to zmienić. Wszyscy zmieniamy nasze ciało astralne. Nie przejmuj się tak tym bardzo bo nie stanowi to zbyt wielkiego niebezpieczeństwa. U pijanych ludzi , twarz się rozciąga jak u konia. Musi to być bardzo skomplikowane z tym deformowaniem formy ciała astralnego i tkwią w nim wielodymensyjne mechanizmy. Sa ludzie co wyglądają jak bulwy i maja się dobrze,- hm- ale nie za super dobrze..Czasami nasze ciało przyjmuje całkiem inny wygląd, jak jakiejś obce osoby. Nie wiem czy się wtedy zamieniło czy nastąpiło dodatkowe wnikniecie nowego ciała astralnego z obcym podmiotem w środku..Pewnie może być tak i tak. Parę razy zauważyłem ze zmieniał się w tym samym czasie osobom charakter a nawet inteligencja. Mozna wtedy z nimi rozmawiać jak z nimi poprzednimi ale wykazują całkiem inne doświadczenie. Tak jak by w nich ktoś wlazł. Najczęściej są to jacyś starsi ludzie,-rożnych rasy. Możliwe ze wykorzystujemy nasze doświadczenie przechowywane w dysku i konsumujemy je w ten sposób. A te ciała astralne są częścią naszego dysku z pamięcią. Zjawisko skomplikowane i związane z warstwa mentalna.Wyższy NP nie potrzebuje formy astralnej by nawiązać z nami kontakt myślowy.. Calkiem możliwe , ze my sami przyjmujemy ich ksztalt w astralnym duplikacie, mając dostęp do ich wiedzy, korzystając z chwilowego połączenia naszych Jaźni i tra la la

Jak się to mówi ,przecież nie maaaaaaaaa ciała astralnego w człowieku i w ogóle to nie mamy się czym kłopotać i zawracać sobie głowę. To przecie tylko miraże:)))
Franki-Odpisze ci na prv.

jeśli się udowodni istnienie w sobie ciał astr. to nie trzeba będzie sprawdzać atrap czy są kukłami czy czym innym.Gdy się jeszcze uda ropoznac jak z nas wylatują te mysloksztalty to nabierze się pewności ze ……..



Statystyki forum Ciałka.net

Najwięcej użytkowników online kiedykolwiek: 7

Użytkonicy online:
5 Goście

Ustawienia uprawnień dla: Topic:
1 Gość

Statystyki Forum

Kategorie:2
Forum:4
Tematy:37
Wpisy:213

Grupy użytkowników:

Mamy 221 Użytkowników

Mamy 2 Administratorów

Najaktywniejsi na forum:

Sphinx – 21
Korna – 10
Conchita – 9
Anula – 7
pomarancza01 – 5
draq – 5

Usuń CzłonkówGeruzol, xylotet, Makintosz, Kamil.F, kasiakobi, substytus

Administratorzy:Zbyszek (126 Wpisy), mrkriss (10 Wpisy)



Możliwość komentowania jest wyłączona.