| Użytkownik | Wpis |
|
19:33 11/02/2008
| draq
| | |
| Zaciekawiony | Wpisów:5 |
|
|
Należy sobie uświadomić fakt, ze zawsze jesteśmy świadomi każdego ciała. Na podstawie elementów w obe nie można twierdzić jakim ciałem podróżujemy. Przedstawię pierwszą wersje mojego wykresu, który przedstawia podróżowanie w ciałach niefizycznych,a raczej ich hierarchię. Nie dodawałem ciała przyczynowego, ktore jest zawarte w mentalnym ciele wyższych gęstości.
http://img337.imageshack.us/img337/3553/dusza2md6.jpg
Mam opis tego wszystkiego, ale chyba nie będzie potrzebny. W astralu jeszcze trzeba dodać racjonalne myślenie. Gdy opuścimy astralne ciało, to gdy zobaczymy w obe ufo, bądz wielki meteoryt, to nie zorientujemy się ze jest to coś uciekającego od codziennej normy. Zbyszek poruszał juz to an zlocie dlatego zbadalem te zagadnienie. W astralu myślimy trzeźwo :). zalezy tez jakiej mocnej gestosic jest owe cialo.
|
|
|
20:11 11/02/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Wszystko super,piekny grafik Wyjaśnij mi tylko skąd wytrzasnąłeś to ciało eteryczne pośrodku.
|
|
|
23:35 11/02/2008
| draq
| | |
| Zaciekawiony | Wpisów:5 |
|
|
Mowie ze to jest wersja wstepna, nie wiem jakim "językiem' to opisać. Ja sam keidyś powiedziales ze wiekszosc zamieszania jest rpzez nazewnictwo. Ostatnio czytałem o liczbie 23 i ogladalem na ten temat film. 666 to liczba czlowieka, 2:3 = 0.666,5 (5=2+3). Piatka i liczba 23 czesto facynowaly ludzi, 23 chromosomów od kazdego rodzica, juliusz cezar zginął od 23 ciosów nożem etc.
Ciało fizyczne + 3 ciala * ich gestosc + duch = 1+ 7+7+7 +1= 1+21+1= 23
2+3 =5 = ilośc ciał.
Zna się ktoś tutaj na numerologii? Moze pomarancza?
Zbyszek, jesli czegoś nie wiem to uświadom mnie, tak samo poszukuje :).
|
|
|
13:19 13/02/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Z tego co sam zrozumiałem do tej pory – to wytworzona myśl w duchu przy pomocy wyższego ciała mentalnego, przesuwa się jak fala na wodzie, od góry az do ciała fizycznego. W ten sposób można przyznać ciałkom jakaś hierarchie albo kolejność ważności . Ciało eteryczne jest miedzy astralnym a fizycznym. Czesto ludzie je unikają w teorii, bo jest związane bezpośrednio z fizycznym i poprzez nie wpływamy ciałem astralnym na nasze mięsko.
Inni mówią ,ze poszczególne ciała potrafią bezpośrednio wpływać na ciało fizyczne, wpływając na funkcjonowanie jego części.
|
|
|
16:45 15/02/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Twoja tabelka wygląd całkiem fajnie, Sam zmyślam podobna. ale bardziej przestrzenna. Musimy je kiedyś uściślić i pokazać na forum.
jeśli możesz wyślij mi oryginalny plik to wkleję zmiany po mojemu i zastanowimy się wspólnie co można jeszcze zmienić.
|
|
|
18:33 16/02/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Właśnie zacząłem czytać ciało przyczynowe Powella. Kolejny wstrzas mnie spotkał . Powstanie świata i cala historia wyszczególnienia się ducha z Logosu super opisana. Ah szkoda gadać. -czytam dalej-
Dopisek.
Dostalem posta od Draqa. Ma jakieś fajne wnioski z ciałek. Przeprowadzał masę prób . Hej Draqu . Czakamy na ciebie Mistrzu.
|
|
|
06:14 29/08/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Swiat astralnych ksztaltow jest wtlaczany naszym mysleniem w rzeczywistosc fizyczna- W przedmioty fizyczne wklejamy duplikaty astralne.Przez cale lata nie postrzeglem by wyparte cialo astralne z ciala fizycznego kiedykolwiek powrocilo.Tak jak by na jego miejscu w ciele fizycznym wlewala sie modelina astralna z otoczenia wypelniajac puste miejsce.Tamto na zewnatrz sie jakos psulo( tracenie z nim kontaktu – wytracenie energi) a my bedac swiadomi nadal w ciele fizycznym stwarzalismy sobie natychmiast kolejny astralny duplikat. Troche musi potrawac uzupelnienie go energia. Dlatego wystepuja po wyparciu cialka ubytki w jakosci swiadomosci.
Ciekawe zarysowuje sie przeznaczenie tak stworzonych mysloksztaltow, opuszczajacych nasze cialo. Wychodzac z ciala wdzieramy sie w te repliki astralne swiata fizycznego, stworzone jeszcze w ciele fizycznym.Stad ich zgodnosc z rzeczywisstoscia fizyczna. W czasie lotu w kosmos, gdy obszar modeliny astralnej sie konczy to nie jestesmy w stanie wytworzyc ciala astralnego. Rowniez gdy jej gestosc w otoczeniu jest zbyt mala ( przestrzen kosmiczna) to musimy sie zadowolic podroza w ciele mentalnym. Tak samo sie dzieje w swiecie mentalnym. Gdy jego strefa sie konczy to tracimy cialko mentalne startujac tylko w ciele przyczynowym- jego strefa rozciaga sie o wielke dalej od pozostalych.. itp.Przy kazdej zmianie cialek dostrzegamy zmiany stanow swiadomosci, uwalniajac sie od naciskajacego na nas wielodymensyjnego wszechswiata. Przypuszcza sie ,ze cialko mentalne i przyczynowe moze bezposrednio oddzialywac na uklad nerwowy i wspolczulny. Wolfgang- przygotowuje ciekawe grafiki obrazujace konstrukcje swiata,- w oparciu o holofeeling,- wszyscy znajdujemy sie w jednym punkcie wytwarzajac sobie iluzje rzeczywistosci.
pozdro
|
|
|
13:34 05/05/2009
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Cien Junga
wklejka z forum:
Przedwczoraj znajomy powiedział. Nie wychodzi mi opuszczanie ciała, zróbcie coś, Poradzicie jakoś?
Byliśmy na zlocie szukając chętnego do ostawień hellingerowskich. W czasie działań , jedna z uczestniczek dostała wgląd w zdarzenie z jego dzieciństwa. Zobaczyła przerażonego kilkuletniego chłopaka. Przytuliła tego już dużego, mając na uwadze tego małego. Co się mogło w tym czasie stać? Kim był ten mały postrzeżony oczyma wyobraźni przez nią chłopak.
Jako cień rozumie raczej oddziaływanie ciał niefizyczne od astralnego w dól na nasza jaźń. Informacje w nich zapisane, zmuszają ja do niekontrolowanego postępowania, pada ofiara swojego bledu.
Tak jak by Jaźń była wszystkim istotom wspólna, stajać sie rdzeniem człowieka.
Cieniem można by wiec określić niekontrolowane reakcje JAŹNI, spowodowane wszystkim tym co na nią wpływa, i określa jej postępowanie.
Nie przyczyny i nie jaźń człowieka ale coś co powstaje gdy się te części zbiorą do kupy.
Nie bez powodu mówi się cień a nie inaczej. Żaden to symbol a postrzegane prawdopodobnie w naszym pobliżu ciało astralne. W zależności co robimy to ono często się chybocze w naszym pobliżu, sugerując tym z 3 okiem nasze zamiary jego właściciela
Ego:
Znajomek opowiedział mi swoje oobe na zlocie w Muchowie:
Wszedłem w drzewo i stałem się drzewem, utożsamiwszy się z nim utraciłem swoje ego. Opis był barwny i bardzo ciekawy.
Doszliśmy do wniosku, ze opuścił ciało fizyczne w ciele przyczynowym, pozostawiając ciało fiz. eter. astra. mentalne ze swoimi pamięciami. Nie mając dostępu do informacji o sobie, uwolnił się od nich. To co mu zostało , wystarczyło by podejmował decyzje i moc się samo określić jako świadomość. Tracąc po części swoja tożsamość wniknął w drzewo. Zalała go masa informacji, stajać się jego treścią, zajmująca jego podmiot.
Świadek ten sam ale doznania inne.
W czasie medytacji odcinamy się od naszych wewnętrznych planów, tracąc tym samym dostęp do ich zawartości. Takie przygody jednak za bardzo nie zmieniają nas, poza tym ze je pamiętamy i potrafimy coraz częściej je osiągać na codzien.
Poza ciałem , tracąc ciała niefizyczne, doznajemy utraty naszych osobowych części, niby to samo co w medytacji, ale cały proces załamania sie ego jest lepiej widoczne.
Ale o czym chciałem napisać. medytując przesuwamy świadomość poprzez niefizyczne plany, dostrajając się do naszych osobowych części. Mamy możliwość usuwania w nich napiec. To powinno się stać celem medytacji.
Poszukać nasze części i nabierać zdolności pracy z nimi, ale to już okultyzm:)
|
|