| Użytkownik | Wpis |
|
12:58 10/02/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Za jakiś czas rozpisze sie o ciałkach. Jak je rozpoznać? . Jak być ich świadomym na codzien ?.Trochę to potrwa bo forum jest dopiero w powijakach.
Z Tym tematem wiąże duża nadzieje. Rozbudzanie świadomości w ciałach niefizycznych na jawie jest wspaniała zabawa i jedyna droga by się zebrać na czas do kupy.
|
|
|
11:57 13/06/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Wydzierając światu odwieczne tajemnice , coraz bardziej dostrzegam znaczenie propagowania wiedzy o ciałkach niefizycznych.
Trafiam co rusz na niezwykle przypadki w, których ich znajomość zapobiegła by nieszczęściu i była bardzo pomocna przy podejmowaniu naszych decyzji.
Juz myśląc o możliwościach połączeń mentalnych, czy chronienie się przed złośliwością losu jest wystarczającym powodem ,by się w nie zagłębić bez reszty. Nie jestem teraz w stanie określić kiedy zorganizuje kursy postrzegania ciałek i rozbudzania umiejętności, wprzęgających je w nasz asortyment systemów ochronnych . Wspólnie z Krzyśkiem zorganizujemy coś interesującego . Ustalam cały czas program takiego kursu- wykladu , doszukując się co rusz nowych zagadnień. Na blogu pojawi sie wcześniej plan w zarysie Dotyczył on będzie wszystkich znanych mi zjawisk, od retrospekcji do hipnozy , od ustawianek hellingerowskich do przeróżnych podroży niefizycznych, na wszystkie znane mi sposoby.. Celem wykładu będzie zdobywanie niezależności i odporności i wszystkiego naj naj naj. Podzielony on będzie na wiele części . Realizowany przez chętnych indywidualnie lub w grupach. Profesionalisci ominą z uśmiechem a amatorzy pewnie się w to wciągną.
|
|
|
13:58 18/06/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Wyćwiczone osoby wpadają w trans, w ciągu paru minut. a nawet sekund . Mnie przytrafiają się często a związane jest to z wieloletnia praca w samotności i wpadaniem w trans przy byle okazji.. Malo kiedy mnie kołysze i wysuwa śpiącym ciałem raczej łagodnie . Kołysanie znoszę bardzo nieprzyjemnie i unikam tego jak kaca.
Pierwszy raz, gdy usłyszałem ćwierkające ptaszki, to rozglądałem się z wybałuszonymi oczami przez okno. Bardzo często te twory umysłowe, wdzierają się nam w świadomość w realu i wspierają nasze przypuszczenia.
Ciekawe jest ich powstawanie. Zwłaszcza jakie i w jakich sytuacjach powstają. Szykuje się na podsumowanie w temacie. Rola przesłyszeń i przewidzeń- jak , po co i dlaczego?- w oparciu o eksperymenty przeprowadzone w grupach. Fajne jest świadome wytwarzanie złudzeń , zwłaszcza jak są postrzegane przez przyjaciół. Tworzenie ich będzie jednym z obowiązkowych cwiczen w rozbudzaniu nadzmysłowego postrzegania.
|
|
|
13:21 25/06/2008
| mrkriss
| | |
| Administrator
| Wpisów:10 |
|
|
Zbyszku, mógłbyś naapisać konkretnie kiedy ruszy ten kurs? Nie mogę się doczekać :)
|
|
|
07:40 20/04/2010
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Trudno oszacować ilu ludzi rozbudziło w sobie świadomość wielu ciał
niefizycznych.Tak bym to raczej nazwał. Mowi się ze kundalini musi
ruszyć. U mnie, gdy pojawiło się odczucie ruchu energii w ciele, to
wchłonęło mnie z kretesem jak piórko w trąbę powietrzna. Spotykam się co
rusz z rozpaczliwymi opisami, bo kogoś grzeje, dygocze lub jakoś
purchli. Teraz po kilkunastu latach chronicznego wpadania w trans, myślę
sobie, ze lepiej spędzić normalnie życie i realizować swoje upragnione
cele. Z tego fazowania się i bycie w wielu planach , osiągania
swiadomosci swiadomosci, nie ma zbytnio pożytku, tyle ze się wie
wcześniej niż inni o nieśmiertelności.
Nie zniechęcam do
niefizycznych poszukiwań, ale zachęcam do intensywnego studiowania
świata fizycznego, wyciągania wniosków i przeżycia pełną gęba
wszystkiego co tutaj można spłodzić. W nim znajdziemy wszystkie
pozostale poziomy, gdyż świat fizyczny, zawiera w sobie je wszystkie
jednocześnie.
Tamto nie ucieknie a gadanie o rozwoju swiadomosci , by
być świadomym na 24 godziny to podjarane pieprzenie nawiedzonych.
|
|
|
09:36 04/05/2010
| Korna
| | |
| Zaciekawiony | Wpisów:10 |
|
|
Pewnie, że nie trzeba być 100% maksymalnie świadomym tego co się dzieje. A nie lepiej tego wszystkiego zrównoważyć? Myślę,że tak dreptanie od skrajności jednej do drugiej nic nie daje a jeszcze bardziej pozbawia nas sił na Życie. Trzeba malymi krokami. Zachwycać się światem, brać garściami radość i piękno ale nie zaszkodzi tez widzieć odrobinę głębiej jak się ma na to ochotę. Bo czasami się po prostu nie ma. O taki jest po prostu człowiek . Tacy jesteśmy My .I to chyba w tym wszystkim jest najpiękniejsze 
|
|
|
|