Forum

Zapraszam na Forum!

Chcesz pisać na forum – zaloguj się! Zaloguj Zarejestruj


Nie pamiętam Hasła?

Wpisz słowo kluczowe:


 






Użytkowanie znaków specjalnych:
*    zastępuje dowolną ilość znaków
%    Zastępuje dokładnie jeden znak

Psie licho i pokrety

UżytkownikWpis

11:33
07/07/2008


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Nie ma złego licha. :)))

12:27
24/04/2009


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Zastanawiają mnie szare postacie, przepełnione złem na wskroś, o których często jest mowa w ezoteryce.
W każdej żywej istocie znajduje się duch, świecący na złoto, niepodlegający wartościowaniu, będący uniwersalna Jaźnią, cząstka jaźni wszechświata. Jej niefizyczne ciała przydymiają jej wewnętrzne duchowe światło, przez co staja się ona dla nas szara a nawet czarna.
Zadymienie w astralu odzwierciedla zdolność do reakcji emocjonalnych, wrażliwość i charakter. Nie rozumie jak możliwe jest istnienie istot, z wielkimi oczami, potrafiącymi się przemieszczać poprzez dymensje i z łatwością zmieniające stan fizyczny na astralny, a nie potrafiące odciąć się od negatywnych treści emocjonalnych.
To jest nie możliwe, by istniała tak nieudolna rasa istot.
O postrzeganiu sami decydujemy, czy ich widzimy w ciele astralnym w odcieniach szarości czy w wyższych planach. na zlotu.
CBM uskrzydla, dostraja każdego w gore, w planie gdzie nie ma potrzeby być prymitywem. Jeśli ktoś upiera się zostać szarym tworem, pomimo bombardowania CBM-mem, znaczy jest pusta atrapa, niezamieszkałą przez istotę świadoma.
Jest zagubionym czyimś aspektem.
__CBM- Bruce Moen,- czysta bezwarunkowa miłość

08:05
05/05/2009


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Jeśli komuś wyobraźnia daje się we znaki i poprzedza wypadki w fizyku, dobrze nie robić z tego za bardzo ceregieli, bo posypia sie szkody.
Trzeba patrzeć ufnie na zjawisko i powstrzymać się od magiczno-tajemnych wyjaśnień.
Gdy się te dziwności znudzą, bo ileż można, to będzie znowu po staremu ale już jakoś trochę lepiej.
Na zlocie usłyszałem historyjki o chłopaku co mu przedmioty tracą na ciężarze, ściany się falują i podłogi przesuwają. Jest tak przejęty tym załamaniem się świata, ze wciąga ze strachu w tej obrazy nawet stojących przy nim znajomych. Mając ich potwierdzenia, bo tez to wtedy widza, ze świat się chyba kończy, meczy się chłopina i myśli pewnie, ze już po nim..

15:51
14/05/2009


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Podglądając przepływ energii, doszukałem się w niej parę rodzajów. Jej przepływ jest zróżnicowany,- na warstwy.
W zależności w którym planie ja tracimy to odczuwamy taki rodzaj doznania. Na ogol utratę energii uczuwa się podobnie, bo przebiega w wielu planach jednocześnie.

Raz wysiorbał z całej mojej rodziny duch psotnik energie i padliśmy w ciągu kilkunastu sekund wszyscy na podłogę.
Teraz gdy na mnie się ktoś uwiesi to kręcę się tylko w ciele astralnym szybko w kółeczko, obrywając co się da oderwać, lub staje sie niewidoczny uciekając z ciała fizycznego, niby tylko wyobraźnia.
Po paru sekundach przechodzi. Rożnica jest natychmiast postrzegalna. Wymiana energii przebiega na rożne sposoby. Daje się formować i wyciągać silą woli jak chmurka, błyskawica, kulka itp. Zawarta w przywołanych śpiących czyich ciałach, również jest dobieralna.
Siorpanie energii na odległość w lżejszych warstwach, czy jej utrata samemu w stresie jest delikatniejszym doznaniem niż jej przepływ w warstwie przycielesnej, ale tez potrafi obrzydzić człowiekowi życie.
Niezwykle przedziwne jet to obwieszanie się na czyichś plecach, uwaga przepełnioną pretensja i roszczeniami, Hm,- zwróciłem na to ostatnio uwagę, szczególnie zależności zawodowe, gdy ktoś nam płaci za prace i wymaga więcej niż jest w stanie zapłacić.
Ciekawy temat. Poruszę go w tygodniu, mając często obmierzłych milionerów jako klientów w pracy, przy dekorowaniu wnętrz. Przedziwne rzeczy się dzieją w ich towarzystwie:)

09:42
03/06/2009


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Na depreche dobra jest praca z energia.
Oobe bez wychodzenia, gromadzenie jej bez trwonienia.
Usiąść na wyrku i rozgrzać ciało, by rozpłynęło się przyjemnym ciepłem. Gdy ktoś z deprecha ani be ani me, bo ma po dziurki wszystkiego i nie daje się łatwo wyrwać z bezruchu, to wspaniale są modlitwy. Cos się wtedy niezwykłego dzieje, gdy koncentrujemy na nim zatroskana uwagę. Większość deprech sam się człowiek dorabia. Gdy go nie stać na uzupełnienie trwonionej energii w strasznej rozpaczy, co mu wycieka jak ze starego baniaka, to można mu ja podać na talerzu, az się ocknie i wypełni ochota do życia.
Gdy jest nadal uparty i nie chce reagować to dobrze z nim pogadać od rzeczy, ale pewnie nie będzie tego chciał zrobić, wiedząc ze i tak wszystko to …,
Spore osiągnięcia w rozładowaniu napięcia osiągam po pokazie Brusa z czernidłem. Gdy w rodzinie ktoś jęczy to wyciągam mu ciało astralne na chwilkę, wchłaniając w siebie z niego napięcia. Cos się wtedy z ich ciałem czuciowym robi i pięknieje wręcz w oczach.. Wyraźna jest różnica w odczuciach tych osób. Reagują natychmiast uśmiechem i ponura mina zmyka z ich twarzy. Wytwarzamy masę tworów w naszym otoczeniu , które wywołują długotrwały ból. Ich natura jest astralna i eteryczna i daje się świadomie w sekundzie usunąć. Brus radził sobie z nimi mówiąc do nich, ze jesteście nie tu a tam. Te astralne twory znikały, wywołując natychmiastowa poprawę samopoczucia. Przyglądałem się mu, gdy mi robił coś jak wakuum astralne, swoim śniącym ciałem. Długo się nie cieszyłem, ale na parę minut swobody starczyło. W przypadku deprechy błyskawicznie odbudowuje trafiony ta dolegliwością blokady energetyczne i znowu cierpi. Wskakuje w wykryty przez siebie schowek nieczucia, w stan jaźni bez czegokolwiek, odciętej od świata i ma spokój, niczego znowu nie czując, z myślą, by przespać swoje utrapienie. Zanim jednak utopi się w pustce, musi trochę pocierpieć w dyskomforcie z wypartymi ciałami niefizycznymi. Spowolnione reakcji na bodźce z zewnatrz doskonale o tym będą świadczyć. W tym momencie można go wyciagnac, koncentrując na nim uwagę z przelewem energii. Gdy zaczyna znikać w zawężającej się jaźni, z usypiającym odczuciem wewnętrznego trwającego ja, zaczyna robić się niebezpiecznie . Może nam zniknąć na długo.
Zapisane wzorce postępowania w ciele mentalnym, nie dają się już łatwo usuwać. Dlatego jest tak ciężko cokolwiek zrobić z deprecha, bez współpracy z chorym.
Sam przeżyłem Brusa na skórze, doświadczając przyjemnego rozluźnienia, choć nie miałem wtedy deprechy. Cos się mi widać jakoś nazbierało, dającego odczuć silnym napięciem uwagi.

02:53
21/01/2010


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Mialem jeden moment, który zostawił wrażenia na cale życie. Stoje w przedszkolu u córki, pod ścianą i z nudów mnie wcina. Siadam na wąskim grzejniku w lotosie i zaczynam mówić. Nie postrzegam , ze jestem poza ciałem. Wracam po chwili i kontynuuje rozmowę. Babki oczy na mnie jak na jeża. Widze , cholewka po chwili, ze jestem znowu w ciele i obciachu sobie narobiłem. Patrze na grzejnik , wąski na 2 cm, nie da się na nim siedzieć, a wiec poza ciałem znowu gadałem. Staram się trochę  odwrócić uwagę zacnej wychowawczyni jąkaniem, ale już za późno, jest czujna. Ma na mnie oko.  Pewnie bym się martwił, gdyby nie fajne chwile , które przeżyłem dzięki spontanom . Znajoma po śmierci klinicznej powiedziała , ha,ha a ja cie slyszeeee.
Innym razem chwyciłem instrumenty w tym przedszkolu i zacząłem na nich grac jak wirtuoz, nie mając o nim żadnego pojęcia, ba nawet rozwinąłem utwór muzyczny, którego  sceptyczna wychowawczyni  uczyła rodziców na spotkaniu rady przedszkola.
Ze śpiąca świadomością sobie dobrze radze i ślizgam się w niej jak na łyżwach. Ciężko się robi, gdy zwieszę się w 6 ciałku, ,bez możliwości zapisu zdarzenia w pamięci,  bojkotując z powodu jakiejś świeżej fobii 7 ciałko. 
Wtedy może się mi przytrafić, ze wcześniejsze przemyślenia się uaktywnia i moje części, jak echo wspomnień obijają się po ścianach, roztrzaskując szyby.
Ten stan wydaje mi się niebezpieczny i jest przyczyna wielu nieszczęść chodzących po ludziach. Ktoś kto ma w czubie, bo mu coś tam, może niezłe wtedy narozrabiać i nikt nie postrzeże przyczyny nieszczęścia, Hm, może jedynie gdzieś za górami,  inny  cialkofrenik  poczuje wtedy cos w kościach:)



Statystyki forum Ciałka.net

Najwięcej użytkowników online kiedykolwiek: 7

Użytkonicy online:
2 Goście

Ustawienia uprawnień dla: Topic:
1 Gość

Statystyki Forum

Kategorie:2
Forum:4
Tematy:37
Wpisy:213

Grupy użytkowników:

Mamy 217 Użytkowników

Mamy 2 Administratorów

Najaktywniejsi na forum:

Sphinx – 21
Korna – 10
Conchita – 9
Anula – 7
pomarancza01 – 5
draq – 5

Usuń CzłonkówMakintosz, Kamil.F, kasiakobi, substytus, lukas, astrologos

Administratorzy:Zbyszek (126 Wpisy), mrkriss (10 Wpisy)



Możliwość komentowania jest wyłączona.