Wpis edytowany 02:59 – 15/09/2010 przez Sphinx
Hmmm.. Ciekawe.Przecież jeżeli złapane z zewnątrz
informacje, zostają przez pułapki wyobraźni splątane z systemem
obserwacyjnym.. To nie można mówić już o istnienu bez wpływu
przyswojonej informacji na zewnątrz(nie ma podziału), nie można już mówić o istnieniu
zewnątrz, wtedy też jednocześnie umysł był by również na zewnątrz, no bo informacje z przestrzenią włącznie były by już w środku.
Jak by to zaobserwować na płaszczyźnie, mogło by to wyglądać jak osobliwość, bo cala przestrzeń musiała by zostać ZŁAPANA dosłownie do środka umysłu…
Zakładając
że obliczenia mają miejsce, na pewnej szerokości czasu do stanu tu i teraz, a
dane obserwowane środowisko powstawało np. Naście minut w przeszłośc od
możliwych zapaści stanów – dla tu i teraz. Geometria takiej przestrzeni
dosłownie musiała by być bardzo "osobliwa".
Czy
jeżeli taka struktura była by w ruchu, wyjaśniało by to różne dziwne
interferencje i efekt spadania na pociąg, stojąc blisko i patrząc na
niego bokiem??
Bo ten efekt, nie jest w takim wypadku "wrażeniem" :)
Gdyby zobaczyć to w ten sposób, to chyba właściwie coś mogło by wyjaśniać…….. :)))))))
Ale co by również oznaczało też coś jeszcze:
Ze jeżeli jakieś informacje nie są przyswajane – tj Wciągane do elastycznego środowiska pułapek..
To musiały by zostać odrzucone PO ZA ZASSANE obserwowalne środowisko!!!!!!
A co jeżeli jedna osoba odrzuca, a druga przyswaja? Jak wiadomo po za tak prozaicznymi umiejętnościami jak telepatia, ludzie posiadają niesłychana w porównaniu z nią zdolność: potrafią się WIDZIEĆ nawzajem :))
hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
[edycja]
Chodzi zasadniczo o to że:
W tym wypadku, w złapaną w pułapkę koncepcji/wyobraźni obserwablą
(obojętnie jaki to fragment rzeczywistości wstępnie w danym momencie, i obojętnie ile tych momentów równolegle – po prostu NIE WAŻNE w analizowanym momencie) a samą pułapką, przestaje istnieć DYSTANS! Cała iluzja odegłości mogła by być np. RUCHEM!
Albo (i/lub) położeniem w czasie od punktu samej obserwacji… Co było zgodne z założeniami Greena…