| Użytkownik | Wpis |
|
10:54 06/03/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Rozpoczynam temat czyszczalnia…
|
|
|
00:07 19/03/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Hm ale miałem dziwne przygody w realu. Spotkałem paru ludzi,- bum piorun w twarz.Wszyscy spali . byli ślepi w astralu . ….. Gdy temat zboczył na religie to się kłócili.
Pytam się dlaczego byli , spontaniczni , zacięci, wścibscy , swarliwi ,- co określalo ich charakter ?
|
|
|
12:58 03/06/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
W ciągu 7 lat wymieniamy zawartość całego ciała fizycznego. Stare komórki zostają zastąpione nowymi…….
W duplikatach niefizycznych ,dokonują się również zmiany. Zachodzą one o wiele szybciej niż w ciele fizycznym. Uważa się, ze ciała niefizyczne są zbudowane z materii charakterystycznej dla danej warstwy. Człowiek rozwijając się zmienia ich skald hm,- chemiczny ,zmieniając swoja wrażliwość i sposób reagowania, uniezależniając się od swojej ciemnej strony .Powell nazwał te zmiany traceniem ciężkiej materii w każdym z ciałek.Np. ciężkie i zagęszczone ciało astralne w człowieku( postrzegane na czarno) umożliwia mu przezywanie intensywnie negatywnych i ciężkich emocji , takich jak strach , pożądliwość ,zazdrość. Otrzymują one takie posiadacza ciężkiego , ciemnego ciałka astralnego w pazurach zmysłowości. W momencie gdy taka osoba opuści ciało fizyczne to następuje przeszeregowanie substancji w ciele astralnym i najgęściejsza materia rozlewa się na zewnatrz ciała ast. a ta rzadsza koncentruje się w jego wnętrzu. W przypadku śmierci ta gęsta zewnętrzna określa miejsce w którym się wyląduje w astralu. Ponosi się wtedy jakaś konsekwencje za złe uczynki, nie mogąc opuścić astrala..Niebko mentalne będzie nie uchwytne dla takiej osoby jak chwytanie płynącej wody z kranu gołymi rękoma. Proces czyszczenia gęstego ciała astralnego , wymieniania jego ciężkiej substancji na lekka jest podobnież dosyć bolesny po śmierci i czas przegapiony na tej czynności za życia musi być odpokutowany w przysłowiowym czyścu,- astralu.
Z ciałkiem mentalnym jest chyba podobnie. Bałagan w umyśle musi być przerobiony i spisany jako nasze doświadczenia w ciele przyczynowym jako czyściutkie idee wolne od uprzedzeń..Wszystko to wymaga sporo czasu i jak się tego nie zacznie za życia to można po śmierci potem żałować.
Wracając ponownie na ziemie w kolejnym cyklu reinkarnacyjnym ,przynosimy ponownie ten sam, stary skald chemiczny ciałek i kontynuujemy czyszczenia ponownie. Nie da się w żaden sposób tej żmudnej pracy sprzątaczki przeskoczyć.
A wiec czyśćmy niefizyczne ciałka na czas by były bielusieńkie. Najzdolniejsi podróżnicy i wspaniali ludzie są bielusieńcy w swych niefizycznych planach.
Maja we wszystkim łatwiej i co jest najwspanialsze , to ze słyszą bez zakłóceń swoje wyższe części. To jest wystarczający powód by rozpocząć natychmiast pranie ciałek i wspaniała motywacja by wziasc się w garść..
|
|
|
09:20 06/11/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Nie sadze by się coś stało przez najbliższe lata i dzięki Bogu. Ćwiczyłem zmiany stanów swiadomosci na rożne sposoby.Gdy zmieniałem te stany swiadomosci to to nic wielkiego się we nie nie zmieniało. Zawsze bylem ten sam ja. Spowszechniało mi to a nawet zobojętniało. By zmienić nasza strukturę energetyczna , będąca przyczyna obudzenia się w tz. kolejnym wymiarze trzeba ciągłego napływu energii.Nie będziemy jej posiadać i dobrze by było sobie ja wybić z głowy.
Zycie fizyczne legło by w gruzach. Leżelibyśmy po katach nie mogąc wskoczyć ponownie do ciała fizycznego a ci co by tylko wpadli w lekki hmm TRANS roztrzaskaliby się w samochodach przy pierwszej okazji. niszcząc resztę.
Zmiany jakie oczekujemy będą powolne i polegać na odnalezieniu tego co już jest . Otwieranie kolejnych wymiarów nie będzie konieczne gdyż one nie były nigdy zamknięte.
Jedyne co można będzie zrobić to propagować rozbudzanie naszej swiadomosci – jak rozpoznać ze wymiar był cały czas otwarty.Smile)
.Poawia się powoli sporo nowego, nowe metody, ćwiczenia i nowe spojrzenie na rzeczywistość fizyczna, która nie jest tylko fizyczna.
Eh a może to lepiej. Możemy liczyć na siebie i sami się ukształtować.
|
|
|
12:05 12/11/2008
| Zbyszek
| | |
| Administrator
| Wpisów:126 |
|
|
Wychodząc z ciała udało mi się zaobserwować takiego samego ducha w zwierzętach jak w ludziach.. Ups.
Taki sam podmiot jak we mnie.Iskra , sonda, samojazn, przeróżnie nazwana.
Płonący wewnętrznym światłem,rdzeń swiadomosci, podmiot wszelkich postrzeganych procesów. We wszystkich ten sam podmiot.
Nieoceniający, zamarły w bezruchu, niemy obserwator.
Wprawiony dusza w ruch, staje się aktywnie samoświadomy siebie. Takim jakimi my siebie znamy z codzienności. Problem jest z ta dusza- tchnieniem Boga.
Stworzona ona jest w piecioplanowej strukturze. Dusza "2 cześć człowieka" jest funkcja, popularnych ciał niefizycznych, znanych powszechnie w świecie ezoterycznym. Energia w nich zawarta aktywuje drzemiące możliwości ducha.
Każde z tych ciał dokleja naszemu duchowi nowe umiejętności, nadając mu wole i wszelkie procesy psychiczne.
Rożnica miedzy zwierzakami a człowiekiem zawarta jest w jednym z nich.
Rozmowy z Bogiem i poszukiwanie Ojca jest wspaniale nakreślone w Biblii jak i w wielu innych tekstach.Większość z nas wie o Ojcu, czując jego obecność w sobie.Bardzo często dostrzegamy go , myląc z naszymi możliwościami, ze zjawiskami możliwymi do uczynienia przez nas.
W tym miejscu warto by się zapoznać z tymi szalonymi ciałkami niefizycznymi, by wiedzieć jak i w jaki sposób ON z nami rozmawia, lub gdy stajemy sie jego narzędziem. łatwo się pomylić, kto robi co.
|
|