Forum

Zapraszam na Forum!

Chcesz pisać na forum – zaloguj się! Zaloguj Zarejestruj


Nie pamiętam Hasła?

Wpisz słowo kluczowe:


 






Użytkowanie znaków specjalnych:
*    zastępuje dowolną ilość znaków
%    Zastępuje dokładnie jeden znak

Ciałkofrenia

UżytkownikWpis

12:09
16/06/2009


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Ciałkofrenia jest błyskawicznym dostrojeniem się do neifiz. planów, bez konieczności wysuwania się jaźni z ciała fiz.

Nie rozumie tego eterycznego za bardzo. Gdy wychodzę na stojąco z ciała to raczej w eteryku, bo mnie przesuwa od ciała tylko do paru metrów. Stojące ciało fizyczne , zamarłe w bezruchu mnie zawsze zastanawiało, bo się nie przewracało, zamierając jak mumia. Ze świadomością miałem kłopoty,, brakowało mi często jakiegoś elementu, bym w pełni mógł decydować. Jakiegoś ciałka mi brakowało przy jaźni, chyba tego co utrzymywało nadal ciało fizyczne w pozycji pionowej. Ruchy miałem wtedy ciężkie, nie takie jak w astralu, gdzie nogi same niosą. Gdy się oderwałem od tego gumociasta szlo mi się o wiele lżej i moglem wytworzyć natychmiast akcje snu. Formowała się przed moimi oczami i się coś tam zawsze działo.
Jaźń jest sama dla siebie nośnikiem i przełącza się na ciałka by postrzegać co się w jego środowisko dzieje. Gdy jest skoncentrowana uwaga na jakimś ciałku, to tam sobie bywa. Nie ciałka są nośnikiem swiadomosci a tylko świadomość sobie w nich otwiera oczy, gdy tego chce lub coś ja do tego. zmusi.
( PO STAREMU – Wszystkie ciała są nośnikiem swiadomosci, włącznie z eterycznym.)
Z tego co czytałem o spontanach -eterycznych wyjściach, to ludzie wpadają najczęściej w ciężki trans, włącznie z drgawkami, często głupieją. Przyczyna spontanicznego wyjścia eterycznego sa erupcje emocjonalne i szaleństwo ducha.
Dlaczego postrzega się fizyczny świat?. Hm, musi w tym być jakiś trik astralny.
Dla mnie to tak wygląda, jakby astral nie miał wyboru, i przyjmował obrazy podporządkowując się kształtom z energii przedmiotów. Nakładał na ich miejsce obraz astralny. Nie musimy wtedy zmyślać czując materie, jej miejsce w przestrzeni i formę. Nie sadze by eteryk miał obrazy sam z siebie , jakieś duplikaty świata fizycznego i była w ogolę dana nam możliwość widzenia przez niego całego spektrum świata fizycznego.
Jeśli eteryk ma swoja niezależna przestrzeń, wyczuwalną dla jaźni, którą można widzieć ,to nie rozumie dlaczego obrazy postrzegane w nim miały by być odbiciem świata fizycznego, postrzeganego codziennie gałami. Tą możliwość dają jedynie kreacja umysłu w modelinie astralnej.
Chyba, ze za patrzeniem fizycznym skrywa się widzenie eterycznego swiata i robimy się w konia myśląc ze to fizyk, którego tak na prawdę to nie ma.

Fałszywe przebudzenia zdarzają mi się w wyrku, czuje wyraźnie, ze zona leży obok mnie. Chyba w eterycznym się mi to przytrafiało, gdyż gdy zrywałem z siebie to gumociasto , to robi mi się lżej , tyle ze traciłem to charakterystyczne wyczucie zony, jej obecność w moim pobliżu.
Z tego co czytałem u Powella,to on nie wykluczał wyjść eterycznych. Pisał nawet, ze są bardzo uciążliwe, jak padaczka.
Nie zastanawiałem się tak głęboko nad eterykiem , może kiedyś, gdy sprawdzę parę trików. Teraz to raczej strzelam z wnioskami.

11:16
21/06/2009


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

Lądując w ciele eterycznym postrzegałem przedmioty nieostro, tak jakby żarzyły się wewnętrznym światłem .Widoczne formy dawały mi wgląd w świat fizyczny, wpuszczając w ich wnętrze na pewna ich głębokość.
Nie przypominały jednak one postrzeganych form świata fizycznego,- widzianych przy pomocy światła, wzroku.

00:49
04/07/2009


Zbyszek

Administrator

Wpisów:126

. Kiedyś niosłem jedna ręka stół osiemdziesiąt kilogramów ciężki, niosłem go pod pacha jak styropian. Pomimo gładkiej powierzchni czułem wyraźnie jego chropowata materie. Byla wtedy dla mnie wyczuwalna jego niezwykła struktura , co trochę wyjaśniło mi to zjawisko.
Nie miałem kontroli nad tym dziwnym zjawiskiem. Trafiało się kiedy chciało i nie miałem na to za bardzo wpływu. Emocje odczuwalne były wtedy tak jak poza ciałem, z silnym odczuciem śpiącego ciała . Wszystko odbywało się oczywiście w przestrzeni ciała fizycznego.
Zjawisko to jest związane ze sztuka fazowania i przydzielania czynnej uwagi rożnym ciałom jednocześnie. Niezwykle ciężka umiejętność. Kiedyś zaproszony NP-k zademonstrował mi ta zdolność, stan w którym z łatwością się można w innych planach manifestować- jest to darem, prezentem. Samemu nie idzie. Dlatego świętych się szanuje na wielkim świecie i przypisuje bliskość Boga, gdyż ktoś im zawsze towarzyszy.
Uzyskanie kontroli nad zjawiskiem trwa sporo czasu. W międzyczasie taki ktoś musi uporządkować masę rzeczy w sobie, i zrozumieć konsekwencje własnych myśli. Dopiero wtedy wyciągnie święte łapy do przodu

Udawało mi się jeszcze brzuchomówstwo i raz wylałem butelkę z woda, gdyż zahaczyłem o nią 4 metrowa reka:)
Miałem świadka.
Pomarańcza z Kazikiem wspominała podobny przypadek znajomego, trzymane przez niego przedmioty zmieniały swój ciężar, ważył je, miał rożne wyniki, rzecz się działa w pracy i miał dojście do profesjonalnej wagi.
Znajomy Wolfganga przesuwał filiżanki, nie mając kontroli nad zjawiskiem, przesuwały mu się w czasie rozmowy.
Byl tego świadkiem. A dlaczego o tym ludzie nie mówią. No bo nie!!!



Statystyki forum Ciałka.net

Najwięcej użytkowników online kiedykolwiek: 7

Użytkonicy online:
2 Goście

Ustawienia uprawnień dla: Topic:
1 Gość

Statystyki Forum

Kategorie:2
Forum:4
Tematy:37
Wpisy:213

Grupy użytkowników:

Mamy 217 Użytkowników

Mamy 2 Administratorów

Najaktywniejsi na forum:

Sphinx – 21
Korna – 10
Conchita – 9
Anula – 7
pomarancza01 – 5
draq – 5

Usuń CzłonkówMakintosz, Kamil.F, kasiakobi, substytus, lukas, astrologos

Administratorzy:Zbyszek (126 Wpisy), mrkriss (10 Wpisy)



Możliwość komentowania jest wyłączona.