<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Duchowosc.</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/duchowosc_1736.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net/duchowosc_1736.html</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 09:38:53 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: gruzcoszacos</title>
		<link>http://cialka.net/duchowosc_1736.html/comment-page-1#comment-551</link>
		<dc:creator>gruzcoszacos</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 08:41:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=1736#comment-551</guid>
		<description>jaźń się znikąd wzięła,ponieważ ona nigdy nie istniała,my nie istniejemy,jesteśmy iluzją</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>jaźń się znikąd wzięła,ponieważ ona nigdy nie istniała,my nie istniejemy,jesteśmy iluzją</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aloha Surfer</title>
		<link>http://cialka.net/duchowosc_1736.html/comment-page-1#comment-484</link>
		<dc:creator>Aloha Surfer</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2009 14:35:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=1736#comment-484</guid>
		<description>Aloha:
Skąd sié wzięła Jazn?
&lt;em&gt;Zbyszek:
Odpowiadam ze znawstwem, bocian przyleciał:)&lt;/em&gt;


http://zenforest.wordpress.com/2009/12/08/czym-sa-iluzje/comment-page-2/#comment-15684&lt;a href=&quot;http://zenforest.wordpress.com/2009/12/08/czym-sa-iluzje/comment-page-2/#comment-15684&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aloha:<br />
Skąd sié wzięła Jazn?<br />
<em>Zbyszek:<br />
Odpowiadam ze znawstwem, bocian przyleciał:)</em></p>
<p><a href="http://zenforest.wordpress.com/2009/12/08/czym-sa-iluzje/comment-page-2/#comment-15684" rel="nofollow">http://zenforest.wordpress.com/2009/12/08/czym-sa-iluzje/comment-page-2/#comment-15684</a><a href="http://zenforest.wordpress.com/2009/12/08/czym-sa-iluzje/comment-page-2/#comment-15684" rel="nofollow"></a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zbyszek</title>
		<link>http://cialka.net/duchowosc_1736.html/comment-page-1#comment-423</link>
		<dc:creator>Zbyszek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Nov 2009 00:59:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/?p=1736#comment-423</guid>
		<description>
Kolejny fragment :
Nie chce za bardzo zmieniać swoimi tekstami charakteru stroni Zenforest. Wasze wypowiedzi są pełne psychologicznej  głębi i przypadły mi bardzo do serca. Moje teksty spisane są w marszu i choć dotyczą dosyć ważnych zagadnień, to z braku czasu a może i ochoty, nie wyjaśniam ich za precyzyjnie.
Dotyczą one jednak bardzo ważnych zagadnień, o których szemrze się od dawna po katach, a ktore czekają jeszcze na spisanie.
Nasze części, co mam na myśli?
Widząc znajomego na ulicy, rozpoznajemy go już z daleka. Wiemy ze to on. Nie głowimy się wtedy, czy on jest jeszcze czymś więcej niż tym co widzimy.
Takiego widzianego znajomego jest więcej. Gdy dostroimy się do warstw eterycznej astralnej, mentalnej itp.  będziemy widzieć tego znajomego w każdej z nich, ale w każdej trochę inaczej.
Możemy go nawet postrzec we wszystkich tych warstwach jednocześnie, dziwiąc się, ze jest go tak dużo. Tak postrzegany znajomy będzie miał wiele swoich przedstawicieli, po jednym w każdej z warstw.
Siedzą one zbite w jednym miejscu, przenikając się nawzajem. Każdy taki element znajomego ma jakieś zadanie.W całości wytwarzają one  świadomego człowieka, obdarzonego psychika. 
Każda z części znajomego ma swoje zadanie i pełni ważną funkcje w całości. Gdy zabraknie jakieś części, gdyż się oderwie od niego, to znajomy odczuje jej brak w postaci zmiany stanu swiadomosci. Czegoś mu zabraknie w tym czym siebie określa jako czującym JA.
Niektóre części nie wracają do niego, mogą pozostać na zewnatrz niego, stajać się czynnym fragmentem zdarzeń, zapisanych w naszej pamięci. Stanowią one wtedy aktywna cześć jego wspomnień, wzmacniając ich intensywność.. W eksploracjach niefizycznych nazywa się to zagubionym aspektem.
Ciał astralnych można mieć wiele. Ich utrzymanie rozsianych po świecie, kosztuje sporo energii i doprowadza do zaburzeń.
Obserwując intensywnie jakieś zadrżenia, wykorzystujemy te nasze części jako szpiegów, wysuwając je z nas do miejsc o których myślimy. W zależności od stopnia uwagi i zaangażowania , bierze w takiej penetracji jedno lub kilka ciałek subtelnych z rożnych planów. Ich takie przemieszczanie się i ruch  energii wewnątrz nich samych, jest wyobrażaniem i rozmyślaniem.
Podmiotem jest Jazn, świadomość, odczuwająca dzięki nim cala swoja zawartość umysłową.
Ona jest duchem obdarzonym dusza, tym co się przez jaźń przelewa. Jazn nie jest tożsama z powszechnie uważanym tym czymś co jest w nas świadome.
 By obserwować te nasze części nie wystarczą dociekania ani medytacja, trzeba się wybrać do każdej z warstw osobiście, gubiąc po drodze fragmenty siebie..
Co daje takie pseudo -znawstwo?
Dużo daje. Sporo lipnych spostrzeżeń skrywa się w psychologii. Choć tak pięknie opracowana, to nie zawsze działa i często zawodzi.
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny fragment :<br />
Nie chce za bardzo zmieniać swoimi tekstami charakteru stroni Zenforest. Wasze wypowiedzi są pełne psychologicznej  głębi i przypadły mi bardzo do serca. Moje teksty spisane są w marszu i choć dotyczą dosyć ważnych zagadnień, to z braku czasu a może i ochoty, nie wyjaśniam ich za precyzyjnie.<br />
Dotyczą one jednak bardzo ważnych zagadnień, o których szemrze się od dawna po katach, a ktore czekają jeszcze na spisanie.<br />
Nasze części, co mam na myśli?<br />
Widząc znajomego na ulicy, rozpoznajemy go już z daleka. Wiemy ze to on. Nie głowimy się wtedy, czy on jest jeszcze czymś więcej niż tym co widzimy.<br />
Takiego widzianego znajomego jest więcej. Gdy dostroimy się do warstw eterycznej astralnej, mentalnej itp.  będziemy widzieć tego znajomego w każdej z nich, ale w każdej trochę inaczej.<br />
Możemy go nawet postrzec we wszystkich tych warstwach jednocześnie, dziwiąc się, ze jest go tak dużo. Tak postrzegany znajomy będzie miał wiele swoich przedstawicieli, po jednym w każdej z warstw.<br />
Siedzą one zbite w jednym miejscu, przenikając się nawzajem. Każdy taki element znajomego ma jakieś zadanie.W całości wytwarzają one  świadomego człowieka, obdarzonego psychika.<br />
Każda z części znajomego ma swoje zadanie i pełni ważną funkcje w całości. Gdy zabraknie jakieś części, gdyż się oderwie od niego, to znajomy odczuje jej brak w postaci zmiany stanu swiadomosci. Czegoś mu zabraknie w tym czym siebie określa jako czującym JA.<br />
Niektóre części nie wracają do niego, mogą pozostać na zewnatrz niego, stajać się czynnym fragmentem zdarzeń, zapisanych w naszej pamięci. Stanowią one wtedy aktywna cześć jego wspomnień, wzmacniając ich intensywność.. W eksploracjach niefizycznych nazywa się to zagubionym aspektem.<br />
Ciał astralnych można mieć wiele. Ich utrzymanie rozsianych po świecie, kosztuje sporo energii i doprowadza do zaburzeń.<br />
Obserwując intensywnie jakieś zadrżenia, wykorzystujemy te nasze części jako szpiegów, wysuwając je z nas do miejsc o których myślimy. W zależności od stopnia uwagi i zaangażowania , bierze w takiej penetracji jedno lub kilka ciałek subtelnych z rożnych planów. Ich takie przemieszczanie się i ruch  energii wewnątrz nich samych, jest wyobrażaniem i rozmyślaniem.<br />
Podmiotem jest Jazn, świadomość, odczuwająca dzięki nim cala swoja zawartość umysłową.<br />
Ona jest duchem obdarzonym dusza, tym co się przez jaźń przelewa. Jazn nie jest tożsama z powszechnie uważanym tym czymś co jest w nas świadome.<br />
 By obserwować te nasze części nie wystarczą dociekania ani medytacja, trzeba się wybrać do każdej z warstw osobiście, gubiąc po drodze fragmenty siebie..<br />
Co daje takie pseudo -znawstwo?<br />
Dużo daje. Sporo lipnych spostrzeżeń skrywa się w psychologii. Choć tak pięknie opracowana, to nie zawsze działa i często zawodzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

