Miesięczne archiwum: Kwiecień 2010

Oobe,- złowrogie widziadla

Nadeslane:
Jestem maolo i jestem nałogowym Obeholikiem 😉
Tak naprawdę, to zostałem nim zupełnie przypadkowo…Jako jakaś anomalia energetyczna, tak mi się wtedy przynajmniej wydawało. Prawie 3 lata temu, pewnej nocy a właściwie nad ranem, około godziny 4, obudziły mnie budzące się ptaki. Na moje nieszczęście, od zawsze mam lekki sen, co powoduje moje obudzenie a potem mi już trudno usnąć. Nie, żebym miał problem z zasypianiem, ale jak już się budzę, to potem jedynie przysypiam – czuwam. W każdym razie i wtedy było tak samo.
Nagle w jednej sekundzie poczułem, że moje nogi robią się lekkie i wędrują pod sufit a mój tułów i głowa pozostają na łóżku. Wpadłem w panikę, Czytaj dalej

Straszne duchy

Straszy w domu


Gdy skrzypi w szafach i światło samo się włącza, to zaczynamy odczuwać obawę, wątpiąc w nasz zdrowy rozsadek.
Co jest przyczyna tych anomalii?
Czy je sami czynimy ze strachu, czy pojawia się w naszym domu jakiś duch?
Mogą chodzić miedzy nami jak ludzie, szwendając się tajemniczo przy ścianach jak złowrogie nam cienie, lub stać w miejscach na które spoglądamy zatrwożeni przelotnie wzrokiem. Pojawiają się w chwilach najmniej oczekiwanych, gdy zagapimy się, lub zamrozimy myśl w bezruchu, rozpamiętując jedynie intensywnie wrażenia.
Czy wizualizujemy przy intensywnych emocjach, nasze obawy, czy mamy rzeczywiście do czynienia z jakimś obcymi bytami? Czytaj dalej

Alergia

*
Parę lat temu, wybrałem się wyobraźnią w miejsce, w którym nabawiłem się alergii. Zapragnąłem zwizualizować przyczynę tej mojej dolegliwości. Ku mojemu zdumieniu, wyśniłem sobie malowniczo potok w Szklarskiej Porębie. Wchłoń ten mech z kamieni, usłyszałem gdzieś za plecami poradę. Wielkim chełstem powietrza, wciągnąłem znikającą mi w oczach zieloną substancje. Nie odczuwając obaw , analizowałem delikatne odczucie chłodu , pojawiające się w moich płucach. Samo wchłonięcie mchu, wydało mi się czymś absurdalnym. Gnijące przecież zielsko, pokrywające oślizgłe głazy, kojarzyło mi się bardziej z rozkładem niż leczeniem. Czy to pomoże, -spytałem stojący za plecami cień. Brak odpowiedzi zniechęcił mnie do kontynuowania tego niezwykłego snu. Czytaj dalej

Życie po życiu

Dzisiejszej nocy wylądowałem na dziedzińcu, przepełnionym czekającymi na coś studentami. Stali w napięciu, w kolejce, oczekując czyjejś decyzji.

TO LEC POMAGAĆ,- powiedział opiekun. Stanąłem przed młodymi ludźmi, zastanawiając się, czy aby na pewno, potrafię komuś pomoc,. A jak zepsuje, tak jak wtedy, gdy jako dzieciak, uratowałem wróbla, wyciągając go z gniazda, w śmietniku. Wypuściłem go w ogródko, gdy on nie potrafił jeszcze fruwać.

Tym razem się powstrzymałem, obserwując jedynie rozterki przyszłych …….

Nie potrafiłem ocenić należycie problemu, nie dysponując wystarczająco wiedza, by zachować się roztropnie. Moje doświadczenia miały zbyt mało odniesienia, gdyż nie znana mi była natura tych studenckich rozterek. W stojących postaciach, dopatrzyłem się wielu obaw, zbliżające się egzaminy…., Czytaj dalej

Artur E. Powell – „Ciało Astralne”

Fragment:
Należy podkreślić, że nie stwierdzono, by w chwili śmierci dokonywała się w człowieku jakaś gwałtowna zmiana. Wręcz przeciwnie – pozostaje on tym, czym był poprzednio z tą tylko różnicą, że nie ma już fizycznego ciała. Nadal ma ten sam umysł, te same skłonności, zalety i wady. Utrata fizycznego ciała, podobnie jak zmiana ubrania, nie czyni go innym człowiekiem. Co więcej, warunki, w jakich się teraz znajduje, zostały stworzone przez jego myśli i pragnienia. Nie ma mowy o żadnej karze czy nagrodzie, wymierzonej przez kogoś z zewnątrz, pojawiają się jedynie skutki tego, co człowiek czynił, mówił i myślał podczas życia w świecie fizycznym. Czytaj dalej