Miesięczne archiwum: Marzec 2009

ALPY.

qimg_7335.jpg
*
* by powiększyć prezentowane zdjęcia, należy kliknąć na nich myszką.
* by uprzyjemnić oglądanie, :
http://www.wrzuta.pl/audio/34JfcDSuPw/in_perfect_harmony
Uf, retuszowałem je na paskudnym monitorze i wszystkie są przejaskrawione.
ZAPRASZAM. Czytaj dalej

OOBE

INTRUZ, – SPOTKANIE POZA CIAŁEM FIZYCZNYM W WIELOWYMIAROWEJ PRZESTRZENI.- Z KOMENTARZEM DARKA, OBEMANIAKA NR. 1

intruz.jpg
22.01.2009
*
Wolfgang wyjaśniał coś po angielsku Krzyśkowi, zafascynowany cyframi. Dowodów jest wiele, wszędzie można je znaleźć. Rozdzielamy sylaby, przydzielając im liczby.
W ten sposób odnajdujemy pierwotną zawartość myśli, która utraciła swoja formę w czasie tłumaczenia. Kontem oka postrzegłem na stole konstrukcje całego świata, nakreśloną w pospiechu na kartce papieru.
Dziwne gryzmoły pisakiem, przedstawiały skomplikowane formuły matematyczne przenikającego się wielodymensyjnego świata. Ach znowu to samo. Miesiącami wysłuchiwałem Wolfganga, opowiadającego jak to już zrozumiał i ze jest inaczej niż sobie to ludzie wyobrażają. Umęczony samym tym widokiem, poszedłem do Conchity. Czytaj dalej

DUCHY

Niespecjalnie wierzę w duchy, cuda, ciała astralne, aury.

Być może słabo mnie kojarzysz, . Spotkaliśmy się raptem parę razy na korytarzu, raz zamieniliśmy kilka zdań –

Marny powód, żeby po tylu latach odzywać się do kogoś za pośrednictwem naszej-klasy, ale kilka tygodni temu zobaczyłem twój wpis na forum PLSP a stamtąd był już tylko krok na blog – cialka.net
Dalej poszło z górki, zacząłem trochę czytać w necie, a w efekcie piszę do ciebie.
Ale po kolei – niespecjalnie wierzę w duchy, cuda, ciała astralne, aury itp. – większość tego typu relacji jest dla mnie równie prawdopodobna jak cudowny wizerunek matki Bożej objawiony w zacieku na brudnej szybie, uważam siebie za racjonalistę i agnostyka.
Z problemem podróży poza własne ciało spotkałem się do tej pory tylko czytając ostatnie strony gazet i oglądając telewizję, najczęściej w relacjach ludzi, którzy doświadczyli śmierci klinicznej. Ciekawe te historie, ale mało przekonujące z naukowego punktu widzenia. W sumie każdy z nas chciałby, żeby było jakieś „potem”. Czytaj dalej

MAM RAKA

MAM RAKA I PROSZĘ O POZYTYWNĄ ENERGIE

Serce dla Józefa
goldherz.jpgjuzek-zdrowy.jpg

Pozdrawiam was Panie i Panowie.
Nazywam się Józef …., mam 59 lat i mieszkam w Polsce
Jestem ciężko chory. Mam raka jelita grubego z przerzutami na małą
miednicę i pęcherz. Przeszedłem dwie operacje i osiem chemioterapii.
Lekarze nie dają mi dużych szans. Błagam Was szanowne państwo
najpokorniej jak tylko może człowiek prosić. Pomóżcie mi ja chcę żyć.
A teraz o mnie.
Miałem kiedyś szczęśliwą rodzinę i 11 lat temu zawalił mi się świat.

Żona zachorowała na białaczkę, a po 3 bardzo ciężkich latach walki
odeszła od nas do wieczności. Do dziś jestem sam z dwójką dzieci . Przeszliśmy z dziećmi drogę krzyżową na Ziemi. Chciałem dzieciom
zastąpić matkę, i być dobrym ojcem. Zająłem się ich depresją, a nie
słuchałem mojego organizmu, który też przez tą sprawę cierpiał. Podobno
to był początek mojej choroby.
Widzę jak teraz ciężko jest moim dzieciom. W trójkę jesteśmy
bardzo związani. Cierpienia zbliżają ludzi…Słyszałem od kolegi o Pozytywnej Energii i o Waszym Tak drogocennym poświeceniu.
Pomóżcie mi szanowni państwo . Ja chcę żyć, a w mojej sytuacji tylko cud
może mnie uratować.
Z poważaniem:
Józef. Czytaj dalej