Miesięczne archiwum: Październik 2008

CZYM JEST SEN? – CZY JEST MOŻLIWE SPOTKANIE ZNAJOMYCH W CZASIE NOCNYCH MARZEN SENNYCH?

Pobyt w pracy przeciągnął sie do 23godz. Nie zdążyłem, pomyślałem, jadać autem do domu.
Umówiłem się z Herbina o 22godz. na skaypie. Mieliśmy omówić jej kolejny artykuł, dotyczący kongresu we Frankfurcie.
NIE DZWON,- przecież obiecałem pomyślałem speszony.
ZACZEKAJ- jadę do domu, zapominając wewnętrzny dialog.
Kładąc się spać przed 24, odczułem wkrótce przyjemny napływ energii. otrzeźwiający, wprawiający mnie w pogodny , radosny nastrój.
Uf ale fajnie. Skoncentrowałem uwagę, wpadając w głęboka koncentracje. Przypominało to trochę jak skrapiająca mnie ,wzmożona uwaga z zewnatrz, wzmocniona koncentracje, jaka często odczuwałem, umawiając się z podróżnikami astralnymi o 4 nad ranem, na wspólne wypady. Gdy zaczynali oni o tej porze medytacje to budziłem się często delektując naszym współbrzmieniem.
Nie rozpoznając często identa, wpuszczałem ich do umysłu, prowadzać z nimi niema kontemplacje.
Tym razem było podobnie, nie zwracałem uwagi na podmiot zainteresowanej mną osoby. Osoba ta była wesoła, zafrapowana czymś , Czytaj dalej

HIPNOZA

SPOTKANIE Z HIPNOTYZEREM
Powoli się budzę ze stanu atmy.Wyczuwam siebie jako iskrę swiadomosci. Nie jestem jeszcze w stanie podjąć jakiejś decyzji ale czuje swoje trwanie, jestem sobą z unicestwiona wola, niemogącym wykonać jakiegokolwiek ruchu w umyśle. Nie pragnę tego, nie mam takiej potrzeby.Nie jestem w stanie uświadomić sobie upływu czasu i nie docierają do mnie jakiekolwiek doznania. Trwam w bezruchu, poza znanym mi światem doznań i jakichkolwiek myśli. Towarzyszy mi całkowita bierności i brak wszystkiego co dało by mi jakiś punkt zaczepienia uwagi. Powoli rozbudzam sie z tego stanu, uświadamiając sobie jego ograniczenia. Ruszająca się trzeźwość, nabiera rozpędu, myszkując w pamięci. Przypominam sobie okoliczności poprzedzające to niezwykle zamarcie w bezczynności.
Siedzieliśmy w grupie przy stole i poprosiłem elektryka by mnie zahipnotyzował. Odmówił, szukając wykrętów. Czyżby mu się to udało? Jak to zrobił w czasie naszej rozmowy? Mówiliśmy o stanach swiadomosci, eh raczej ja mówiłem z zacięciem, opisując obrazowo jej zmieniające się jakość.
Odczuwam siebie poza ciałem. Jestem ciągle w ciele fizycznym ale mogę je opuścić, wyczuwam stan rozdzielenia. Wyczuwam obecność siedzącej naprzeciw mnie postaci i zastanawiam się co dalej zrobić. Chwilka wahania, -czy wejść w niego i zrobić mu psikusa. Stop!. Cos we mnie woła. Uaktywnia się wewnętrzny program o nie ingerowaniu w prywatna sferę drugiego człowieka. Chwilka refleksji.Czy on to robi często a może manipuluje?
Wycofuje się w głąb siebie.- wyklikniecie. Czytaj dalej

KONCERT- relacja HERBINY

murzyn2.jpg
Koncert grupy Keruna.

Po tym co się nam przytrafiło, zadaje sobie kilka pytań dotyczących całego wydarzenia.(Podczas całego zajścia na środku sali, miałam fizyczne oczy zamknięte).
Przede wszystkim zastanawiam się , dlaczego udała mi się „mentalka”.
Otóż dochodzę do wniosku, ze wszystko poszło tak gładko, bo nie czułam żadnej presji, nie planowaliśmy żadnego eksperymentu, nie miałam wewnętrznej potrzeby osiągnięcia dobrych wyników, dzięki czemu nie było we mnie napiec. Jak na początku wyobraziłam sobie, ze macham do Zbyszka ręka, która wysunęłam z mojej głowy to nie było żadnej reakcji, żadnego odczucia. Pomyślałam wiec, ze on nic nie widzi, ze pewnie to tylko w mojej wyobraźni sie dzieje. Poczułam się wyluzowana i wolna od ocen z zewnatrz, dlatego mogłam działać impulsywnie i swobodnie, nie musieć zaspokajać ani czyichś, ani swoich oczekiwań.
Kiedy przyszła myśl – pomysł aby zamienić się w Krysznę to odrobinkę sama się zdziwiłam na to, ze taka myśl mi przyszła do głowy, ale wydala się fajna, nie myślałam wtedy, ze ta myśl przyszła do mnie od kogoś innego, bo założyłam, ze nikt nie wie, co robię.
Myślę, ze to była myśl Zbyszka, która ja odebrałam, ponieważ pochrzaniło mi się z tymi rekami Kryszny to porzuciłam to wyobrażenie, -jak czytam z tego, co robił Zbyszek, to wyobrażenie Kryszny tez mu nie bardzo wyszło. Myślę, ze nie wyszło bo Czytaj dalej

UZDRAWIANIE

KONCERT
Siadając ściśnięci w ostatnim rzędzie, przyglądaliśmy się z zainteresowaniem nieznanym nam instrumentom,- przedziwne skrzynie z ponaciąganymi strunami, porozstawiane w rogu pokoju. Palące się świece i podświetlane żarówkami kryształy uzupełniały wielkie obrazy na ścianach. Tuz przy instrumentach wisiał obraz otyłej bogini, pląsającej nago na płatkach lotosu.
USIĄDŹ TAM
-zaszumiało mi znajomo w umyśle, -blisko muzykującej grupy. Będziesz wszystko mógł słyszeć.
Spojrzałem tam , wpadając w panikę.
Wystraszyła mnie poduszka do siedzenia, leżąca na podłodze. Stojąc 20 lat w pracy , w jednym wręcz miejscu, tak utwardziłem kolana, ze ledwo się mi zginały. Umożliwiło mi to bezbolesne stanie ,po kilkanaście godzin, przed malowanym obrazem, bez zbędnych jęków.
Gdy zdecydowałem się na przeprowadzkę, artyści śpiewali i grali uwalniające tantry. Przeskoczyłem szybko rzędy krzeseł, siadając na podłodze. Tak jak się spodziewałem, jedyna pozycja jaka moglem przyjąć to była postawa manekina, ustawionego sztywno pod ściana.W kolanach trzeszczało nieznośnie, utrudniając odbiór muzyki. Obiecując poprawę i ćwiczenia kolan co wieczór, zapomniałem o nich, wsłuchując się w wesołe śpiewy muzyków. Nie postrzegłem jak przyjąłem wyprostowana postawę, krzyżując z łatwością kolana. Przyjemne ciepło.
SPÓJRZ NA KOLANA……..
Zamyślenie. Z zamkniętymi oczami szukam śladu bólu w ciele, zwracając szczególna uwagę na kolana. Zniknął a na jego miejsce pojawiła się obecność. Jesteśmy w dwójkę.
ZOBACZ JAK GRA.
Skrzypaczka delikatnie cisnąc bokiem smyczka, wydobywała rzewne dźwięki, wprawiając nas w uroczysty nastrój. Zacząłem się jej przyglądać. O jest, postrzegam powoli jej biała aurę i artystyczna ekstazę. Czytaj dalej

OBSERWACJA PRZEDMIOTOW


JAK OBSERWOWAĆ PRZEDMIOTY, BY LEPIEJ RYSOWAĆ, MALOWAĆ I BUJNIEJ ŚNIC

kwiatki.jpg
http://kunstarena.com/

W PLANIE

-wyciąganie wyobrażonego ciała w kierunku rysowanych przedmiotów, -inicjowanie podroży w świecie iluzji
– rodzaje ciałek i opis ich środowiska
– dymensje składowa częścią naszej rzeczywistości- przenikanie się ich w jednym
– postrzeganie-wytwarzanie obrazów astr-mentalnych na podobieństwo znanego, z fizycznego świata.
– zakotwiczenie ego-twórczych części człowieka w duchu?