Miesięczne archiwum: Lipiec 2008

WYŻSZA JAŹŃ

WYŻSZA JAŹŃ. Odpowiedzi na nasze pytanie.
jablka.jpg

             Co rusz papierówki wielkości pieści spadały z drzewa , druzgocząc kwiaty. Tego wieczoru, po deszczyku było istne bombardowanie. Cześć z nich spadając na werandę całkowicie się rozgniatała, robiąc raban na cala okolice. Z pośród wielu napływających mi myśli, pojawiła się jedna wyraźna. Powinienem je porozdawać,- znajomi mieliby pewnie uciechę…… Było jednak już zbyt późno, by dzwonić do kogokolwiek.
Następnego dnia Conticha opisała mi swój sen. Ktoś przywiózł je cala ciężarówkę jabłek do domu.
Rozbawiło mnie to szczególnie ,gdyż dzień wcześniej ,znajomy szukał kontaktu z firmami transportowymi. Potrzebował ciężarówek ,by przewieźć towar do Hiszpanii………………..Czy był to przypadek?

W czasie mojego powrotu z pracy kropił deszczyk . Kilka dni wcześniej ,wmontowałem do skody niepasujące wycieraczki, które przy malej ilości wody przekręcały się drapiąc szybę.. Zastanawiając się nad tym i oceniając ilość kropel na szybie, kącikiem oka postrzegłem telefon na poboczu autostrady. Stala przy nim jakaś przezroczysta, astralna postać. Br, br, zadzwoniło mi w głowie. Klik,- spójrz tam jeszcze raz , powiedział jakiś bezszelestny głos mi prosto do ucha. Wyostrzając uwagę, spojrzałem ponownie w to miejsce. Niczego tym razem nie postrzegłem. Po raz któryś, zdałem sobie sprawę z ciągłego połączenia z moja wyższa częścią. Siedząc wygodnie na fotel , przypominałem sobie cala ta historyjkę , wyciągając fragmenty wspomnień. A wiec gdy starałem się obliczyć prawdopodobieństwo szkody na szybie, wysłałem do niej ostrzegawcze sygnały ,informując ją o niebezpieczeństwie. Wyraźnie rozpoznałem towarzyszący mi stan Atmy. Właśnie w tym momencie postrzegłem cień postaci, dzwoniącej o pomoc ADAC na poboczu autostrady. Nie zapamiętałbym tego, gdyby moja wyższa cześć nie zaingerowała, udzielając mi wsparcia. Wyostrzyła mi moja świadomość z typowym dla tego stanu zamarciem w bezruchu, zmieniając przy tym naszego standardowe połączenia. Jej skoncentrowanie swojej uwagi na moim duchu wycofało mnie wkrótce ze stanu Atmy, co spowodowało zatrzymanie zdarzenia w pamięci. Ach,- wiec dlatego nie postrzegamy twojego udziału w naszym życiu. Jest to uwarunkowane nasza wieloczłonowa konstrukcja a nie złośliwością czy chęcią ukrycia się naszych super części przed nami. Ty jesteś również bezradna!! Czytaj dalej

CIALKA s Körperchen

Alles beginnt mit einer Frage!

CIALKA bedeutet wörtlich „KÖRPERCHEN”

– „Und wo kann ich sie sehen?” fragen wir uns

Überall kann ich sie finden: auf Fotografien, mich selbst im Spiegel und in jeder Rolle, die ich in meinem eigenen pysikalischen Leben darstelle. wenn ich auf mich selbst von einer gewissen Distanz zurückblicke. – Es ist als würde ich jeden Moment von einer anderen Perspektive aus zurückblicken Czytaj dalej

USTAWIENIA RODZINNE

http://www.wiedzaozyciu.eu/
USTAWIENIA RODZINNE- BODUSZEWO

kwiatek-1.jpgkwiatek-2.jpgkwiatek-3.jpg

Sławek, wspaniały mistyk – praktyk, rozstawiał nas po pomieszczeniu i rozgrywaliśmy bardzo ciekawe akcje. Działo się masę niezrozumiałych dla mnie zjawisk. W czasie ustawiania dotyczących moich rodzinnych stosunków , rozegrała się na środku sali wręcz dramatyczna akcja . Pewna pani dostała boleści brzucha a wybierane nieznana silą osoby dołączały do ustawien, przeobrażając się w rożne postacie. Była maszerująca w miejscu pani i pan z plecakiem w reku. UUU ale się działo. Miałem trochę wgląd w niefizyczna warstwę i postrzegałem w międzyczasie ruch ciał subtelnych. Za jakiś czas spisze przygodę i wkleję na blogu. Dotyczyć będzie naszej nieświadomej części i roli w tym naszej gwiazdki.- iskry swiadomosci. Wpadając w stan Atmy dałem się prowadzić mojej wyższej części , sklejając się z nią bez udziału mojego osobowego ego.

Ustawienia są prowadzone pod Poznaniem ,są otwarte i można poproscic o uczestnictwo.Dobra rzecz dla wszystkich badaczy stanów swiadomosci. Czytaj dalej

OOBE

 STUKANIE W POKOJU i LOT W PRZESTWORZACH
Przygotowując się do medytacji nie liczyłem, ze dzisiaj coś ciekawego się zdarzy. Pełen byłem energii i zatapianie się w kontemplacji, wydawało mi się strata czasu. Oczekując niespodzianek w bezruchu, usłyszałem w 2 miejscach głośne stukanie. Wielokrotnie obserwowałem to zjawisko, nie potrafiąc rozsądnie go wytłumaczyć. W dzieciństwie , przy pierwszym wyjściu z ciała, przeżyłem straszna huśtawkę astralna a gdy chciałem powtórzyć to po raz drugi świadomie, to usłyszałem głośne trzaski rozsiane w pokoju. Rozglądając się w około , szukałem sprawce tych łomotał. Cos trzaskało w rożnych miejscach, usadawiając się głownie przy wyłączniku światła.
Tym razem było inaczej. Trzaskało przy fotelu, w dużym, ogrodowym oknie i w kuchni przy mikrofalówce.
Gdy harmider stal się nieznośny to zwróciłem na niego szczególna uwagę. Trzaski pojawiały się gdy osiągałem wewnętrzny bezruch z typowym dla niego zanikiem wszelkich świadomych procesów. Oczekując ruchów energii w ciele, doznawałem w rożnych jego częściach silnych doznań ciepła i pulsowania wibrującego ruchu. Czytaj dalej

PRACOWITA NIEDZIELA – niezwykle zaproszenie

            Kolejny dzień spędzony w bajecznym ogrodzie. Namalowałem dzisiaj 3 obrazy olejne szpachla malarska. Tematem obrazów jest kwiaciarnia ,gdyż nie moglem się oprzeć czarowi ogrodu. Może uda mi się po zaśnięciu wylądować w namalowanych obrazie. Będzie pewnie w nich ciasno, bo są przeładowane drobiazgami. Przed paru dniami rozmawiałem z Draqiem. Spytał,- a pamiętasz coś z nocy? Spotkaliśmy się całkiem świadomie w astralu i malowaliśmy pejzaże górskie. Przyleciał do nas Bruce Moen z grupka zainteresowanych. Hm nic z tego nie pamiętam.Na świadome sny nie zwracam teraz uwagi , będąc zajęty praca. Choć muszę przyznać ,ze gdybym coś malował w astralu to były by to na pewno góry. A Bruce? Tego wieczoru spisywałem ćwiczenia z warsztatów, wspominając go wielokrotnie. Zabierałem się do tego od roku. Przypominałem sobie również osoby ,którym towarzyszyłem w czasie wypraw niefizycznych. Czyż by to rozmyślanie o nich, było równoznaczne z zaproszeniem ich do galerii Draqa?

Dzisiaj w nocy bylem bardziej czujny i ugościłem już należycie grupę podróżników. Spotkałem nawet dobra znajoma, spieczona południowym słońcem. Czytaj dalej

Bruce Moen

EKSPLORACJE NIEFIZYCZNYCH ŚWIATÓW
Poszukiwanie pojemnika w Berlinie.

wiaderko.jpg

Gdzie jesteś,- spytałem. Starając sobie przypomnieć zdarzenia, kierowałem uwagę w rożna strony wnętrza lokalu, penetrując wzrokiem jego zakamarki. Wytwarzając w wyobraźni jego obraz , coraz szybciej szybowałem uwaga po rozrzucanych na budowie przedmiotach. Odczucia bezradności zastąpił powoli wewnętrzny spokój i cisza . Znowu jestem astralna świadomością. Szukając pojemnika, spytałem ponownie. Gdzie jesteś? Stoję bez ruchu, nieświadomy ciała fizycznego, oczekując jakiegoś wyraźnego znaku ze strony astralnego ciała. Impuls niczym echo przeszłych wydarzeń, kieruje mnie do klęczących rzemieślników. Klik,- pełna świadomość ,- szukałem przecież pojemnika a nie miłego towarzystwa. Gdzie jesteś ,- ponawiam pytanie. Kierowany kolejnym impulsem, przeszedłem przez cale pomieszczenie, zatrzymując się naprzeciwko całego urządzenia. Uf,- to naprawdę działa, tylko znalazłem nie to czego szukałem. Szukając pojemniczka na farbę trafiłem na całe urządzenie do natrysku. Je znalazł bym sam bez trudu, wychylając głowę za narożnik ściany.
Przy kolejnej probie, wyobraziłem sobie jak odkręcam pojemnik od pistoletu. Będąc świadomym w ciele astralnym doskonale odczuwałem niefizyczne ruchy. Wizualizując pojemnik w ręce ,ponowiłem pytanie. Gdzie jest ten pojemnik trzymany teraz w ręce.? Zapadając w stan biernego oczekiwania, odczułem wyraźnie wskazany kierunek w którym miałem się udać, gdyż pojawił się we mnie charakterystyczny nacisk z nierozpoznawalnego na moja uśpiona wole , podlegającą tym razem bezpośrednio ciału astralnemu. Dochodząc do barku, stwierdziłem z rozczarowaniem ,ze pojemnika nigdzie nie ma. Nie działa, skwitowałem moje usilne próby.
Halo tam w dyskuuuuuu. Moj astralniak zwariował !!!. Ciągnie mnie po budowie zamiast wskazać mi miejsce poszukiwanego pojemnika. Przy kolejnej probie wylądowałem z 2 strony barka, naprzeciw wiadra z woda.
W tym momencie do akcji wkroczył mój niefizyczny przyjaciel. Włożyłem pewna rękę do wiaderka, wyciągając zapomniany pojemniczek. Gdzieś na peryferiach umysłu , rozległ się wesoły śmiech i życzliwe pozdrowienie. Pamiętasz jak 10 lat temu w Berlinie zabrałeś bez pytania wiaderko murarzom. Gdy się o nie upomnieli to się bardzo zawstydziłeś…….

W czasie kursu u Brusa Moena ,jedynym z zadań było nawiązanie kontaktu ze zmarłym i określenie okoliczności jego śmierci. Zaklejone w kopercie zdjęcie zmarłego dotykaliśmy rękoma ,co miało nam ułatwić z nim niefizyczny kontakt. Przytrafiła mi się wtedy przygoda, w której ugrzązłem Czytaj dalej

ŚWIADOME ŚNIENIE

WSPÓLNE ŚNIENIE- wewnętrzny dialog
snienie.jpg

Relacja Contichi z ustawień hellingerowskich

http://nienazwane.pl/?p=78

WEWNĘTRZNY DIALOG

………… jakaś nieznana mi siła określiła moje ruchy, wychylając mnie w rożnych kierunkach. Czułem delikatny ruch ciała astralnego, które stało się niezależne. Ożywiając i nie podlegając w pełni mojej woli ,rozpoczęło niemy taniec, wyrażając swym ruchem stosunek do treści myśli jakie zaprzątały moja uwagę,, Huśtając się we mnie, stało się drogowskazem-kompasem. Znalazłem wtedy niezwykłego przyjaciela ukrytego w zakamarkach mojego wnętrza, Siedział on cichutko przycupnięty i oczekujący przyzwolenia, by nawiązać ze mną kontakt. Uczestnicząc w ustawieniach hellingerowskich , po raz pierwszy spotkałem się z samodzielna gestykulacja śpiącego ciała, stającego się partnerem w wewnętrznym dialogu.

Śledząc jego ruchy i sposób wyrażania się, znalazłem możliwość bezpośredniej komunikacji z ciałami niefizycznymi. Zsuwając się duchem w swoje dolne osobowe części, udało mi się tam rozgościć, odkrywając przy tym zasłonięte przed świadomością funkcje ciał subtelnych.
Duchem- nieśmiertelną iskra bożą, ożywiamy wszystkie ciała subtelne, których funkcje zlewają się nam w jedno.To jedno zdanie ,wywołujące tyle wrzasku wspaniale wyjaśnia zjawiska psychiczne, towarzyszące nam codziennie. Przy odrobinie cierpliwości możemy je selektywnie przeżywać, stajać się świadomym w każdym z ciał subtelnych z osobna. Rozpoznamy wtedy ich role, jaka one odgrywają dla nas w naszym życiu.
Jadać na rowerze 50 metrów od domu, zażyczyłem sobie, by śpiące ciało wskazało mi drogę do domu.
Na rogu ulicy wychyliły mi się astralne ramiona w stronę widocznych już od dawna drzwi, wskazując mi ich kierunek. Drzwi było oczywiście już z 200 metrów widać, wiec nie zrobiło to na mnie zbytniego wrażenia. Czytaj dalej