Miesięczne archiwum: Czerwiec 2008

MALARSTWO

MALARSTWO ŚNIENIEM W REALU.
pict0208.JPG

Zebrałem już sporo doświadczenia by opisać jak prowokować wspólne śnienie z przyjaciółmi. Wielokrotnie miałem potwierdzenia ze spotkań w wyśnionej scenerii. Jak to zrobić by mieć pewność ,ze rozmawiamy ze znajomymi a nie z atrapami wytworzonymi przez nasz umysł.
Wesprze się obficie przykładami, pozostawiając interpretacje każdemu z was osobno. W przyszłości umieszczę kamerę w mojej pracowni malarskiej i będę malować pod obstrzałem oglądających. W planie będzie malowanie i rysowanie ,- udzielanie info o malarstwie, bezpośrednio w czasie pracy. Chwilowo borykam się z kolorem i forma. Określenie jednolitego stylu pozostawiam na później ,bo interesuje mnie teraz wszystko. Czytaj dalej

Obe

Obe w obrazie
kwiatek-3.jpg
Wstając 4 godzinie nad ranem pomyślałem,- co będzie dzisiaj? Wczoraj ,późnym wieczorem , malowałem kwiatka na płótnie farbami olejnymi. Trochę mi się porozciągał ten kwiatki bo nie moglem zapamiętać formy liści i miałem kłopoty z doniesieniem obrazu z pamięci na płótno. Od lat nie ćwiczone rysowanie spowodowało ,ze obserwowane kształty wydaja mi się bardzo skomplikowane. Straciłem zdolność utrzymywania obrazu w wyobraźni. Rysując dużo, tworzyłem z łatwością syntezę każdej widzianej formy w wyobraźni . Dawała się ona łatwo trzymać przed oczyma i posłuszna mi ręka odtwarzała to z łatwością na papierze. Czytaj dalej

MEDYTACJA

MEDYTACJA- OKREŚLENIE CELÓW.
Gdy tracimy zainteresowanie naszymi dolnymi czesciami osobowymi i nie dajemy się łatwo wciągać w przygody w realu, to wzrasta w nas zainteresowanie duchowymi przeżyciami. Sympatycznie robi sie na na duszy, bo możemy sobie na coś więcej pozwolić, nie potykając się na ograniczeniach fizyczne. Na dole mało co jest dla nas osiągane, bo zawsze coś uwiera, albo jest w konflikcie z życzeniami innych osób. Bum ,- kto to teraz dostanie? Ja czy on.

Gdy ilość doświadczeń zebrana w nas jest wystarczająca, to coś w nas pęka. Zamiast doświadczać kolejne przygody to sięgamy do pamięci, oświadczając sobie samemu.- ja to już znam i więcej nie muszę tego odgrywać. Gdy dziecko siedzi godzinami na krześle, to jego pęd do doświadczeń rozrywa go na strzępy. Płacze , krzyczy i rozpacza. Ja chce poznawać, uuuuu. Rozlegają się wkrótce wrzaski.
Dojrzali już ludzie potrafią usiedzieć spokojnie i przypominać cale swoje życie. Sporo widzieli i na każda sytuacje maja już jakieś wyobrażenie.Nie czuja bolącej pustki, gdy coś się rozgrywa na scenie w rzeczywistym świecie bez ich udziału.
Znajdują wtedy swoje wnętrze ,, swoja duchowa postać. Czytaj dalej

SWIADOMOSC RUCHU.

……..przepięknie wystrojeni maturzyści, tańczyli na środku wielkiej hali , otoczeni kręgiem rodziców. Dorośli objadali się smakołykami ,spoglądając dumnie na swoje pociechy. Siedząc przy grupie hałaśliwych rodaków , łapałem ukradkowe pytające spojrzenia sąsiadów. W przerwach tańczyliśmy wszyscy wspólnie, podglądając z podziwem młode pary.Wyraźnie dawało się rozpoznać wzruszenie rodziców , gdy jakaś młoda para zbliżyła się do nich i pozdrawiała ich uśmiechem lub kiwnięciem reki.
Pośród tego ruchu dookoła , znalazłem chwilkę czasu, by skupić się na wolnej przestrzeni nad tańczącymi. Zamierając w bezruchu, starałem się otworzyć niefizyczne postrzeganie. Rozlewająca się ciszo-przestrzeń otoczyła wszystkie osoby , spowalniając ich ruchy. Moglem się im przyglądać bez odwracania oczu, wyczuwając ich przesuwanie się w przestrzeni. Do tej pory zwracałem głownie uwagę na dolne części pomieszczenia. Tym razem moja uwaga utkwiła miedzy sufitem a środkiem pomieszczenia, która cala wirowała i pulsowała, zawierając w sobie echo minionych wydarzeń. Czytaj dalej

ZŁE NAWYKI

Stojąc pod śliwką, zagapiony w sina dal i nie myśląc o czymkolwiek , postrzegłem w warstwie astralnej, odrywający się sam listek od krzewu.
Wyraźnie spadający listek rozbudził moja czujność , zciągając mnie w warstwę fizyczną. Czy to było iluzją czy spadł on w realu , pytałem. Eeeee, zmyśliłem go sobie. Ruch był przecież trochę przyspieszony i zbyt bezszelestny, by mógł się odbyć fizycznie. Czytaj dalej

DAM CI JESZCZE SZANSE.

Od lat pracuje na budowach, borykając się ze zmęczeniem i niewygodami. Zajmując się badaniami światów niefizycznych, traciłem coraz bardziej chęć do tych wielkich wymalowanych przestrzeni. Po paru latach ,były one przemalowywane prze ze mnie ,lub jakiegoś innego malarza. Jedynie zdjęcia przypominały mi o moich staraniach. Jestem anonimowym malarzem ,tracącym po latach swoje prace. Ileż to razy razy chciałem to zmienić, rozpoczynając malarstwo sztalugowe. Po usilnych próbach zniechęcałem się i chwytałem za wiadro i drabinę, wpadając w ustalony rutyna rytm.
Od jakiegoś czasu, ignorowałem swoich klientów, angażując wolne chwile na rozmyślania. Nie czekali, znaleźli sobie innych.
Parę dni temu, szukając wyjścia z rosnących kłopotów i biadoląc w duchu , usłyszałem niefizycznego przyjaciela. Dam ci jeszcze jedna szanse.
O jesteś , oo dawno cię nie słyszałem , gdzie byleś zasypałem go pytaniami.
Siedząc pod śliwka wchłaniałem napływające wrażenia. Potok myśli , nowych idei i rozwiązań.
Chwyciłem za szpachle malarska, zakupiona dzień wcześniej przez żonę i zacząłem nacierać nią farba olejna po płótnie. Szur , szur , rozcierałem ze zdziwieniem kolory. Czytaj dalej

STANY ŚWIADOMOŚCI


ZMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI- ODCZUWANIE CIAŁEK SUBTELNYCH

Wyciszanie się i zagłębianie w stanach swiadomosci , jest wspaniała zabawa. Jest postrzeganiem naszego wnętrza wypełnionym działaniem. Ciałka stanowią rodzaj załadowanej naczepy, dostarczającej nam zajęcia. Rozbudzają nas i gromadzą w sobie pamięć życia. Zawarta w nich wspomnienia są podstawa naszego myśleniu, charakteru i źródłem intuicji.
Przedstawiam mały zestaw odczuć jaki osiągamy w naszej wieloczłonowej konstrukcji nie wnikając czym są lub czym chciał bym by były..
Stany te osiągałem w [b]najdalszych podróżach jak i przez wyciszenie w sobie wszelkiego ruchu.[/b]. Jest to o tyle interesujące ,ze te same doznania występują przy 2 rożnych oddalonych od siebie miejscach sytuacjach i , wskazując wyraźnie ich wspólne pochodzenie ……….Wnioski proszę samemu z tego wyciagnac.

ATMA-CIAŁO DUCHOWE.
Zamierając w stanie czystego ducha, tracimy nasze przywary i stajemy się wolni od naszych trosk. Nie zazdrościmy sąsiadowi nowego auta ani koleżance drogich ciuchów. Jesteśmy od tej życiowej treści wolni.
Poza trwaniem i hipnotyzowaniem nie znalazłem jakiegoś sensownego zastosowania tego stanu swiadomosci bo jest to stan pozbawiony celu. Jest wewnętrznym rodzajem schowka przed życiem, wrotami w niepamięć i stanem bezmyślnej bezczynności. Gdy staje się nam strasznie przykro i ból rozrywa nasze serce , to wpadamy często w niego. Jest on stanem nie bycia w świecie trosk i ucieczką przed obowiązkiem. Może być odczuty jako brak czegokolwiek z utrata czasu i przestrzeni albo jako pęczniejące odczucie siebie ,stające się jedyna płaszczyzna postrzegania. Gdy pęcznieje, to wzrastające odczucie siebie jest zaspokojeniem wszelkich potrzeb, dążeń, czy wytyczeniem sobie celów.
Zawężając swoja płaszczyznę duch może przestać trwać, może nie być , stajać się chwilowo zgubionym :))) .Ta jego właściwość jest postrzegana w przypadku wielu chorób. Często osoby tracą wszelki kontakt , gubiąc się w nietrwaniu. Wywołuje to chyba w nas największa panikę, utrzymując w niepewności. Gdzie jesteśmy gdy nas nie ma? Gdzie podziała się nasza wieczna istota? Czy może istnieć coś czego może nie być?

CIAŁO PRZYCZYNOWE Czytaj dalej

CIAŁA DUCHOWE

CIAŁA SUBTELNE,  WYSUWANIE I RADIACJA CIAŁ SUBTELNYCH – stanów swiadomosci i połączeń telepatycznych- ROZSYP EGO.
Przedstawiam stara i prowizorycznie spisaną tabelkę oddziaływań niefizycznych miedzy istotami żywymi – stany swiadomosci i połączenia telepatyczne. Jest ona oparta na moich wojażach po świecie niefizycznym. Postrzegłem w nich ,ze wszystko co w sobie zawieramy jest wypadkowa wszystkich płaszczyzn – dymensji oddziałujących na nas jednocześnie. Wszelkiej zmianie naszych doznań ,towarzyszą zmiany w naszej strukturze ciał niefizycznej. Stabilne i niby tak nierozerwalne połączenia miedzy nimi, okazały się dla mnie wielka roztańczona karuzela ,wprawiająca nas w zawieruchę życiową..
Tracąc stopniowo zdolność postrzegania ciał niefizycznych , zmuszony zostałem jedynie do obserwacje zachodzących we mnie zjawisk psychicznych. Na szczęście, zapamiętałem dosyć dobrze ich związek z powstającymi doznaniami we mnie co jest mi bardzo pomocne teraz w rozumieniu ciałkowego szaleństwa. Czytaj dalej