Miesięczne archiwum: Maj 2008

PODŚWIADOMOŚĆ

I co z tego, poskromienie podświadomości.
Chcąc coś powiedzieć nowego mojej zonie o ciałkach subtelnych, trafiałem zawsze na ta samo odpowiedz,- I CO Z TEGO !!!
Mówiła to bez kpiny w glosie ,przyglądając mi się zatroskana. Wiele lat fascynowałem się ciałkami nie licząc mijanego czasu. Broda robiła mi sie coraz siwsza a na głowie łysy placek rozlewał się już pod same uszy. Zonie nie starczało wyjaśnienie, ze tak jest świat zrobiony i ze powinniśmy zrozumieć jego konstrukcje dla naszego wspólnego dobra.I co z tego, mówiła bezlitośnie, oczekując z mojej strony jakiegoś zrozumienia.Tak zaprogramowany przez żonę , starałem się znaleźć jakiś pożytek z postrzegania ciał niefizycznych.Umiałem dostrzec emocje na twarzach ludzi. W stresowych chwilach robili przedziwne grymasy na astralnych twarzach. Dostrzegałem ich intencje i nurtujące ich problemy. I co z tego , gdy wnikając przy tym świadomie w swoje ciało astralne lub eteryczne ,wstrząsałem swoja stabilnością emocjonalna i umysłowa, czyniąc spore straty w życiu prywatnym. Do okola było słychać wiele krzyku i ujadania sąsiadów. Zrób pani coś ze swym mężem bo go kiedyś zamkną!!
Surfowanie w niefizycznych płaszczyznach bez opuszczania ciała fizycznego wygląda nadzwyczaj niekorzystnie dla sportowca. Traci często on kontakt z otoczeniem , borykając się ze sztormującą go energia. Uwalniane nieświadome astralne i eteryczne płaszczyzny staja się jego światem, w którym z konieczności mentalne- myślowe doświadczenia zostają wyciszone kosztem emocjonalnych erupcji. Czytaj dalej

A wiec MNie znalazles.

O 4 pobudka,- zbiegam po schodach kierując sie do ogrodu.Przez ścianę słychać wrzask budzącej się natury. Otwierając drzwi fazuje się w ciało mentalne na zewnatrz siebie, mogąc jednocześnie w ciele fizycznym wykonywać proste czynności.Odczuwam gwałtowny podmuch z ogrodu, będący mieszanka wielowymiarowych zapachów i tętniącego niefizycznego życia. Siadam a raczej siadamy rozdwojeni na ławce pod jabłonka. Następuje natychmiastowe połączenie z wyższa częścią. Chcąc poćwiczyć , porzucone od lat wyprawy w astralu wpadłem znowu po uszy w warstwę mentalna, pędząc aż do wnętrza ciszy.Gdy zamarłem w całkowitym bezruchu , mogąc jednocześnie (o dziwo)postrzegać ciałem fizycznym zamarły pejzaż ,-ON się do mnie odezwał. Czytaj dalej

OOBE

OOBE POD STARĄ ŚLIWKĄ
Pięknego wieczoru usiadłem w ogródku, na kamieniu pod stara śliwką. Kilkakrotnie informowała mnie ona już o obciążonych owocami gałęziach.Ignorując wewnętrzne ostrzeżenie ,następnego ranka ,sprzątałem w ogrodzie oderwane gałęzie od chorego ze starości pnia drzewa.
Tym razem było inaczej. Siadając przy niej ,pozdrowiłem ja delikatnym, astralnym dotknięciem.Prawie natychmiast zagłębiłem się w ulubiona czerń przed oczami. Czytaj dalej

Oobe z dziecinstwa.

Porządkuje teksty oo oobe i spisuje w jednym ciągu. Znalazłem parę starych opisów ,zagubionych na blogu.

ZEMSTA LASU .
Jako dziecko ,uwielbiałem tłuc patykami obsychające gałęzie z drzew.Torowałem sobie miedzy nim drogę, ciesząc się powstającym przejściem.W którymś momencie coś wlazło mi do głowy i spytało karcąco Czytaj dalej

EKSPERYMENT -kontakty nadzmyslowe

Kończę na dniach dosyć niezwykły i śmiercionośny eksperyment , który przeprowadzam już parę miesięcy. Pragnąłem przy jego pomocy wyjaśnić tajemnice ustawień Hellingerowskichi i przyczyny nerwic. Na własnej skórze odczułem ustawiania ,prowokując sporo niezręcznych sytuacji. Wnioski juz spisuje ,-małe podsumowanie o obronie systemu przekonań.Tematem eksperymentu było łączenie się nadzmysłowe ludzi i nieświadome wymierzanie przez nich sprawiedliwości,- konflikty w naszej codzienności i ich następstwa.Przy wyciszeniu wewnętrznym,( rodzaj sklejenia) starałem się postrzec wpływy z zewnatrz na moja psychikę i pojawiające się myśli w umyśle.Moim zmieniającym się nastrojom emocjonalnym, towarzyszyli zawsze mi śpiący goście w swych śpiących ciałach z niefizycznych planów. Temat jest delikatny, gdyż łatwo jest być przy tym posadzony o wariactwa.
.Zaproszonymi ( oczywiscie bez ich zgody ) uczestnikami eksperymentu byli Darek.Sylwerka,Mischa.Twistoid ,Krzychu ,( chyba Agamil) ,Pomarancza i Leon.
Wspierającymi nieświadomie w tym eksperymencie byli: Conticha ,Anula, Draqu, Kronopio i Wolfgang oraz parę przechodniow.

13 LAT SZALENSTWA zaowocowało doświadczeniem

Ciałkami zajmuje się już 13 lat. Niestrudzenie wraz z niefizycznymi przyjaciółmi sprawdzałem krok po kroku niefizyczne dymensje.Towarzyszyli mi za dnia jak i w nocy. Dziękuje wam niefizyczni przyjaciele. Została mi jeszcze ostania dymensja ,który znam juz co prawda od lat ale nie analizowałem jej zafascynowany niefizycznym światem.
Czas na zmiany w moim życiu. Czas na prace w realu i podrożę po świecie .Pragnę zobaczyć świat jak niemowlak i zapoznać się z nim od nowa , zapominając to co dowiedziałem się o moich niefizycznych częściach.
Ruszam w dalekie fizyczne wyprawy po świecie jako karierowicz , podróżnik, tata i sąsiad. Będę grał w piłkę , objadał się pomarańczami i oglądał gwiazdy popijając piwko. Będę spotykał ciekawych ludzi i na czas robił podatki.
-życzcie mi szczęścia. Czytaj dalej

KORZYŚCI Z ROZBUDZENIA NADZMYSŁOWEGO POSTRZGANIA

Co rusz przypominam sobie z uśmiechem na twarzy nasze eksperymenty ciągnięcia astralnego na zlocie , wspominając miny niedowierzających uczestników.
Tak samo bylem zdziwiony rok temu gdy uczestniczyłem w ustawieniach hellingerowskich. Moje ciało dało się wtedy kierować jakimś wewnętrznym nakazem ,wykonując harmonijne ruchy ,przypominające kołysanie się statku na dużych falach. Zetknąłem się wtedy z komunikacja śpiących ciał w grupie. Często fazując się w ciało astralne , ruszałem się w nim, pozostając nadal w ciele fizycznym. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie, dostarczające przeogromną skale doznań. Częściowo wyłączając zdolności analityczne ,korzystałem świadomie z darów podświadomości . Przedziwny stan uśpienia , z towarzyszącym zaburzeniem codziennej, pełnej świadomości.Emocje stawały się byś podstawowym doznaniem a chaotyczne , nieskoordynowane wnioski stawały się podstawa w konstruowaniu myśli.
Każda czynność wykonywana w umyśle była nasączona silnym ładunkiem emocjonalnym.Dawało to mi poczucie pływania w emocjonalnej przestrzeni , stanu w którym wszelkie wyobrażanie sobie jakiejś czynności, towarzyszyło natychmiastowe przezywanie je w płaszczyźnie niefizycznej. Czytaj dalej

II. RELACJE ZE ZLOTU – eksperymenty w Muchowie

Relacja Wolfganga.
„Odczułem wyraźne ciągniecie za stopę i natarczywe ruchy astralne w okolicy brzucha“
Resztę doznań potraktował Wolfgang jako zakłócenia postrzegania. Pomimo tego iż kolana spadły mu na podłogę to nie zorientował się ,ze za tym gwałtownym ruchem fizycznym kryla się moja ingerencja. Nie postrzegł również mojego wniknięcia w jego twarz.
Gdy mu o tym powiedziałem , odparł. Ach tak ,teraz sobie przypominam,- to się odczuwało jak otulenie bandażem, jak by jakaś niewidzialna, bezosobowa wata pokryła mi buzie.
Gdy Wolfgang ciągnął mnie za tył głowy obiema rękoma to udało mi się również uchwycić ten moment. Czytaj dalej