Miesięczne archiwum: Grudzień 2007

Pamiec stanu

———————————-
Jesli straszyć opętanego buddystę woda święcona to diablisko się nie przestraszy – Tak jak by diablisko bało się tego samego co opętany. W transie często mam chropowaty głoś.Ten co porusza się w podświadomości zna opętanie z własnych obserwacji.Zapisane przesady w dzieciństwie staja się równoważne z naukami wyniesionymi ze studiów – gdy ciało mentalne zostaje odłączone .część analityczny wyłączona.
Nie bez powodów niby diabły ryczą i mówią głupoty a złe duchy posługują się wiedza opętanego.
A wiec przesuwając świadomość poprzez ciała niefizyczne – mamy możliwość wyłączać pewne zalety naszego umysłu.Obejdzie się bez demonów by być wariatem. Przy spieprzeniu pryzmatu energetycznego ,neutralne na codzien sady, wywołać mogą straszne zaangażowanie emocjonalne.to -te teatralne gesty opętanego.
Opętanie to być czasowo głupkiem.
Egzorcyzmy są często wdarciem się mentalnym ratownika. Te niby niepozorne ratujące praktyki, mogą przywrócić równowagę rozerwanemu wewnętrznie człowiekowi.
Dobry egzorcysta musi wpływać na wariata na przeróżny sposób.Znam jednego. Jest wspaniałym człowiekiem.
Rozpisuje się tak chętnie na temat ,bo często mam do czynienia z zagubionymi cząstkami osobowymi zmarłych.Wpuszczam je do siebie,obserwując zmiany w moim zachowaniu.
Pewnie jestem szaleńcem!!! -ale wiadomo cialkofrenik nr. 1 W artykułach poruszono temat pamięci określonego stanu. Prześledźcie watek.
jeje
—————————
–Pamięc o konkretnym wydarzeniu przechowywana jest w tym obszarze świadomości, w ktorym wydarzenie to miało miejsce.

W jakim obszarze swiadomosci ma jakies wydarzenie miejsce?

By przypomniec sobie sen powinno sie wrocic do miejsca snienia,czy miejsc w swiadomosci gdzie sie snilo.Kto przechowuje i w czym ? – jakos nie moge zrozumiec. . . Hm. a jesli sie nie wie co sie snilo i nie wie ,ze wogole sie cos snilo to jak wrocic w to miejsce.
A jak sie doleci w inne miejsce to pewnie przypomni sie cos innego . A jesli dostanie sie w miejsce gdzie sie sen zaczyna . To co wtedy sie przypomni ?
A jakie sa to obszary swiadomosci w ktorych to cos wydarza.
Cos nie tak z tym powiedzonkiem.
————————————————————————–
Siedzac z Moenem przy kawie wpadłem w pol trans. Zwiększyłem świadomość w ciele astralnym kosztem ciała mentalnego. To zn. wpadłem w ciemność i rozmawiałem z nim chropawym(diabolicznym ,opętanym) głosem.Część analityczny przysnęła ale za to rozmawiałem z nim dając sie prowadzić czemuś z poza.Rozmawialiśmy o ciałkach i ich funkcji.Opowiadałem o przyszłości,podsuwając siedzącym przy stole rożne innowacje dotyczące warsztatów.
W jakimś momencie wcięło mnie na całego i nie pamiętałem czegokolwiek. Usłyszałem wtedy po raz pierwszy od Brusa to zdanie o pamięci danego stanu.
Aktywując ponownie ciało mentalne ,odzyskałem zdolność do samodzielnego myślenia rezygnując ze wsparcia jakiejś części siebie która na ten czas mi towarzyszyła.
Pamięć mi natychmiast powróciła. Przesuwając świadomość wielokrotnie poprzez ciała niefizyczne ,postrzegam zmianę jakościowa pamięci a nawet w pewnych wypadkach jej całkowity brak.
Rozczłonowałem ja na parę rożnych procesy.Zapisane jest zawsze i to w rożnych miejscach a odczytajacy info niekoniecznie ma w nie pełny wgląd.Czasami przypominana rzecz jest wytwarzana całkiem na nowo. Wtedy nie powinno sie mówić o pamięci tylko o kreacji.

Domyślacie się ze to wszystko odbywa się w sosie ciałek fizycznoniefizycznych. .
Temat jest wspaniały i zajmuje mi wiele czasu i końca jakoś nie widzę.

——————————————-

Często widziałem w ludziach
jakieś nieokreślone bliżej paskudztwo.Niektórzy wyglądali jak pumeks lub jakieś spurchlenia.Bulwy na ciele nadawały im obrzydliwego wyglądu. Swojego czasu myślałem ze ci trafieni ta właściwością ludzie są tacy cały czas. Odwracałem od nich oczy myśląc ze są paskudni.
Dostrzegałem zmiany w ciele astralnym.- Ich formie. Chcąc zrozumieć co to jest, starałem się po jakimś czasie w to coś wniknąć umysłem. Koncentrowałem się na tej niby brzydocie,chcąc zrozumieć jej naturę czy odczytać zawarte w niej informacje.
Teraz wiem ze to cos tkwi w nas ,przyklejone do ciała niefizycznego.
Nie tylko, ze psuje humor to i może aktywować się w określonych okolicznościach.Brus jedne z tych tworów astralnych nazywa czernidło a cześć z nas larwami astralnymi lub nasza karma. Deformacje ciała mentalnego, zawierające w swej strukturze informacje o naszym stanie rozwoju.

Prezent na swieta-cwiczenie

By wyćwiczyć postrzeganie odwiedzających nas gości w umyśle ,proponuje nowy eksperyment. Trochę już pisał Mischa o tym. Sprawdzało się super u paru osób. Umawiamy się z paroma przyjaciółmi by nas odwiedzili w wyobraźni. Przypominali oni sobie nas lub prowadzili z nami dialog
Gdy ich wyczujemy ,lub rozpoznamy myśli sprowokowane nie wiadomo czym ,dajemy tej osobie sygnał telefonem.

Do tych celów warto sprezentować sobie na święta nowa komórkę .

Jak ważne jest doświadczenie nie ma co się rozpisywać.Cwiczy postrzegania delikatnych procesów w umyśle
i daje podstawy do nawigacji nowej generacji.

Haha wczoraj wpadajac na czat pomyslalem sobie o Twistoidzie ze pewnie jest na czacie i go zlapie . I wiecie co napisal . UUU tak myslalem ,ze zaraz przyjdzie Zbychu.
Czytajac odpowiedz Pomaranczy na temat gwaltu przywolalem ja. Ta jak kula goraca wpadla do mnie natychmiast ,smiejac sie wesolo.

Czym sa wiec potwierdzenia.Przypadkowo dobrze.metodycznie przeprowadzonym eksperymentem ,czy jakas rozbudzona umiejetnoscia postrzegania czegos posrod slepcow., A moze ukierunkowanym postrzeganiem. Jaka role odgrywa w tym sceptycyzm.
Gdy Noble zlapalem na wsplnym polaczeniu ,powiedzial.EEEE Zbych nic nie bylo .Wlasnie slalem Setowi sms .jak to wpadlem na pewne rozwiazanie mojego problemu.
A to psia mac, ze myslelismy wspolnie o tym problemie pare minut to nie postrzegl. Dlaczego Noble nie rozpoznaje delikatnych zmian w umysle?.Co go blokuje? Czym sa te niepostrzegalne dla wielu mysli z poza .Czy sami je prowokujemy ,czy pojawiaja sie bo jest gdzies ich nadawca?.
Gdy sie tego nie rozpoznaje to karzdy AP czy MTJ ,bedzie niepostrzezony.Hm chyba ze przyjmie postac pajaca i bedzie odgrywal dla nas teatrzyk . ( wersja dla slepcow)

EKSPERYMENT Z NOBLEM

Przez parę dni eksperymentuje z Noble. Ciekawe rzeczy się nam przytrafiły. Noble spytał,- Zbyszku a nie robiło ci się coś ostatnio.? Nie dzisiaj nie ,… ale czekaj wczoraj coś, gdy się położyłem spać o 22, to za jakiś czas doskoczyło coś do mnie ,niosąc straszny niepokój i chęć biegania. Pojawiła mi się myśl by pooglądać telewizor. Zona spala smacznie wiec zostałem w lozku..Następnego dnia postrzegłem na schodach dziwny cień .Cos małego czarnego.
Noble – relacja
O 23 godz.zacząłem cię szarpać. Wyobraziłem sobie ciebie, ze oglądasz telewizor siedząc na kanapce. Znalazłem kota na schodach i rzuciłem w ciebie. Z zawrotna szybkością go odepchnąłeś i siedziałeś dalej zapatrzony.Bylo to tak śmieszne, ze śmiałem się wniebogłosy.

JA-Dzisiejsza noc.
Dokładnie o 4 obudziło mnie coś gwałtownie. Ten sam niepokój co wczoraj… Dałem Noble sygnał komórka. Wpadłem w kolorowa mentalke( jestem w astralu świadomy) znajdując się 100 metrów obok.. galerii. Galeria ma potężne okna. Oglądałem stare mury pobliskich zabudowań ..Przywołuje pod murem Noble. Pojawia się jako szarość. Trace kontakt z astralem , nadal odczuwając jego obecność w pobliżu. Cos się dzieje .chyba nieme przywitanie – Zamieram w bezruchu.

Noble
O 3 pobudka rozbudzanie -3:40 do 3:50 szarpałem Zbyszka.O 4 godz bylem już w transie będąc o krok od wyjścia w poza. Żadne myśli mi nie towarzyszyły. Sygnał od kogoś komórka bez numeru identyfikującego. ( moja komórka zawsze go pokazuje)
Za jakiś czas wyjście w oobe. Staje przed szyba i spotykam cień chyba MTJ.Cos staje za plecami i wypycha mnie w zawrotny lot w przestrzeni.-

Kiedyś indziej przy naszych wspólnych eksperymentach, Noble jeczal na ból lewej nerki przy wychodzeniu w oobe.Dziwnym trafem ja nie mam lewej nerki.

Raz mając go zalinkowanego bardzo mocno wysłałem mu sms- Właśnie w tym momencie pisał do seta sms ,tłumacząc ze rozwiązał pewien problem Ostatnie parę minut przypominał sobie treść naszej rozmowy,przeprowadzonej wcześniej na skaypie.

Rozbudzanie ludzi w komie.

Raz AP-ciak albo MTJ-Ciak zademonstrował mi jak można przepisywać ludziom -przekonania.Zepchnął mnie w dol i sam wylazł moim ciałem astralnym i właz w kogoś,niosąc moje wyobrażenie o zdrowej mojej części ciała i wkleił je w chorego. Posiedział tam w nim trochę kręcąc się .Będąc świadomością , duchem w ciele fizycznym – śledziłem jego poczynania z moim astralniakiem.W jakimś czasie utożsamiłem się z chorym.Odczułem jego niedomogę. Wyraziłem zdziwienie zaprotestowałem-przywołując moje wyobrażenie ze zdrowego mojego ciała.-jak protest wewnętrzny Nie zgodziłem się z tym odczutym schorzeniem. Tak jak bym nie akceptował tego mechanicznego uszkodzenia-.i to było wszystko

Zastanawiam się jak powinniśmy się zachowywać w przypadku osób w komie.Ze względu na odległość spodziewać się można .ze cześć z nas doleci do nich mentalnie a cześć w ciele astral-mentalnym.W pakiecie eteryczna-astralno-mentalnym jest możliwe ,gdy się przebywa w pomieszczeni chorego.
Samo rozbudzanie śpiącego czyli wnikniecie naszym ciałem podróżującym w niego – nie musi to być postrzegalne na zewnatrz.On może nadal zachowywać się jak śpioch..Śpiącemu duchowi dostarczamy naszej energii -przyniesionej ze sobą.Działa to tak jak by było obojętne czyje ciało mentalne wprawia w ruch śpiącego. byle jakieś było pod ręką, dostarczając brakującej energii .Wnikając w ta śpiąca osobę ciałem astr-mentalnym wniesiemy w nią jakieś myśli z ładunkiem energii (zabarwiając je emocjonalnie).
Chyba będzie to ważne co przyniesiemy. Chec obudzenia się i powrotu do pełnej świadomość.
Jeśli fizyczniak jest nie uszkodzony powinno skutkować. Bedzie chyba to leprze niż okładanie kogoś kulkami energii czy jakimiś innym hipnagogami.Jeśli śpiąca osoba lata po astralu świadomie to trzeba ja przegadać i zmotywować do powrotu.
Jeśli jest rozerwana na kawałki i cześć ducha siedzi w ciele a cześć gania po astralu w wypartych ciałach niefizycznych.sprawka bedzie łatwiejsza.Nawiązujemy kontakt z ta osobowa częścią w poza i szukamy z nią na pól śpiąco przyczyny komy.Okładamy ja energia miłości .przytulając. Zwiększamy swoja świadomość pragnąc gorąco, by partner rozmowy zrobił to samo.
ot takie sobie rozważania.
Moze się komuś przydadza.

Wpis z forum oobe.pl

Ciekawy link o Franzu Bardonie
http://www.abardoncompanion.com/PDF-Links.html

—————————————————

Gdy zajmujemy się szukaniem wewnętrznej głębi w nas samych,często dochodzi do zmian w pryzmacie energetycznym człowieka.. ( telewizyjny faktor X) .
Doładowuje on chaotycznie ciała niefizyczne. Jest to przyczyn ,ze nasz duch-jaźń-obserwator (nie dzialacz)- rdzeń świadomości -,-zajęty jest zjawiskami które w normalnej egzystencji występuje sporadycznie.
O energetycznym podłożu emocji nie było zbyt dużo mowy na forum.Ta pseudonaukowa analogia emocje-energia jest tematem sporów od tysięcy lat.
Dlaczego na jakieś zdarzenie reagujemy pobłażliwie a innym razem wpadamy w furie.Co jest przyczyna tak intensywnego przeżycia.Co nadaje emocjom tego bolesnego ciężaru.
W oobe w astralu ,boty obrywają nam głowę lub siekają widłami co niektórych. Jeśli się nie wystrasza to mogą to znieść bezboleśnie. Dlaczego to nie boli.?
Jeśli stało by się to w warstwie eterycznej ,było by trochę gorzej. Cierpienie dało by się już we znaki.A jeśli ktoś zrobił by to w ciele fizycznym to darli by się w nieboglosy.
Dlaczego odczucie bólu jest zależne od ciała w jakim jesteśmy świadomi?.
Dlaczego ciała umożliwiają nam stopniowane odczucie czegokolwiek i kim jest ten co to czuje?

Wszelkie zaburzenia psychiczne są obwieszaniem się podstawowego zmysłu (świadomości-ducha.-3 oko ) w dymensjach swiata.
To gdzie ta uwaga człowieka-5 ciałko jest skierowana ,której dymensji się przyglądamy, zależy od decyzji ducha.
On dysponuje gdzie pryzmat ma lądować energie , . w które ciałko.
Ilość zgromadzonej energii ( nadaktywnosc jakiegoś ciałka)przyciąga uwagę ducha. On jest tam swoja uwaga, gdzie się coś najbardziej dzieje. Nad aktywna dymensja (cialko) określa jakość doznań. uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Znowu jest nie czytelne !!
.
W przypadku choroby mózgu pryzmat energetyczny dostaje kociokwiku..
Choremu znika świadomość lub wojuje z halunami w astralu.Odczuwa zmiany jakości świadomość.Wspaniale opisy znajdziemy w psychiatrii.
Jest jeden problem.
Czasami z energia nie ma zabawy!!!
To przed tym chcą nas uchronić księża, krytykując co nieznane.Nie śmiejmy się, bo oni mieli już nie jednego rozszarpującego się od środka na stole operacyjnym.

Wniosk hm. z tymi to jest roznie na forach.Tez podziwiam ich roznorodnosc. Napialem co prawda jakies podsumowanie ale bronilem sie od koncowej syntezy.Jedynie co bym jeszcze dodal to role 5 ciala w tym zyciowym kieracie. 5 cialo czlowieka – duch ,jazn ,samoswiadomosc- wystrzelona w przestrzen ,stajac sie swiadomym podmootem-moze pohulac po swiecie.Kto ta czesc rozpozna w sobie, nie bedzie trwonil czasu na podwazanie sesu tego hulania.
Przy odrobinie zabiegow spogladajac z perspektywy wyzszej jaznia ,postrzec mozna ze:

Wszelkie histeryzmy z czelusci piekielnych czy zamierzchlych epok lodowcowych sa warte funta klakow.

wklejka z forum oobe.pl

Dawno nie pisano tak fajnie o mentalnym wychodzeniu z ciała jak w tym poście. Dopisze coś na temat.Wracam kolejny raz do warsztatów Brusa, bo nie spotkałem nigdy tylu ludzi w jednym pomieszczeniu starających się wyjść z ciała.Na 25 osób- cześć widziała w kolorze a cześć widziała na szaro . Byli tacy co postrzegali przemiennie.Ci kolorowi cieszyli się ,ze widzieli wspaniale frędzelki w firankach ,bogate kształty w przestrzeni . Wywoływali tym podziw w reszcie-ślepej grupy. U mnie rozwinęła się wersja przemiennego postrzegania .Czasami kolorowo ,ale na ogol szaro, odajac wspaniale treść akcji. Tak jak bym był zajęty zrozumieniem co się w kolo mnie dzieje i nie zachwycał się estetyka obrazu. Pewna osoba niewidoma od urodzenia, postrzegała ruch na szaro. Widziała również rozgrywające się akcje,plany filmowe jak w realu , nie mając nigdy w życiu otwartych oczu.

Poprosiliśmy Brusa o wyjaśnienie. Dlaczego jeden ma tak a inny inaczej. Przecież siedzimy w tym samym pokoju i robimy te same ćwiczenia.Ups i tu zaskoczenie!!
Brus widzi na szaro albo w ogóle nie widzi a obe miał 4 razy. W większości wyjść ma na telepatycznych łączach,
szybkich i precyzyjnych w przekazie. Wymienia się myślą ze spotkanymi istotami ,wiedząc i czując co one chcą mu powiedzieć.

Przekonany jest ze świat ma dymensje .Akcja w nich rozgrywa się w tej samej warstwowej przestrzeni kosmicznej .Tz możemy zobaczyć kogoś w świecie fizycznym mając jednocześnie wgląd w pozostałe ciała ,tkwiące w tym ciele fizycznym.
Odczuwać siebie, czy patrzeć oczami w poza , znaczy dla wielu z nas osiągniecie jakiejś fazy. Dobra faza znaczy pełna świadomość i dobry obraz w poza. Niska faza(zła) to złe dostrojenie ,słaba klarowność swiadomosci w poza, z brakiem samodzielności w wyborze,Takie kulawienie jest pomocne dla poczatkowych okresow rozwoju oobe.Faza jest lub jej nie ma.Tak lub nie.
FAZOWANIE JST DO BANI:
Na tasiace pytan zadanych na forum nie dostanie sie zadawalajacej odpowiedzi..Dlaczego !!
Pytam jeszcze raz dlaczego jedni widza kolorowo a inni na szaro.

Chcemy przeciez pomagac ,leczyc chorych i budzic ludzi w komie. Dlaczego to oobe nastrecza nam tyle problemow w zrozumieniu jego natury.

Moja rada. Na szaro widzenie w mentalce jest leprze.Nie dajemy sie wodzic iluzji za nosa!!

Film o Brusie

Wklejam filmik nagrany w Warszawie. Rece mi się trzęsły przy kręceniu ale za to dobrze słychać co Bruce mówił.

ps. tutaj audio: haslo oobe.pl

W Warszawie było fajnie. Spotkałem parę interesujących osób, czekając na Brusa.Na sali wykładowej było wielu ludzi. W napięciu czekali na jego opowieści .Po wykładzie zadawano mu pytania. Nieśmiało formułowane ,pełne nadziei..Sporo było tam starszych ludzi,robiących notatki.Końcówka była super.jakiś jasnowidz dawał rady,przyciągając gapiów do siebie.Raz nawet zasnąłem i mnie wywaliło z ciała.Ciągnąłem panie w pierwszym rzędzie za płaszcze,myśląc ze cos postrzega.
Kiedyś w czasie wykładów pod Poznaniem ,zasnąłem w czasie Brusowej pogadanki,chrapiąc na cala sale. O dziwo bylem całkiem świadomy. Wylądowałem na jakiejś planecie obok grającej, wielkiej postaci w golfa.Postać ta przywaliła kijem w kuleczke świadomość. strzał był super. Świadomość ta poleciała w sina dal,roztrzaskując się na małe cząsteczki.”20 minut potem ,Brus opowiedział swoja przygodę.Byla podobna.Zaoszczędzono mu tylko kija golfowego.
Zobaczcie sami.

A tu znajdziecie moje nagranie z CATEM na temat cialek niefizycznych

http://www.oobe.pl/oobe_podcasty.html

Obe i odzyskiwanie zmarłych

Wybrane posty z FORUM OOBE .PL
——————————————— Obe i odzyskiwanie zmarłych

04.12.2007 – 13:25 Jeden jak i drugi ma halucynacje.Wszyscy maja halucynacje..zmiany zachodzą jednocześnie we wszystkich ciałach- wiec gdy rozpoznajemy np. przedmioty(obojętne jakie zjawisko psychiczne jest rozpatrywane ) by podjąć decyzje musi się coś dziać w mózgu jak i pozostałych ciałach. Wypadkowa tych dziań się we wszystkich ciałach, postrzegamy na monitorze, który jest naszym umysłem -.. Możemy przemieszcza sie selektywnie świadomością w rożnych przestrzeniach ,ciałach .Jesteśmy wtedy świadomością w fizyku, eteryku, astralu czy mentalu a nawet czysta postacią duchowa – stan buddyczny.-obserwator -samoświadomość. Pojawimy się tam gdzie chcemy.Przy każdym z tych stanów czy bycie w rożnych dymensjach ,czy ciałach(to samo) towarzyszy nam inne postrzeganie fragmentu tego samego wnętrza.. Mamy inne filtry przed oczami.Pytanie-przez który filtr widzi się mniej halucynacyjnie nie rożni się wiec od tego pytania-który samochód jest bardziej samochodowy?
By potwierdzić sobie istnienie dymensji ,istnienie ciał niefizycznych i postrzec w miarę rozsądnie co się w tych dymensjach dzieje ,czy jakie tam są miejsca ,należy pozbyć sie jakichkolwiek przekonań .Podjąć analize samodzielnie jeszcze raz.
Większość w AP już się w tym połapał.Znaleźliśmy uspokajające potwierdzenia.Nie pytamy już kto m a halucynacje.
Interesuje nas współdziałanie wszystkich dymensji i szukamy odpowiedzi na trudniejsze pytania.

Pomaganie sobie nawzajem przy pomocy śpiących ciał i rozwiązywanie duchowych problemów- jest już dosyć popularne na świecie .W AP udaje się nam krok po kroku rozszyfrowywać ten fenomen.Budujemy układ kostny w chwiejnej konstrukcji ezoteryki.
Mamy super postępy!!! Czytaj dalej