<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: CZYM JEST SEN?   &#8211;  CZY JEST MOŻLIWE SPOTKANIE ZNAJOMYCH W CZASIE NOCNYCH MARZEN SENNYCH?</title>
	<atom:link href="http://cialka.net/czym-jest-sen_211.html/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cialka.net/czym-jest-sen_211.html</link>
	<description>Blog Zbyszka i Wolfganga - cialka@gmx.de</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 11:49:51 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Herbinka</title>
		<link>http://cialka.net/czym-jest-sen_211.html/comment-page-1#comment-82</link>
		<dc:creator>Herbinka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Oct 2008 16:10:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/czym-jest-sen_211.html#comment-82</guid>
		<description>No tak, byliśmy wczoraj umówieni na skypa, Zbyszka nie było wiec porozmawiałam z bratem. Potem sobie poszperałam w internecie, w info na temat Ufo, znalazłam trochę ciekawostek, którymi chciałam się ze Zbyszkiem podzielić. Kiedy miałam wyłączać kompa to okazało się, ze dostałam e-maila od znajomej, której znajoma zajmująca się szamanizmem ma organizować jakiś kurs. Nie przeczytałam nawet dokładnie o co w tym kursie chodzi, wiem, ze ta szamanka ma coś wspólnego z Izis i z Czarna Madonna. 
Takie rzeczy mnie zupełnie nie interesują wiec odpisałam, ze dziękuje za info ale nie jestem zainteresowana. Czułam , ze chyba zawiodę w ten sposób moja znajoma, bo  miałam posłać te info o kursie dalej, a tego nie robię- ja dziele się info, co do których jestem przekonana, jeśli mi coś nie odpowiada to tez nie podaje dalej, nie biorę wtedy udziału w rozsyłaniu wiadomości.
 Pomyślałam sobie, ze ciekawe , czy jakby się wyszło z ciała i kogoś odwiedziło to czy ten ktoś by poznał osobę jezeli ta byłaby jakoś przebrana. można by sobie wyobrazić, ze jest się kimś innym , albo np. byłabym czarna madonna i odwiedziłabym np. Zbyszka , ciekawe czy by mnie poznał gdybym miała zupełnie czarna twarz jak Czarna Madonna. 
Przez chwilkę skupiłam się na tej myśli ale tak raczej się zamyślając niż cokolwiek planując. W końcu nie uważam się za dobra w te klocki, raz mi się udało wyjść tak, ze mnie mój chłopak zobaczył a poza tym nie skupiałam się specjalnie na takich rzeczach (pomijając to, co stało się na koncercie Keruny) nie mam większych doświadczeń. Zbyszek mówił, ze jak się zamyślamy i mamy na myśli kogoś to tego kogoś odwiedzamy ale na razie za mało mam z tym doświadczenia i myślałam, ze trzeba się jakoś skupiać. 
Potem stwierdziłam, ze cholernie późno się zrobiło , wyłączyłam kompa i napisałam do Zbyszka sms- a , ze nie było go na skypie i pozdrowko. I to było na tyle. Dzis dowiaduje się, ze byłam wczoraj u niego z buzia czarna jak Czarna Madonna, a jednak mnie poznał! Ha, ha, ha...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No tak, byliśmy wczoraj umówieni na skypa, Zbyszka nie było wiec porozmawiałam z bratem. Potem sobie poszperałam w internecie, w info na temat Ufo, znalazłam trochę ciekawostek, którymi chciałam się ze Zbyszkiem podzielić. Kiedy miałam wyłączać kompa to okazało się, ze dostałam e-maila od znajomej, której znajoma zajmująca się szamanizmem ma organizować jakiś kurs. Nie przeczytałam nawet dokładnie o co w tym kursie chodzi, wiem, ze ta szamanka ma coś wspólnego z Izis i z Czarna Madonna.<br />
Takie rzeczy mnie zupełnie nie interesują wiec odpisałam, ze dziękuje za info ale nie jestem zainteresowana. Czułam , ze chyba zawiodę w ten sposób moja znajoma, bo  miałam posłać te info o kursie dalej, a tego nie robię- ja dziele się info, co do których jestem przekonana, jeśli mi coś nie odpowiada to tez nie podaje dalej, nie biorę wtedy udziału w rozsyłaniu wiadomości.<br />
 Pomyślałam sobie, ze ciekawe , czy jakby się wyszło z ciała i kogoś odwiedziło to czy ten ktoś by poznał osobę jezeli ta byłaby jakoś przebrana. można by sobie wyobrazić, ze jest się kimś innym , albo np. byłabym czarna madonna i odwiedziłabym np. Zbyszka , ciekawe czy by mnie poznał gdybym miała zupełnie czarna twarz jak Czarna Madonna.<br />
Przez chwilkę skupiłam się na tej myśli ale tak raczej się zamyślając niż cokolwiek planując. W końcu nie uważam się za dobra w te klocki, raz mi się udało wyjść tak, ze mnie mój chłopak zobaczył a poza tym nie skupiałam się specjalnie na takich rzeczach (pomijając to, co stało się na koncercie Keruny) nie mam większych doświadczeń. Zbyszek mówił, ze jak się zamyślamy i mamy na myśli kogoś to tego kogoś odwiedzamy ale na razie za mało mam z tym doświadczenia i myślałam, ze trzeba się jakoś skupiać.<br />
Potem stwierdziłam, ze cholernie późno się zrobiło , wyłączyłam kompa i napisałam do Zbyszka sms- a , ze nie było go na skypie i pozdrowko. I to było na tyle. Dzis dowiaduje się, ze byłam wczoraj u niego z buzia czarna jak Czarna Madonna, a jednak mnie poznał! Ha, ha, ha&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Conchita</title>
		<link>http://cialka.net/czym-jest-sen_211.html/comment-page-1#comment-81</link>
		<dc:creator>Conchita</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 31 Oct 2008 12:45:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cialka.net/czym-jest-sen_211.html#comment-81</guid>
		<description>Co za poranek... Śnię sobie jak zwykle swoje spokojne nieco niemrawe sny a tu nagle znienacka leci z nieba meteoryt o wali w ziemię niedaleko mnie...! Dzizas! Co to było? No dobrze - odsapnęłam trochę, spadł w bezpiecznej odległości... Ale co to? Leci następny. Tym razem prosto we mnie. Nakryłam się kocem przed tym widokiem. Zaraz poczułam uderzenie - wywaliło mnie w powietrze - czuję, że nia mam ciała - umarłam! (ach, ta świadomość senna). No ładnie. W &quot;życiu po życiu&quot; spotkałam mamę, którą również zdmuchnął meteoryt i razem poleciałyśmy do ojca. Martwił się nie mogąc nas dostrzec. Potem coś zaczęło się dziać z moim ciałem śniącym - zrobiło się srebrnawe i jakby mokre? - co stwierdziłam patrząc na siebie z zewnątrz z jakiejś jeszcze innej pozycji. Zaraz obudziłam się i pomyślałam, że znów Zbyszek coś wykombinował, bo tematem meteorytów nie zajmowałam się już od dawna...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co za poranek&#8230; Śnię sobie jak zwykle swoje spokojne nieco niemrawe sny a tu nagle znienacka leci z nieba meteoryt o wali w ziemię niedaleko mnie&#8230;! Dzizas! Co to było? No dobrze &#8211; odsapnęłam trochę, spadł w bezpiecznej odległości&#8230; Ale co to? Leci następny. Tym razem prosto we mnie. Nakryłam się kocem przed tym widokiem. Zaraz poczułam uderzenie &#8211; wywaliło mnie w powietrze &#8211; czuję, że nia mam ciała &#8211; umarłam! (ach, ta świadomość senna). No ładnie. W &#8222;życiu po życiu&#8221; spotkałam mamę, którą również zdmuchnął meteoryt i razem poleciałyśmy do ojca. Martwił się nie mogąc nas dostrzec. Potem coś zaczęło się dziać z moim ciałem śniącym &#8211; zrobiło się srebrnawe i jakby mokre? &#8211; co stwierdziłam patrząc na siebie z zewnątrz z jakiejś jeszcze innej pozycji. Zaraz obudziłam się i pomyślałam, że znów Zbyszek coś wykombinował, bo tematem meteorytów nie zajmowałam się już od dawna&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

